<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Tag: klimatyczne bzdury - Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</title>
	<atom:link href="https://naukaoklimacie.pl/tag/klimatyczne-bzdury/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naukaoklimacie.pl/tag/klimatyczne-bzdury</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Mar 2026 10:59:51 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zakonserwowany Marks – komentujemy wywiad z profesorem</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zakonserwowany-marks-komentujemy-wywiad-z-profesorem</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zakonserwowany-marks-komentujemy-wywiad-z-profesorem#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Florek]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2026 08:09:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=49518</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy twierdzenia Leszka Marksa, które padły w "Otwartej konserwie" znajdują poparcie w faktach?</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zakonserwowany-marks-komentujemy-wywiad-z-profesorem">Zakonserwowany Marks – komentujemy wywiad z profesorem</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Nauka o klimacie ma już kilkanaście lat. W tym czasie wiele się zmieniło – określenie „nauka o klimacie” zaczęło być używane jako ogólny termin, a nie tylko nazwa naszej strony, koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze </strong><a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/globalne-ocieplenie-w-2025-roku"><strong>przebiła nie tylko 400 ppm ale i 420 ppm</strong></a><strong>, wystąpił </strong><a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/piec-powodow-dla-ktorych-zapamietamy-2024-subiektywne-podsumowanie"><strong>pierwszy rok z temperaturą średnią przekraczającą tę z czasów przedprzemysłowych o ponad 1,5°C</strong></a><strong>… Ale niektóre rzeczy pozostały bez zmian. Profesor Leszek Marks wciąż dostarcza nam tematów do coraz to nowych artykułów. Tym razem komentujemy rozmowę o globalnym ociepleniu, do której zaprosił geologa red. Krzysztof Ziemiec, prowadzący podcast „Otwarta konserwa”.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_montaz-1024x788.png" alt="Grafika dekoracyjna: profesor Leszek Marks i jego stwierdzenia o zmianie klimatu. " class="wp-image-49519" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_montaz-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_montaz-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_montaz-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_montaz-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_montaz-87x67.png 87w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 1. Profesor Marks i kilka motywów pojawiających się w wywiadzie w „Otwartej konserwie”.&nbsp;</figcaption></figure>



<p>Poglądy profesora Marksa na temat antropogenicznej zmiany klimatu nie są nam nieznane, wielokrotnie o nich na Nauce o klimacie pisaliśmy (np. <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/prof-marks-o-ociepleniu-klimatu-w-przegladzie-geologicznym-specjalisci-odpowiadaja">Summerhayes i in., 2025</a>), zdążyliśmy się też przyzwyczaić że profesor chętniej dzieli się&nbsp;nimi z mediami niż ze środowiskiem naukowym. <a href="https://www.youtube.com/watch?v=vVJH1DtzPaQ" rel="nofollow">Cała rozmowa red. Ziemca z profesorem Marksem</a> trwa godzinę i jest w niej poruszanych wiele tematów. Wydaje nam się jednak, że komentarza wymagają nie tylko same wypowiedzi prof. Marksa i stawiane przez niego tezy, ale również sam sposób, w jaki przeprowadzany jest wywiad, oraz rola, jaką odgrywa w nim redaktor Krzysztof Ziemiec.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-jak-wygladal-ten-wywiad"><strong>Jak wyglądał ten wywiad?</strong></h2>



<p>Już po publikacji nagrania, kiedy zaczęło być&nbsp;ono z różnych stron krytykowane, redaktor Ziemiec zamieścił w mediach społecznościowych <a href="https://x.com/OKonserwa/status/2020170428803613111" rel="nofollow">oświadczenie</a>, w którym &#8211; bardzo przewidywalnie &#8211; przedstawił się jako bezkompromisowy tropiciel prawdy, który nie boi się rozmawiać z każdym na każdy temat, kwestionować zdania ekspertów, zadawać trudnych pytań i podnosić wątpliwości. Wszystko z korzyścią dla widza, który po obejrzeniu takiego wywiadu ma sobie wyrobić własną opinię, bo redaktor Ziemiec własnej opinii mu przecież nie narzuca.</p>



<p>To szczytne cele i zasady, ale niestety nie widać, aby Krzysztof Ziemiec się do nich w swojej rozmowie z profesorem Marksem stosował. W trakcie wywiadu redaktor zadaje serię (dość naiwnych) pytań &#8211; uparcie powracając na przykład do tematu globalnego ochłodzenia, które rzekomo miałyby zwiastować mrozy w Polsce &#8211; po czym bezkrytycznie akceptuje to, co mówi mu zaproszony gość. Nie widać w wywiadzie momentu, w którym redaktor Ziemiec próbowałby kontestować tezy profesora Marksa, albo chociaż dowiedzieć&nbsp;się, jakie są naukowe podstawy jego bardzo kategorycznie wyrażanych opinii, i dlaczego opinie te są&nbsp;sprzeczne z opiniami tysięcy innych specjalistów zgadzających się w kwestii występowania globalnego ocieplenia, jego przyczyn, i związanego z nim ryzyka (patrz np. <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/97-naukowcow-uwaza-ze-za-globalne-ocieplenie-odpowiada-czlowiek-juz-nie">97% naukowców uważa, że&nbsp;za&nbsp;globalne ocieplenie odpowiada człowiek? Już nie!</a>). Specjalistów, dodajmy, którzy w odróżnieniu od prof. Marksa zajmowali się badaniem większości poruszanych w wywiadzie zagadnień, takich jak rola dwutlenku węgla w bilansie energetycznym planety, aerozole czy analizy zmian temperatury Ziemi na podstawie danych instrumentalnych.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://skepticalscience.com/nsh/"><img decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/grafiki-do-artykulow3-1024x788.png" alt="97 godzin konsensusu - grafika przedstawiająca grupę 97 przykładowych naukowców popierających konsensus naukowy w kwestii zmiany klimatu." class="wp-image-49520" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/grafiki-do-artykulow3-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/grafiki-do-artykulow3-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/grafiki-do-artykulow3-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/grafiki-do-artykulow3-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/grafiki-do-artykulow3-87x67.png 87w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 2: W ramach projektu “97 godzin konsensusu” 7 września 2014 serwis Skeptical Science rozpoczął publikowanie co godzinę wypowiedzi kolejnego naukowca lub naukowczyni popierającego naukowy konsensus dotyczący podstawowych kwestii związanych ze zmianą klimatu. <a href="https://skepticalscience.com/nsh/">Kliknij w obrazek</a>, aby przejść do strony projektu i poznać jego bohaterów. <a href="https://skepticalscience.com/graphics.php?c=9">Na stronie Skeptical Science</a>, z której zaczerpnęliśmy ich “grupowe zdjęcie” znajdziesz też osobne grafiki z wypowiedziami poszczególnych postaci.&nbsp;</figcaption></figure>



<p>Widać&nbsp;to zwłaszcza pod koniec wywiadu, gdy redaktor Ziemiec przywołuje opinię nieżyjącego od 15 lat fizyka Harolda Lewisa (fizyka, dodajmy, który z badaniami klimatu nie miał nic wspólnego), według którego globalne ocieplenie to największe naukowe oszustwo, z jakim miał do czynienia. Pyta gościa, czy zgadza się z opinią Lewisa (odpowiedź jest twierdząca) i kto w takim razie doprowadził do tego, że „cały świat mówi dziś tym samym językiem”. Nie zadaje jednak profesorowi Marksowi (albo przynajmniej sobie, jeszcze przed przeprowadzeniem wywiadu) pytania odwrotnego: załóżmy na moment, że to tysiące specjalistów, którzy spędzili życie na badaniu różnych aspektów systemu klimatycznego, mają rację. Że rację miał Komitet Noblowski, który w 2021 roku przyznał nagrodę Nobla z fizyki za niektóre z tych badań („za modelowanie fizyczne klimatu Ziemi, badanie zmienności klimatycznej, i wiarygodne prognozy globalnego ocieplenia” dla Syukuro Manabego i Klausa Hasselmanna)? Że rację mają autorzy podręczników akademickich z których uczy się od pół wieku o globalnym ociepleniu na najlepszych uczelniach świata. Jak można byłoby wytłumaczyć&nbsp;w takiej sytuacji poglądy jednego czy drugiego emerytowanego fizyka albo geologa, jak Harold Lewis albo Leszek Marks? Czy nie jest bardziej prawdopodobne, że to ich opinie są oparte głównie o przesłanki pozamerytoryczne, ideologiczne i niemające wiele wspólnego z nauką? Takiej dociekliwości u redaktora Ziemca jednak nie widać. Do tego wątku wrócimy jeszcze później, na razie zajmijmy się tezami, które w wywiadzie padły.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Pogoda zimą 2026 i w poprzednich latach</strong></h2>



<p>Redaktor Ziemiec zaczyna od zimowej pogody, którą przedstawia się jako coś wyjątkowego i motywującego do zadawania pytań, czy globalne ocieplenie się przypadkiem nie skończyło.</p>



<p>Mniejsza już o to, że aby było bardziej dramatycznie, podaje temperatury mierzone przy gruncie, które zazwyczaj są bardziej ekstremalne niż te mierzone zgodnie ze standardem 2 m nad powierzchnią Ziemi. Obaj panowie długo wymieniają&nbsp;się&nbsp;anegdotkami i wspomnieniami z dzieciństwa, natomiast to, czego w tych porównaniach z zimami z przeszłości brakuje, to bardziej systematyczne i obiektywne fakty, na przykład wyniki pomiarów temperatury. Bo gdyby faktycznie było tak, że “najstarsi górale nie pamiętają&nbsp;takiej zimy”, jak utrzymuje redaktor Ziemiec, to prawdopodobnie należałoby spytać górali młodszych, bez takich problemów z pamięcią. Albo, nawet lepiej, można sprawdzić wyniki pomiarów temperatury przeprowadzanych w Polsce przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.Okazałoby się wtedy, że choć faktycznie ostatni styczeń był sporo zimniejszy niż obecna norma klimatyczna &#8211; to znaczy średnia z lat 1991-2020 &#8211; wciąż był to miesiąc cieplejszy, jeśli chodzi o średnią obszarową dla całej Polski, od stycznia 2010 roku (patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jak-zimny-byl-styczen-2026-roku">Jak zimny był styczeń 2026 roku?</a>). A jeśli mówimy o góralach, to powinni oni pamiętać styczeń 2019 albo 2017 roku, które były zimniejsze w południowej części kraju od stycznia 2026. Nawet najzimniejszy dzień tegorocznej zimy, 2 lutego, nie był wcale mroźniejszy od epizodów mrozów z nieodległej przeszłości (na przykład 2 lutego 2012 roku).</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63a2c0&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63a2c0" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img decoding="async" width="1024" height="525" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/C3S_Bulletin_temp_202601_Fig4a_map_temperature_anomalies_January_global_europe.png-1024x525.jpg" alt="Mapa: anomalie temperatury w styczniu 2026 na świecie i w Europie." class="wp-image-49437" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/C3S_Bulletin_temp_202601_Fig4a_map_temperature_anomalies_January_global_europe.png-1024x525.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/C3S_Bulletin_temp_202601_Fig4a_map_temperature_anomalies_January_global_europe.png-300x154.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/C3S_Bulletin_temp_202601_Fig4a_map_temperature_anomalies_January_global_europe.png.jpg 1280w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 3: Mapy przedstawiające odchylenia średniej temperatury miesięcznej stycznia 2026 w reanalizie ERA5, od średniej z lat 1991-2020 (aktualna norma klimatyczna). Źródło: <a href="https://climate.copernicus.eu/surface-air-temperature-january-2026">Copernicus Climate Change Service</a>, ECMWF.</figcaption></figure>



<p>Wbrew temu, co twierdzi chwilę później prof. Marks, wyjątkowe mrozy nie występują&nbsp;też na całej półkuli północnej. W ostatnich tygodniach na wielu jej obszarach było znacznie cieplej niż normalnie; na przykład w Afryce Północnej, Chinach, na Półwyspie Arabskim, większości Arktyki czy w zachodniej części Ameryki Północnej. Patrząc na całą planetę, styczeń był globalnie piątym najcieplejszym styczniem w historii pomiarów temperatury, po styczniu 2025, 2024, 2020 i 2016 (patrz <a href="https://climate.copernicus.eu/surface-air-temperature-january-2026">Copernicus Climate Change Service, 2026</a>). Nie ma więc absolutnie żadnych podstaw, by odwoływać globalne ocieplenie.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>To w końcu nie ma ocieplenia, czy jednak jest?</strong></h2>



<p>Chwilę później prof. Marks idzie jeszcze dalej i przekonuje, że “nie ma czegoś takiego jak globalne ocieplenie”, że to “wymysł propagandowy”, oraz że analizy temperatury globalnej są “obarczone bardzo dużym błędem”, a metodyka której używają klimatolodzy przy jej obliczaniu jest “znacznie zafałszowana”. Niestety, profesor nie podaje tu żadnych szczegółów, a redaktor Ziemiec o te szczegóły nie dopytuje. Gdybym traktował wypowiedź profesora Marksa z pełną powagą, poradziłbym mu, aby swoje zarzuty spisał i wysłał do specjalistycznego czasopisma naukowego, zamiast opowiadać o nich w konserwatywnych podcastach. Danych, które są rzekomo “znacznie zafałszowane”, używa przecież&nbsp;tysiące naukowców, więc wszyscy moglibyśmy skorzystać na ich merytorycznej krytyce.</p>



<p>Ale wiem, że sam profesor w swoje słowa nie wierzy. Dosłownie kilkanaście sekund później orientuje się przecież, że trochę się&nbsp;zagalopował, i poprawia się:&nbsp;że globalne ocieplenie <em>jednak istnieje</em>, a wątpliwości budzą <em>tylko</em> jego antropogeniczne przyczyny. I wcześniej, i później w wywiadzie profesor Marks mówi o ociepleniu klimatu które ma trwać od 200 lat. Nie ma zatem wątpliwości co do tego, że to ocieplenie się&nbsp;obserwuje.&nbsp;</p>



<p>Ba, w dalszej części wywiadu porównuje nawet obecne ocieplenie do ocieplenia średniowiecznego i twierdzi, że według niego “brakuje nam do tego drugiego jeszcze pół stopnia”. Oznacza to, że metodyka używana przez klimatologów &#8211; a także paleoklimatologów &#8211; jest wystarczająco, zdaniem profesora, dokładna, by umożliwić dokonywanie takich porównań. A przecież oszacowanie, jaka była średnia temperatura planety w średniowieczu jest znacznie, znacznie trudniejsze niż przeprowadzenie takich obliczeń dla czasów współczesnych, bo nie mamy danych pomiarowych z piastowskich satelitów, stacji meteorologicznych, boi oceanicznych i radiosond!</p>



<p>Ponownie wypada zauważyć że, dobry dziennikarz potrafiłby te sprzeczności wychwycić i przynajmniej spróbować podrążyć temat. Redaktor Ziemiec przechodzi jednak nad nimi do porządku dziennego i leci z kolejnymi pytaniami.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co właściwie pokazują “niezbite dowody geologiczne”?</strong></h2>



<p>Temat ocieplenia średniowiecznego posłużyć nam zresztą może do zilustrowania kolejnego problemu z tezami profesora Marksa. Mówi on, że mamy “niezbite dowody geologiczne” &#8211; a wie o tym, bo przecież jest geologiem &#8211; że w okresie średniowiecznym planeta była globalnie pół stopnia cieplejsza niż obecnie. W wywiadzie nie wyjaśnia niestety, jakie są to dowody. Na szczęście skądinąd wiemy, że w ubiegłym roku w “Przeglądzie Geologicznym” profesor Marks sformułował podobną tezę, i tam poparł ją źródłami (<a href="http://dx.doi.org/10.7306/2025.55" rel="nofollow">Marks, 2025</a>). Możemy więc do nich zajrzeć i sprawdzić, czy faktycznie potwierdzają to co napisał profesor Marks:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-bbe4cfba-d08a-4b02-a6ec-45a4dae57112">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-0804088264e4215a65ae44cd6bc7ee16" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<div class="wp-block-media-text is-stacked-on-mobile"><figure class="wp-block-media-text__media"><img loading="lazy" decoding="async" width="739" height="322" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_przeglad_geol_fragment.png" alt="Fragment tekstu z artykułu prof. Marksa." class="wp-image-49521 size-full" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_przeglad_geol_fragment.png 739w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/marks_przeglad_geol_fragment-300x131.png 300w" sizes="auto, (max-width: 739px) 100vw, 739px" /></figure><div class="wp-block-media-text__content">
<p class="has-small-font-size"><em>Rekonstrukcja Ljungqvista (2010) oraz konsorcjum PAGES 2k (2013) pokazały że Mała Epoka Lodowa była zimniejsza niż sugerował to Mann i in. (2008), a Średniowieczne Optimum Klimatyczne i niektóre okresy w pierwszym tysiącleciu naszej ery były czasem tak ciepłe jak obecnie.</em> [tłum. red.]</p>
</div></div>


</div>


<p>Nie ma tu już&nbsp;co prawda mowy o tym, że średniowiecze było cieplejsze o pół stopnia, a co gorsza, <strong>z obu cytowanych prac wynika coś odwrotnego niż twierdzi profesor Marks</strong>!</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-wnioski-z-rekonstrukcji-ljungqvista">Wnioski z rekonstrukcji Ljungqvista</h3>



<p>Nawet pomijając to, że pierwszy z artykułów <a href="https://doi.org/10.1111/j.1468-0459.2010.00399.x">(Ljungqvist, 2010</a>) rekonstruuje zmiany temperatury&nbsp;nie dla całej planety, tylko dla średnich i wysokich szerokości geograficznych półkuli północnej(tzn. na północ od trzydziestego równoleżnika), jego autor pisze już w samym streszczeniu, że</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>temperatura w ostatnich dwóch dekadach jest prawdopodobnie wyższa niż w jakimkolwiek okresie w ciągu ostatnich dwóch tysiącleci</p>
</blockquote>



<p>Jest mowa o temperaturach porównywalnych ze średnią&nbsp;1961-1990, a sama rekonstrukcja sięga tylko do końca XX wieku, a zatem kończy się ćwierć&nbsp;wieku temu. W rejonie objętym rekonstrukcją średnia temperatura wzrosła od tego czasu o ponad 1 stopień Celsjusza, do poziomu półtora stopnia ponad średnią 1961-1990.</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63ab95&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63ab95" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="478" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/rekonstrukcja_ljungqvist-1024x478.png" alt="Wykres: Rekonstrukcja anomalii temperatury według pracy Ljungqvist 2010 oraz współczesne pomiary dla okresu 1940-2025." class="wp-image-49528" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/rekonstrukcja_ljungqvist-1024x478.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/rekonstrukcja_ljungqvist-300x140.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/rekonstrukcja_ljungqvist.png 1500w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption"><br><em>Ilustracja 4: Rekonstrukcja anomalii temperatury w obszarze pomiędzy 30 a 90 równoleżnikiem północnym, względem średniej z okresu 1961-1990 (por. Rys. 3 w Ljungqvist 2010). Oprócz samej rekonstrukcji opartej o dane proxy pokazano też wyniki współczesnych pomiarów w okresie 1940-2025. Linia czerwona pokazuje dane z taką samą rozdzielczością czasową jak rekonstrukcja Ljungqvista. Źródło danych: Ljungqvist, F.C. 2009. N. Hemisphere Extra-Tropics 2,000yr Decadal Temperature Reconstruction. IGBP PAGES/World Data Center for Paleoclimatology, Data Contribution Series # 2010-089. NOAA/NCDC Paleoclimatology Program, Boulder CO, USA.</em></figcaption></figure>



<p>Czy jest to jednorazowa pomyłka prof. Marksa?&nbsp;</p>



<h3 class="wp-block-heading">Wnioski z rekonstrukcji PAGES 2k</h3>



<p>Drugą cytowaną pracą jest rekonstrukcja projektu Past Global Changes (<a href="https://doi.org/10.1038/ngeo1797">PAGES 2k Consortium, 2013</a>). Ponownie, już w streszczeniu artykułu czytamy, że</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Obecne ocieplenie odwróciło długoterminowy trend ochłodzenia; podczas ostatniego 30-lecia (1971-2000) ważona powierzchnią [lądów] średnia zrekonstruowanej temperatury była wyższa niż w jakimkolwiek innym okresie poprzednich niemal 1400 lat.</p>
</blockquote>



<p>Znów zatem widzimy, że nie tylko badanie cytowane przez profesora Marksa nie potwierdza jego tezy, ale stawia tezę&nbsp;przeciwną. Obecnie ta teza byłaby zresztą jeszcze bardziej kategoryczna, bo w ciągu ostatniego ćwierćwiecza Ziemia ociepliła się o pół stopnia Celsjusza. Kolejne publikacje tego samego projektu, używające zaktualizowanych rekonstrukcji temperatury z ostatnich 2000 lat, również potwierdzają wniosek że obecne ocieplenie przebiło poziom ocieplenia średniowiecznego (<a href="https://doi.org/10.1038/s41586-019-1401-2">Neukom i in., 2019</a>, <a href="https://doi.org/10.1038/s41561-019-0400-0">PAGES 2k Consortium, 2019</a>).</p>



<h3 class="wp-block-heading">Jak zatem wyjaśnić sprzeczności między źródłami a twierdzeniami profesora Marksa?</h3>



<p>Czy chodzi o to, że autorzy tych artykułów oszukują społeczeństwo i przekłamują wyniki własnych badań, a prawdę poznał jakimś sposobem profesor Marks, który w badaniach opisywanych w artykułach nie uczestniczył?</p>



<p>Podejrzewam, że odpowiedź jest znacznie prostsza, a rozwiązanie zagadki kryje się w następnym zdaniu wspomnianego artykułu profesora Marksa z “Przeglądu Geologicznego”, gdzie pojawia się&nbsp;odnośnik do raportu holenderskiej organizacji lobbystycznej <em>Clintel</em>. W raporcie tym widzimy dokładnie te same dwie prace które cytuje profesor Marks, i niemal dokładnie to same sformułowanie, że &#8222;niektóre okresy w pierwszym tysiącleciu naszej ery były czasem tak ciepłe jak obecnie&#8221; (“<em>MWP and parts of the first millennium CE were occasionally as warm as the present day</em>” u Marksa, “<em>parts of the first millennium were occasionally as warm as present-day</em>” w raporcie <em>Clintel</em>).</p>



<p>Zgaduję więc, że profesor Marks artykułów które cytuje nie czytał, i zna tylko ich nierzetelne omówienie z raportu <em>Clintel</em>. Czy tak mają wyglądać&nbsp;&#8222;niezbite dowody geologiczne&#8221;?</p>



<p>Podobną krytykę można byłoby przeprowadzić dla większości padających w wywiadzie profesora Marksa – o wietrzeniu skał, zmianach aktywności słonecznej, promieniowaniu kosmicznym &#8211; choć z uwagi na to, że nie zawierają one żadnych odniesień do pomiarów, wyliczeń, badań, trzeba byłoby w podobny sposób rekonstruować, co profesor miał na myśli. Nie będziemy tego więc tutaj robić. W jednym miejscu profesor mówi jednak rzecz w tak ewidentny sposób niepoprawną, że nie sposób to zignorować.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Rola gazów cieplarnianych w ociepleniu klimatu</h2>



<p>Zapytany o gazy cieplarniane, profesor Marks tłumaczy, dlatego jego zdaniem rola dwutlenku węgla w globalnym ociepleniu nie jest udowodniona, przy okazji rzucając jeszcze garść nieprawdziwych stwierdzeń:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-467bade4-d080-4228-aaec-bffa2695b735">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-0804088264e4215a65ae44cd6bc7ee16" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p>&#8222;To wszystko się opiera na tym, że za tak zwane globalne ocieplenie uważa się że odpowiada za to dwutlenek węgla, wyłącznie. I wszystkie prognozy temperatury są liczone na podstawie zawartości tego dwutlenku węgla w powietrzu. To nie jest takie proste, oczywiście dwutlenek węgla jest gazem cieplarnianym i jakiś wpływ na temperaturę ma, ale znowu, są takie poglądy że właściwie jeśli chodzi o zawartość tego dwutlenku węgla, to nie jest taki wzrost wprost  proporcjonalny: czyli że zwiększymy dwukrotnie zawartość dwutlenku węgla w atmosferze, to temperatura nam dwa razy wzrośnie w stosunku do tej podstawy wyjściowej. Gdyby tak były, to gazy cieplarniane, nie tylko dwutlenek węgla, ale i inne które występują, no ale dwutlenek węgla jest tym gazem cieplarnianym dominującym; one spowodowały, że temperatura na Ziemi jest wyższa o jakieś 33 do 35 stopni w stosunku do tego, gdyby tych gazów cieplarnianych w atmosferze nie było. I to było liczone dla tej zawartości dwutlenku węgla w atmosferze 280 ppm. Teraz mamy 420 z kawałkiem, czyli mamy o te 50% wzrost w stosunku do tamtego poprzedniego [poziomu]. No to temperatura powinna być teraz wyższa od tej podstawowej nie o 33 stopnie, tylko przynajmniej o te 50 stopni, jeśli byśmy to proprocjonalnie liczyli. Więc widać że tutaj coś z tą kalkulacją nie jest coś do końca dobre, bo nie zostało to w jakiś sposób wyjaśnione, i dlatego twierdzę że po prostu ten wpływ na temperaturę dwutlenku węgla nie został udowodniony.&#8221;</p>


</div>


<p>Profesor Marks miesza tu kilka rzeczy. Nie jest prawdą, że “uważa się”, iż za współczesne globalne ocieplenie odpowiada wyłącznie dwutlenek węgla. Widać to wyraźnie na jednym z najsłynniejszych wykresów publikowanych w raportach IPCC (patrz poniżej), pokazującym wielkość różnych wymuszeń radiacyjnych, zarówno tych antropogenicznych jak i naturalnych. Wymuszenia innych niż dwutlenek węgla gazów cieplarnianych, oraz antropogenicznych zmian zawartości ozonu (troposferycznego i stratosferycznego), w sumie odpowiadają wartością 80% wymuszenia dwutlenku węgla. Nie ma więc wątpliwości, że wkład dwutlenek węgla jest największy, ale inne czynniki nie są&nbsp;pomijane, zarówno jeśli chodzi o historyczną zmianę&nbsp;klimatu, jak i scenariusze dotyczące przyszłości.</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63b1b2&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63b1b2" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="545" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/IPCC_AR6_WGI_Figure_7_6_PL_wymuszenia_do2019-1024x545.png" alt="Wykres: wymuszenia radiacyjne oddziałujące na klimat, podsumowanie z Szóstego raportu IPCC." class="wp-image-49536" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/IPCC_AR6_WGI_Figure_7_6_PL_wymuszenia_do2019-1024x545.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/IPCC_AR6_WGI_Figure_7_6_PL_wymuszenia_do2019-300x160.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2026/02/IPCC_AR6_WGI_Figure_7_6_PL_wymuszenia_do2019-1536x818.png 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 5: Wykres wymuszeń radiacyjnych z szóstego raportu podsumowującego IPCC. <br>Źródło: <a href="https://doi.org/10.1017/9781009157896.009">Forster i in., 2021</a>.</figcaption></figure>



<p>Drugie nieporozumienie wynika z tego, że podane przez Marksa przez wartości ocieplenia związanego z efektem cieplarnianym dotyczą wszystkich gazów cieplarnianych łącznie, a nie tylko dwutlenku węgla. Klasyczna praca klimatologów z NASA na ten temat (<a href="https://doi.org/10.1029/2010JD014287">Schmidt i in., 2010</a>) roku szacuje wkład dwutlenku węgla w całkowity efekt cieplarniany na 19%. Nawet gdyby więc średnia temperatura planety zależała wprost proporcjonalnie od koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze, spodziewalibyśmy się&nbsp;znacznie mniejszej zmiany.</p>



<p>Ale zależy nie wprost proporcjonalnie, tylko od logarytmu koncentracji dwutlenku węgla (patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/efekt-cieplarniany-dla-sredniozaawansowanych">Efekt cieplarniany dla średniozaawansowanych (4): Gazy cieplarniane a&nbsp;transport energii</a>), co wiadomo od kilkudziesięciu lat. Aby się tego dowiedzieć, profesor Marks mógłby sięgnąć na przykład do <a href="https://archive.ipcc.ch/ipccreports/far/wg_I/ipcc_far_wg_I_chapter_02.pdf">pierwszego raportu IPCC z 1990 roku</a>, gdzie ta zależność jest zdefiniowana w rozdziale o wymuszeniu radiacyjnym (s. 52), albo znaleźć odpowiednie wzory w jeszcze starszej literaturze przedmiotu (np. <a href="https://doi.org/10.1029/GL008i010p01035">Lacis i in, 1981</a>). Nawet w staruteńkiej <a href="https://iopscience.iop.org/article/10.1086/121158">pracy Svante Arrheniusa z 1897 roku</a>, opisującej pierwsze oparte na pomiarach własności radiacyjnych dwutlenku węgla wyliczenia zmiany temperatury atmosfery spowodowanej zmianami poziomu dwutlenku węgla, widać, że geometrycznemu wzrostowi zawartości CO₂ odpowiada liniowy wzrost globalnej temperatury.</p>



<p>Jest to jeden z podstawowych faktów związanych z cieplarnianymi właściwościami dwutlenku węgla i jest dość&nbsp;zaskakujące, że prof. Marks wydaje się traktować go jako nowe, kontrowersyjne odkrycie, które obala naukowe założenia teorii antropogenicznej teorii globalnego ocieplenia.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Główny nurt i odszczepieńcy – kto jest kim?</strong></h3>



<p>Na koniec tego dość już długiego komentarza pozwolę&nbsp;sobie wrócić do rozmowy o motywacjach niemal wszystkich klimatologów, paleoklimatologów, a nawet większości geologów, którzy w zgodnej opinii prof. Marksa i redaktora Ziemca oszukują społeczeństwo w temacie przyczyn i skutków globalnego ocieplenia:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-9de40a00-6298-4dcb-9f37-e7d410360102">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-830cd43c1407ebb4dc877c8017f96159" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: TEN CYTAT MOŻE WPROWADZAĆ W BŁĄD</strong></p>



<p>Krzysztof Ziemiec [cytujący Harolda Lewisa]: “Oszustwo związane z globalnym ociepleniem napędzane jest miliardami dolarów, skorumpowało wielu naukowców. To największe i najbardziej udane pseudonaukowe oszustwo jakie widziałem w moim długim życiu.” Zgadza się pan z tymi słowami?</p>



<p>Leszek Marks: No tak, to jest można powiedzieć dobry biznes [&#8230;]</p>



<p>KZ: To zakładając że ten profesor mówiący o pseudonaukowym oszustwie ma rację, kto to wymyślił? Kto sprawił właściwie że tym samym językiem mówi dzisiaj cały świat?</p>



<p>LM: To jest tak: bardzo często teorie naukowe powstają bo niektórzy ludzie chcą zaistnieć i chcą pokazać coś oryginalnego, i w wielu wypadkach tak było. Jeżeli za tym jeszcze poszły dodatkowe pieniądze, to oczywiście takie teorie się mogą rozwijać. A jednocześnie przeciwne poglądy są tępione. [&#8230;] Jeżeli ktoś ma w tym biznes, to boi się że ten biznes na tym straci. To są wszystko interesy po prostu.</p>


</div>


<p>Można byłoby zasugerować profesorowi Marksowi, aby w tej sprawie pseudonaukowego oszustwa skontaktował z odpowiednimi instytucjami i organami kontrolnymi, albo redakcjami czasopism publikujących nierzetelne badania, ale ponownie mam wątpliwości czy naprawdę wierzy on w to co opowiada redaktorowi Ziemcowi. Nie sądzę, by nie widział wartości w badaniach klimatu i jego zmian, zarówno współczesnych jak i tych z odległej przeszłości; nie wierzę też, by profesor Marks, jako kierownik wielu projektów naukowych i beneficjent niejednego grantu, uważał, że uprawianie nauki jest “dobrym biznesem”. Mam też nadzieję, że kiedy w 2010 roku Zakład Geologii Czwartorzędu, którego był kierownikiem, zmienił nazwę na „Zakład Geologii Klimatycznej” (<a href="https://senat.uw.edu.pl/files/Materialy_2010/listopad_2010/mterialy/geologia.pdf?short=">UW, 2010</a>), było to motywowane autentyczną zmianą zainteresowań naukowych w tym kierunku.</p>



<p>Jest prawdą, że naukowcy to też ludzie, i że jak ludzie często łakną społecznego uznania (choć niekoniecznie jest to ich główna motywacja). Jest też prawdą, że w odbiorze teorii naukowych często dodatkowo punktujemy oryginalność. Teoria antropogenicznego globalnego ocieplenia nie jest jednak najlepszym tego przykładem, z tego prostego powodu, że oryginalna przestała być co najmniej pięćdziesiąt lat temu. <strong>Obecnie większą sławę,</strong> a także wdzięczność niemałego przecież sektora gospodarki związanego z wydobywaniem, przetwarzaniem i użytkowaniem paliw kopalnych,<strong> zdobyłby ktoś, kto wykazałby że dwutlenek węgla nie ma wpływu na klimat.&nbsp;</strong></p>



<p>Tak naprawdę nie musiałby zresztą nawet tego wykazywać: wymienieni w wywiadzie Harold Lewis i Steven Koonin są dzisiaj rozpoznawani i pamiętani przede wszystkim jako naukowcy odrzucający teorię antropogenicznego globalnego ocieplenia, a o ich badaniach naukowych i związanych z nimi osiągnięciach mało kto pamięta. Żeby daleko nie szukać, profesor Marks też na brak zainteresowania mediów nie narzeka, i pewnie więcej udzielił wywiadów na temat współczesnego globalnego ocieplenia &#8211; którym się&nbsp;naukowo nie zajmował &#8211; niż opowiadał o swoich badaniach nad stratygrafią czwartorzędu, albo nad osadami limnicznymi w jeziorze Karum w Egipcie. Kolejnego wywiadu, <a href="https://www.gosc.pl/doc/9590859.Czy-CO2-i-naturalne-cykle-ocieplenia-klimatu-wzmacniaja-sie">tym razem „Gościowi Niedzielnemu”</a>, udzielił raptem tydzień po publikacji rozmowy z redaktorem Ziemcem.</p>



<p>Funkcjonowanie instytucjonalnej nauki w Stanach Zjednoczonych powinno zresztą dać&nbsp;obu panom trochę&nbsp;do myślenia. Przez ostatnią dekadę u władzy w USA byli politycy zdecydowanie niechętni redukcji emisji gazów cieplarnianych, a słowa o oszustwie globalnego ocieplenia niejednokrotnie padały z ust obecnego prezydenta tego kraju (patrz np. <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-o-klimacie-w-onz-komentujemy">Donald Trump o klimacie w ONZ</a>). I nie chodzi tylko o same słowa, bo szły za nimi masowe zwolnienia i obcinanie finansowania całych działów badawczych &#8211; nie tylko nad klimatem, bo z powodu niekompetencji wdrażających &#8222;oszczędności&#8221; członków administracji Trumpa rykoszetem dostała też np. meteorologia synoptyczna (patrz np. <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-rozmontowuje-kluczowa-agencje-w-usa-konsekwencje-odczuje-caly-swiat">Donald Trump rozmontowuje kluczową agencję w&nbsp;USA. Konsekwencje odczuje cały świat</a>). Wystarczy, by wniosek grantowy wspominał o zmianie klimatu, by ściągnąć podejrzenia urzędników administracji Trumpa.</p>



<p>Pomimo tego, nie widzimy wysypu badań amerykańskich naukowców stwierdzających, że globalnego ocieplenia nie ma, albo że człowiek nie ma z nim nic wspólnego, albo że nie jest żadnym zagrożeniem dla życia, zdrowia i dobrobytu mieszkańców USA.&nbsp; Nawet kiedy administracja Trumpa próbowała zwerbować naukowców, którzy mogliby napisać raport podważający naukowe podstawy teorii antropogenicznego ocieplenia i w ten sposób dać pretekst do wycofania regulacji klimatycznych, udało jej się zwerbować tylko piątkę emerytowanych „sceptyków klimatycznych”, w tym wspomnianego Koonina. <a href="https://www.energy.gov/sites/default/files/2025-07/DOE_Critical_Review_of_Impacts_of_GHG_Emissions_on_the_US_Climate_July_2025.pdf">Raport, który napisali</a>, był zresztą tak kiepskiej jakości, że Amerykańska Agencja Środowiska EPA, wycofując 12 lutego 2026 roku prawo będące podstawą ograniczeń emisji gazów cieplarnianych, uznała, że nie może go wykorzystać jako <a href="https://www.govinfo.gov/app/details/FR-2026-02-18/2026-03157">uzasadnienia oficjalnej decyzji</a>. Najwyraźniej klimatolodzy nie są tak skorumpowanym środowiskiem, jak insynuuje to redaktor Ziemiec i profesor Marks, a wyniki ich badań nie zmieniają się tak łatwo pod wpływem politycznych nacisków.</p>



<p>Po publikacji wywiadu z profesorem Marksem redaktor Ziemiec napisał, że “prawda nie boi się&nbsp;rozmowy”. W pewnym sensie ma rację: wyniki badań nad klimatem i wnioski z nich wypływające nie zmienią się tylko dlatego, że obaj panowie sobie porozmawiali, swobodnie i bez ograniczeń związanych z rygorami procesu naukowego: weryfikacji stawianych tez, odniesień do badań i pomiarów. Ale jednak pewna szkoda dla prawdy się stała, bo widzom podcastu Krzysztofa Ziemca nie dano szansy dotrzeć do faktów, aktualnego stanu badań i ustaleń nauki. Niniejszy komentarz w jakiejś niewielkiej części może próbować tę&nbsp;sytuację skorygować, ale nie mamy złudzeń, że skomplikowane wyjaśnienia, tłumaczenie naukowego kontekstu lub badań wygra z teoriami spiskowymi, tanim populizmem i chłopskorozumową intuicją.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zakonserwowany-marks-komentujemy-wywiad-z-profesorem">Zakonserwowany Marks – komentujemy wywiad z profesorem</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zakonserwowany-marks-komentujemy-wywiad-z-profesorem/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Donald Trump o klimacie w ONZ &#8211; komentujemy</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-o-klimacie-w-onz-komentujemy</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-o-klimacie-w-onz-komentujemy#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marcin Popkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Sep 2025 16:27:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=48209</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ile prawdy było w wystąpieniu prezydenta Stanów Zjednoczonych?</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-o-klimacie-w-onz-komentujemy">Donald Trump o klimacie w ONZ &#8211; komentujemy</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>23 września 2025, na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump część swojego blisko godzinnego przemówienia poświęcił negowaniu zmiany klimatu i sensowności ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Które z jego twierdzeń miały w sobie ziarno prawdy (przy odpowiedniej interpretacji…), a które były po prostu nieprawdziwe? Sprawdź w naszych komentarzach! Tradycyjnie dla Nauki o klimacie koncentrujemy się na tematyce związanej z globalnym ociepleniem.&nbsp;</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Donald_Trump_32758233090-1024x683.jpg" alt="Zdjęcie: Donald Trump." class="wp-image-48210" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Donald_Trump_32758233090-1024x683.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Donald_Trump_32758233090-300x200.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Donald_Trump_32758233090-1536x1024.jpg 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Donald_Trump_32758233090-270x180.jpg 270w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/Donald_Trump_32758233090-770x515.jpg 770w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 1: Donald Trump podczas przemówienia w 2017 r. Zdjęcie: Gage Skidmore (za <a href="https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Donald_Trump_(32758233090).jpg">WIkimedia</a>, licencja <a href="https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en">CC BY-SA 2.0</a>).</figcaption></figure>



<p>Nasze tłumaczenie wypowiedzi Donalda Trumpa oparliśmy na teście przemówienia dostępnym na stronie <a href="https://www.rev.com/transcripts/trump-speaks-at-un">Rev</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-co-mowil-dyrektor-unep-i-gdzie-jestesmy">Co mówił dyrektor UNEP i gdzie jesteśmy</h2>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-fbb0e50f-3d6b-4806-8c10-770e8687f2c0">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-226b77484779961a0960ffd76f081ba8" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WPROWADZAJĄCA W BŁĄD</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em> W 1982 roku dyrektor wykonawczy Programu Środowiskowego ONZ przewidywał, że do roku 2000 zmiany klimatyczne spowodują globalną katastrofę. Stwierdził, że będzie ona nieodwracalna, podobnie jak zagłada nuklearna. Takie oświadczenie wydano w ONZ. Co się stało? Oto tu jesteśmy!</em></p>


</div>


<p>Mostafa Tolba, dyrektor wykonawczy Programu Środowiskowego ONZ (UNEP), rzeczywiście mówił w 1982 roku o katastrofie środowiskowej do roku 2000, ale <strong>było to ostrzeżenie dotyczące całości problemów środowiskowych i ich nieodwracalności</strong>, a nie globalnego ocieplenia. W tym okresie szczególnego znaczenia nabrał problem dziury ozonowej, w którego rozwiązaniu Tolba odegrał kluczową rolę. Podjęte na czas działania &#8211; Konwencja Wiedeńska (1985) i Protokół Montrealski (1987) &#8211; pozwoliły zapobiec katastrofie. </p>



<p>Stan środowiska konsekwentnie się pogarsza, co pokazuje m.in. <strong>przekraczanie kolejnych granic planetarnych</strong>, wiele z nich nieodwracalnie w ludzkiej skali życia (patrz m.in. niedawno opublikowany <a href="https://www.pik-potsdam.de/en/news/latest-news/seven-of-nine-planetary-boundaries-now-breached-2013-ocean-acidification-joins-the-danger-zone">2025 Planetary Health Check</a> i <a href="https://naukaoklimacie.pl/wykres-na-dzis/granice-planetarne">Granice planetarne</a> na naszej stronie). To, że nie wszystkie granice zostały przekroczone (na niekatastrofalnym poziomie pozostają zanieczyszczenie powietrza aerozolami oraz stan warstwy ozonowej), zawdzięczamy ostrzeżeniom środowiska naukowego i podjęciu szeroko zakrojonych działań, od traktatów międzynarodowych, przez działania rządów i firm, po jednostki. To lekcja dla skutecznej ochrony stanu naszej planety – dobrze będzie nie wtedy, kiedy będziemy chować głowy w piasek, maksymalizując krótkoterminowe zyski grup interesów, lecz kiedy weźmiemy się za wspólne rozwiązywanie problemów w oparciu o wiedzę naukową.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-czy-narody-mialy-zniknac">Czy narody miały zniknąć?</h2>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-fd3ee91c-94c0-4227-9925-390965806efc">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-226b77484779961a0960ffd76f081ba8" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WPROWADZAJĄCA W BŁĄD</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em>Inny urzędnik ONZ stwierdził w 1989 r., że w ciągu dziesięciu lat globalne ocieplenie może spowodować zniknięcie całych narodów z mapy świata. Tak się nie stało.</em></p>


</div>


<p>Trudno powiedzieć, którego „urzędnika ONZ” prezydent Trump miał na myśli, choć można domyślać się, że chodziło mu o Noela Browna. Jego wypowiedź odnosiła się konkretnie do państw wyspiarskich, takich jak Malediwy oraz <em>długoterminowych</em> skutków zmiany klimatu w postaci globalnego wzrostu poziomu morza, będących konsekwencją <em>braku redukcji</em> emisji gazów cieplarnianych przed rokiem 2000:</p>


<div class="wp-block-image">
<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63d2db&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63d2db" class="alignleft size-large is-resized wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="835" height="1024" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/poziom_morza_projekcje_IPCCAR6-835x1024.jpg" alt="" class="wp-image-48212" style="width:380px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/poziom_morza_projekcje_IPCCAR6-835x1024.jpg 835w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/poziom_morza_projekcje_IPCCAR6-245x300.jpg 245w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/poziom_morza_projekcje_IPCCAR6.jpg 864w" sizes="auto, (max-width: 835px) 100vw, 835px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 2: Projekcje wzrostu średniego globalnego poziomu morza dla pięciu scenariuszy emisji w&nbsp;stosunku do&nbsp;1900&nbsp;r. Zakresy prawdopodobieństwa 66% przedstawiono dla scenariuszy SSP1-2.6 (niskie emisje) i&nbsp;SSP3-7.0 (wysokie emisje). Krzywa przerywana pokazuje 83 percentyl prognoz scenariusza bardzo wysokich emisji SSP5-8.5, które uwzględniają związane z&nbsp;lądolodami mało prawdopodobne procesy o&nbsp;znaczącym wpływie, których&nbsp;jednak nie&nbsp;można wykluczyć. Sekcja „Zmiana średniego globalnego poziomu morza w&nbsp;2300&nbsp;r. w&nbsp;metrach w&nbsp;stosunku do&nbsp;roku 1900 w&nbsp;skrajnych scenariuszach SSP1-2.6 (niskie emisje) i&nbsp;SSP5-8.5 (bardzo wysokie emisje). Zacieniowane są&nbsp;zakresy 17–83 percentyla. Przerywana strzałka ilustruje 83 percentyl prognoz SSP5-8.5, w&nbsp;których&nbsp;uwzględniono związane z&nbsp;lądolodami mało prawdopodobne procesy o&nbsp;znaczącym wpływie, których&nbsp;jednak nie&nbsp;można wykluczyć. Źródło: <a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/">IPCC AR6 WGI</a>.</figcaption></figure>
</div>


<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Rządy mają 10 lat na rozwiązanie problemu efektu cieplarnianego, zanim wymknie się on spod kontroli człowieka. (&#8230;) Wraz z ocieplaniem się klimatu topnieją czapy polarne, a poziom oceanów podniesie się nawet o trzy stopy, co wystarczy, aby zalać Malediwy i inne płaskie państwa wyspiarskie.</p>
</blockquote>



<p>Emisje nie zostały ograniczone na czas, stężenia gazów cieplarnianych rosły, a wzrost poziomu morza – nawet w najbardziej optymistycznych scenariuszach redukcji jest już nieunikniony. Poniższa ilustracja, pochodząca z ostatniego raportu IPCC, pokazuje że nawet w nadzwyczaj optymistycznym scenariuszu redukcji emisji SSP1-2.6, długoterminowy wzrost globalnego poziomu morza do 2300 roku będzie rzędu 2 metrów (2-krotnie większy od tego, o którym mówił Brown).</p>



<p>Szerszy komentarz na temat wypowiedzi Browna i jej późniejszego przeinaczenia przez media można przeczytać w artykule&nbsp; <a href="https://doskonaleszare.github.io/articles/19/co-naprawde-mowili-klimatolodzy-30-lat-temu">Co naprawdę mówili klimatolodzy 30 lat temu</a>. Trzeba też podkreślić, że to co mówią urzędnicy [nawet jeśli są wysoko postawieni] nie zawsze jest zgodne ze stanowiskiem nauki – prezydent USA sam zresztą jest tego bardzo dobrym przykładem.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-historyczne-zamieszanie">Historyczne zamieszanie</h2>


<div style="border: 3px solid #dfe1e3; border-radius: 10px; background-color: #dfe1e3; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-05cc87bd-43ed-49b5-a99d-94c697524a07">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-181616e7bb25fce777f74abab2942630" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WYMAGAJĄCA KOMENTARZA</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em>Kiedyś mówiono o globalnym ochłodzeniu. Jeśli spojrzeć wstecz na lata 20. i 30. XX wieku, mówiono, że globalne ochłodzenie zniszczy świat i musimy coś zrobić. Potem mówiono, że globalne ocieplenie zniszczy świat. Ale potem zaczęło się ochładzać. Teraz można to po prostu nazwać zmianą klimatu, ponieważ w ten sposób nie można przegapić zmiany klimatu, ponieważ niezależnie od tego, czy temperatura wzrośnie, czy spadnie, cokolwiek się stanie, jest to zmiana klimatu.</em></p>


</div>


<p>Jest tu pomieszanych wiele wątków. W latach 20. i 30. XX wieku powodowana przez ludzi zmiana klimatu nie była jeszcze tematem powszechnej dyskusji – ostrzeżenia przed „ochłodzeniem, które zniszczy świat” dotyczyły naturalnego cyklu epok lodowych. </p>



<p>Od kiedy w 1965 r. został przedstawiony raport amerykańskich naukowców dla prezydenta Johnsona (więcej w artykule <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ostrzezenie-przed-zmiana-klimatu-sprzed-ponad-pol-wieku-166">Ostrzeżenie przed zmianą klimatu sprzed ponad pół wieku</a>), problem zmiany klimatu powodowanej emisjami dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych stał się ewidentny nawet dla samych koncernów paliwowych (patrz m.in. <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/co-przez-kilkadziesiat-lat-ukrywal-exxon-125">Co przez kilkadziesiąt lat ukrywał Exxon?</a>, <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dlaczego-exxon-finansowal-badania-nad-co2-a-nastepnie-zdyskredytowal-ich-wyniki-126">Dlaczego Exxon finansował badania nad CO<sub>2</sub>, a następnie zdyskredytował ich wyniki?</a>, <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/exxon-i-fabrykowanie-watpliwosci-czyli-jak-za-miliony-dolarow-zwalczac-nauke-127">Exxon i fabrykowanie wątpliwości, czyli jak za miliony dolarów zwalczać naukę</a>).&nbsp;</p>



<p>Gdy w latach 1970. zaczęły szybko rosnąć emisje tlenków siarki, wpływających chłodząco na klimat, oraz pojawiły się prace dotyczące tzw. „zimy nuklearnej” wywołanej ewentualną globalną wojną jądrową, w prasie popularnej pojawiły się artykuły przestrzegające przed nadejściem ochłodzenia klimatu. Jednak w środowisku naukowym takie głosy były nieliczne – znacząca większość badań klimatycznych w latach 1970. XX w. przewidywała, że Ziemia będzie się ogrzewać w następstwie rosnącej koncentracji CO<sub>2</sub> w atmosferze (więcej <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-w-latach-70-xx-wieku-naukowcy-przewidywali-epoke-lodowcowa-12">Mit: W latach 70. XX wieku naukowcy przewidywali epokę lodową</a>).</p>



<p>Termin „globalne ocieplenie” wciąż jest powszechnie używany i dotyczy wzrostu średniej globalnej temperatury powierzchni Ziemi. Z kolei termin „zmiana klimatu” dotyczy szerszego zakresu zjawisk, np. zmian opadów, topnienia lodowców czy wzrostu poziomu morza (patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-zmieniono-globalne-ocieplenie-na-zmiane-klimatu-63">Mit: Zmieniono 'globalne ocieplenie’ na 'zmianę klimatu’</a>).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy prognozy ocieplenia się sprawdziły?</h2>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-eed60a10-1ccc-44b7-a262-1ebaee221c16">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-226b77484779961a0960ffd76f081ba8" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WPROWADZAJĄCA W BŁĄD</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em>Moim zdaniem jest to największe oszustwo, jakie kiedykolwiek popełniono na świecie. (…) Nie ma już globalnego ocieplenia ani globalnego ochłodzenia. Wszystkie te prognozy, często oparte na błędnych przesłankach, przedstawione przez Organizację Narodów Zjednoczonych i wiele innych instytucji, okazały się błędne.</em></p>


</div>


<p>Osobista opinia prezydenta nie musi oddawać stanu wiedzy naukowej. Jednak zarzut, że WSZYSTKIE PROGNOZY okazały się błędne, jest bardzo mocnym zarzutem&#8230; i bardzo łatwym do sprawdzenia. Spójrzmy na prognozy z opublikowanych dekady temu raportów IPCC (Międzyrządowego Zespołu ds. Zmiany Klimatu ONZ) i zobaczmy, jak się sprawdziły. Raporty są łatwo dostępne w internecie, podobnie jak dane obserwacyjne pokazujące, co zdarzyło się później. Zobaczmy więc:</p>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63dbf0&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63dbf0" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="865" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_CO2-1024x865.jpg" alt="" class="wp-image-48233" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_CO2-1024x865.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_CO2-300x254.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_CO2-1536x1298.jpg 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_CO2.jpg 1542w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63df8b&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63df8b" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="865" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_temp-2-1024x865.jpg" alt="" class="wp-image-48228" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_temp-2-1024x865.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_temp-2-300x254.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_temp-2-1536x1298.jpg 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_temp-2.jpg 1542w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63e385&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63e385" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="865" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_sealevel-1024x865.jpg" alt="" class="wp-image-48242" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_sealevel-1024x865.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_sealevel-300x254.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_sealevel-1536x1298.jpg 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR2_sealevel.jpg 1542w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button></figure>
</div>
</div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow" style="flex-basis:100%"></div>
</div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63e774&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63e774" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="617" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_temp-1024x617.jpg" alt="" class="wp-image-48234" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_temp-1024x617.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_temp-300x181.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_temp-1536x925.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d63ea7f&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d63ea7f" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="617" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_sealevel-1024x617.jpg" alt="" class="wp-image-48235" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_sealevel-1024x617.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_sealevel-300x181.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/IPCCAR3_sealevel-1536x925.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button></figure>
</div>
</div>



<p class="has-small-font-size">Ilustracja 3: Prognozy z raportów IPCC sprzed lat vs późniejsze obserwacje. Źródła: <a href="https://www.ipcc.ch/report/ar2/wg1/">2 raport IPCC z 1995 r.</a>, <a href="https://www.ipcc.ch/ipccreports/tar/wg1/">3 raport IPCC z 2001 r.</a>, Dane obserwacyjne – koncentracja CO<sub>2</sub> <a href="https://gml.noaa.gov/ccgg/trends/global.html">NOAA</a>, temperatura <a href="https://data.giss.nasa.gov/gistemp/">NASA GISS</a>, poziom morza <a href="https://www.aviso.altimetry.fr/en/data/products/ocean-indicators-products/mean-sea-level.html">AVISO</a>.</p>



<p>Można powiedzieć, że prognozy sprzed lat, przedstawiane przez IPCC i inne organizacje naukowe, dobrze przeszły test czasu. Jeśli już można by im zarzucić niedokładność, to nie ze względu na przeszacowywanie tempa zmiany klimatu, lecz jego niedoceniania. O tym, dlaczego ma to miejsce, piszemy w artykule <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-naukowcy-z-ipcc-to-alarmisci-36">Mit: Naukowcy z IPCC to alarmiści</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-slad-weglowy-jak-to-z-nim-jest">Ślad węglowy &#8211; jak to z nim jest?</h2>


<div style="border: 3px solid #dfe1e3; border-radius: 10px; background-color: #dfe1e3; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-c32794be-18d8-472d-9e8f-21eb711020cb">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-181616e7bb25fce777f74abab2942630" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WYMAGAJĄCA KOMENTARZA</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em>Ślad węglowy to mistyfikacja wymyślona przez ludzi o złych intencjach, którzy zmierzają ku całkowitej zagładzie. Ślad węglowy był bardzo ważną sprawą. Kilka lat temu słyszałem o śladzie węglowym, a potem prezydent Obama wsiadał do Air Force One, ogromnego Boeinga 747, i to nie nowego, tylko starego, z przestarzałymi silnikami, które wyrzucały wszystko do atmosfery. Mówił o śladzie węglowym, że musimy coś zrobić&#8230; . Potem wsiadał do samolotu i leciał z Waszyngtonu na Hawaje, żeby pograć w golfa, a potem wracał do tego wielkiego, pięknego samolotu i leciał z powrotem, i znowu mówił o globalnym ociepleniu i śladzie węglowym. To oszustwo, które wiąże się z ogromnymi kosztami i wydatkami.</em></p>


</div>


<p>Ślad węglowy to termin techniczny. <a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Alad_w%C4%99glowy">Jak ujęto to w Wikipedii</a>:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Ślad węglowy to całkowita suma emisji gazów cieplarnianych wywołanych bezpośrednio lub pośrednio przez daną osobę, organizację, wydarzenie lub produkt. Ślad węglowy obejmuje emisje dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu i innych gazów cieplarnianych wyrażone w ekwiwalencie CO<sub>2</sub> (tCO<sub>2</sub>e).</p>
</blockquote>



<p>To, jak jest on wykorzystywany, to inna i faktycznie złożona kwestia. Można się zgodzić z prezydentem Trumpem, że osoby wzywające do ograniczania śladu węglowego, które jednocześnie latają po świecie prywatnymi odrzutowcami dla realizowania swoich zachcianek, to hipokryci. Takie podejście faktycznie można postrzegać jako „oszustwo, które wiąże się z ogromnymi kosztami i wydatkami”. Punkt dla prezydenta USA.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Czy ograniczanie emisji to nonsens?</strong></h2>


<div style="border: 3px solid #dfe1e3; border-radius: 10px; background-color: #dfe1e3; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-06037523-4d91-4d62-ac66-a814602eb06c">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-181616e7bb25fce777f74abab2942630" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WYMAGAJĄCA KOMENTARZA</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em>Europa zmniejszyła swój ślad węglowy o 37%. Pomyślcie o tym. Gratulacje, Europa. Świetna robota. Kosztowało was to wiele miejsc pracy, zamknięcie wielu fabryk, ale zmniejszyliście ślad węglowy o 37%. Jednak wszystkie te poświęcenia i wiele więcej zostało całkowicie zniweczone, a nawet przewyższone przez globalny wzrost o 54%, którego znaczna część pochodzi z Chin i innych krajów prosperujących wokół Chin, które obecnie produkują więcej CO<sub>2</sub> niż wszystkie inne rozwinięte kraje na świecie. Wszystkie te kraje tak ciężko pracują nad śladem węglowym, co, nawiasem mówiąc, jest nonsensem. To nonsens. To ciekawe. W Stanach Zjednoczonych nadal mamy radykalnych ekologów, którzy chcą, aby fabryki przestały działać. Wszystko powinno się zatrzymać. Koniec z krowami. Nie chcemy już krów. Chyba chcą zabić wszystkie krowy.</em></p>


</div>


<p>Europa faktycznie od 1990 roku zmniejszyła emisje gazów cieplarnianych o 37%, w szczególności ograniczając spalanie paliw kopalnych. W międzyczasie emisje globalne wzrosły, w szczególności w krajach rozwijających się, najbardziej zaś w Chinach. Kolejny punkt za poprawność merytoryczną wypowiedzi.Ale czy to oznacza, że nie powinniśmy ograniczać naszych emisji? Bynajmniej – rozwinięcie tego wątku zajęłoby zbyt dużo miejsca, odeślemy więc do artykułu, gdzie odpowiadamy na to pytanie: <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jak-zniechecic-polakow-do-ograniczania-emisji-co2-szesc-popularnych-argumentow">Jak zniechęcić Polaków do ograniczania emisji CO2? Sześć popularnych argumentów</a>. Dodatkowo trzeba podkreślić jedną kluczową kwestię: o ile Stany Zjednoczone są eksporterem ropy i produktów ropopochodnych oraz gazu ziemnego, to Unia Europejska nie posiada ich znaczących złóż i jest prawie całkowicie uzależniona od importu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="533" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/2-1024x533.jpg" alt="" class="wp-image-48238" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/2-1024x533.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/2-300x156.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/2-1536x799.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 4: Zużycie paliw kopalnych w Unii Europejskiej, z podziałem na własne wydobycie i import. Źródło <a href="https://www.energyinst.org/statistical-review/resources-and-data-downloads">Statistical Review of World Energy, Energy Institute 2025</a></figcaption></figure>



<p>Każda tona paliw kopalnych zużywanych w UE mniej to tona mniej z importu, lepszy bilans handlowy i bezpieczeństwo energetyczne. A, i o ile pewnie „w Stanach Zjednoczonych mają radykalnych ekologów, którzy chcą, aby fabryki przestały działań i (…) chcą zabić wszystkie krowy”, to są to głosy zupełnie niszowe… a jak już o Unii Europejskiej, to nie ma ona w swoich planach zamknięcia wszystkich fabryk i zabicia wszystkich krów – wręcz przeciwnie, działania na rzecz ochrony klimatu w UE są coraz bardziej nastawione na wspieranie europejskiego przemysłu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Chińska energetyka</h2>


<div style="border: 3px solid #dfe1e3; border-radius: 10px; background-color: #dfe1e3; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-32fc0945-61a4-436c-8f93-d571213abca2">
<p class="has-text-align-center has-vivid-red-color has-text-color has-link-color wp-elements-181616e7bb25fce777f74abab2942630" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: WYPOWIEDŹ WYMAGAJĄCA KOMENTARZA</strong></p>



<p class="has-text-align-left"><em>Energia powinna przynosić zyski, a nie straty. Jeśli przynosi straty, rządy muszą ją subsydiować. Nie można jej wprowadzić na rynek bez ogromnych dotacji. Większość farm wiatrowych buduje się w Chinach, które bardzo szanuję. Budują je, ale jest ich bardzo mało. Dlaczego więc je budują i wysyłają na cały świat, a sami prawie ich nie używają? Wiecie co? Używają węgla, używają gazu, używają prawie wszystkiego, ale nie lubią wiatru, ale na pewno lubią sprzedawać wiatraki.</em></p>


</div>


<p>Tylko w zeszłym roku Chiny oddały do użytku na swoim terytorium 80 GW farm wiatrowych – to więcej, niż w całej swojej historii postawili ich Niemcy (<a href="https://www.energyinst.org/statistical-review/resources-and-data-downloads">Statistical Review of World Energy, Energy Institute 2025</a>). W energetykę wiatrową idzie ponad ¼ całości chińskich inwestycji w źródła energii – to znacznie więcej niż w elektrownie węglowe i gazowe łącznie (jedynie inwestycje w fotowoltaikę są większe niż w wiatr).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="514" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_energetyka_2025-1024x514.jpg" alt="" class="wp-image-48239" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_energetyka_2025-1024x514.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_energetyka_2025-300x150.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_energetyka_2025-1536x770.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 5: Chińskie inwestycje w źródła energii. Źródło: China Electricity Council</figcaption></figure>



<p>Te&nbsp;inwestycje Chin nie&nbsp;są&nbsp;efektem tego, że&nbsp;ktoś na&nbsp;nich coś wymusza (co&nbsp;zresztą, przy obecnej asertywności Chin na&nbsp;arenie międzynarodowej, nie&nbsp;wchodzi w&nbsp;grę). Azjatycki gigant działa w&nbsp;swoim własnym interesie. Po&nbsp;pierwsze, jest jednym z&nbsp;krajów, które szczególnie silnie odczuwają i&nbsp;będą odczuwać skutki zmiany klimatu (patrz np.&nbsp;<a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/nizina-chinska-niezdatna-do-zycia-pod-koniec-stulecia-357/">Nizina Chińska niezdatna do&nbsp;życia pod&nbsp;koniec stulecia?</a>, <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/chiny-kazde-pol-stopnia-ocieplenia-zwiekszy-straty-powodziowe-o-miliardy-dolarow-rocznie-413/">Powodzie w&nbsp;Chinach: jak globalne ocieplenie wpłynie na&nbsp;straty</a>). Po&nbsp;drugie, Chiny nie&nbsp;posiadają znaczących złóż ropy i&nbsp;gazu, co&nbsp;uzależnia je&nbsp;od&nbsp;importu, a&nbsp;w&nbsp;sytuacji potencjalnego konfliktu z&nbsp;kontrolującymi szlaki żeglugowe Stanami Zjednoczonymi stawia w&nbsp;bardzo trudnej sytuacji. Po&nbsp;trzecie, bazowanie na&nbsp;węglu przyczynia się do&nbsp;powstawania groźnego dla zdrowia smogu. Oparcie się na&nbsp;własnych, odnawialnych, źródłach energii, elektryfikacja transportu oraz przemysłu i&nbsp;inne działania ukierunkowane na&nbsp;odejście od&nbsp;paliw kopalnych, to&nbsp;dla Chin także okazja do&nbsp;zdominowania tych przyszłościowych sektorów i&nbsp;wzmocnienia konkurencyjności swojej gospodarki.</p>



<p>W rezultacie tych inwestycji odnawialne źródła energii w ostatnim roku zaspokajają już cały [całkiem wysoki] wzrost zapotrzebowania na prąd.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="636" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_produkcja_energii-1024x636.jpg" alt="" class="wp-image-48240" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_produkcja_energii-1024x636.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_produkcja_energii-300x186.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/09/chinska_produkcja_energii-1536x955.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 6: Produkcja energii elektrycznej w Chinach z podziałem na źródła, suma 12 mies. Źródło: <a href="https://ember-energy.org/data/electricity-data-explorer/?entity=China">Electricity Data Explorer, EMBER</a></figcaption></figure>



<p>Osobom zainteresowanym transformacją energetyczną w Chinach (elektryfikacja gospodarki z dominującą rolą OZE), polecamy raport EMBER <a href="https://ember-energy.org/latest-insights/china-energy-transition-review-2025/">China Energy Transition Review 2025</a>.</p>



<p>Reasumując: prezydent Trump, twierdząc publicznie na forum ONZ, że Chińczycy „nie lubią wiatru (…) i prawie go nie używają”, ponownie pokazał, jak bardzo nie należy przywiązywać wagi do merytorycznej wartości wypowiedzi [nawet wysoko postawionych] urzędników.</p>


<div style="border: 1px solid #d9edf9; border-radius: 10px; background-color: #c2e5fa; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-e420a441-22f1-4092-ab3b-c9d5ad480d1e">
<p id="ub-styled-box-bordered-content-">Donald Trump poruszył w swoim wystąpieniu także szereg kwestii związanych z kosztami energii elektrycznej &#8211; komentarz na ten temat przeczytasz <a href="https://ziemianarozdrozu.pl/donald-trump-atakuje-europe-za-wysokie-ceny-prady-i-myli-sie-bardzo-mocno/">w serwisie Ziemia na rozdrożu</a>.</p>


</div>


<h2 class="wp-block-heading" id="h-podsumowujac">Podsumowując</h2>



<p>Wystąpienie prezydenta Trumpa było – jak to często w jego przypadku bywa – mieszaniną faktów i trafnych obserwacji, zmanipulowanych faktów, półprawd i błędów (lub, jak <a href="https://smoglab.pl/dlaczego-trump-klamie-o-zmianach-klimatu-na-stole-pol-miliarda-dolarow/">powiedziałyby</a> osoby bardziej krytyczne niż my: zwykłych kłamstw). Nasi stali czytelnicy na pewno nie mieli problemu z ich wychwyceniem. Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomoże w przekazaniu faktów także tym mniej zorientowanym w temacie.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-o-klimacie-w-onz-komentujemy">Donald Trump o klimacie w ONZ &#8211; komentujemy</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/donald-trump-o-klimacie-w-onz-komentujemy/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dyskusji o książce Koonina ciąg dalszy &#8211; odpowiedź na list prof. Dąbskiego</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dyskusji-o-ksiazce-koonina-ciag-dalszy-odpowiedz-na-list-prof-dabskiego</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dyskusji-o-ksiazce-koonina-ciag-dalszy-odpowiedz-na-list-prof-dabskiego#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Nauki o klimacie]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Jul 2025 06:53:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[debata publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=47856</guid>

					<description><![CDATA[<p>Książka Stevena Koonina "Kryzys klimatyczny?" wciąż pobudza do dyskusji. </p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dyskusji-o-ksiazce-koonina-ciag-dalszy-odpowiedz-na-list-prof-dabskiego">Dyskusji o książce Koonina ciąg dalszy &#8211; odpowiedź na list prof. Dąbskiego</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W dniu 9 czerwca 2025 do redakcji portalu Nauka o klimacie wpłynął <a href="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/List-do-redakcji-Nauki-o-Klimacie-w-sprawie-Koonina.pdf">list prof. Macieja Dąbskiego</a>, w którym autor wyraża oburzenie w związku z opublikowanym na łamach portalu tekstem </strong><a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/czy-ze-stevenen-kooninem-powinno-sie-dyskutowac-tesknota-mediow-za-negacjonistami"><strong>Czy ze Stevenen Kooninem powinno się dyskutować? Tęsknota mediów za negacjonistami</strong></a><strong> stanowiącym odpowiedź na felieton Witolda Gadomskiego z „Gazety Wyborczej” (treść listu dostępna <a href="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/List-do-redakcji-Nauki-o-Klimacie-w-sprawie-Koonina.pdf">pod tym linkiem</a>). Dla przypomnienia, redaktor Gadomski stawiał w nim tezę, że brak dyskusji nad książką Stevena Koonina jest wynikiem „zmowy milczenia” środowiska akademickiego, zaś sama publikacja i dyskusja nad nią mogłaby pomóc w rozwijaniu nauki.</strong></p>



<p><strong>Profesor Dąbski zarzuca nam, że opublikowany przez nas tekst był „nieuczciwy, operujący półprawdami i arogancki”. Naszym celem nie było formułowanie zarzutów </strong><em><strong>ad personam</strong></em><strong> ani w stosunku do red. Gadomskiego, ani S. Koonina. Nasza krytyka dotyczyła konkretnych tez, które w naszej ocenie nie znajdują potwierdzenia w literaturze naukowej, a ich publiczne eksponowanie bez odpowiedniego kontekstu może prowadzić do dezinformacji. Jeśli którekolwiek z naszych sformułowań wydaje się niewystarczająco uzasadnione, jesteśmy gotowi je doprecyzować. Jednak, przede wszystkim, w duchu wzajemnego szacunku, chcielibyśmy odnieść się do krytycznych uwag, które znalazły się w nadesłanym liście.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="619" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/list_dabski_koonin-1024x619.png" alt="Ilustracja dekoracyjna: fotomontaż przedstawiający laptopa z symbolem e-mail na ekranie, książę Stevena Koonia &quot;Kryzys klimatyczny?&quot; oraz okładkę raportu IPCC. " class="wp-image-47857" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/list_dabski_koonin-1024x619.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/list_dabski_koonin-300x181.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/list_dabski_koonin-1536x928.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/list_dabski_koonin.png 1787w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Fotomontaż z wykorzystaniem okładki książki Stevena E. Koonina „Kryzys klimatyczny?” (Wydawnictwo Prześwity), okładki pierwszej części Szóstego raportu IPCC oraz zdjęcia dostępnego w&nbsp;banku ilustracji Canva.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-pozytywne-recenzje-koonina">Pozytywne recenzje Koonina</h2>



<p>Prof. Maciej Dąbski zaczyna od postawienia zarzutu, że w naszym tekście nie wspomnieliśmy o pozytywnych recenzjach książki Koonina. Nie uważamy jednak, że było to obowiązkiem recenzenta: o ekspozycję entuzjastycznych „słów uznania” zadbał już, w materiałach reklamowych i wewnątrz samej książki, jej wydawca. Nasza recenzja też była zresztą odpowiedzią na felieton chwalącego książkę dziennikarza Gazety Wyborczej. Jak w niej napisaliśmy, zdajemy sobie sprawę, że osoba autora książki i jej pseudo-naukowa formuła może imponować niespecjalistom i czytelnikom słabiej orientującym się&nbsp;w poruszanych w niej zagadnieniach, albo posiadającym już wcześniej wyrobioną, sceptyczną opinię na temat (nie)istnienia kryzysu klimatycznego (przywoływany przez prof. Dąbskiego fizyk Robert Laughlin należy do obu kategorii).</p>



<p><strong>Recenzje Vaclava Smila i Roberta Laughlina</strong>, na które powołuje się profesor Dąbski, to przede wszystkim poparcie dla krytyki polityki klimatycznej i kosztów z nią związanych, jednak żadna z nich nie analizuje dogłębnie poprawności danych, na które powołuje się Koonin. Recenzje te, nawet jeśli wyszły spod pióra znanych w środowisku naukowym autorów,<strong> nie stanowią naukowej walidacji książki Koonina</strong>, raczej wyrażają zgodność z prezentowaną przez niego linią poglądów.</p>



<p>Jeśli natomiast chodzi o Gary’ego Yohe, autora krytycznej wobec książki Koonina recenzji (opublikowanej w <em>Scientific American</em>), został przez nas wyraźnie podpisany jako profesor ekonomii i studiów środowiskowych. Yohe od lat specjalizuje się w ocenie ryzyka i podatności społeczno-ekonomicznej na zmianę klimatu. To, że Yohe nie jest klimatologiem, ma akurat w przypadku tej recenzji wartość dodaną, bo choć Koonin jest fizykiem, to wiele jego tez dotyczy ryzyka społecznego, ekonomicznego oraz podatności systemów – dokładnie tych obszarów, którymi Yohe zajmuje się od dekad. <strong>Krytyka przedstawiona przez Yohe dotyczyła nie tylko danych, ale także ich społeczno-ekonomicznych implikacji, czyli kwestii znajdujących się w zakresie jego kompetencji.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-fale-upalow-w-usa">Fale upałów w USA</h2>



<p>Maciej Dąbski zarzuca cytowanemu przez nas Gary&#8217;emu Yohe, że „dane pokazują wyraźnie” iż „mija się&nbsp;z prawdą” pisząc o falach upałów, bo „nie patrzy na pełny dostępny ciąg pomiarowy lecz tylko na ostatnie dekady”.</p>



<p>W swojej recenzji Yohe odnosił się&nbsp;do dwóch konkretnych twierdzeń z książki Koonina. To Koonin pisał o roku 1900 i ostatnich pięćdziesięciu latach, jeśli więc wybór takich punktów odniesienia w analizie danych oznacza „mijanie się&nbsp;z prawdą”, prof. Dąbski powinien kierować swoją krytykę&nbsp;do autora książki.</p>



<p>A co pokazują dane, i czy pokazują to wyraźnie? Jak słusznie zauważa Yohe, w kwestii zmian częstości występowania fal upałów dużo zależy od tego, jak te upały zdefiniujemy. Cytowany za Kooninem indeks fal upałów jest jedną (ale nie jedyną) miarą dotkliwości fal upałów, i jest kombinacją powierzchni oraz częstości występowania fal upałów na obszarze kontynentalnych USA.</p>



<p>Zakładając, że Koonin pisząc o „1900” roku miał&nbsp;na myśli nie pojedynczy rok, a dekadę 1900-1909, to wartość indeksu fal upałów dla tego okresu jest niemal dwukrotnie mniejsza niż&nbsp;dla dekady 2010-2019 (<a href="https://web.archive.org/web/20251204152814/https://www.epa.gov/climate-indicators/climate-change-indicators-heat-waves">EPA, Climate change indicators</a>, 2025), co oznacza że <strong>obecnie mamy do czynienia z dwukrotnie większą częstością&nbsp;i/lub powierzchnią występowania fal upałów niż&nbsp;w pierwszej dekadzie XX wieku</strong>.</p>



<p>Drugim przywoływanym przez Koonina indeksem jest <strong>maksymalna temperatura zmierzona w danym roku, uśredniona dla całej powierzchni kontynentalnych Stanów Zjednoczonych</strong>. Ponownie jednak rację ma Yohe, a nie Koonin: <strong>w okresie o którym mowa w książce, czyli ostatnich pięćdziesięciu latach, tak obliczona temperatura rośnie w tempie około 0,13 stopnia na dekadę</strong> (wykres poniżej).</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1000" height="800" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/temperatura_maksymalna_trend.png" alt="" class="wp-image-47862" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/temperatura_maksymalna_trend.png 1000w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/07/temperatura_maksymalna_trend-300x240.png 300w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 1: <em>Maksymalna temperatura zmierzona w danym roku, uśredniona dla całej powierzchni kontynentalnych USA (okres 1951-2024). Czerwona przerywana linia wyznacza trend liniowy dla okresu 1971-2021. Źródło danych: <a href="https://www.ncei.noaa.gov/products/land-based-station/nclimgrid-daily">NOAA, nClimGrid-Daily</a> . Wykres jest aktualizacją rys. 6.3 z raportu <a href="https://science2017.globalchange.gov/chapter/6/">NCA4 CSSR 2017</a></em>.</figcaption></figure>



<p>Profesor Dąbski uważa też że „Yohe operuje półprawdą”, nie pisząc o „zmianach umieralności z powodu dyskomfortu termicznego w skali świata”. To jednak pewne nieporozumienie: Yohe pisał o wzrastającej umieralności w kontekście fal upałów i tego że wpływ na nią mają cieplejsze, letnie noce, również na obszarze USA. Zjawisko cieplejszych zim (i zanikających ekstremów chłodu) to temat osobny, i z dwoma konkretnymi, krytykowanymi przez Yohe twierdzeniami Koonina o <em>letnich</em> falach upałów, nie ma bezpośredniego związku.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Grenlandia</h2>



<p>Prof. Dąbski przywołuje rekonstrukcję bilansu masy lądolodu grenlandzkiego <a href="https://doi.org/10.5194/essd-13-5001-2021">Mankoffa i in. (2021)</a> celem udowodnienia, że Koonin miał rację, bo lądolód tracił masę w latach 1920. podobnie szybko jak w pierwszej dekadzie XXI wieku. Po pierwsze jednak, Koonin pisał nie o latach 1920., tylko o 1940., i porównywał to ze stanem dzisiejszym, a nie pierwszą&nbsp;dekadą&nbsp;XXI wieku. Po drugie, dane które cytuje profesor Dąbski wskazują,&nbsp;że <strong>w ostatniej pełnej dekadzie (lata 2010.) lądolód Grenlandii tracił średnio dwukrotnie więcej lodu (250 Gt/rok) niż w latach 1920. (130 Gt/rok) i trzykrotnie więcej niż w latach 1940. (75 Gt/rok).</strong></p>



<p>Niestety, nie jest dużym pocieszeniem, że „od kilku lat bilans masy obu lądolodów poprawia się”. <strong>Roczne zmiany bilansu masy charakteryzują&nbsp;się pewną zmiennością, nie jest więc trudno znaleźć kilka lat, kiedy ubytek jest mniejszy niż&nbsp;w latach poprzedzających.</strong> Nie spodziewamy się&nbsp;jednak, aby ten ubytek zamienił&nbsp;się&nbsp;w przyrost, i by wraz z postępującym ociepleniem klimatu oba lądolody zaczęły rosnąć. W końcu, jak sam Maciej Dąbski zauważa w innym miejscu swojego listu, w przeszłości geologicznej Ziemi bywało cieplej niż obecnie, i towarzyszył temu wyższy poziom morza, czego przyczyną była częściowa albo całkowita deglacjacja lądolodów Grenlandii i Antarktydy. Nie ma powodów, aby sądzić, że tym razem ocieplenie spowoduje inne zachowanie lądolodów i że wraz ze wzrostem temperatury zaczną one rosnąć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Koszty zmiany klimatu</h2>



<p><strong>Nie ma sprzeczności</strong> pomiędzy cytowaną w naszej recenzji tezą Yohe o tym, że koszty ekonomiczne zmiany klimatu do końca stulecia <em>nie będą</em>, wbrew temu co twierdzi Koonin, „minimalne”, a wzmiankowanymi przez profesora Dąbskiego wnioskami z pracy <a href="https://doi.org/10.1016/j.gloenvcha.2019.05.004">Formetta i Feyena (2019)</a>. <strong>Pierwsze dotyczy przyszłości, a drugie przeszłości</strong> (artykuł analizuje okres 1980-2016). Ponadto, nawet jeśli działania adaptacyjne redukują zagrożenia związane z takimi zjawiskami jak ulewne deszcze, fale upałów, wzrost poziomu morza czy tornada, działania te nie są bezkosztowe, i zazwyczaj związane z nimi koszty skalują się wraz z wielkością zmiany klimatu, przed którą mają chronić.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><a></a>Konsensus, czułość klimatu i zjawiska ekstremalne</h2>



<p>Według prof. Dąbskiego „nie ma konsensusu naukowego w kwestii mocy z jaką emisje gazów cieplarnianych oddziałują na klimat”, gdyż „IPCC nie ustalił”, jaka jest wartość czułości klimatu. To nieporozumienie: w naukach przyrodniczych parametry takie jak czułość klimatu zawsze poznawane są w oparciu o pomiary i ich analizę statystyczną, z niezerową niepewnością. <strong>Samo istnienie niepewności nie oznacza braku konsensusu, ani że czegoś nie ustalono. </strong>O takiej sytuacji można byłoby mówić, gdyby wartości badanego parametru ustalone różnymi metodami albo pomiarami były ze sobą sprzeczne, a ich zakresy niepewności — rozłączne.</p>



<p>W przypadku czułości klimatu od dawna wiemy, m. in. dzięki pionierskim, <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/nobel-z-fizyki-2021">nagrodzonym nagrodą Nobla 2021 badaniom Syukuro Manabe</a> z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, że wynosi ona “około” 3 stopnie Celsjusza na podwojenie zawartości dwutlenku węgla w atmosferze. To “około” oznacza (niesymetryczny) zakres niepewności od 2 do 5 stopni, i obejmuje szeroki konsensus wyników uzyskanych poprzez analizę teorii procesów klimatycznych, różnych rodzajów modeli, pomiarów historycznych i rekonstrukcji paleoklimatycznych (<a href="https://doi.org/10.1029/2019RG000678">Sherwood i in., 2020</a>).</p>



<p>Oczywiście, nie wszystkie aspekty zmiany klimatu są poznane równie dobrze, zdarza się też, że zjawiska których występowanie przewidujemy (w oparciu o argumenty teoretyczne, albo modelowanie numeryczne) nie zostały jeszcze bezdyskusyjnie wykryte w danych obserwacyjnych. Czasami sygnał związany ze zmianą klimatu jest wciąż względnie niewielki w porównaniu do naturalnej zmienności klimatycznej, czasami obserwacje historyczne są niedoskonałe i nie pozwalają nam na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków. Sytuacja taka dotyka obszar badań związanych ze zjawiskami ekstremalnymi, które z definicji są zdarzeniami rzadkimi i jako takie sprawiają problemy natury statystycznej.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Albedo</strong></h2>



<p>W obronie wyników badań projektu BBSO <em>Earthshine</em> nad zmianami albedo profesor Dąbski powołuje się&nbsp;na pracę&nbsp;<a href="https://doi.org/10.1126/science.adq7280">Goesslinga i in. (2024)</a>, o której pisaliśmy kilka miesięcy temu w artykule <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/globalne-ocieplenie-zabiera-nam-chmury">Globalne ocieplenie zabiera nam chmury</a>. Zastrzeżenia wobec pierwszych wniosków z BBSO <em>Earthshine</em> nie dotyczą jednak tego, że zmiany zachmurzenia nie wpływają na albedo Ziemi – bo wpływają – ani że nie mają&nbsp;wpływu na bilans radiacyjny i średnią&nbsp;temperaturę planety – bo oczywiście mają. Chodzi o to, że <strong>pierwsze analizy danych z projektu </strong><em><strong>Earthshine</strong></em><strong> wskazywały jednak na zmienność&nbsp;albedo kilkakrotnie większą&nbsp;niż&nbsp;rzeczywista</strong>, i którą zmierzono innymi metodami. Widać&nbsp;to nawet w pracy, o której pisze Maciej Dąbski: pomiary strumienia pochłoniętego promieniowania słonecznego zmierzone przez instrumenty satelitarne CERES (rys. 2 u <a href="https://doi.org/10.1126/science.adq7280">Goesslinga i in.</a>) wskazują na bardzo niewielkie zmiany (o około 1 W/m²) w okresie 2000-2003; Koonin i jego współautorzy w pracy z 2004 roku (<a href="https://doi.org/10.1126/science.1094070"><u>Pallé i in., 2004</u></a>) widzieli tutaj spadek aż o 6 W/m². Podkreślmy jeszcze raz, że <strong>w poprawionej analizie danych projektu </strong><em><strong>Earthshine</strong></em><strong>, Koonin i jego współautorzy tak dużych zmian albedo już nie znaleźli</strong> (<a href="https://doi.org/10.1029/2021GL094888">Goode i in., 2021</a>).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Promieniowanie kosmiczne</h2>



<p>Profesor Dąbski broni też hipotezy o związku zachmurzenia ze strumieniem promieniowania kosmicznego, powołując się&nbsp;na artykuł <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-023-30447-9">Kumara i in. (2023)</a>. Jeśli jednak przyjrzymy się dokładniej wnioskom autorów, odkryjemy że „korelacje o różnym znaku, dość&nbsp;silne i zależne od regionu i wysokości chmur” oznaczają współczynniki korelacji równe -0,54 dla chmur piętra niskiego, 0,42 dla chmur piętra średniego i 0,26 dla chmur piętra wysokiego. Nawet więc akceptując te wyniki jako poprawne, oznaczałoby to, że strumień promieniowania kosmicznego jest <em>odwrotnie</em> skorelowany z wielkością pokrywy niskich chmur (których wkład w zmiany albedo jest największy), a zatem wzrost aktywności słonecznej (i związany z nim spadek strumienia promieniowania kosmicznego) powinien powodować wzrost zachmurzenia i globalne ochłodzenie – odwrotnie, niż twierdzili proponenci hipotezy o wpływie promieniowania kosmicznego na klimat.</p>



<p>Ponieważ jednak, zgodnie z analizą Kumara i in. strumień promieniowania kosmicznego jest też <em>dodatnio</em> skorelowany z pokrywą chmur piętra średniego, oba efekty w praktyce wzajemnie by się&nbsp;niwelowały&#8230; gdyby te korelacje faktycznie odzwierciedlały głębszy związek przyczynowo-skutkowy.</p>



<p>Czy tak jednak jest w istocie? W artykule Kumara i in. przytaczane wartości współczynnika korelacji są w większości efektem istnienia długoterminowych trendów w analizowanych szeregach: wzrostowego trendu promieniowania kosmicznego, spadkowego trendu pokrywy chmur piętra niskiego, i ponownie wzrostowego trendu pokrywy chmur piętra średniego. W krótszych skalach czasowych, w których przecież&nbsp;też&nbsp;powinien być&nbsp;wyraźny wpływ jonizacji na nukleację chmur, korelacja znika (rys. 2b w cytowanej pracy). Widać to chociażby w ostatnim, 25. cyklu słonecznym: wraz ze wzrostem aktywności Słońca pomiędzy minimum, osiągniętym w roku 2020, a obecnym maksimum (i związanym z nim <em>spadkiem</em> strumienia promieniowania kosmicznego, którego to związku, wbrew sugestii prof. Dąbskiego, nikt nie kwestionuje), zgodnie z wynikami Kumara i in. powinniśmy też obserwować wzrost pokrywy chmur piętra niskiego. Jak wiemy z przytaczanego również przez Macieja Dąbskiego badania Goesslinga, tak się jednak nie stało (patrz też <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/globalne-ocieplenie-zabiera-nam-chmury">Globalne ocieplenie zabiera nam chmury</a>).</p>



<p>Na poparcie hipotezy o wpływie promieniowania kosmicznego na klimat profesor Dąbski przywołuje też wyniki badań o związku między wykonanymi w latach 1960. atmosferycznymi testami jądrowymi a opadami deszczu (<a href="https://doi.org/10.1103/PhysRevLett.124.198701">Harrison i in. 2020</a>). Zjawisko to, nawet jeśli jest&nbsp;rzeczywiste, jest skutkiem ekstremalnych i niewystępujących obecnie w ziemskiej atmosferze warunków. Możemy mieć jednak wątpliwości, czy faktycznie jest rzeczywiste: rys. 3b z pracy pokazuje, że jest to efekt bardzo subtelny, a autorzy koncentrują się na szukaniu korelacji z opadami deszczu. Można byłoby też zastanawiać się, dlaczego analizowane jest tylko zachmurzenie z jednego obserwatorium w Lerwick, skoro efekt powinien być globalny. Sam fakt że korelacja ze zmianami zachmurzenia dotyczy tylko dni, w które w odległym o 1000 kilometrów Kew zachmurzenia <em>nie było,</em> sugeruje, że może być ona przypadkowa i niereplikowalna obserwacjami z innych stacji.</p>



<p>Postulowany w kolejnej cytowanej przez prof. Dąbskiego pracy (<a href="https://doi.org/10.1111/nyas.14920">Shaviv i in. 2023</a>) związek pomiędzy jonizacją atmosfery a temperaturą w fanerozoiku został zdiagnozowany w oparciu o dopasowanie dwóch krzywych: rekonstruowanej temperatury i strumienia galaktycznego promieniowania kosmicznego w ciągu ostatniego pół miliarda lat. Ponieważ są one obciążone bardzo dużymi niepewnościami i zależą od wielu trudnych do weryfikacji założeń (np. dotyczących struktury Drogi Mlecznej, czy stabilności geochemii oceanów<sup> </sup>&#8211; patrz <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-022-11493-1">Grossman i Joachimski, 2022</a>, rys. 5) trudno jest uznać wnioski autorów za „bardzo prawdopodobne”.</p>



<p id="powrot-do-tekstu">Na koniec zaznaczmy, że posiadamy współczesne pomiary wielu parametrów związanych z ziemską atmosferą i aktywnością słoneczną, w ilości o kilka rzędów wielkości większej niż dane analizowane przez <a href="https://doi.org/10.1103/PhysRevLett.124.198701">Harrisona i in.</a> (analiza korelacji zachmurzenia jest tu oparta o dwie próbki pomiarów z 71 dni, a serie pomiarowe globalnych wahań zachmurzenia i strumienia promieniowania kosmicznego liczą 30-40 lat), i mierzone z dokładnością o wiele rzędów wielkości większą niż rekonstruowane przez <a href="https://doi.org/10.1111/nyas.14920">Shaviva i in.</a><sup><a href="#przypis">[i]</a></sup> Pomiary te wskazują, że udział wahań promieniowania kosmicznego w zmianach klimatu obserwowanych w ostatnich dekadach był w najlepszym wypadku minimalny (np. <a href=" https://doi.org/10.1002/2017JD027475">Pierce 2017</a> i cytowane w niej prace).</p>



<p>Podkreślmy jednak jeszcze raz: <strong>żadna z przywoływanych przez prof. Dąbskiego prac, niezależnie od jej wniosków, nie sprawia że opublikowane przez Koonina i jego współautorów ponad dwadzieścia lat temu wyniki projektu BBSO Earthshine przestaną być&nbsp;niepoprawne.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading">Koonin a modelowanie klimatu</h2>



<p>Prof. Maciej Dąbski w swoim liście pisze, że Koonin „ma duże kompetencje do wypowiadania się w kwestii modeli komputerowych”. Nie kwestionujemy kompetencji Koonina w zakresie, którym zajmował się naukowo, jak modelowanie zderzeń ciężkich jonów. Tym niemniej, jak pokazaliśmy w naszej recenzji, błędy i nadinterpretacje zawarte w jego książce wskazują, że jego wiedza na temat konkretnie modelowania klimatu jest powierzchowna. Poruszonych w naszej krytyce kwestii dotyczących modelowania prof. Dąbski nie kontestuje, zamiast tego podnosi nowe.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmiany temperatury troposfery</h2>



<p>Profesor Dąbski pyta się, jak wyjaśnić „zdecydowaną niezgodność modelowanych temperatur górnej tropikalnej atmosfery z bezpośrednimi pomiarami jaką wykazali Christy, McNider (2017) i McKitrick, Christy (2018)”. <strong>Problem ten istnieje w klimatologii już 30 lat, na szczęście możemy podać przynajmniej częściowe jego wyjaśnienie.</strong></p>



<p>Modele klimatu nie są&nbsp;idealną reprezentacją&nbsp;rzeczywistości, można więc spodziewać się różnic wynikających z niedoskonałej reprezentacji procesów fizycznych, zwłaszcza tych zachodzących w skalach niższych niż rozdzielczość modelu. Błędy mogą dotyczyć również konfiguracji przeprowadzanych symulacji albo zasilających je warunków brzegowych (wymuszeń), Jak np. nieciągłość&nbsp;danych o emisji sadzy pochodzącej ze spalanej biomasy roślinnej patrz <a href="https://doi.org/10.1073/pnas.2209431119">Po-Chedley, 2022</a> czy <a href="https://doi.org/10.1029/2022JD037523">Casas i in., 2022</a>).</p>



<p>Wiemy jednak, że różnice pomiędzy modelowanymi a obserwowanymi (satelitarnie, radiometrami MSU/AMSU i radiosondami) trendami temperatury górnej tropikalnej troposfery są znacznie zredukowane w symulacjach typu AMIP, czyli takich, w których model atmosfery jest sprzężony z obserwowanymi zmianami temperatury oceanów. Wskazuje to, że wzmocnione ocieplenie górnej troposfery jest realnym, odzwierciedlanym przez modele fenomenem. Oznacza to też, że w przypadku symulacji modeli sprzężonych (o których mowa w&nbsp;cytowanych przez prof. Dąbskiego artykułach) wartość&nbsp;modelowanego trendu będzie zdominowana przez wielodekadową&nbsp;zmienność systemu klimatycznego (jak oscylacje pacyficzne IPO i PDO). Rzeczywisty świat dostarcza nam tylko jednej realizacji tej zmienności, sprzężone modele klimatyczne próbkują zaś cały ich rozkład, i za część&nbsp;rozbieżności odpowiada właśnie nieuwzględnienie przy porównaniu trendów, całego zakresu rozkładu tej zmienności (<a href="https://doi.org/10.1038/s43247-024-01510-8">Chung i in., 2022</a>, <a href="https://doi.org/10.1073/pnas.2020962118">Po-Chedley i in., 2021</a>).</p>



<p>Z drugiej strony, pomiary temperatury atmosfery też&nbsp;nie są doskonałe i są obciążone niemałymi błędami systematycznymi. W przypadku pomiarów satelitarnych wynikają one z degradacji instrumentów i samych orbit, a także problemów ze wzajemną kalibracją danych z różnych satelitów. Dodatkowo, ponieważ mierzą promieniowanie emitowane przez różne warstwy atmosfery, konieczne jest usunięcie wpływu emisji ochładzającej się stratosfery (więcej na te tematy: <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/co-satelity-mowia-o-ociepleniu-atmosfery-131">Co satelity mówią o ociepleniu atmosfery</a>). Pomiary radiosondowe z kolei są ograniczone w przeważającej większości do obszarów lądowych półkuli północnej i niższych wysokości troposfery. Pomiary radiookultacji atmosfery są&nbsp;najmłodszą, choć bardzo obiecującą techniką obserwacyjną, i mają własne rodzaje błędów systematycznych. Trendy temperatury uzyskane w oparciu o pomiary wykonane różnymi metodami znacznie się różnią (<a href="https://doi.org/10.1175/JCLI-D-19-0998.1">Steiner i in, 2020</a>, zwłaszcza rys. 10b, 13b.), a pomiary wykonane metodami radiookultacji oraz teledetekcji emisji podczerwieni są spójne z symulacjami modeli klimatu (<a href="https://doi.org/10.1029/2020EA001597">Vergados i in, 2020</a> oraz <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-023-28222-x">Ladstädter i in., 2023</a> i <a href="https://doi.org/10.1029/2024JD041295">Zhou i in., 2025</a>).</p>



<p>Niezgodność między modelowanymi a mierzonymi temperaturami tropikalnej troposfery nie jest więc zdecydowana, i nie występuje we wszystkich analizach pomiarów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Modelowanie klimatu holocenu i fanerozoiku</h2>



<p>W temacie rozbieżności symulacji i rekonstrukcji temperatur w holocenie odsyłamy do naszego artykułu sprzed kilku lat (<a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/maksimum-temperaturowe-5-tys-lat-temu-globalne-czy-lokalne-479">Zagwozdka temperatur holocenu</a>). Kwestia ta wciąż&nbsp;pozostaje dzisiaj nierozstrzygnięta (<a href="https://doi.org/10.1007/s11430-022-1113-x">Chen i in., 2023</a>), choć dotychczas przeprowadzane badania wskazują na niedoskonałości rekonstrukcji warunków panujących na Ziemi tysiące lat temu (np. <a href="https://doi.org/10.1016/j.quascirev.2024.109015">Wan i in., 2024</a>) , oraz konfiguracji modeli klimatu (np. <a href="https://doi.org/10.1016/j.scib.2024.04.012">Chen i in., 2024</a> czy <a href="https://doi.org/10.1016/j.earscirev.2024.104937">Jiang i in., 2024</a>).</p>



<p>Jeśli chodzi o rekonstrukcję klimatu fanerozoiku, powtórzymy to co wcześniej pisaliśmy o pracy <a href="https://doi.org/10.1111/nyas.14920">Shaviva i in.</a>: zarówno temperatura jak i koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze rekonstruowana jest z dużymi niepewnościami, niewidocznymi na wykresie załączonym przez prof. Dąbskiego, choć obecnymi w cytowanym przez niego artykule źródłowych. Nie spodziewamy się więc idealnej korelacji tych dwóch krzywych, tym bardziej, że nie oczekujemy też, że wahania dwutlenku węgla były jedynym czynnikiem decydującym o klimacie w przeszłości geologicznej Ziemi. W ciągu pół miliarda lat zmieniało się położenie kontynentów, ukształtowanie basenów oceanicznych, pojawiały i znikały pasma górskie i rzeki, ewoluowały całkowicie nowe rodzaje roślin i zwierząt. Kiedy więc napotykamy w paleoklimatologii takie problemy jak „w okresie neoglacjalnym temperatura spadała a stężenie CO₂ rosło”, albo że „korelacja między CO₂ a temperaturą była zerowa lub ujemna przez ok 250 mln lat”, nie jest to powodem by nagle zacząć&nbsp;wątpić w ustalenia dotyczące współczesnej zmiany klimatu czy wyrzucić do kosza fizykę&nbsp;gazów cieplarnianych. Nasza wiedza na temat zmian klimatu w odległej przeszłości jest i zawsze będzie oparta o dane pośrednie, zawsze będzie niepełna, i siłą rzeczy będzie ograniczać nasze możliwości bezbłędnego modelowania Ziemi sprzed tysięcy czy milionów lat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Globalne ocieplenie w latach 1940.</h2>



<p>Związana z tym jest kolejna kwestia podniesiona przez prof. Dąbskiego. Trudno jest bez cienia wątpliwości orzekać o przyczynach zjawisk klimatycznych z przeszłości – nawet relatywnie nieodległej, jak lata drugiej wojny światowej – jeśli nie dysponujemy odpowiednimi danymi obserwacyjnymi, a te którymi dysponujemy, wciąż&nbsp;są obciążone różnymi błędami systematycznymi. Nie możemy jednak cofnąć&nbsp;się&nbsp;w czasie i wykonać obserwacji satelitarnych planety w roku 1940; nie możemy rozmieścić boi pomiarowych na oceanach, aby zastąpić niedoskonałe pomiary ówczesnych statków i okrętów; nie możemy zmienić&nbsp;praktyk obserwacyjnych pracujących wtedy meteorologów. Musimy zatem pracować z niedoskonałymi danymi będącymi wynikiem niedokładnie przeprowadzanych pomiarów.</p>



<p>Argumenty przemawiające za tym, że część widzianego w szeregach temperatury oceanów ocieplenia w latach lat 1930. i 1940. jest artefaktem danych a nie realnym zjawiskiem fizycznym, zawsze będą więc natury pośredniej, i to mieliśmy na myśli używając słowa „poszlaki” (a nie np. silniejszego „dowody”). Tym niemniej, pewne rzeczy wiemy na pewno: między innymi to, że przebieg drugiej wojny światowej skutkował dużymi zmianami w lokalizacji i sposobie wykonywania pomiarów temperatury oceanów. Wiemy, że bitwa o Atlantyk spowodowała spadek liczby obserwacji wykonywanych przez brytyjską marynarkę handlową; wiemy że atak na Pearl Harbour miał podobne skutki na Pacyfiku; wiemy że w czasie wojny częściej mierzono temperaturę wody morskiej używanej do chłodzenia silników okrętowych, i że woda ta była zazwyczaj cieplejsza od tej pobieranej tradycyjnymi metodami (ciągniętym za rufą wiadrem). Wiemy, że czynniki te miały duży wpływ na analizy zmian temperatury oceanów, i choć klimatolodzy starają się ten wpływ uwzględniać i usuwać w procesie zwanym homogenizacją, mamy poszlaki że szeregi temperatury globalnej, takie jak te cytowane przez Koonina, wciąż zawierają błędy systematyczne zawyżające amplitudę zmian w okolicach II wojny światowej.</p>



<p>Oczywiście, problemy te znane są klimatologom od dawna (patrz np. <a href="https://doi.org/10.1175/1520-0493(1926)54%3C241:OWTAS%3E2.0.CO;2">Brooks, 1926</a> i <a href="https://doi.org/10.1175/1520-0493(1984)112%3C0303:LTTIST%3E2.0.CO;2">Barnett, 1984</a>) i był przedmiotem wielu badań, więc jeśli prof. Dąbski jest zainteresowany tematem, odsyłamy do literatury naukowej na ten właśnie temat (<a href="https://doi.org/10.1038/s41586-024-08230-1">Sippel i in., 2024</a>, <a href="https://doi.org/10.1175/JCLI-D-20-0907.1">Chan i Huybers, 2021</a>,<a href="https://doi.org/10.1175/2009JCLI3089.1"> Thompson i in., 2009</a>, <a href="https://doi.org/10.1038/nature06982">Thompson i in., 2008</a>, <a href="https://doi.org/10.1038/s41586-019-1349-2">Chan i in., 2019</a>, <a href="https://doi.org/10.1002/qj.3235">Cowtan i in., 2017</a>, <a href="https://doi.org/10.1029/2010JD015220">Kennedy i in., 2011</a>, <a href="https://doi.org/10.1002/2017GL076475">Carella i in., 2017</a>).</p>



<p>Maciej Dąbski twierdzi dalej, że posiada poszlaki, że „NASA fałszuje dane, żeby sztucznie zawyżyć współczesne tempo ocieplania”. Jeśli takie poszlaki faktycznie posiada, zachęcamy aby je publicznie ujawnił, będzie to z korzyścią&nbsp;dla nas, innych osób korzystających z danych NASA, i całej nauki. Podejrzewamy jednak, że insynuacje te – jak wiele podobnych, które powtarzane były przez wiele lat w środowisku osób kwestionujących globalne ocieplenie – mogą&nbsp;być&nbsp;oparte na znalezionych w internecie teoriach spiskowych, wynikające z niezrozumienia danych, metod pomiaru i sposobów ich przetwarzania.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy współczesne ocieplenie może mieć naturalne przyczyny?</h2>



<p>Na zakończenie swojego listu prof. Dąbski pyta, czy czynniki naturalne mogły się&nbsp;przyczynić do współczesnego ocieplenia. Uczciwie odpowiadamy, że nie, a załączone przez niego przez niego wykresy tego nie pokazują. Przykładowo, źródło wykresu irradiancji słonecznej (<a href="https://www.climate.gov/news-features/understanding-climate/climate-change-incoming-sunlight">Lindsey 2025</a>) odnotowuje, pod nagłówkiem „Aktywność słoneczna nie może być wyjaśnieniem globalnego ocieplenia”, że zmiana aktywności słonecznej może odpowiadać&nbsp;za zaledwie 1% globalnego ocieplenia obserwowanego od połowy XIX wieku.</p>



<p><strong>Aby wykazać znaczący czy dominujący wpływ naturalnych czynników na globalne ocieplenie w ostatnich dekadach, potrzebna jest spójna teoria, zawierająca opis mechanizmu fizycznego wyjaśniającego obserwowane zmiany, i jednocześnie tłumacząca dlaczego teoria dotychczas akceptowana jako poprawna (wzmocnienie efektu cieplarnianego spowodowanego emisją gazów cieplarnianych), poprawną nie jest.</strong> Garść wykresów niepowiązanych spójną hipotezą to niestety trochę za mało.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><a></a> Na koniec: kwestie retoryczne i pozamerytoryczne</h2>



<p>W liście pojawiła się prośba o nieetykietowanie głosów polemicznych jako „denialistycznych” – staraliśmy się ją uszanować, jednak zarzut, że porównujemy osoby mające odmienny pogląd do „płaskoziemców”, wymaga doprecyzowania. Intencją umieszczenia żartobliwej ilustracji było zobrazowanie dysproporcji między wiedzą opartą na konsensusie naukowym a stanowiskami mniejszościowymi, a nie obrażanie przedstawicieli tych stanowisk. Pojęcia takie jak „denializm” czy „negacjonizm klimatyczny” są to zjawiska wielokrotnie opisane w literaturze naukowej (<a href="https://doi.org/10.1086/663066">Oreskes i Conway, 2010</a>; <a href="https://doi.org/10.1111/j.1533-8525.2011.01198.x">McCright i Dunlap, 2011</a>, <a href="http://doi.org/10.1007/s13412-017-0430-0">Dunlap i Brulle, 2015</a>) i służą do określenia konkretnych postaw np. odrzucaniu konsensusu naukowego. Nie mają one na celu osobistego ataku, ale wskazanie określonych strategii retorycznych, które zostały zidentyfikowane jako szkodliwe dla debaty publicznej.</p>



<p>Użycie określenia „skrajnie nieodpowiedzialne” wobec felietonu red. Gadomskiego wynikało z troski o rzetelność przekazu naukowego oraz podkreślenia odpowiedzialności mediów — i nie tylko mediów — za kształtowanie tego przekazu w przestrzeni publicznej. Bo choć otwarta debata jest podstawą nauki, książka Koonina jest próbą pójścia na skróty i ominięcia związanych z nią rygorów: konieczności przeprowadzania badań naukowych, publikacji ich wyników, procesu recenzenckiego. Rozumiemy, że przygotowanie treści popularnonaukowych wiąże się często z różnymi kompromisami i uproszczeniami, ale jednostronnej, selektywnej, a czasami — jak pokazaliśmy powyżej i w naszej pierwotnej recenzji — zwyczajnie błędnej argumentacji Koonina nie da się w ten sposób wybronić, tym bardziej że zaczyna być ona cytowana w literaturze naukowej jako przykład uzasadnionych wątpliwości środowiska naukowego co do ustaleń klimatologii. Dziękujemy więc prof. Dąbskiemu za jego list i mamy nadzieję, że rozwijaliśmy jego wątpliwości, oraz że zarówno on, jak nasi czytelnicy lepiej zrozumieją źródła naszej krytyki książki Koonina.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="has-small-font-size" id="przypis"><a id="sdendnote1sym" href="#sdendnote1anc">i</a> Dla przykładu, Shaviv i in. używają rekonstrukcji koncentracji dwutlenku węgla opartej o wyliczenia modelu GEOCARB-SULF z 2006 roku. W rekonstrukcji tej niepewność poziomu CO₂ dla większości fanerozoiku wynosi od kilkuset od kilku tysięcy ppm (<a href="https://doi.org/10.2475/09.2014.01">https://doi.org/10.2475/09.2014.01</a>). Obecny poziom dwutlenku węgla mierzymy z dokładnością do kilku dziesiątych części ppm. <a href="#powrot-do-tekstu">Wróć do tekstu</a>. </p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dyskusji-o-ksiazce-koonina-ciag-dalszy-odpowiedz-na-list-prof-dabskiego">Dyskusji o książce Koonina ciąg dalszy &#8211; odpowiedź na list prof. Dąbskiego</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dyskusji-o-ksiazce-koonina-ciag-dalszy-odpowiedz-na-list-prof-dabskiego/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Klimatyczna Bzdura Roku 2024</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/klimatyczna-bzdura-roku-2024</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/klimatyczna-bzdura-roku-2024#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Nauki o klimacie]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jan 2025 08:36:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[debata publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=44961</guid>

					<description><![CDATA[<p>Sprawdź, która wypowiedź zwyciężyła w tym roku!</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/klimatyczna-bzdura-roku-2024">Klimatyczna Bzdura Roku 2024</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[




<p><strong>Już jedenasty raz organizujemy plebiscyt <em>Klimatyczna bzdura roku</em>, w którym internauci wybierają najbardziej bzdurną wypowiedź, jaka padła w polskich mediach w ubiegłym roku. Pośród nominowanych tym razem znalazło się grono profesorów, inżynierów i związkowców. </strong></p>


<div style="gap: 20px;" class="align-button-center ub-buttons orientation-button-row ub-flex-wrap wp-block-ub-button" id="ub-button-11dd6280-2470-4027-a9b6-305dde99e9cb"><div class="ub-button-container">
			<a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/" target="_blank" rel="noopener noreferrer" class="ub-button-block-main   ub-button-flex" role="button" style="--ub-button-background-color: #ff6900; --ub-button-color: #ffffff; --ub-button-border: none; --ub-button-hover-background-color: #0693e3; --ub-button-hover-color: #ffffff; --ub-button-hover-border: none; padding-top: 10px; padding-right: 10px; padding-bottom: 10px; padding-left: 10px; border-top-left-radius: 10px;; border-top-right-radius: 10px;; border-bottom-left-radius: 10px;; border-bottom-right-radius: 10px;; ">
				<div class="ub-button-content-holder" style="flex-direction: row">
					<span class="ub-button-block-btn">Zobacz stronę plebiscytu</span>
				</div>
			</a>
		</div></div>


<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="940" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/zwyciezcy-Klimatycznej-Bzdury-Roku-2024-poziom.png" alt="" class="wp-image-45067" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/zwyciezcy-Klimatycznej-Bzdury-Roku-2024-poziom.png 940w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/zwyciezcy-Klimatycznej-Bzdury-Roku-2024-poziom-300x251.png 300w" sizes="auto, (max-width: 940px) 100vw, 940px" /></figure>



<p><strong>Za najbardziej absurdalną wypowiedź, jaka padła w roku 2024, internauci uznali słowa prof. Władysława Mielczarskiego</strong>: <em>[N]ie ma żadnych dowodów na to, że ten gaz [dwutlenek węgla], czy jego wydzielanie spowoduje kiedyś ocieplenie. Dowodów na to nie ma żadnych.</em> W rzeczywistości istnieje wiele dowodów na to, że wzrost koncentracji dwutlenku węgla może powodować, już spowodował i będzie powodował ocieplenie klimatu w przyszłości. Więcej na ten temat przeczytasz w artykułach <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-nadmiar-dwutlenku-wegla-nie-powoduje-ocieplania-klimatu-87">Mit: Nadmiar dwutlenku węgla nie powoduje ocieplania klimatu</a> i szerzej: <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/efekt-cieplarniany-dla-sredniozaawansowanych-2-gazy-cieplarniane-i-ich-cechy-410">Gazy cieplarniane i ich cechy</a> oraz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/efekt-cieplarniany-dla-sredniozaawansowanych-4-gazy-cieplarniane-a-transport-energii-412">Zmiany koncentracji gazów cieplarnianych a transport energii</a>.</p>



<p>Drugie miejsce na podium zajęło <a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/27/wojciech-ilnicki-cudowne-drzewa/">stwierdzenie Wojciecha Ilnickiego</a> a trzecie – <a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/27/kubicki-kopczynski-mlynczak-atmosferyczne-wysycenie/">wnioski z artykułu Jana Kubickiego, Krzysztofa Kopczyńskiego i Jarosława Młyńczaka</a>. Poniżej pełna lista kandydatów z opisami.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/KBR2024baner-1024x683.png" alt="" class="wp-image-44962" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/KBR2024baner-1024x683.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/KBR2024baner-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/KBR2024baner-1536x1024.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/KBR2024baner-270x180.png 270w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/KBR2024baner-770x515.png 770w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-1-wladyslaw-mielczarski-brak-dowodow-na-wplyw-co-2">1. Władysław Mielczarski: brak dowodów na wpływ CO<sub>2</sub></h2>



<p><strong>Prof. Władysław Mielczarski</strong> za negowanie roli dwutlenku węgla jako przyczyny współczesnego ocieplenia klimatu, a także mocy predykcyjnej fizycznych hipotez.</p>



<p>W wywiadzie udzielonym „Tygodnikowi Solidarność” 27 listopada, prof. Władysław Mielczarski przekonywał, że nie wiadomo, czy dwutlenek węgla dalej będzie powodować ocieplenie klimatu:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/19/wladyslaw-mielczarski-brak-dowodow-na-wplyw-co2/" target="_blank" rel=" noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="750" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/5-Mielczarski.png" alt="Klimatyczna bzdura roku 2024: Władysław Mielczarski" class="wp-image-44967" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/5-Mielczarski.png 750w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/5-Mielczarski-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/5-Mielczarski-270x180.png 270w" sizes="auto, (max-width: 750px) 100vw, 750px" /></a></figure>



<p>Od połowy XIX wieku wiemy, że dwutlenek węgla pochłania promieniowanie podczerwone a reemisja energii w podczerwieni odpowiada za efekt cieplarniany, że zmiana zawartości CO<sub>2</sub> w atmosferze zmienia bilans energetyczny planety i powoduje akumulację energii w systemie klimatycznym, czego jednym z symptomów jest globalne ocieplenie. Podobny efekt cieplarniany wywołany przez CO<sub>2</sub> występuje na Wenus i Marsie. Wbrew oczekiwaniom prof. Mielczarskiego <strong>prawa fizyki są niezmienne, a dwutlenek węgla będzie gazem cieplarnianym również w przyszłości</strong>. Więcej na ten temat przeczytasz w artykułach <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-nadmiar-dwutlenku-wegla-nie-powoduje-ocieplania-klimatu-87">Mit: Nadmiar dwutlenku węgla nie powoduje ocieplania klimatu</a> i szerzej: <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/efekt-cieplarniany-dla-sredniozaawansowanych-2-gazy-cieplarniane-i-ich-cechy-410">Gazy cieplarniane i ich cechy</a> oraz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/efekt-cieplarniany-dla-sredniozaawansowanych-4-gazy-cieplarniane-a-transport-energii-412">Zmiany koncentracji gazów cieplarnianych a transport energii</a>. </p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-2-wojciech-ilnicki-cudowne-drzewa">2. Wojciech Ilnicki: cudowne drzewa</h2>



<p><strong>Wojciech Ilnicki</strong>, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w KBW Turów, za absurdalne pomysły na temat obiegu węgla w przyrodzie, wyrażone w wywiadzie z 13 marca 2024 tygodnikowi „Do Rzeczy”:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/19/wojciech-ilnicki-cudowne-drzewa/" target="_blank" rel=" noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="750" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/1-Ilnicki.png" alt="Klimatyczna bzdura roku 2024: Wojciech Ilnicki" class="wp-image-44963" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/1-Ilnicki.png 750w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/1-Ilnicki-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/1-Ilnicki-270x180.png 270w" sizes="auto, (max-width: 750px) 100vw, 750px" /></a></figure>



<p>Trudno powiedzieć, co jest źródłem tych informacji, ale na pewno nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. <strong>Zgodnie z raportami KOBiZE, antropogeniczna emisja dwutlenku węgla przez Polskę w ostatnich latach wynosiła ponad 300 milionów ton. Całkowite pochłanianie przez sektor leśny i inne rodzaje gruntów wynosiło około 10% tej liczby</strong> (w ostatnim na razie raportowanym roku 2022 było to 35,6 mln ton, w latach wcześniejszych mniej). Pomysł, że aby rozwiązać problem globalnego ocieplenia wystarczy sadzić więcej drzew, <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-by-zwalczyc-globalne-ocieplenie-wystarczy-sadzic-wiecej-drzew-109">był od zawsze bardzo popularnym mitem</a>, jednak rzadko się spotyka go w tak absurdalnej formie.</p>



<p></p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-"></h2>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-3-kubicki-kopczynski-mlynczak-atmosferyczne-wysycenie">3. Kubicki, Kopczyński, Młyńczak: atmosferyczne wysycenie</h2>



<p>Doktorzy inżynierowie <strong>Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński i Jarosław Młyńczak</strong> za nonsensowny artykuł „Klimatyczne konsekwencje procesu wysycenia pochłaniania promieniowania przez gazy”, który zrobił międzynarodową “karierę”, zanim został wycofany przez wydawcę.&nbsp;</p>



<p>W artykule wysłanym do czasopisma „Applications in Engineering Science” trzech inżynierów z Wojskowej Akademii Technicznej, powołując się na szeroko znany wśród naukowców zajmujących się klimatem błędny wywód Angstroma z 1908 roku powtórzyło jego rozumowanie i doszło do tych samych co Angstrom nieprawdziwych wniosków na temat roli dwutlenku węgla:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/19/kubicki-kopczynski-mlynczak-atmosferyczne-wysycenie/" target="_blank" rel=" noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="750" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/3-WAT.png" alt="Klimatyczna bzdura roku 2024: Kubicki, Kopczyński, Młyńcza." class="wp-image-44965" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/3-WAT.png 750w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/3-WAT-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/3-WAT-270x180.png 270w" sizes="auto, (max-width: 750px) 100vw, 750px" /></a></figure>



<p><strong>Stwierdzenia inżynierów WATu są, podobnie jak Angstroma, oparte na pomiarach absorpcji promieniowania podczerwonego w wypełnionej przez CO₂ krótkiej rurze. To nie jest dobry model atmosfery ziemskiej, a pomiary jedynie absorpcji nie uwzględniają reemisji promieniowania, czyli właśnie zjawiska odpowiedzialnego za efekt cieplarniany.&nbsp; Dwutlenek węgla jest i będzie gazem cieplarnianym, a silny efekt cieplarniany na Wenus świadczy bezpośrednio że koncepcja wysycenia efektu cieplarnianego nie ma sensu .</strong></p>



<p>Czasopismo naukowe o profilu inżynierskim (nie fizycznym czy klimatycznym) w którym Kubicki, Kopczyński i Młynczak opublikowali swój artykuł <a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2024.100201">ostatecznie go wycofało</a>, przyznając, że w procesie recenzji doszło do uchybień, a redaktor naczelny utracił zaufanie do zaprezentowanych w nim wyników.</p>



<p>Komentarz do artykułu można też znaleźć <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie">na portalu Nauka o Klimacie</a>, a także (w języku angielskim) <a href="https://climatefeedback.org/how-co2-warms-earth-through-greenhouse-effect-why-co2-not-saturated-earth-atmosphere/">w serwisie Climate Feedback</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-4-tomasz-wojcik-to-nie-paliwa">4. Tomasz Wójcik: to nie paliwa!</h2>



<p><strong>Dr inż. Tomasz Wójcik</strong>, członek zespołu ds. pakietu klimatycznego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, za część raportu „Drapieżny Zielony (Nie) Ład”. Chociaż <strong>mamy dużo niezależnych dowodów na to że spalanie paliw kopalnych jest główną przyczyną współczesnego ocieplenia klimatu</strong> (patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-dwutlenek-wegla-emitowany-przez-czlowieka-nie-ma-znaczenia-31">Mit: Dwutlenek węgla emitowany przez człowieka nie ma znaczenia</a>), dr inż. Wójcik postanowił temu zaprzeczyć:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/19/tomasz-wojcik-to-nie-paliwa/" target="_blank" rel=" noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="750" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/6-Wojcik.png" alt="Klimatyczna bzdura roku 2024: Tomasz Wójcik" class="wp-image-44968" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/6-Wojcik.png 750w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/6-Wojcik-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/6-Wojcik-270x180.png 270w" sizes="auto, (max-width: 750px) 100vw, 750px" /></a></figure>



<p>Naukowcy badający klimat i atmosferę ziemską przedstawiają wiele niezależnych dowodów na to, że rosnące w atmosferze stężenie dwutlenku węgla będące skutkiem spalania węgla, ropy i gazu ziemnego, odpowiada za wzrost średniej globalnej temperatury o ponad 1 stopień Celsjusza względem epoki przedprzemysłowej. Żaden inny czynnik nie ma obecnie porównywalnego wpływu na globalny klimat.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-5-piotr-kowalczak-ipcc-brakuje-dowodow">5. Piotr Kowalczak: IPCC brakuje dowodów</h2>



<p>Nominowany w plebiscycie Klimatyczna bzdura roku 2024: <strong>prof. Piotr Kowalczak</strong> za przygotowywanie imponującej kompilacji klimatycznych mitów i fałszów, opublikowanej w formie książki „Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty”, a także liczne wypowiedzi medialne związane z promocją tej książki:</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/19/piotr-kowalczak-ipcc-brakuje-dowodow/" target="_blank" rel=" noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="750" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/2-Kowalczak.png" alt="Klimatyczna bzdura roku 2024: Piotr Kowalczak" class="wp-image-44964" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/2-Kowalczak.png 750w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/2-Kowalczak-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/2-Kowalczak-270x180.png 270w" sizes="auto, (max-width: 750px) 100vw, 750px" /></a></figure>



<p><strong>IPCC przytacza w swoich raportach szereg dowodów na antropogeniczne przyczyny współczesnego ocieplenia klimatu. Kluczowym jest zgodność przewidywań teoretycznych z obseerwacjami. Planeta ociepla się w tempie prognozowanym przez klimatologów. </strong>Zgodnie z przewidywaniami obserwujemy szybszy wzrost&nbsp; temperatury powietrza nad lądami niż oceanami; zimy ocieplają się szybciej niż lata, wysokie szerokości geograficzne szybciej niż tropiki. Zgodnie z przewidywaniami teoretycznymi obserwujemy wzrost temperatury w dolnych warstwach atmosfery a w górnych – jej spadek. Obserwujemy i mierzymy wzrost zawartości ciepła w oceanach, topnienie lodowców, lądolodów i wiecznej zmarzliny. Ta spójność teoretycznych przewidywań z obserwacjami, wobec jednoczesnego braku alternatywnych wyjaśnień, przekonuje naukowców że to działalność człowieka odpowiada za współczesną zmianę klimatu.</p>



<p>Recenzję książki Kowalczaka i omówienie niektórych zawartych w niej klimatycznych bzdur można znaleźć <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zmiany-klimatu-polityka-ideologia-nauka-fakty-recenzja-ksiazki-piotra-kowalczaka">na portalu Nauka o Klimacie</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-6-leszek-marks-przeszacowany-wplyw-gazow-cieplarnianych">6. Leszek Marks: przeszacowany wpływ gazów cieplarnianych</h2>



<p><strong>Prof. Leszek Marks</strong> za wypełniony klimatyczną dezinformacją komunikat Państwowego Instytutu Geologicznego.&nbsp;</p>



<p>Z okazji Dnia Ziemi Państwowy Instytut Geologiczny opublikował, w formie depeszy PAP, komunikat na temat obecnej zmiany klimatu. Był on szeroko kolportowany i omawiany przez media, zazwyczaj prezentowany jako stanowisko całego Instytutu, albo streszczenie badań prowadzonych w Instytucie. Następnego dnia Instytut, w obliczu krytyki treści komunikatu, opublikował oświadczenie, w którym ujawnił że autorem był prof. Leszek Marks, ale wciąż upierał się, że był to „głos w dyskusji naukowej”. Dopiero dnia kolejnego Instytut przyznał, że zawarte w komunikacie tezy są błędne i nie odzwierciedlają wyników badań nad klimatem.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2025/01/19/leszek-marks-przeszacowany-wplyw-gazow-cieplarnianych/" target="_blank" rel=" noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="750" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/4-Marks.png" alt="Klimatyczna bzdura roku 2024: Leszek Marks" class="wp-image-44966" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/4-Marks.png 750w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/4-Marks-300x200.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2025/01/4-Marks-270x180.png 270w" sizes="auto, (max-width: 750px) 100vw, 750px" /></a></figure>



<p>Jeden z najbardziej rażących fałszów dotyczył wpływu gazów cieplarnianych. <strong>W rzeczywistości wpływ czynników naturalnych – takich jak zmiany orbity ziemskiej, aktywności słonecznej, erupcje wulkaniczne – na klimat jest przez klimatologów uwzględniany przy ocenie przyczyn zmiany klimatu. Nie ma żadnych podstaw naukowych do twierdzenia że wpływ emisji związanych z działalnością człowieka jest przeszacowany.</strong>&nbsp;&nbsp;</p>



<p>Szczegółową analizę treści komunikatu można znaleźć <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy">na portalu Nauka o Klimacie</a>.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/klimatyczna-bzdura-roku-2024">Klimatyczna Bzdura Roku 2024</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/klimatyczna-bzdura-roku-2024/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czy ze Stevenen Kooninem powinno się dyskutować? Tęsknota mediów za negacjonistami</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/czy-ze-stevenen-kooninem-powinno-sie-dyskutowac-tesknota-mediow-za-negacjonistami</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/czy-ze-stevenen-kooninem-powinno-sie-dyskutowac-tesknota-mediow-za-negacjonistami#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Nauki o klimacie]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jul 2024 11:37:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[debata publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=42942</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kolejna książka przedstawiająca nieprawdziwy obraz współczesnej wiedzy o klimacie.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/czy-ze-stevenen-kooninem-powinno-sie-dyskutowac-tesknota-mediow-za-negacjonistami">Czy ze Stevenen Kooninem powinno się dyskutować? Tęsknota mediów za negacjonistami</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>„Z książką Koonina powinno się dyskutować, krytykować czy pokazywać słabości, ale też – być może – pod jej wpływem zmieniać własne poglądy. Tak rozwija się nauka” – w opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” <a href="https://wyborcza.pl/7,75968,31003437,koonin-znow-odwoluje-koniec-swiata-wbrew-twierdzeniom-wiekszosci.html">felietonie</a> Witold Gadomski ubolewa nad brakiem zainteresowania wydaną w ubiegłym roku po polsku książką  Stevena Koonina „Kryzys klimatyczny? Prawdy, pół-prawdy i kłamstwa”. Sugeruje, że odpowiada za to „zmowa milczenia”, a brak dyskusji nad tezami sformułowanymi w książce, jak przekonuje, szkodzi nauce. W felietonie pojawia się nawet, cytowane za Kooninem, porównanie zachowania środowiska naukowego do praktyk mafijnych. Czy słusznie?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/gadomski_koonin_komputer-1024x788.png" alt="" class="wp-image-42943" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/gadomski_koonin_komputer-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/gadomski_koonin_komputer-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/gadomski_koonin_komputer-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/gadomski_koonin_komputer-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/gadomski_koonin_komputer-87x67.png 87w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 1: Felieton Witolda Gadomskiego w Gazecie Wyborczej. Kolaż z użyciem zdjęć dostępnych w banku ilustracji Canva.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-zagraniczne-recenzje-unsettled"><strong>Zagraniczne recenzje </strong><em><strong>Unsettled</strong></em></h2>



<p>Polski tytuł publikacji Koonina przywołuje przede wszystkim debatę, czy można/należy mówić o „kryzysie klimatycznym”, a w pełnym brzmieniu ma raczej potencjał click-baitowy. Tytuł oryginalny brzmi zdecydowanie inaczej: <em>Unsettled: What Climate Science Tells Us, What It Doesn&#8217;t, and Why It Matters</em> (2021). Pojawiająca się w nim „niepewność” czy „brak ustaleń” ma się odnosić do naukowych ustaleń na temat zmiany klimatu, jak również do stopnia zaawansowania i pewności współczesnych badań klimatycznych. Obecność słowa „nauka” w tytule sprawia, że jego anglojęzyczna wersja bezpośrednio uderza w środowisko naukowe i być może w zamyśle autora miała je wywołać do odpowiedzi.</p>



<p>Za oceanem, wyczerpujące recenzje książki pojawiły się w związku z tym w mediach specjalizujących się w tematyce naukowej takich jak <a href="https://www.scientificamerican.com/article/a-new-book-manages-to-get-climate-science-badly-wrong/"><em>Scientific American</em></a> oraz klimatycznej: <a href="https://yaleclimateconnections.org/2021/05/a-critical-review-of-steven-koonins-unsettled/"><em>Yale Climate Connections</em></a>i <a href="https://insideclimatenews.org/news/04052021/a-new-book-feeds-climate-doubters-but-scientists-say-the-conclusions-are-misleading-and-out-of-date/"><em>Inside Climate News</em></a> nie da się ukryć, że ich autorzy nie przyjęli publikacji Koonina z takim entuzjazmem, jak to miało miejsce w przypadku redaktora Gadomskiego.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/koonin_okladka_rece-1024x788.png" alt="" class="wp-image-42944" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/koonin_okladka_rece-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/koonin_okladka_rece-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/koonin_okladka_rece-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/koonin_okladka_rece-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/koonin_okladka_rece-87x67.png 87w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 2: Książka Stevena E. Koonina „Kryzys klimatyczny?” (Wydawnictwo Prześwity). Kolaż z użyciem zdjęć dostępnych w banku ilustracji Canva.</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-upaly-i-topnienie-grenlandii">Upały i topnienie Grenlandii</h3>



<p>W <a href="https://www.scientificamerican.com/article/a-new-book-manages-to-get-climate-science-badly-wrong/"><em>Scientific American</em></a>, Gary Yohe (profesor ekonomii i studiów środowiskowych z Wesleyan University, redaktor naukowego czasopisma <em>Climatic Change</em>) zwrócił uwagę zwłaszcza na dwa twierdzenia, które znalazły się we wstępie do książki Koonina. Pierwsze dotyczy tego, że fale upałów nie są teraz częstsze niż były w roku 1900. W drugim Koonin stwierdza, że najwyższe temperatury nie wzrosły w USA w ciągu ostatnich pięciu dekad. Yohe kontrargumentuje, że choć o częstotliwości można dyskutować &#8211; zależy od tego, jak zdefiniujemy „falę upałów” &#8211; to nie ma wątpliwości, że upały są teraz dłuższe i intensywniejsze. Szczególnie uciążliwy jest wzrost temperatur nocnych, przekładający się na ryzyko wyższej śmiertelności wśród seniorów. Yohe obala też drugie twierdzenie, wykazując, że nie tylko średnie globalne temperatury wyraźnie wzrosły od czasu rewolucji przemysłowej, ale że 30% tego wzrostu przypada na ostatnie 25 lat, podobnie jak rekordowe odczyty temperatur (<a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/downloads/report/IPCC_AR6_WGI_SPM.pdf">IPCC, 2021</a>).</p>



<p>Uwagę Yohe zwróciły jeszcze dwie tezy Koonina, które wymagają sprostowania. Autor <em>Unsettled </em>pisze, że pokrywa lodowa Grenlandii nie kurczy się dziś szybciej niż osiemdziesiąt lat temu. Tymczasem obserwacje z 11 misji satelitarnych monitorujących Arktykę i Antarktydę pokazują, że lądolody tracą masę sześć razy szybciej niż w latach 1990. (<a href="https://climate.nasa.gov/news/2958/greenland-antarctica-melting-six-times-faster-than-in-the-1990s/?ftag=YHF4eb9d17">NASA 2020</a>).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/greenland_ali_2016167_2048x1536-80-after-1024x768.jpg" alt="" class="wp-image-42945" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/greenland_ali_2016167_2048x1536-80-after-1024x768.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/greenland_ali_2016167_2048x1536-80-after-300x225.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/greenland_ali_2016167_2048x1536-80-after-1536x1152.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 3: Sadzawki wytopionej wody na powierzchni Grenlandii, 15 czerwca 2016. Zdjęcie satelitarne wykonane za pomocą Landsat 8 zamieszczamy dzięki uprzejmości <a href="http://earthobservatory.nasa.gov/IOTD/view.php?id=88288&amp;eocn=home&amp;eoci=iotd_readmore" target="_blank" rel="noreferrer noopener">NASA Earth Observatory</a>.</figcaption></figure>



<p>Inna teza, w której Koonin przekłamuje rzeczywistość to uspokajające stwierdzenie, że wpływ gospodarczy netto antropogenicznej zmiany klimatu będzie minimalny przynajmniej do końca stulecia. Takie twierdzenie jest zdaniem Yohe nie do przyjęcia, ponieważ słowo „minimalny” nie zawiera żadnej wartości informacyjnej, a raporty (<a href="https://corporatesolutions.swissre.com/dam/jcr:071c5173-84d0-43d2-8038-0e287e6f3306/climate-change-report.pdf">Swiss Re, 2020</a>) i decyzje firm ubezpieczeniowych wskazują raczej, że specjaliści od kalkulacji ryzyka przewidują poważne konsekwencje ekonomiczne.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-zgodna-czy-niezgodna">Zgodna czy niezgodna</h3>



<p>„Zwykle zignorowałbym książkę nie-klimatologa, która obiecuje ‘prawdę o nauce o klimacie, której nie można znaleźć nigdzie indziej’. Taki język to sygnał ostrzegawczy” – pisze w <a href="https://yaleclimateconnections.org/2021/05/a-critical-review-of-steven-koonins-unsettled/"><em>Yale Climate Connections</em></a>, Mark Boslough, fizyk związany z <em>Los Alamos National Laboratory</em> i <em>University of New Mexico</em>. Jednak Boslough ma do autora <em>Unsettled</em> pewien sentyment – jako doktorant uczestniczył w jego kursie mechaniki kwantowej, co więcej lubi dawnego profesora na tyle, żeby dać książce szansę.</p>



<p>„Jednak inteligentni naukowcy nie zawsze mają rację, a sympatyczni profesorowie też są podatni na uprzedzenia (<em>biases</em>), zwłaszcza jeśli słuchają niewłaściwych ludzi” – ostrzega Boslough. Wspomina, że gdy Koonin został wybrany przez<em> American Physical Society </em>(APS), aby pokierować zespołem mającym za zadanie wypracowanie stanowiska tej organizacji na temat zmiany klimatu, zwerbował do pracy trzech naukowców reprezentujących konsensus naukowy (<a href="http://doi.org/10.1088/1748-9326/11/4/048002">oceniany na 97%</a>) i trzech negacjonistów. Tym samym poprzez brak proporcjonalnej reprezentacji, zaburzył wydźwięk wniosków. W środowisku doszło do debaty i ostatecznie <a href="https://www.aps.org/about/governance/statements/changing-climate">APS nie poszło w kierunku</a>, którego życzyłby sobie Koonin, on sam zaś <a href="https://www.aps.org/archives/publications/apsnews/updates/climatereview.cfm">wycofał się z dalszych prac</a> nad stanowiskiem organizacji. Owa wytypowana przez Koonina trójka, jak wspomina Boslough, miała już wtedy na swoim koncie personalne ataki na naukowców głównego nurtu, popierających naukowy konsensus na temat zmiany klimatu. Być może zaufanie do tych i podobnych doradców spowodowało, że poglądy i opinie Koonina skręciły w stronę dezinformacji i denializmu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/IPCC_SAR-1024x788.png" alt="" class="wp-image-42946" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/IPCC_SAR-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/IPCC_SAR-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/IPCC_SAR-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/IPCC_SAR-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/IPCC_SAR-87x67.png 87w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 4: Okładka drugiego raportu IPCC (z 1995 r.). Kolaż z użyciem zdjęć dostępnych w banku ilustracji Canva.</figcaption></figure>



<p>Boslough zwraca też uwagę, iż ciągłe powtarzanie przez Koonina, że naukowcy, media i politycy próbowali <em>na siłę</em> przekonać nas, że „nauka jest zgodna / fakty naukowe są ustalone”, to nic innego jak stare negacjonistyczne narracje, mające zniechęcić opinię publiczną do „aroganckich naukowców”. Jako pierwszy frazy <em>science is settled</em> w kontekście zmiany klimatu miał użyć w publicznym dyskursie znany denialista, Fred Singer. W liście do „Wall Street Journal” z 1996 r. twierdził, że raport IPCC został zmanipulowany, zaś „politycy i aktywiści zastrzegają, że nauka jest zgodna”. Wyrażenie to stało się problematyczne. Naukowcy używają go, by podkreślić niepodważalność teorii i konsensus wśród badaczy klimatu a negacjoniści zainteresowani przeciąganiem debaty na temat zmiany klimatu w nieskończoność &#8211; gdy argumentują, że „nie istnieje zgoda w nauce / nauka nigdy nie jest w 100% pewna”.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-nieaktualne-informacje"><strong>Nieaktualne informacje</strong></h3>



<p>W <a href="https://insideclimatenews.org/news/04052021/a-new-book-feeds-climate-doubters-but-scientists-say-the-conclusions-are-misleading-and-out-of-date/"><em>Inside Climate News</em></a>, Marianne Lavelle, dziennikarka specjalizująca się w tematyce klimatycznej, pisze, że zdaniem naukowców, którzy poświęcili się badaniom klimatycznym, twierdzenia zawarte w książce Koonina są powierzchowne, mylące i naznaczone nadmierną generalizacją. Przedstawiona przez niego wersja stanu wiedzy o klimacie jest już przestarzała i oparta na pierwszej części raportu IPCC z 2013 r. („<a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/v-raport-ipcc-podsumowanie-dla-decydentow-po-polsku-120">Fizyczne podstawy zmiany klimatu</a>”). Od tego zaś czasu naukowcy dowiedzieli się więcej o konsekwencjach zakłóceń systemu klimatycznego. Dekadę temu skutki zmiany klimatu wciąż „wydawały się zagrożeniem z przyszłości”, dziś ich wpływ – podnoszenie się poziomu oceanu, kurczenie się kriosfery czy ekstremalne zjawiska pogodowe są odczuwane na całym świecie.</p>



<p>„Najważniejsze jest to, że pomimo niepewności co do wielkości i wzorców naturalnej zmienności klimatu, odciski palców zmiany spowodowanej przez działalność człowieka zostały zidentyfikowane w prawie każdym aspekcie zmiany klimatu, któremu przyjrzeli się naukowcy (…) Koonin nie jest nieustraszonym głosicielem prawdy. To, co robi, to zaciemnianie obrazu i utrudnianie podjęcia świadomych decyzji” – wskazuje przytoczony za Lavelle, Benjamin Santer z <em>Lawrence Livermore National Laboratory</em>.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-naukowcy-o-kooninie">Naukowcy o Kooninie</h3>



<p>Podobną do wymienionych wyżej recenzentów opinię wyraziła też w artykule <a href="https://www.scientificamerican.com/article/that-obama-scientist-climate-skeptic-youve-been-hearing-about/"><em>That ‘Obama Scientist’ Climate Skeptic You’ve Been Hearing About &#8230;</em></a> interdyscyplinarna grupa naukowców (w skład której weszli m.in. Naomi Oreskes, Michael E. Mann i Andrew Dessler). Jak pisze, twierdzenia Koonina na temat naukowych niepewności, które naukowcy rzekomo zamiatają pod dywan, są błędne i nieuprawnione, a służyć mają odwracaniu uwagi i wprowadzeniu opinii publicznej w błąd.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/that_obama_scientist-1024x788.png" alt="" class="wp-image-42947" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/that_obama_scientist-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/that_obama_scientist-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/that_obama_scientist-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/that_obama_scientist-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/that_obama_scientist-87x67.png 87w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 5: Artykuł <a href="https://www.scientificamerican.com/article/that-obama-scientist-climate-skeptic-youve-been-hearing-about/"><em>That ‘Obama Scientist’ Climate Skeptic You’ve Been Hearing About …</em></a> w Scientific American. Kolaż z użyciem zdjęć dostępnych w banku ilustracji Canva.</figcaption></figure>



<p>Oreskes i inni zwracają uwagę, że podczas promocji <em>Unsettled</em>, wykorzystywano fakt, że Koonin był doradcą administracji prezydenta Obamy; jakby nazwisko byłego prezydenta miało sprawić, że Koonin stanie się bardziej kompetentny do interpretowania raportów IPCC niż ich autorzy. Tymczasem Koonina zatrudniono w Departamencie Energii właśnie ze względu na głoszony przez niego negacjonizm. Stojący wówczas na czele resortu, znany fizyk i laureat Nobla, Stephen Chu, znał Koonina z czasu ich wspólnej pracy dla koncernu BP i jak podkreślał, „nie chciał mieć zespołu, w którym wszyscy wierzą w dokładnie to samo, a Koonin uwielbia być tym, który zrzędzi” (<a href="https://www.scientificamerican.com/article/that-obama-scientist-climate-skeptic-youve-been-hearing-about/">Oreskes et al. 2021</a>).</p>



<p>Co więcej, naukowcy wskazują na jeszcze więcej powiązań, za sprawą których książka Koonina stała się elementem – dobrze opłacanej – denialistycznej narracji. Tezy z książki zostały podchwycone przez Marka Thiessena (członka <em>American Enterprise Institute</em>, <em>think tanku</em> najhojniej dotowanego przez braci Koch czy fundację Scaife, głównych fundatorów zinstytucjonalizowanego denializmu klimatycznego w USA &#8211; <a href="https://doi.org/10.1007/s10584-021-03117-w">Brulle et al. 2021</a>), który zaprezentował je na łamach <em>Washington Post</em> przedstawiając Koonina jako „jednego z czołowych naukowców administracji Obamy”.</p>



<p>Podsumowując, merytoryczną krytykę książki, recenzenci i naukowcy zarzucają Kooninowi, że poprzez odwoływanie się do nieaktualnej wiedzy naukowej oraz „wydłubywanie wisienek” z danych naukowych (<em>cherry-picking</em> – patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/abc-dezinformacji-ten-plakat-podsumowuje-najczestsze-sztuczki">ABC dezinformacji</a>), opóźnia wdrażanie polityk pro-klimatycznych oraz sabotuje społeczne zrozumienie postępu, jaki dokonał się w nauce o klimacie. Warto zatem przyjrzeć się, co wspólnego Koonin ma z tą właśnie dyscypliną.</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/abc-dezinformacji-ten-plakat-podsumowuje-najczestsze-sztuczki"><img loading="lazy" decoding="async" width="724" height="1024" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/ABC_Dezinformacji_web-724x1024.png" alt="" class="wp-image-42948" style="width:auto;height:600px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/ABC_Dezinformacji_web-724x1024.png 724w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/ABC_Dezinformacji_web-212x300.png 212w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/ABC_Dezinformacji_web-1086x1536.png 1086w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/ABC_Dezinformacji_web-1448x2048.png 1448w" sizes="auto, (max-width: 724px) 100vw, 724px" /></a><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 6: Plakat <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/abc-dezinformacji-ten-plakat-podsumowuje-najczestsze-sztuczki">ABC dezinformacji</a>, przygotowany przez&nbsp; <a href="https://gafinen.com/en/">Marie-Pascale Gafinen</a> we&nbsp;współpracy z&nbsp;redakcją<br><a href="https://www.klimafakten.de/meldung/f-l-i-c-c-most-common-disinformation-ploys-new-infographic-poster-format"><em>Klimafakten.de</em></a>, przetłumaczony przez redakcję Nauki o klimacie, skonsultowany przez specjalistów z &nbsp;<a href="https://www.wfins.umk.pl/">Wydziału Filozofii i&nbsp;Nauk Społecznych Uniwersytetu im.&nbsp;Mikołaja Kopernika w&nbsp;Toruniu</a>.<br>.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-steven-koonin-a-badania-nad-klimatem"><strong>Steven Koonin a badania nad klimatem</strong></h2>



<p>Redaktor Gadomski próbuje przekonać czytelnika, że samo przedstawienie Stevena Koonina jako „znanego fizyka zajmującego się klimatem” jest wystarczającym gwarantem tego, że jego opinie są ważne i godne uwagi. Należy się jednak zastanowić, a tego Witold Gadomski już nie robi, dlaczego Steven Koonin opinie te formułował w popularnonaukowej książce kierowanej do szerokiej publiczności, a wcześniej w tekstach publicystycznych zamieszczanych na łamach gazet takich jak <em>Wall Street Journal</em>. Jeśli faktycznie Koonin ma „ogromne kompetencje” by recenzować prace specjalistów od klimatu, to dlaczego swojej krytyki nie przedstawia na konferencjach naukowych ani w recenzowanych czasopismach z dziedziny nauk o Ziemi?</p>



<p>Można podejrzewać, że odpowiedź na te pytania jest prosta: dzięki temu nie musi odpowiadać na trudne pytania recenzentów. Nie musi uzasadniać wątpliwych czy nieuźródłowionych twierdzeń, odnosić się do krytyki innych naukowców, ani liczyć się z formalnymi konsekwencjami błędów czy nierzetelności. I choć proces naukowy nie jest bez wad, a sito systemu recenzenckiego czasami przepuszcza nonsensowne publikacje – o niektórych piszemy potem na „Nauce o klimacie” – wciąż jest to lepsze rozwiązanie niż pójście na skróty i rezygnacja z jakichkolwiek rygorów <em>peer-review</em>, tak jak to robi autor „Kryzysu klimatycznego?”.</p>



<p>A przecież Steven Koonin powinien doceniać ich wartość na podstawie własnego doświadczenia związanego z badaniami nad klimatem. Pisze o nich trochę w książce, i nawet wspomina o nich red. Gadomski. Chodzi o pomiary ilości promieniowania słonecznego odbijanego przez Ziemię, tzw. albedo, których przeprowadzenie zaproponował na początku lat 90. właśnie Steven Koonin.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-koonin-i-badania-albedo-ziemi">Koonin i badania albedo Ziemi</h3>



<p>Pomysł Koonina polegał na tym, by pomiary albedo wykonać metodą pośrednią, na podstawie obserwacji zmian jasności Księżyca, świecącego częściowo światłem odbitym od Ziemi. Jak pisze w swojej książce, badania te potwierdziły że albedo Ziemi nie ulega dużym zmianom, choć udało się wykryć niewielki ujemny trend, wskazujący że nasza planeta pochłania coraz więcej światła słonecznego.</p>



<p>Ciekawsze jest jednak to, o czym Koonin w swojej książce nie wspomina. Otóż pierwotnie pomiary zaprezentowane w serii artykułów opublikowanych pomiędzy 2001 i 2006 rokiem (<a href="https://doi.org/10.1029/2000GL012580">Goode i in., 2001</a>, <a href="https://doi.org/10.1126/science.1094070">Palle i in., 2004</a>, <a href="https://doi.org/10.1029/2006EO040002">Palle i in., 2006</a>), wskazywały na zupełnie inny, potencjalnie rewolucyjny, wniosek: że albedo Ziemi ulega wahaniom o wielokrotnie większej amplitudzie. Był to wynik nie tylko niezgodny z radiometrycznymi pomiarami satelitarnymi wykonanymi instrumentem CERES (<a href="https://doi.org/10.1126/science.1106484">Wielicki i in., 2004</a>), ale też miał daleko idące implikacje dotyczące klimatu: gdyby albedo faktycznie zmieniało się w tak dużym zakresie, jego wahania mogłyby wyjaśniać dużą część zmienności średniej globalnej temperatury, a być może i samego globalnego ocieplenia. Koonin i jego współautorzy spekulowali, że przyczyną wahań albedo mogło być promieniowanie kosmiczne, modulujące zasięg pokrywy chmur (<a href="https://doi.org/10.5303/JKAS.2003.36.spc1.083">Yurschyshyn i in., 2003</a>).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="430" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/earthshine_screenshot-1024x430.png" alt="" class="wp-image-42949" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/earthshine_screenshot-1024x430.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/earthshine_screenshot-300x126.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/earthshine_screenshot-1536x646.png 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 7: Artykuł <a href="https://doi.org/10.1029/2000GL012580">Goode i in., 2001</a> w czasopiśmie Geophysical Research Letters, w bazie AGU.</figcaption></figure>



<p>Jak można sobie wyobrazić, inni naukowcy byli wobec takich pomysłów sceptyczni. W ciągu kilkunastu miesięcy na łamach czasopism naukowych odbyła się wymiana zdań pomiędzy zespołem Koonina a jego krytykami: ten pierwszy bronił użytych metod (<a href="https://doi.org/10.1029/2005GL023847">Palle i in., 2005</a>), ci drudzy wskazywali na ich słabości i związane z nimi niepewności (<a href="https://doi.org/10.1029/2006GL025745">Bender, 2006</a>). Kto miał rację? Cóż, w 2006 roku krytycy udowodnili (<a href="https://doi.org/10.1029/2006GL028196">Loeb i in., 2007</a>), że metoda określania ziemskiego albedo w oparciu o wahania jasności Księżyca zawyżała zmienność tego parametru. <strong>Koonin i jego współautorzy w kolejnych publikacjach musieli przyznać (<a href="https://doi.org/10.1029/2008JD010734">Palle i in., 2009</a>, <a href="https://doi.org/10.1002/2016GL068025">2016</a>, <a href="https://doi.org/10.1029/2021GL094888">Goode i in., 2021</a>), że odkryta przez nich duża zmienność albedo była złudzeniem.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-gdzie-debatowac">Gdzie debatować?</h2>



<p>Z historii tej, jakże często spotykanej w naukach przyrodniczych, płynie kilka lekcji. Pierwszą i najważniejszą z nich jest to, że <strong>dyskusja naukowa nie odbywa się, jak chciałby red. Gadomski, w mediach ani za pośrednictwem popularnych książek kierowanych do szerokiej grupy odbiorców</strong>. Jest prawdą, że naukowcy mogą mieć prywatne opinie na różne tematy, i że czasami te prywatne opinie wygłaszają publicznie w mediach masowych albo internecie. Ostatecznie jednak te opinie pozostają, no cóż, opiniami, i nie wytrzymują konfrontacji z liczbami, pomiarami, badaniami.</p>



<p>Lekcja druga jest taka, że <strong>naukowcy często przeceniają swoje kompetencje, gdy zabierają się za problem badawczy spoza swojej dziedziny</strong>. Steven Koonin i jego współautorzy – w większości astronomowie – myśleli że udało im się znaleźć prostą, tanią (w porównaniu do ogromnych kosztów związanych z pomiarami satelitarnymi bilansu radiacyjnego planety) i precyzyjną metodę określenia zmienności albedo, i że dzięki tej metodzie odkryli zjawisko nieprzewidziane przez badaczy klimatu. Mylili się: ich metoda nie była tak dokładna i użyteczna jak myśleli, a rewolucyjny wynik okazał się być wynikiem błędu. Ostatecznie wyszło na to, że wieloletnim wysiłkiem zreplikowali, w mniej dokładny sposób, wyniki pomiarów albedo uzyskane przez innych naukowców.</p>



<p>Opisany epizod sprzed 20 lat może rzucić pewne światło na stosunek Stevena Koonina do teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia. W swojej książce przekonuje bowiem, że zaczął powątpiewać w ustalenia badaczy klimatu dopiero w 2013 roku, kiedy próbował przekonać Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne (APS) do zmiany i znaczącego osłabienia oficjalnego stanowiska organizacji o globalnym ociepleniu (co relacjonowali też wspomnieni wyżej <a href="https://yaleclimateconnections.org/2021/05/a-critical-review-of-steven-koonins-unsettled/">Mark Boslough</a> oraz <a href="https://www.scientificamerican.com/article/that-obama-scientist-climate-skeptic-youve-been-hearing-about/">Oreskes i in.</a>). Jego koledzy i koleżanki z Towarzystwa uznali jednak, że przedstawiane przez niego argumenty (podobne do tych, które padają w książce) nie są przekonujące. Ostatecznie przyjęta, po wielumiesięcznych dyskusjach, <a href="https://web.archive.org/web/20170601000855/http:/www.aps.org/policy/statements/15_3.cfm">nowa wersja stanowiska</a> o globalnym ociepleniu nie odbiegała wnioskami od ustaleń IPCC, i podkreślała konieczność redukcji emisji gazów cieplarnianych. Koonin już nie uczestniczył w końcowych pracach przygotowującego to stanowisko panelu, a książka „Kryzys klimatyczny?” jest pokłosiem jego późniejszej działalności, już nieskrępowanej rygorami <em>peer-review</em> czy krytyką specjalistów.</p>



<p>W odróżnieniu od fizyków z APS, którzy 10 lat temu oceniali i ostatecznie odrzucili argumenty i opinie Koonina jako nieprzekonujące, oraz klimatologów, którzy 20 lat temu szukali i znaleźli źródło błędnych pomiarów ziemskiego albedo wykonane przez zespół Koonina, red. Gadomski nie ma najprawdopodobniej czasu, chęci, ani możliwości zweryfikowania pojawiających się w „Kryzysie klimatycznym?” twierdzeń. Nawet specjalistom zajęłoby to wiele tygodni, a wynikiem byłaby książka wielokrotnie grubsza od tej, którą napisał Koonin.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-pol-prawdy-i-klamstwa">„pół-prawdy i kłamstwa”</h2>



<p>W naszym podsumowaniu zagranicznych recenzji książki <em>Unsettled</em> pojawiło się już kilka przykładów niedociągnięć autora. My dla ilustracji podamy jeszcze jeden. W rozdziale 4 książki Koonin opisuje, pokazane w niej na rys. 4.2, symulacje zmian średniej globalnej temperatury w ciągu ostatniego stulecia i wynikające z nich „uderzające” problemy modeli klimatu. Jednym z tych problemów jest większy rozrzut wyników nowszej generacji modeli klimatu (CMIP5) w porównaniu do generacji starszej (CMIP3). Drugim według Koonina problemem jest to, że modele klimatu nie potrafią odtworzyć ocieplenia klimatu w okresie 1910-1940.</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d645791&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d645791" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="991" height="1024" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/image001-991x1024.png" alt="" class="wp-image-42950" style="object-fit:cover" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/image001-991x1024.png 991w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/image001-290x300.png 290w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/image001.png 1023w" sizes="auto, (max-width: 991px) 100vw, 991px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 8: Rysunek 4.2 z polskiej wersji książki Koonina („Kryzys klimatyczny? Prawdy, pół-prawdy i kłamstwa”, Wydawnictwo Prześwity), adaptacja rys. 10.1 z <a href="https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2018/02/WG1AR5_Chapter10_FINAL.pdf">IPCC AR5 WG1 (2013)</a>.</figcaption></figure>



<p>Taka interpretacja wykresu z rys. 4.2 kryje jednak kilka pułapek. Jedna z nich jest natury statystycznej: pokazany na wykresie zestaw symulacji (tzw. „wiązka”) CMIP5 obejmuje około trzy razy więcej modeli i symulacji niż CMIP3, więc sam zakres wartości obu wiązek nie powinien być traktowany jako miara niepewności. Nawet gdyby obie wiązki zachowywały się w identyczny sposób, próbki o tak różnej liczebności będą miały różny rozkład.</p>



<p>Innym nieporozumieniem jest „niepowodzenie” modeli w symulowaniu ocieplenia z pierwszej połowy XX wieku. Koonin nie rozumie tutaj, że trend temperatury dla całej <em>uśrednionej</em> wiązki wielu symulacji zawsze będzie cechować się mniejszą zmiennością niż indywidualne symulacje czy wyniki pomiarów, z którymi go porównuje.</p>



<p>I w rzeczywistości i w modelach systemu klimatycznego występują naturalne zjawiska (tzw. wewnętrzna zmienność klimatu), które przejściowo podnoszą lub obniżają temperaturę planety. Tworzenie wiązki symulacji polega na wielokrotnym uruchomieniu modelu klimatu właśnie po to, by uzyskać cały zestaw fizycznie możliwych scenariuszy: takich, w których w wybranym okresie naturalne zjawiska podbijały lub obniżały temperaturę. Gdy obliczymy średnią z tych wszystkich opcji, efekty związane z naturalną zmiennością się zniosą i otrzymamy przebieg temperatury dużo gładszy niż w jednej symulacji i w rzeczywistości.</p>



<p>Nie chodzi zatem, jak przekonuje czytelników Koonin, o „niepowodzenie” modeli. W indywidualnych symulacjach potrafią one wygenerować w pierwszej połowie XX wieku ocieplenie podobne do tego, jakie faktycznie zaobserwowano. Ale jeśli było ono w dużej mierze przejawem wewnętrznej zmienności klimatu, to rzeczywiście „zniknie”, gdy uśrednimy dane z wielu symulacji.</p>



<p>We fragmencie raportu IPCC, który w książce Koonin selektywnie cytuje, chodzi w rzeczywistości o to, że nie posiadamy dokładnych danych, które przekonałyby nas, że modele potrafią to ocieplenie wygenerować z <em>właściwych</em> powodów, jako <em>właściwą</em> kombinację antropogenicznych i naturalnych czynników. Sama wielkość tego ocieplenia również jest obciążona pewną niepewnością, i istnieją poszlaki wskazujące, że jego część jest artefaktem pomiarowym związanym ze zmianą sposobu i liczby prowadzonych pomiarów temperatury oceanów w czasie drugiej wojny światowej.</p>



<p><strong>Problemy te nie mają jednak dużego znaczenia w kontekście ustalania przyczyn antropogenicznego globalnego ocieplenia.</strong> Jest ono znacznie silniejsze (globalnie już 1,3°C, a nie 0,5°C, jak ocieplenie w pierwszej połowie XX wieku), i w większości zaszło w okresie objętym globalną siecią pomiarów meteorologicznych, w tym satelitarnych. Z tego też powodu potrafimy powiedzieć o jego przyczynach i skutkach rzeczy, których bez posiadania wehikułu czasu, nie da się ustalić, w odniesieniu do wcześniejszych zmian klimatu.</p>



<p>Gdyby Koonin podobne tezy postawił w artykule naukowym i wysłał do wyspecjalizowanego czasopisma z dziedziny nauk o Ziemi, jest wysoce prawdopodobne, że problemy te (i kilka innych, które dla uproszczenia pominęliśmy) zostałyby wyłapane przez recenzentów; a jeśli nie przez recenzentów, to przez innych naukowców już po publikacji artykułu. Być może doczekalibyśmy się jego korekty, być może, jeśli takich błędów byłoby więcej i miały wpływ na wnioski artykułu, jego wycofania. W swojej książce Koonin może jednak pisać to co chce, i liczyć na to że czytelnik oczarowany jego „ogromnymi kompetencjami” i zamieszczoną z tyłu okładki długą listą piastowanych przez niego w przeszłości stanowisk przyjmie jego tezy za dobrą monetę.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-apel-do-mediow-falszywa-rownowaga-szkodzi-nam-wszystkim">Apel do mediów: fałszywa równowaga szkodzi nam wszystkim</h2>



<p>To nie pierwsza polemika Nauki o klimacie z tekstem red. Gadomskiego zamieszczonym w „Gazecie Wyborczej” (poprzednią <a href="https://wyborcza.pl/7,75968,27177152,redaktorzy-nauki-o-klimacie-gadomski-kwestionuje-wiedze-naukowa.html">znajdziesz tutaj</a>). Tym razem dziennik, udostępniając swoje łamy felietoniście przyczynił się do promocji książki, która nie przypadkiem została przemilczana przez środowisko naukowe. Trudno oczekiwać od naukowców będących specjalistami w swojej dziedzinie, że będą publicznie reagować na każdą publikację w temacie, zwłaszcza, gdy nie wnosi ona nic nowego lub już wielokrotnie odnosili się takich i podobnych tez.</p>



<p>Wbrew temu, co wydaje się redaktorowi Gadomskiemu nauka nie rozwija się w ramach debaty publicznej ani negocjacji między autorami czy naukowcem i społeczeństwem. Nauka to wystawienie hipotez na próbę. Jeśli społeczność naukowa milczy na jakiś temat to niekoniecznie dlatego, że chce otaczać zmową milczenia danego autora – może zwyczajnie być zajęta testowaniem tych hipotez, które są nowe i niesprawdzone, a mają istotny potencjał „rozwijania nauki”.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-dziennikarstwo-opinii-i-falszywa-rownowaga">Dziennikarstwo opinii i fałszywa równowaga</h3>



<p>Jedną z zasad wpisanych w dziennikarski etos jest odpowiednio wyważone zaprezentowanie różnych opinii. Chodzi w niej o to, by zapewnić obu stronom istotnego sporu poświęcenie mniej więcej tyle samo uwagi, w efekcie czego zapewniona ma być dziennikarska neutralność i obiektywność. Dlaczego więc krytykujemy felieton, w którym autor stara się wypromować „przemilczanego” Koonina jako istotną, drugą stronę sporu?</p>



<p>Felieton to dziennikarstwo opinii, a zatem tekst mocno subiektywny, przed którym nie stawiamy kryteriów prezentowania obiektywnej prawdy. Jednak o dziennikarstwie opinii można mówić jako o szerszym trendzie, w ramach którego teksty zbudowane są wokół jednej tylko opinii. Zamiast zebrania różnych opinii i sądów i dokonania próby ich syntezy, dziennikarze prezentują każde stanowisko w osobnym materiale, zrównując w ten sposób ich wagę i znaczenie. Stanowiska te zostają następnie skontrowane w kolejnych tekstach i zamiast jednego tekstu, z którego czytelnik poznaje opinie wszystkich stron konfliktu, na podstawie których może wyrobić sobie zdanie, otrzymujemy, na zasadzie akcja-reakcja, ciąg polemik.</p>



<p>Nauka o klimacie nie potrzebuje <em>przywracania równowagi</em> przez media, a jedynie jej rzetelnego relacjonowania, ponieważ już u jej podstaw leży dążenie do maksymalnego obiektywizmu i reprodukowalności wyników. Zatem głos odmienny wobec konsensusu naukowego to głos na rzecz „fałszywej równowagi”.</p>



<p>Promowanie denializmu klimatycznego stało się jednym z najlepiej opisanych przypadków „fałszywej równowagi” (inny termin to <em>bothsiderism</em>, od angielskiego <em>both sides</em> – obie strony, czyli przesadna bezstronność) w mediach. Mimo że mamy do czynienia z niemal jednomyślną naukową zgodę co do faktów, to jednak standardem – i PR-owym sukcesem denialistów – stało się przeciwstawienie w publicznej debacie głosu zgodnego z konsensusem w kwestii zmiany klimatu i głosu negacjonistów. To podobna sytuacja jak dobór doradców, którego dokonał Koonin podczas swojej pracy w gremium APS – niereprezentatywne wzmocnienie opinii denialistycznych.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><a href="https://crankyuncle.com/"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="906" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/flat_earth_1024_PL.jpg" alt="" class="wp-image-42953" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/flat_earth_1024_PL.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/07/flat_earth_1024_PL-300x265.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 9: Fałszywa równowaga &#8211; przykład. Grafika z gry Cranky Uncle za <a href="https://skepticalscience.com">Skeptical Science</a> (licencja <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/">CC-BY 4.0 </a>).</figcaption></figure>



<p>Z pewnym zadowoleniem trzeba przyjąć, że dziś media odchodzą od „fałszywej równowagi”, gdy prezentują naukowe ustalenia na temat zmiany klimatu. Pionierem tych zmian było BBC, które rozesłało do swoich pracowników wytyczne informowania na tematy związane ze zmianą klimatu, przyznając się do wielokrotnego nadużycia zaufania opinii publicznej i wskazując, że dotychczasowy <em>bothsiderism</em> może obniżać zdolność odbiorców do odróżnienia faktów naukowych od fikcji (pełna treść wewnętrznej instrukcji BBC opracowanej przez Franceskę Unsworth została <a href="https://www.carbonbrief.org/exclusive-bbc-issues-internal-guidance-on-how-to-report-climate-change/">udostępniona przez CarbonBrief</a>) .</p>



<p>BBC wprost przestrzega przed „fałszywą równowagą”, zaś fakty naukowe na temat zmiany klimatu przyrównuje do wyniku meczu: „Chociaż są tacy, którzy nie zgadzają się ze stanowiskiem IPCC, jedynie nieliczni posuwają się tak daleko, by zaprzeczać zmianie klimatu. Występowanie zmiany klimatu jest powszechnie akceptowane i nie potrzeba denialisty, by twierdzenie to zrównoważyć. Tak samo jak nie potrzeba osoby zaprzeczającej, by zrównoważyć twierdzenie, że <em>Manchaster United</em> wygrał w sobotę 2-0. Od tego jest sędzia”. Być może red. Gadomski tęskni za czasami, gdy nie mogło być debaty klimatycznej bez klimatycznego denialisty, a sędzią w tym meczu mógł być każdy, na przykład felietonista poczytnej gazety.</p>



<p>Kończąc, powtórzymy zdanie z <a href="https://wyborcza.pl/7,75968,27177152,redaktorzy-nauki-o-klimacie-gadomski-kwestionuje-wiedze-naukowa.html">poprzedniej polemiki</a> „Nauki o klimacie” z red. Gadomskim, napisanej trzy lata temu, i dotyczącej tego samego tematu: nie wszystkie zdania i opinie są warte przedstawienia. Promowanie dezinformacji pod pozorem kreowania naukowej dyskusji jest skrajnie nieodpowiedzialne i można byłoby oczekiwać od mediów, którym nie jest wszystko jedno, że będą trochę poważniej traktować ten temat.</p>



<p>Piotr Florek i dr Jagoda Mytych</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/czy-ze-stevenen-kooninem-powinno-sie-dyskutowac-tesknota-mediow-za-negacjonistami">Czy ze Stevenen Kooninem powinno się dyskutować? Tęsknota mediów za negacjonistami</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/czy-ze-stevenen-kooninem-powinno-sie-dyskutowac-tesknota-mediow-za-negacjonistami/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty” &#8211; recenzja książki Piotra Kowalczaka</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zmiany-klimatu-polityka-ideologia-nauka-fakty-recenzja-ksiazki-piotra-kowalczaka</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zmiany-klimatu-polityka-ideologia-nauka-fakty-recenzja-ksiazki-piotra-kowalczaka#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Piotr Florek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Jun 2024 10:28:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=42805</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kilkaset stron o zmianie klimatu. Czy warto przez nie brnąć?</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zmiany-klimatu-polityka-ideologia-nauka-fakty-recenzja-ksiazki-piotra-kowalczaka">„Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty” &#8211; recenzja książki Piotra Kowalczaka</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Książka „Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty”, której autorem jest prof. Piotr Kowalczak to pozycja pełna błędów i nadinterpretacji, żeby nie powiedzieć &#8211; manipulacji. Specjalnie dla Was przez to kilkusetstronicowe dzieło przebrnął Piotr Florek. Jeśli też próbowaliście albo zastanawiacie się, czy warto, koniecznie przeczytajcie jego recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="507" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/kowalczak_ksiazka_grafika-1024x507.png" alt="" class="wp-image-42806" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/kowalczak_ksiazka_grafika-1024x507.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/kowalczak_ksiazka_grafika-300x148.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/kowalczak_ksiazka_grafika-1536x760.png 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 1: Książka “Zmiany klimatu” Piotra Kowalczaka (wydawnictwo 3S Media). Kolaż z użyciem zdjęć dostępnych w banku ilustracji Canva.</figcaption></figure>



<p>Wydana przez wydawnictwo 3S Media książka „Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty” prof. Piotra Kowalczaka na pierwszy rzut oka wygląda imponująco: ponad 800 stron, zgodnie z tytułem bardzo szeroki zakres tematyczny, długa bibliografia, mnóstwo wykresów&#8230; jednak gdy przyjrzeć się bliżej, magia pryska. „Zmiany klimatu” zawodzą jako naukowe źródło wiedzy o klimacie, zawodzą jako&nbsp; książka popularnonaukowa, zawodzą nawet na najbardziej podstawowym poziomie, jako produkt księgarski. Poniżej omówię pokrótce, na kilku przykładach, główne jej problemy, które mam nadzieję pozwolą czytelnikowi wyrobić sobie opinię na temat książki.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-bledy-ktorych-nie-bylo">Błędy, których nie było</h2>



<p>Dwadzieścia stron drugiego rozdziału książki („Wątpliwości”) poświęcone jest jednemu akapitowi z czwartego raportu&nbsp; (AR4) drugiej grupy roboczej IPCC z 2007 roku, który to akapit zawierał błędną prognozę tempa topnienia lodowców w Himalajach (<a href="https://naukaoklimacie.pl/archiwum-faktow-i-mitow/mit-ipcc-twierdzilo-ze-lodowce-himalajow-stopnieja-do-2035-roku-51">więcej na ten temat</a>). Choć IPCC zamieściło sprostowanie i skorygowało tę pomyłkę 14 lat temu (<a href="https://archive.ipcc.ch/publications_and_data/ar4/wg2/en/errataserrata-errata.html">IPCC, 2010</a>), zdaniem prof. Kowalczaka „odpryski tego błędu pokutują do dzisiaj” (s. 46), bo naukowcy wciąż opierają się o ustalenia IPCC.</p>



<p>Można byłoby zatem oczekiwać, że w swojej krytyce IPCC autor „Zmian klimatu” dochowuje co najmniej ułamka staranności, której wymagał od innych. Przyglądając się szczegółowo cytowanym przez niego pracom, można odkryć, że tak nie było, i że nie zawierają one przypisywanych im przez prof. Kowalczaka treści.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-lodowce-w-himalajach">Lodowce w Himalajach</h3>



<p>Przykładowo, jako dowód na wpływ błędu IPCC na późniejszą literaturę naukową, autor podaje pracę <em>Himalayan Weather and Climate and their Impact on the Environment</em> <a href="https://doi.org/10.1007/978-3-030-29684-1">Dimri i in.(2020)</a>, której wnioski zdaniem prof. Kowalczaka opierają się m. in. o „symulacje dotyczące zmian klimatu Himalajów zgodnie ze stanem wiedzy IPCC z końca XX i początku XXI wieku”, a „podstawą analiz były wyniki prac ogłoszone wcześniej przez IPCC, które zawierały słynną aferalną przepowiednię dotyczącą tempa topnienia lodowców Himalajów” (s. 46).</p>



<p>Jak łatwo jednak sprawdzić, <strong>źródłem </strong><a href="https://doi.org/10.1007/978-3-030-29684-1"><strong>Dimri i in.</strong></a><strong> </strong><strong><em>nie był</em></strong><strong> raport AR4</strong>, a cytowane przez prof. Kowalczaka badania i symulacje modeli klimatu przeprowadzono już <em>po</em> publikacji AR4, w ramach piątej fazy projektu CMIP (patrz podpis do rys. 4.2 <a href="https://doi.org/10.1007/978-3-030-29684-1">w tejże pracy</a>). Być może prof. Kowalczaka zmyliło to, że jedna z pojawiających się w cytowanym przez niego fragmencie pracy Dimri i in. publikacji ukazała się w 1999 roku. Jednak gdyby sprawdził, o czym traktuje, odkryłby że nie ma nic wspólnego z prognozami&nbsp; topnienia lodowców w Himalajach, bo dotyczy trendów temperatury maksymalnej mierzonych w latach 1971-1994 (<a href="https://doi.org/10.1175/1520-0442(1999)012%3C2775:MTTITH%3E2.0.CO;2">Shrestha i in., 1999</a>).</p>



<p>Wisienką na torcie jest to, że <strong>cytowany i przetłumaczony przez prof. Kowalczaka fragment różni się od oryginału</strong> cytowaną literaturą, i z jakiegoś powodu pojawiają się w nim dodatkowe, błędne odnośniki: ani <a href="https://doi.org/10.1002/1097-0088(20001130)20:14%3C1729::AID-JOC556%3E3.0.CO;2-Y">Liu i Chen (2000)</a>, ani <a href="https://doi.org/10.1088/1748-9326/5/2/025204">Lau i in. (2010)</a> nie zawierały analiz <em>regionalnych</em> modeli klimatycznych, jak to dopisał prof. Kowalczak.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-ipcc-a-gwaltowne-zmiany-klimatu">IPCC a gwałtowne zmiany klimatu</h3>



<p>Na s. 54, jako drugi przykład chybionej prognozy IPCC, autor podaje raport <a href="https://apps.dtic.mil/sti/pdfs/ADA469325.pdf"><em>An Abrupt Climate Change Scenario and Its Implications for United States National Security</em></a> Petera Schwartza i Douga Randalla z 2003 roku. Jednak wbrew temu co twierdzi prof. Kowalczak, raport Schwartza i Randalla nie był żadną „implementacją prognoz IPCC”, ani nie opisywał prognoz „gwałtownych i nieodwracalnych zmian klimatu” mających nastąpić w ciągu 25 lat. Wręcz przeciwnie, <strong>autorzy wyraźnie zaznaczali, że ich celem jest eksploracja potencjalnych skutków udramatyzowanych scenariuszy („wyobrażenie sobie tego, co niewyobrażalne”), że scenariusze te nie odzwierciedlają opinii szerszego środowiska naukowego ani stanu badań opisanego w raportach IPCC</strong>, a opisana w nich chronologia jest umowna (<a href="#Schwartz-i-randall">zobacz cytaty</a>).</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-ipcc-susze-i-obnizone-plony">IPCC, susze i obniżone plony</h3>



<p>Inny rodzaj nadinterpretacji widzimy na s. 62, gdzie prof. Kowalczak pisze o nietrafionej jego zdaniem prognozie IPCC obniżenia plonów w niektórych krajach do roku 2020. Zapomina jednak dodać, że w raporcie IPCC prognoza ta pojawiała się w kontekście krajów afrykańskich położonych na obrzeżach obszarów pustynnych i półsuchych, takich jak Algieria, Maroko czy Tunezja. <strong>W ostatnich dwóch dekadach dotkliwe susze <em>spowodowały</em> znaczne obniżenie plonów w tych krajach (np. </strong><a href="https://www.reuters.com/world/africa/drought-withers-tunisian-fields-state-feels-financial-pinch-2023-05-25/"><strong>Reuters, 2023</strong></a><strong>,&nbsp; </strong><a href="https://www.middleeastmonitor.com/20240417-morocco-hit-by-drought-affecting-20-of-crop-yield/"><strong>Memo, 2024</strong></a><strong>), tak jak przewidziało to IPCC (a tak naprawdę </strong><a href="http://www.indiaenvironmentportal.org.in/files/north_africa-iisd-ipcc-contr.pdf"><strong>raport</strong></a><strong> przez autorów IPCC cytowany).</strong> Występowanie suszy w tych konkretnych rejonach nie przeczy wydłużaniu sezonu wegetacyjnego w innych rejonach planety, i nijak się ma do zasobów rzecznych w dorzeczu Nilu, o których pisze prof. Kowalczak.</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d6479d8&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d6479d8" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="590" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/20220223_DroughtInMorocco-1024x590.jpg" alt="" class="wp-image-42854" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/20220223_DroughtInMorocco-1024x590.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/20220223_DroughtInMorocco-300x173.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/20220223_DroughtInMorocco-1536x885.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 2: Obrazy satelitarne pozyskane za pomocą satelity European Union, Copernicus Sentinel-3, pokazujące wpływ suszy w Maroku na roślinność .Po lewej zdjęcie z 14 lutego 2021, po prawej &#8211; z 13 lutego 2022.  Źródło: <a href="https://www.copernicus.eu/pl/node/11476">Copernicus EU</a>.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-gdy-zmiana-klimatu-spotyka-inne-zjawiska">Gdy zmiana klimatu spotyka inne zjawiska</h2>



<p>Kowalczak wielokrotnie krytykuje w swojej książce media masowe oraz społecznościowe, ich sensacjonalizm oraz czynienie „klikalności” tworzonych treści wartością nadrzędną. W ogólnym zarysie byłaby to krytyka słuszna, jednak prof. Kowalczak idzie znacznie dalej, negując również ustalenia naukowe, które były pierwotnym źródłem doniesień medialnych.&nbsp;</p>



<p>Przykładowo, uznaje za „naciągane, niczym niepotwierdzone hipotezy” (s. 65) związki ze zmianami klimatu zdarzeń politycznych takich jak Arabska Wiosna, a także migracji ludności, występowania różnych chorób, zmian liczebności i zachowaniu zwierząt, a nawet występowania ekstremalnych zdarzeń pogodowych. I choć każdy z omówionych przez prof. Kowalczaka przykładów dotyczy zjawisk wieloczynnikowych, jednym z tych czynników jest przecież również zmiana klimatu.</p>



<p>Weźmy przytoczony na s. 67-69 przez autora przykład niedźwiedzi polarnych. Jest prawdą, że na ich liczebność w XX wieku miały wpływ głównie polowania, które dzięki postępowi technicznemu (użyciu transportu zmechanizowanego i broni palnej) osiągnęły bezprecedensową skalę. Jest prawdą, że po objęciu niedźwiedzi polarnych ochroną ich populacja zaczęła się odbudowywać. Nie oznacza to jednak, że zachodząca i prognozowana zmiana klimatu Arktyki nie ma na niedźwiedzie wpływu, poprzez transformację ich tradycyjnego habitatu i całego ekosystemu od którego zależą (patrz np. <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/spadek-powierzchni-lodu-morskiego-utrudnia-niedzwiedziom-polowania-jak-dlugo-wytrzymaja-435">Spadek powierzchni lodu morskiego utrudnia niedźwiedziom polowania. Jak długo wytrzymają?</a>).</p>



<p>Podważając wyniki badań na temat wpływu zmiany klimatu na niedźwiedzie polarne prof. Kowalczak niestety przekłamuje ich wnioski:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-8d0e2034-2068-42e1-b3ff-d4db341c7004">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-d495d429-e139-4bdc-a511-833ad52476c3"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p class="has-text-align-left">W 2007 r. biolodzy z US Geological Survey [Durner i in. 2009] prognozowali jeszcze bardziej tragiczny efekt, bowiem stwierdzili z absolutną pewnością, że kiedy poziom lodu morskiego osiągnie ten punkt (3,0-5,0 mln km2 ) to 2/3 niedźwiedzi polarnych na świecie zniknie, a 10 z 19 subpopulacji zostanie wytępionych (całkowicie zniszczonych). (s. 68, sekcja 3.2.3)</p>


</div>


<p>W rzeczywistości <a href="https://doi.org/10.1890/07-2089.1">Durner i in. (2009)</a> ani nie stwierdzali nic „z absolutną pewnością” (ich artykuł pełen jest różnych zastrzeżeń), ani nawet nie pisali o zniknięciu „2/3 niedźwiedzi polarnych” i „wytępieniu” 10 z 19 subpopulacji. Artykuł o którym mowa dotyczył rzeczy bardziej przewidywalnej, czyli zmian optymalnego habitatu niedźwiedzia polarnego, jako konsekwencji ubytku lodu morskiego w Arktyce, a autorzy wyraźnie zastrzegali, że nie ma to bezpośredniego przełożenia na zmiany w populacji. Ponownie można więc nabrać podejrzeń, że krytykowanego artykułu prof. Kowalczak nie czytał, i opierał się na jakimś nierzetelnym omówieniu.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-nie-wszystko-mierzy-sie-tak-samo">Nie wszystko mierzy się tak samo</h2>



<p>Autor „Zmian klimatu” błądzi nawet w temacie zagadnień, z którymi powinien mieć styczność w toku pracy zawodowej: przykładowo, na s. 336, próbując podważyć wyniki pomiarów <em>temperatury</em> wskazujące na istnienie globalnego ocieplenia, cytuje wytyczne WMO dotyczące gęstości sieci pomiarowej parametrów <em>hydrologicznych</em> (<a href="https://library.wmo.int/idurl/4/35804">WMO-No. 168, <em>Guide to Hydrological Practices</em></a>, sekcja 2.4.2). <strong>Zjawiska i procesy hydrologiczne, takie jak opady atmosferyczne, mają bardzo lokalną naturę, wymagają zatem sieci pomiarowej o większej gęstości niż monitoring zmian temperatury.</strong> Przykładowo, by z bardzo dobrą dokładnością określić wieloletni wzrost temperatury w Polsce, wystarczy zaledwie kilka stacji pomiarowych.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-prof-kowalczak-vs-ipcc-ciag-dalszy">Prof. Kowalczak vs. IPCC &#8211; ciąg dalszy</h2>



<p>Niechęć autora do weryfikacji twierdzeń, które cytuje za innymi „sceptykami klimatycznymi” widać w wielu miejscach książki. W rozdziale poświęconym IPCC głównym źródłem prof. Kowalczaka jest dokument <em>Prejudiced authors, Prejudiced findings </em>Johna McLeana z amerykańskiej organizacji lobbystycznej SPPI.&nbsp;</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-5eb9a741-1fca-4e04-9478-77b4aae33f68">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-b25ea1b9-6a4d-4a39-a91c-23600ce7a188"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p>Według McLeana: „IPCC jest organizacją o jednym interesie, której statut zakłada powszechność wpływu człowieka na klimat, zamiast rozważać, czy taki wpływ może być pomijalny lub całkowicie pominięty” [McLean 2008]. McLean twierdzi, że powyższe zadanie zawarto w konstrukcji organizacji tego panelu:</p>



<p><em>Struktura IPCC odzwierciedla zapis w dokumencie założycielskim, że ma wziąć człowieka wpływ na klimat jako fakt. </em>(s. 210)</p>


</div>


<p>Nie jest jasne, o który “statut” czy „dokument założycielski” chodzi, bo ani prof. Kowalczak, ani McLean nie podają tutaj żadnych odnośników. <a href="https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2019/02/UNGA43-53.pdf"><strong>Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ</strong> nr 43/53 z 6 grudnia 1988 roku</a>, na mocy której utworzono IPCC, wypowiadała się o roli człowieka w trybie warunkowym, <strong>wzywała do określenia „skali, czasu i potencjalnych skutków środowiskowych i socjo-ekonomicznych zmiany klimatu”, a także do koordynowania badań mających na celu zrozumienie „wszystkich źródeł i przyczyn zmiany klimatu”</strong>. Nie jest więc prawdą, że już na samym początku założono, że wpływ człowieka był, pod koniec lat 80-tych, znaczący czy dominujący – choć nawet ówczesny stan badań nad klimatem dawał podstawy do stwierdzenia, że takie ryzyko istnieje (np. <a href="https://doi.org/10.17226/12181">National Research Council, 1979</a>, <a href="https://doi.org/10.17226/18524">1982</a>) a badania wykonane później taki wariant potwierdziły, wykluczając możliwość że wpływ człowieka „może być pomijalny lub całkowicie pominięty”.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-a-jednak-sie-nie-ochlodzilo">A jednak się nie ochłodziło</h3>



<p>Prof. Kowalczak powtarza również za McLeanem popularny kilkanaście lat temu w środowisku „sceptyków klimatycznych” mit, że klimat planety ochładza się (s. 210):&nbsp;</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-89d952b7-d5d5-4ec0-8a5b-ac7cd7af6f28">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-5e26f84a-d88d-48e0-8842-bda35e48068f"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p>W raporcie grupy roboczej ds. nauki z 2007 r. nie uwzględniono również całkowicie lub odrzucono bez odpowiedzi rosnącą liczbę dowodów w obserwowanych zapisach i recenzowanej literaturze, że „globalne ocieplenie” nie występuje w tempie wcześniej przewidywanym przez IPCC i jest mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek to nastąpiło. (s. 210)</p>


</div>


<p>W cytowanym dokumencie potwierdzeniem tej tezy miał być trend globalnej temperatury w latach 2002-2008 (dokładniej – do maja 2008). <strong>Kilkanaście lat później widać, że globalne ochłodzenie prognozowane przez McLeana jednak nie nadeszło, a Ziemia ocieplała się w takim tempie, jak przewidziało to IPCC, tj. 0,2 stopnia na dekadę</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="1000" height="800" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/zmieny_temperatury_rozne_serie_do2023.png" alt="" class="wp-image-42811" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/zmieny_temperatury_rozne_serie_do2023.png 1000w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/zmieny_temperatury_rozne_serie_do2023-300x240.png 300w" sizes="auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 3: Zmiany globalnej temperatury powierzchni planety (GISTEMP i HadCRUT5) oraz dolnych warstw atmosfery (RSS i UAH) w ostatnich 45 latach, z zaznaczonym na czerwono okresem który stał się podstawą cytowanej za McLeanem tezy o tym, że globalne ocieplenie nie występuje. Dla większej czytelności serie danych są przesunięte względem siebie, nie wpływa to jednak na wartości trendów.</figcaption></figure>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-historia-pewnego-rozdzialu">Historia pewnego rozdziału</h3>



<p>Oprócz zwykłych błędów, klimatycznych mitów i nadinterpretacji literatury przedmiotu w „Zmianach klimatu” można znaleźć też oskarżenia bardziej oszczerczej natury. W rozdziale 10 książki <strong>prof. Kowalczak przekłamuje historię powstania rozdziału 8 o atrybucji zmiany klimatu w drugim raporcie podsumowującym IPCC (SAR)</strong> i rzekomego samowolnego działania głównego autora rozdziału, Benjamina Santera (s. 214, 233-234). <strong>W rzeczywistości poprawki Santera, jak potwierdzają inni autorzy i kierownictwo Panelu, były odpowiedzią na komentarze recenzenckie dotyczące treści rozdziału</strong> (patrz <a href="https://doi.org/10.1175/1520-0477-77.9.1961">Avery i in., 1996</a>). W szczególności, rozdział ten był jedynym w raporcie, który posiadał dodatkowe podsumowanie, i podczas ostatniej tury poprawek recenzenckich rekomendowano jego przeredagowanie, tak by wszystkie rozdziały posiadały podobną strukturę. W rezultacie <strong>tezy zawarte w usuniętym podsumowaniu rozdziału znalazły miejsce w jego wcześniejszej części</strong>.</p>



<p>Nieprawdą jest, jak utrzymuje prof. Kowalczak, że konkluzje rozdziału 8 zostały zmienione czy odwrócone po naciskach Johna Houghtona, przewodniczącego pierwszej grupy roboczej IPCC, a wbrew woli autorów rozdziału; ani nawet że zostały znacząco zmienione. Słynna fraza „bilans dowodów sugeruje dostrzegalny wpływ człowieka na globalny klimat” (<em>„[T]he balance of evidence suggests that there is a discernible human influence on global climate”</em>), choć innymi słowami, została przez autorów zawarta również w wersji z października 1995 roku jako „wyniki badań, jeśli je uwzględnić łącznie, wskazują na wpływ człowieka na klimat” (<em>„Taken together, these results point towards a human influence on climate”</em>).&nbsp;</p>



<p>Nie jest prawdą, jak napisał prof. Kowalczak, że fizyk i były przewodniczący Amerykańskiej Akademii Nauk Frederick Seitz (który podobne twierdzenia na temat rozdziału 8 <a href="https://www.wsj.com/articles/SB835642517444561000">sformułował w roku 1996</a>) zrezygnował ze współpracy z IPCC – w rzeczywistości nigdy z nimi nie współpracował, nie zajmował się naukowo klimatem, i w czasie o którym mowa był już od kilkunastu lat na emeryturze, którą spędzał udzielając swojego autorytetu różnym lobbystom – od przemysłu tytoniowego po koncerny paliwowe.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-specjalistyczne-raporty-tworza-specjalisci">Specjalistyczne raporty tworzą… specjaliści</h3>



<p>Wiele innych zarzutów autora „Zmian klimatu” wynika z nieznajomości procedur IPCC albo nierealistycznych oczekiwań wobec tej instytucji. Przykładowo, na s. 225 powtarza za McLeanem zarzuty, że w czwartym raporcie IPCC (AR4) rozdział o atrybucji zmian klimatu był pisany przez 53 naukowców, z których część prowadziła kiedyś wspólne badania albo byli współautorami jakichś artykułów. Sytuacja taka jest jednak bardzo trudna do uniknięcia – grono specjalistów z tej konkretnej poddziedziny nauki o klimacie nawet dzisiaj jest względnie niewielkie (a było jeszcze mniejsze 20 lat temu), a ich macierzyste ośrodki naukowe często współpracują ze sobą, dostarczając innym naukowcom dane, modele, wyniki symulacji. <strong>Wymóg, by kilkudziesięciu uznanych specjalistów z jakiejś dziedziny nie miało nic wspólnego</strong> (ani w formie współautorstwa, ani instytucjonalnej afiliacji) <strong>z innymi uznanymi specjalistami z tej samej dziedziny, jest w praktyce niemożliwy do zrealizowania.</strong></p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-glowny-raport-ipcc-a-podsumowanie-dla-decydentow">Główny raport IPCC a podsumowanie dla decydentów</h3>



<p>Kompletnym nieporozumieniem jest powtarzana za innym „sceptykiem klimatycznym”, Timothym Ballem, teza, że w procesie przygotowania raportów podsumowujących IPCC najpierw powstaje „Streszczenie dla decydentów” (SPM), a dopiero potem główny tekst raportu. W rzeczywistości jest oczywiście na odwrót: <strong>raport jest owocem kilkuletniego procesu polegającego na analizie i podsumowaniu dostępnej literatury naukowej, i dopiero gdy jest bliski ukończenia, grupa wyselekcjonowanych autorów zabiera się za pisanie podsumowania</strong>.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="697" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/IPCC_AR6_strony-1024x697.png" alt="" class="wp-image-42812" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/IPCC_AR6_strony-1024x697.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/IPCC_AR6_strony-300x204.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/IPCC_AR6_strony-1536x1046.png 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 4: Zestawienie liczby stron w podsumowaniach i pełnych częściach szóstego raportu IPCC, na podstawie plików dostępnych na stronie <a href="https://www.ipcc.ch/">https://www.ipcc.ch/</a> w czerwcu 2024.</figcaption></figure>



<p>Źródłem nieporozumienia powtarzanego przez prof. Kowalczaka jest zapewne to, że formalna akceptacja głównego raportu i jego streszczenia następuje w tym samym czasie (choć w wyniku stosowania trochę innych procedur), i <strong>streszczenie, jako dokument o znacznie mniejszej objętości, jest publicznie udostępniane w pierwszej kolejności </strong>(choć w przypadku ostatniego, szóstego raportu nastąpiło to tego samego dnia). Zazwyczaj&nbsp; główny tekst raportu ulega też niewielkim poprawkom językowym, by zachować spójność z tekstem streszczenia. Wszystkie zmiany i robocze wersje raportu są przez IPCC publikowane, trudno więc uznać to za dowód „manipulacji” jak utrzymuje Kowalczak.</p>



<p>Prof. Kowalczak podaje (s. 232), za wpisem na blogu autorstwa P. Michaelsa i Ch. Knappenbergera, jeden przykład rzekomej rozbieżności pomiędzy oszacowaniami równowagowej czułości klimatu w <a href="https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2018/02/WG1AR5_SPM_FINAL.pdf">streszczeniu</a> i <a href="https://www.ipcc.ch/site/assets/uploads/2018/02/WG1AR5_Chapter12_FINAL.pdf">głównej części</a> piątego raportu IPCC. W rzeczywistości jednak oba teksty podają te same wartości, a samo cytowane przez prof. Kowalczaka <a href="https://judithcurry.com/2015/12/17/climate-models-versus-climate-reality/">źródło</a> nic nie wspomina o istnieniu tych różnic.&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-wewnetrzne-sprzecznosci-ksiazki-kowalczaka">Wewnętrzne sprzeczności książki Kowalczaka</h2>



<p>Gdyby książka prof. Kowalczaka prezentowała jakąś myśl przewodnią – nawet błędną – można byłoby widzieć w jej publikacji jakąś wartość. Niestety, takiej głównej tezy, innej niż „alarmiści się mylą”, w książce nie ma, a autor nie zadbał o wewnętrzną spójność formułowanych opinii, i w wielu miejscach sam sobie przeczy.&nbsp;</p>



<p>Przykładowo, choć bardzo <strong>dużą część książki autor poświęca krytyce sensacyjnych doniesień medialnych, jednocześnie sam się na takowe powołuje</strong>, jeśli tylko odpowiadają jego tezom. W kilku rozdziałach wyśmiewa prasowe doniesienia z lat 70-tych o nadchodzącej epoce lodowej, po czym sam z pełną powagą cytuje sensacyjne prognozy o nadchodzącym globalnym ochłodzeniu. Na s. 135 z pełną powagą przekonuje czytelnika, iż „wyniki wielu badań pokazują, że średnia temperatura w ciągu najbliższych 100 lat będzie w Polsce spadać, a nie rosnąć”. Cytowanymi badaniami okazują się publikacje Jerzego i Marii Boryczków, oraz nawiązująca do nich <a href="https://tvn24.pl/tvnmeteo/najnowsze/slonce-wyhamowuje-juz-niedlugo-mala-epoka-lodowcowa-ls4885870">wypowiedź Arlety Unton-Pyziołek</a> z TVN24. Prognozy oparte były na statystycznym dopasowaniu szeregów wielomianowych do danych obserwacyjnych. Prognozy te czas zweryfikował negatywnie: przykładowo, w drugiej dekadzie XXI wieku Warszawa jest już ok. 2 stopnie cieplejsza niż przewidywali Boryczkowie (rys. 7.1 w książce prof. Kowalczaka).</p>



<p>Sprzeczności widać w wielu innych miejscach książki. W początkowej części „Zmian klimatu” <strong>autor przyznaje, że ocieplenie klimatu jest faktem, ale szybko o tym zapomina i w dalszych rozdziałach próbuje je poddać w wątpliwość</strong>, przywołując cały wachlarz tradycyjnych i dawno już obalonych argumentów „sceptyków klimatycznych” o <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-to-efekt-miejskiej-wyspy-ciepla-34">miejskiej wyspie ciepła</a>, <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-satelity-nie-pokazuja-ocieplania-powierzchni-ziemi-45">pomiarach satelitarnych</a>, rzekomych manipulacjach i fałszerstwach danych.&nbsp;</p>



<p>Zakres zagadnień, które według prof. Kowalczaka powinno się kwestionować, obejmuje <a href="https://naukaoklimacie.pl/archiwum-faktow-i-mitow/mit-efekt-cieplarniany-nie-istnieje-53">istnienie efektu cieplarnianego</a> (s. 239), <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-dwutlenek-wegla-emitowany-przez-czlowieka-nie-ma-znaczenia-31">przyczyny wzrostu koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze</a> (s. 272-273), <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-wulkany-emituja-wiecej-dwutlenku-wegla-niz-czlowiek-58">wielkość emisji wulkanicznych</a> w porównaniu do antropogenicznych (s. 273), czy Ziemia faktycznie się ociepla (s. 329-331), albo samo pojęcie średniej globalnej temperatury (s. 388-389). W jednym miejscu przywołuje nawet spiskowe teorie o <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-rzad-swiatowy-kontroluje-klimat-za-pomoca-chemtrails-116">chemtrails</a>, wspominając o „zastanawiających” aspektach tworzenia się samolotowych smug kondensacyjnych (s. 298). Jego głównym źródłem, dodajmy, jest tutaj polski portal o zjawiskach paranormalnych.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-pominiety-uplyw-czasu">Pominięty upływ czasu</h2>



<p><strong>Autor „Zmian klimatu” wielokrotnie cytuje dane albo publikacje sprzed kilkudziesięciu lat, sugerując, że odzwierciedlają obecny stan badań, albo współczesne warunki klimatyczne.</strong> Podważając dokładność analiz temperatury globalnej (s. 339), prof. Kowalczak przywołuje krytykę stanu sieci obserwacyjnej&#8230; z roku 1977 (<a href="https://doi.org/10.1038/270573a0">Kukla i in., 1977</a>). Kilka stron później (s. 341) opisuje ograniczenia bazy danych GHCN w jej wersji z 1997 roku (<a href="https://doi.org/10.1175/1520-0477(1997)078%3C2837:AOOTGH%3E2.0.CO;2">Peterson i Vose, 1997</a>), mimo że doczekała się ona, w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, <a href="https://doi.org/10.1029/2011JD016187">dwóch</a> dużych <a href="https://doi.org/10.1175/JCLI-D-18-0094.1">aktualizacji</a>, i nie jest też jedynym, ani nawet największym zbiorem danych tego typu.&nbsp;</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-nieaktualnie-o-holocenie">Nieaktualnie o holocenie</h3>



<p>Na s. 79 napotykamy opis zmian klimatu w holocenie, oparty na popularnonaukowym artykule prof. Leszka Marksa z Państwowego Instytutu Geologicznego (<a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy">autora niesławnej depeszy PAP o globalnym ociepleniu z 22 kwietnia 2024 roku</a>) i ilustrowany wykresem z tegoż artykułu (jako źródło wykresu autor podaje „Gregory 2010 za Marks 2014”). Jak <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/profesor-leszek-marks-i-skrocony-holocen-104">pisaliśmy kiedyś</a> na „Nauce o klimacie”, nie odzwierciedla on aktualnego stanu badań nad zmiennością temperatury w ciągu ostatnich kilku tysiącach lat.</p>



<p>Podobny problem z doborem nieaktualnych i nierzetelnych źródeł napotykamy na s. 86-87, gdzie prof. Kowalczak cytuje prace angielskiego klimatologa Huberta Lamba. Jest w nich mowa o panujących w średniowieczu temperaturach „wyższych niż obecnie”. Kowalczak zapomina jednak, że „obecnie” oznacza w tych badaniach stan klimatu sprzed co najmniej 50 lat. Jest to tym dziwniejsze, że w książce pojawiają się nawet odnośniki do prac cytowanych przez Lamba, więc prof. Kowalczak powinien zorientować się, że pochodzą z lat 70-tych XX wieku. Ten sam błąd widzimy na s. 98, gdzie autor cytuje książkę Briana Fagana „The Little Ice Age” i „bardzo przekonujące dowody”, że średniowieczne uprawy roślin są niemożliwe we „współczesnym” klimacie. Jeśli jednak zajrzymy do książki Fagana, okazuje się że podane przez niego przykłady są cytowane za Lambem, i odzwierciedlają warunki klimatyczne z lat 60-tych, a zatem bez uwzględnienia globalnego ocieplenia z ostatniego półwiecza.</p>



<p><strong>Dodajmy, że choć zmiany klimatu w holocenie były, w ciągu ostatnich kilkunatu lat, przedmiotem kilku międzynarodowych projektów badawczych – np. Temperature 12k (</strong><a href="https://doi.org/10.1038/s41597-020-0445-3"><strong>Kaufman i in., 2020(1)</strong></a><strong>, </strong><a href="https://doi.org/10.1038/s41597-020-0530-7"><strong>Kaufman i in., 2020(2)</strong></a><strong>, </strong><a href="https://doi.org/10.5194/cp-18-2599-2022"><strong>Erb i in., 2022</strong></a><strong>), albo PAGES2k (</strong><a href="https://doi.org/10.1038/sdata.2017.88"><strong>PAGES consortium, 2017</strong></a><strong>, </strong><a href="https://doi.org/10.1038/s41561-019-0400-0"><strong>2019</strong></a><strong>), w swojej książce prof. Kowalczak kompletnie je ignoruje, polecając zamiast tego publikacje organizacji lobbystycznych GWPF i CO2Science (s. 93-95), albo cytując prace sprzed kilkudziesięciu lat (s. 97).</strong></p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-ostatnie-cwierc-wieku">Ostatnie ćwierć wieku</h3>



<p>Niektórzy czytelnicy pamiętać mogą popularny kilkanaście lat temu mit „<a href="https://naukaoklimacie.pl/archiwum-faktow-i-mitow/mit-w-globalnym-ociepleniu-nastapila-15-letnia-pauza-8">globalne ocieplenie zatrzymało się w roku 1998</a>”. W książce prof. Kowalczaka mit ten jest wciąż żywy, za sprawą cytowanych przez niego źródeł sprzed dekady i więcej. A przecież można byłoby się spodziewać, że choćby z ciekawości autor „Zmian klimatu” sprawdzi, jakie było tempo globalnego ocieplenia w ostatnich kilkunastu latach, i jak porównuje się z przewidywaniami modeli klimatu i IPCC, które wielokrotnie w książce krytykuje (np. s. 400-401, 409-412, 461-462, por. rys. poniżej); albo że przynajmniej usłyszał o nowych rekordach temperatury globalnej które padły od roku 1998.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="500" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/projekcje_i_obserwacje_weryfiacja_AR5-1024x500.png" alt="" class="wp-image-42815" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/projekcje_i_obserwacje_weryfiacja_AR5-1024x500.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/projekcje_i_obserwacje_weryfiacja_AR5-300x147.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/06/projekcje_i_obserwacje_weryfiacja_AR5.png 1376w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><em>Ilustracja 5: Weryfikacja projekcji przedstawionych w piątym raporcie IPCC (AR%). <strong>Projekcje zmian średniej temperatury globalnej</strong> (względem średniej wieloletniej 1986-2005: skala po lewej stronie, oraz średniej wieloletniej 1850-1900, rezprezentującej okres przedindustrialny: skala po prawej stronie) według wiązki symulacji modeli klimatu uczestniczących w projekcie CMIP5 (zakres pokazany za pomocą szarego zacieniowania oraz grubych linii wskazujących ekstremalne uzyskane w symulacjach wartości), <strong>oraz pomiary rzeczywistych zmian temperatury globalnej do roku 2023</strong> według analizy HadCRUT5 (linia czarna) oraz GISTEMP, NOAAGlobalTemp, Berkeley Earth i ERA5 (linie granatowe). Pole zakreskowane na czerwono to zakres temperatur określany w AR5 jako &#8222;prawdopodobny&#8221; dla lat 2016-2035. Źródło: zaktualizowane opracowanie E. Hawkinsa na podstawie rys. 11.25 z IPCC AR5.</em></figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-podsumowanie">Podsumowanie</h2>



<p>Tę wyliczankę można byłoby ciągnąć długo, bo <strong>różnego rodzaju błędy, nadinterpretacje, przekłamania i manipulacje można znaleźć na wielu stronach „Zmian klimatu”</strong>. Czasami prof. Kowalczak nie rozumie tekstów czy badań, które krytykuje albo na które się powołuje. Czasami można podejrzewać, że części cytowanych w książce prac autor nie czytał i zna je tylko z internetowych, często nierzetelnych omówień, a praca nad książką polegała na przepisywaniu internetu metodą kopiuj-wklej.&nbsp;</p>



<p>Dodatkowo, <strong>wydawca nie zadbał nawet o powierzchowną redakcję książki</strong>: treść niektórych rozdziałów nie odpowiada ich tytułowi (np. „Analiza dokumentów IPCC” pojawia się dwukrotnie, z czego pierwszy rozdział takiej analizy w ogóle nie zawiera), w niektórych miejscach po jednym czy dwóch akapitach autor wpada w dygresję, którą ciągnie już do końca, zapominając o pierwotnej myśli czy temacie rozdziału. Wiele fragmentów powtarza się, w niemal identycznej formie, czasami w odstępie jednej czy kilku stron, czasami kilkadziesiąt czy kilkaset stron dalej (np. dyskusja o emisjach dwutlenku węgla ze s. 273 i 386).&nbsp;</p>



<p><strong>Niektóre odnośniki nie istnieją w bibliografii, zdarzają się też przypadki, że autor cytuje, jako źródło swoich rewelacji, komentarze z blogów czy portali internetowych, które kiedyś przeczytał i skopiował, a potem zgubił ich źródło.</strong> Wśród najbardziej kuriozalnych cytowań pojawiają się:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Tyler Durden, bohater popularnego filmu Davida Finchera (s. 87)</li>



<li> „część blogu stevecarsonr o 16:02, 5 kwietnia 2008 – obecnie nieosiągalny” (s. 132)</li>



<li>próby obalenia cieplarnianych właściwości dwutlenku węgla w oparciu o nieistniejący komentarz z bloga (s. 282-283)</li>



<li>„szokujące informacje” odnośnie pomiarów temperatury, których źródłem jest anonimowy komentarz na blogu (s. 339)</li>



<li>„tu taka złota i wielce praktyczna podpowiedź z bloga [..] [Obecnie brak dostępu do bloga]” (s. 428)</li>
</ul>



<p>Wracając do pierwszego rozdziału, nie bardzo chce mi się więc wierzyć w to, że tak wielki wpływ na prof. Kowalczaka miały pomyłki popełnione przez IPCC kilkanaście lat temu, i że to błędy innych naukowców popchnęły go w kierunku negacjonizmu klimatycznego. Gdyby prof. Kowalczak naprawdę przywiązywał tak dużą wagę do naukowej staranności i rzetelności, jego książka wyglądałaby zupełnie inaczej.</p>



<p>Piotr Florek, konsultacja merytoryczna: prof. Szymon Malinowski</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p id="Schwartz-i-randall" style="font-size:15px">Cytaty z opracowania <a href="https://apps.dtic.mil/sti/pdfs/ADA469325.pdf">Schwartz i Randall (2003)</a>: </p>



<p style="font-size:15px">&#8222;We have interviewed leading climate change scientists, conducted additional research, and reviewed several iterations of the scenario with these experts. The scientists support this project, but caution that the scenario depicted is extreme in two fundamental ways. First, they suggest the occurrences we outline would most likely happen in a few regions, rather than on globally. Second, they say the magnitude of the event may be considerably smaller. (&#8230;)</p>



<p style="font-size:15px">The IPCC documents the threat of gradual climate change and its impact to food supplies and other resources of importance to humans will not be so severe as to create security threats&#8221;</p>



<p style="font-size:15px"><a href="#h-ipcc-a-gwaltowne-zmiany-klimatu">wróć do tekstu</a></p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zmiany-klimatu-polityka-ideologia-nauka-fakty-recenzja-ksiazki-piotra-kowalczaka">„Zmiany klimatu. Polityka, ideologia, nauka, fakty” &#8211; recenzja książki Piotra Kowalczaka</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/zmiany-klimatu-polityka-ideologia-nauka-fakty-recenzja-ksiazki-piotra-kowalczaka/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>15</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O pseudowysyceniu efektu cieplarnianego, pseudonauce i pseudodebacie</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Szymon Malinowski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 May 2024 14:25:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[debata publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=42650</guid>

					<description><![CDATA[<p>Prof. Szymon Malinowski podpowiada, jak czytać artykuły naukowe. </p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie">O pseudowysyceniu efektu cieplarnianego, pseudonauce i pseudodebacie</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Wiedza powstała w oparciu o metodę naukową nigdy nie jest w 100% pewna. Jednak na 100% jest ona pewniejsza niż to, co ma do zaproponowania pseudonauka. Czasem na pierwszy rzut oka nie sposób je odróżnić. W ramach nauki o klimacie nierzadko mamy do czynienia z publikacjami, które pod pozorem debaty naukowej sieją dezinformację i wzmacniają głos negacjonistów. Jak wychwycić taką narrację? Poniżej pokazujemy krok po kroku, czym różni się solidny, naukowy artykuł o procesach klimatycznych od takiego, który mija się z prawdą.</strong> <strong>W drugim przypadku za przykład służy nam tekst <a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in. (2024</a>), którego tematem jest rzekome &#8222;wysycenie się <strong>efektu cieplarnianego<strong><strong> dla CO<sub>2</sub> </strong></strong>&#8221; </strong>.</strong> </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="686" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/Nauka-czy-pseudonauka-1024x686.png" alt="Grafika dekoracyjna: nauka czy pseudonauka?" class="wp-image-42651" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/Nauka-czy-pseudonauka-1024x686.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/Nauka-czy-pseudonauka-300x201.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/Nauka-czy-pseudonauka-1536x1029.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/Nauka-czy-pseudonauka-270x180.png 270w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/Nauka-czy-pseudonauka-770x515.png 770w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Grafika przygotowana z wykorzystaniem materiału z banku zdjęć Canva.</figcaption></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-klimatyczne-sensacje"><strong>Klimatyczne sensacje</strong></h2>



<p>Co jakiś czas media społecznościowe obiegają sensacyjne doniesienia o nowych publikacjach naukowych podważających aktualny stan wiedzy o klimacie &#8211; dobrze opisany w podstawowych podręcznikach oraz podsumowywany w raportach analizujących wielką liczbę obserwacji, pomiarów i symulacji numerycznych. Wokół tych doniesień toczą się zażarte, czasami żenujące dyskusje. Niektórzy z ich uczestników próbują zasiać u innych wątpliwości w sprawach związanych z dobrze udokumentowaną wiedzą o klimacie.</p>



<p>Oczywiście, wiedza jaką niesie ze sobą nauka nigdy nie jest 100% pewna. Zawsze istnieje szansa, że jakaś grupa badaczy znajdzie luki w rozumieniu procesów, błędy w interpretacjach pomiarów, czy nowe, dotąd nie rozważane aspekty, zarówno samego procesu globalnego ocieplenia, jak mechanizmów klimatycznych, lub prognoz na przyszłość. Jak odróżnić publikacje (wyniki badań), które są bardziej wiarygodne, warte pochylenia się nad nimi, są głosami w aktualnej dyskusji naukowej od tych, które wywołują jedynie szum informacyjny, lub co gorsza, są wprost dezinformujące i dostarczają fałszywych argumentów, które dla niezorientowanych brzmią prawdopodobnie i mogą być wykorzystane przez <a href="https://sjp.pl/denializm">denialistów</a> klimatycznych do napędzania debaty?</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-jak-czytac-naukowe-artykuly-o-klimacie-studium-dwoch-przypadkow">Jak czytać naukowe artykuły o klimacie? Studium dwóch przypadków</h2>



<p>Przeanalizujmy dwa przykłady artykułów naukowych. Jeden z nich (<a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461">Cooper i in., 2024</a>,  pierwsza kolumna w tabeli poniżej) to typowy głos dyskusji naukowej, sygnalizujący nowe aspekty, które mogą zmienić (nieco) nasze spojrzenie na zachodzące procesy klimatyczne. Drugi (<a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in., 2024</a>, druga kolumna) wywołuje jedynie szum informacyjny i wrażenie, że z podstawami naszej wiedzy o klimacie jest coś nie w porządku.</p>



<figure class="wp-block-table is-style-regular"><table><tbody><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">DOI</td><td><a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461"><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">10.1126/sciadv.adk9461</mark></a></td><td><a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170"><a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170"><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color">10.1016/j.apples.2023.100170</mark></a></a></td></tr><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">tytuł</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color"><em>Last Glacial Maximum pattern effects reduce climate sensitivity estimates</em></mark><br><br><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color"><em>Analiza wzorców ostatniego zlodowacenia prowadzi do redukcji niepewności oszacowania wartości czułości klimatu</em></mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color"><em>Climatic consequences of the process of saturation of radiation absorption in gases</em><br></mark><br><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color"><em>Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania przez gazy</em></mark></td></tr><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">tytuł czaso-<br>pisma</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color"><strong>Science Advances</strong><br><strong>Postępy nauki</strong></mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color"><strong>Applications in Engineering Science</strong><br><strong>Zastosowania nauk inżynierskich</strong></mark></td></tr><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">wydawca</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">American Association for the Advancement of Science</mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color">Elsevier</mark></td></tr><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">I autor<br>+ afiliacja</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">V. T. Cooper</mark><br><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">Department of Atmospheric Sciences, University of Washington, Seattle, WA, USA.</mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color">J. Kubicki<br>Institute of Optolelectronics, Military University of Technology</mark></td></tr></tbody></table></figure>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-wydawcy-tytuly-i-afiliacje">Wydawcy, tytuły i afiliacje</h3>



<p>Na pierwszy rzut oka obydwa artykuły wyglądają porównywalnie. <strong>Numery <a href="https://www.doi.org/">doi</a></strong> pozwalają je jednoznacznie identyfikować, a <strong>wydawcy</strong> są uznani. <strong>Tytuły</strong> (trudno czytelne dla przeciętnego czytelnika) wydają się OK (dla specjalisty już nie, ale to tekst dla Was, czytelnicy). </p>



<p>Malutka czerwona lampeczka zapala się gdy spojrzymy na <strong>afiliację</strong> pierwszego autora jednego z tekstów (w prawej kolumnie tabelki) i pozostałych (do znalezienia samodzielnie). Pierwszy artykuł (<a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461">Cooper i in., 2024</a>) ewidentnie napisali badacze pracujący w instytucjach o profilu atmosferyczno/klimatycznym, drugi (<a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in., 2024</a>) &#8211; niekoniecznie.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-o-czym-to-czasopismo">O czym to czasopismo?</h3>



<p>To jeszcze o niczym nie musi świadczyć, bo wiele przyrządów atmosferycznych to przyrządy optoelektroniczne…. ale… kolejna lampeczka – <strong>tytuły czasopism</strong>: pierwszy sugeruje profil ogólnonaukowy, to znaczy obejmujący różne dyscypliny, drugi – mocno specjalistyczny, o wąskim profilu i to innym, niż sugeruje tytuł artykułu. </p>



<p>To łatwo sprawdzić, wystarczy wejść na stronę czasopisma i (na ogół) w zakładce <em>about</em> (o czasopiśmie) znaleźć zakładkę <em>aims and scope</em> (cel i zakres) czy podobną. To o niczym nie przesądza, choć fakt, że redakcja wąsko specjalistycznego czasopisma przyjęła pracę spoza jej profilu tego czasopisma jest niepokojący.</p>



<figure class="wp-block-table is-style-regular"><table><tbody><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">profil czasopisma</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">„… papers and reviews in any area of science, in both disciplinary-specific and broad, interdisciplinary areas…&#8221;</mark><br><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color"><br>“&#8230;artykuły i prace przeglądowe w dowolnym obszarze nauki, zarówno w poszczególnych dyscyplinach, jak i interdyscyplinarne&#8230;”</mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color">„<span lang="en-GB">&#8230;is devoted to applied aspects of engineering science…”</span></mark><br><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color"><br>“<span lang="en-GB">&#8230; jest poświęcony aspektom zastosowań nauk inżynieryjnych&#8230;</span>&#8222;</mark></td></tr></tbody></table></figure>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-sprawdzmy-autorow">Sprawdźmy autorów</h3>



<p>Przyjrzyjmy się więc <strong>autorom</strong>. Naukowcy mają wiele narzędzi, pozwalających na to. W przypadku pierwszego artykułu (<a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461">Cooper i in., 2024</a>) przy nazwisku niemal każdego z autorów jest zielone kółeczko z odsyłaczem do międzynarodowej bazy danych o naukowcach <a href="https://orcid.org/">ORCID</a> z informacjami o afiliacji, przebiegu kariery i publikacjach każdego z nich. Widać, że pierwszym autorem jest młody badacz, a wielu współautorów to doświadczeni badacze z licznymi publikacjami dotyczącymi klimatu, atmosfery, paleoklimatologii, współpracujący z wieloma badaczami z różnych krajów (ich wcześniejsze publikacje miały różne „zestawy” autorów).</p>



<p>W przypadku drugiego artykułu (<a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in., 2024</a>) nie ma przy liście autorów odsyłaczy do tej bazy danych, ale po kliknięciu w nazwisko pojawiają się dla pierwszego i trzeciego autora. Ich doświadczenie naukowe, sadząc po tytułach, związane jest z detekcją spektroskopową gazów oraz metodami laserowymi, a grono współpracowników mniejsze i w większości z Polski. To też jeszcze nie świadczy o treści, ale daje informacje o pozycji naukowej i doświadczeniu badawczym autorów tekstów. Podobną analizę można zrobić posługując się inną, otwartą baza danych <a href="https://scholar.google.com/">Google Scholar</a>.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-jak-przebiegala-recenzja">Jak przebiegała recenzja?</h3>



<p>Kolejne miejsce do sprawdzenia to <strong>przebieg procesu recenzji</strong>, zwykle można go znaleźć, korzystając z odpowiedniego odnośnika na stronie artykułu. </p>



<figure class="wp-block-table is-style-regular"><table><tbody><tr><td>przebieg recenzji</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color"><em>Received</em> September&nbsp;19,&nbsp;2023<br><em>Accepted</em> March&nbsp;13,&nbsp;2024<br><em>Online</em> April&nbsp;17, 2024</mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color"><em>Received</em> 4 December 2023<br><em>Accepted</em> 11 December 2023<br><em>Available</em> online 12 December 2023</mark></td></tr></tbody></table></figure>



<p>Typowy czas recenzji, uwzględnienia uwag recenzentów (często recenzji są dwie rundy) i wreszcie akceptacji redaktora odpowiedzialnego za artykuł to kilka tygodni do kilku miesięcy. Tak to też wygląda w przypadku pierwszego tekstu (<a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461">Cooper i in., 2024</a>).</p>



<p>W drugim artykule (<a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in., 2024</a>) widzimy coś niezwykłego: niemal natychmiastową akceptację. Artykuł musiałby być niezwykle jasno napisany, ze świetnie udowodnionymi wnioskami, a w rezultacie zrobić zarówno na redaktorze jak i na recenzentach fenomenalnie pozytywne wrażenie. Może i tak było. Przecież profil czasopisma dotyczy zagadnień inżynierskich recenzenci i redaktorzy z zakresem doświadczeń z tych nauk uznali że warto opublikować dokument o zastosowaniu inżynierii w klimatologii, choć to chyba nie najlepiej świadczy o rzetelności naukowej zaangażowanych w proces recenzji i publikacji.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-streszczenie">Streszczenie</h3>



<p>Zajrzyjmy jeszcze do sekcji <strong>streszczenie</strong>:</p>



<figure class="wp-block-table is-style-regular"><table><tbody><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">stresz-<br>czenie</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">Here, we show that the Last Glacial Maximum (LGM) provides a stronger constraint on equilibrium climate sensi-tivity (ECS), the global warming from increasing greenhouse gases, after accounting for temperature patterns. Feedbacks governing ECS depend on spatial patterns of surface temperature (“pattern effects”); hence, using the LGM to constrain future warming requires quantifying how temperature patterns produce different feedbacks during LGM cooling versus modern-day warming. Combining data assimilation reconstructions with atmospheric models, we show that the climate is more sensitive to LGM forcing because ice sheets amplify extratropical cooling where feedbacks are destabilizing. Accounting for LGM pattern effects yields a median modern-day ECS of 2.4°C, 66% range 1.7° to 3.5°C (1.4° to 5.0°C, 5 to 95%), from LGM evidence alone. Combining the LGM with other lines of evidence, the best estimate becomes 2.9°C, 66% range 2.4° to 3.5°C (2.1° to 4.1°C, 5 to 95%), <strong>substantially narrowing uncertainty compared to recent assessments.</strong></mark><br></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color">This article provides a brief review of research on the impact of anthropogenic increase in atmospheric CO<sub>2</sub> concentration on Earth&#8217;s climate. A simplified analysis of resonant radiation absorption in gases is conducted. Building upon the material from the cited articles, theoretical and empirical relationships between radiation absorption and the mass of the absorbing material are presented. The concept of saturation mass is introduced. Special attention is given to the phenomenon of <a href="https://www.sciencedirect.com/topics/engineering/thermal-radiation">thermal radiation</a> absorption saturation in carbon dioxide. <strong>By comparing the saturation mass of CO</strong> <sub><strong>2</strong></sub><strong> with the quantity of this gas in Earth&#8217;s atmosphere, and analyzing the results of experiments and measurements, the need for continued and improved experimental work is suggested to ascertain whether additionally emitted carbon dioxide into the atmosphere is indeed a greenhouse gas.</strong></mark></td></tr><tr><td class="has-text-align-right" data-align="right">tłuma-<br>czenie</td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-vivid-green-cyan-color">Pokazujemy, że analizując ostatnie maksimum epoki lodowej (LGM) , po uwzględnieniu rozkładów temperatury, otrzymujemy lepsze [niż dotąd] ograniczenie [niepewności] równowagowej czułości klimatu (ECS) dla ocieplenia spowodowanego wzrostem zawartości gazów cieplarnianych. Sprzężenia zwrotne regulujące ECS zależą od przestrzennych rozkładów temperatury powierzchni (&#8222;efekty rozkładów&#8221;); dlatego też wykorzystanie LGM do określenia przyszłego ocieplenia wymaga ilościowej analizy, w jaki sposób wzorce temperatury wytwarzają różne sprzężenia zwrotne podczas chłodnego LGM w porównaniu ze współczesnym ociepleniem. Korzystając z rekonstrukcji i asymilując dane do modeli atmosferycznych, pokazujemy, że klimat jest bardziej wrażliwy na wymuszanie [takie jak podczas LGM], ponieważ pokrywy lodowe wzmacniają chłodzenie pozatropikalne z destabilizującymi sprzężeniami zwrotnymi. Uwzględnienie efektów wzorca [rozkładu temperatur] LGM daje medianę ECS wynoszącą 2,4°C, 66% zakres 1,7° do 3,5°C (1,4° do 5,0°C, 5 do 95%), na podstawie jedynie LGM. Łącząc LGM z innymi dowodami, najlepsze oszacowanie wynosi 2,9°C, 66% zakres 2,4° do 3,5°C (2,1° do 4,1°C, 5 do 95%), <strong>znacznie zmniejszając niepewność w porównaniu do ostatnich ocen.</strong></mark></td><td><mark style="background-color:rgba(0, 0, 0, 0)" class="has-inline-color has-pale-pink-color">Niniejszy artykuł stanowi krótki przegląd badań nad wpływem antropogenicznego wzrostu stężenia atmosferycznego CO<sub>2</sub> na klimat Ziemi. <strong>Przeprowadzono uproszczoną analizę</strong> rezonansowej absorpcji promieniowania w gazach. <strong>Opierając się na materiale z cytowanych artykułów, przedstawiono teoretyczne i empiryczne zależności między absorpcją promieniowania a masą materiału absorbującego. Wprowadzono pojęcie masy nasycenia.</strong> Szczególną uwagę poświęcono zjawisku nasycenia absorpcji promieniowania cieplnego w dwutlenku węgla. <strong>Porównując masę nasycenia CO</strong><sub><strong>2</strong></sub><strong> z ilością tego gazu w atmosferze ziemskiej oraz analizując wyniki eksperymentów i pomiarów, zasugerowano potrzebę kontynuacji i udoskonalenia prac eksperymentalnych w celu ustalenia, czy dodatkowo emitowany do atmosfery dwutlenek węgla jest rzeczywiście gazem cieplarnianym.</strong></mark></td></tr></tbody></table></figure>



<p>Tu już widzimy niemal wszystko. Pierwszy artykuł (<a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461">Cooper i in., 2024</a>) to przyczynek do trwającej dyskusji o jednym z istotnych parametrów systemu klimatycznego: autorzy twierdzą, że udało im się doprecyzować jego wartość. Drugi artykuł (<a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in., 2024</a>) z kolei niemal zupełnie podważa współczesną wiedzę o absorpcji promieniowania podczerwonego przez obecny w atmosferze CO<sub>2</sub>, choć na wszelki wypadek zasłania się potrzebą dalszych badań. Na ile prawdopodobne jest, że artykuł ten stanowi przełom w wiedzy zarówno o transferze promieniowania w atmosferze jak i o klimacie? Odpowiedź pozostawiam czytelnikom.</p>



<p>Dla fachowca już sam <strong>dobór literatury</strong> w drugim artykule (np. to, że pominięto podstawowe podręczniki z obszaru transferu promieniowania, nie wspominając o powszechnie używanej, także na potrzeby konstrukcji pomiarowych przyrządów optoelektronicznych, <a href="https://hitran.org/">bazie HITRAN</a>, obejmującej własności absorpcyjne i emisyjne gazów) oraz fakt, że jego autorzy nie podają nawet najprostszych analiz niepewności swoich pomiarów i wniosków są przesłankami do odrzucenia pracy.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-pseudowysycenie-efektu-cieplarnianego-czyli-jak-dziala-falsyfikacja-hipotez-w-nauce"><strong>Pseudowysycenie efektu cieplarnianego, czyli jak działa falsyfikacja hipotez w nauce</strong></h2>



<p>No dobrze. Ale do tej pory nie wspomnieliśmy w ogóle, czemu praca <a href="https://doi.org/10.1016/j.apples.2023.100170" rel="nofollow">Kubicki i in. (2024)</a> jest błędna. Otóż autorzy twierdzą, że efekt cieplarniany się „wysyca”, tzn. od pewnego momentu dodanie do atmosfery kolejnych porcji CO<sub>2</sub> nie powoduje wzmocnienia efektu cieplarnianego. To nie jest nowa koncepcja. Hipotezę tę sformułował szwedzki fizyk Knut Ångström <a href="https://doi.org/10.1002/andp.19003081208">w publikacji z 1900 roku</a>, którą autorzy zacytowali i na swój sposób sprawdzili w swoim badaniu. Jednak cytując nie zadali sobie trudu, żeby dokładniej prześledzić kolejne, późniejsze niż cytowana praca, wyniki badań przenikania podczerwieni przez atmosferę. A przecież hipoteza ta została wielokrotnie sfalsyfikowana doświadczalnie. Krótki tekst Raymonda Pierrehumberta, autora <a href="https://doi.org/10.1017/CBO9780511780783">znanego podręcznika na temat fizyki klimatu</a>, na ten temat można znaleźć <a href="https://courses.seas.harvard.edu/climate/eli/Courses/global-change-debates/Sources/CO2-saturation/more/Pierrehumbert-2011.pdf">tu</a>. Zacytujmy fragment:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Droga do obecnego zrozumienia wpływu dwutlenku węgla na klimat nie była pozbawiona błędów. W 1900 roku Knut Ångström argumentował w opozycji do swojego kolegi, szwedzkiego naukowca Svante Arrheniusa, że wzrost zawartości CO</em><sub><em>2</em></sub><em> w atmosferze nie może wpływać na klimat Ziemi. Ångström twierdził, że absorpcja podczerwieni przez CO</em><sub><em>2</em></sub><em> jest nasycona w tym sensie, że dla tych długości fal, które CO</em><sub><em>2</em></sub><em> może w ogóle absorbować, CO</em><sub><em>2</em></sub><em> już obecny w ziemskiej atmosferze pochłaniał zasadniczo całą podczerwień. W odniesieniu do atmosfery ziemskiej, Ångström mylił się podwójnie&#8230;</em></p>
</blockquote>



<p>Dalej Pierrehumbert ilustruje błędne rozumowanie na przykładzie niezwykle prostego modelu wielu szyb. Pozwolę sobie przedstawić ten (ideowy, bardzo uproszczony) model w jeszcze prostszej postaci na rysunku (Ilustracja 1), unikając wzorów, które dla wielu czytelników mogłyby być nieczytelne. </p>



<p>Najpierw rozważmy planetę bez atmosfery (albo z atmosferą bez gazów cieplarnianych) &#8211; panel 0. Pada na nią z góry strumień energii w postaci krótkofalowego promieniowania słonecznego (żółta strzałka w dół). Ułamek tego strumienia jest odbijany (wąska żółta strzałka) i wraca w kosmos. Reszta energii jest pochłaniana.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="686" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pierrhumbert_szyby-1024x686.png" alt="Schemat: model transferu radiacyjnego w atmosferze w ujęciu &quot;wielu szyb&quot;. " class="wp-image-42662" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pierrhumbert_szyby-1024x686.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pierrhumbert_szyby-300x201.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pierrhumbert_szyby-270x180.png 270w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pierrhumbert_szyby-770x515.png 770w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pierrhumbert_szyby.png 1450w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 1: <em>Ilustracja prostego modelu transferu radiacyjnego w atmosferze, tzw. modelu wielu szyb. Panel 0 – atmosfera bez gazów cieplarnianych. Promieniowanie słoneczne i promieniowanie termiczne powierzchni planety przenikają swobodnie przez atmosferę. Panel 1: atmosfera zawierająca gazy cieplarniane pochłania promieniowanie emitowane z powierzchni planety, ogrzewa</em> <em>się</em> <em>i sama emituje promieniowanie. Dodanie kolejnych porcji gazów cieplarnianych (panele 2 i 3) działa jak kolejne szyby.</em></figcaption></figure>



<p>Powierzchnia planety, nagrzana w wyniku pochłaniania energii słonecznej, emituje strumień długofalowego promieniowanie termicznego. W stabilnym, niezmiennym stanie klimatycznym ta emisja w przestrzeń kosmiczną obejmuje dokładnie tyle energii, ile pochłania planeta: na rysunku strumień energii pochłanianej (szerokość grubszej żółtej strzałki – minus szerokość cienkiej żółtej strzałki) i emitowanej (szerokość czerwonej strzałki) się równoważą. Temperatura równowagi to tzw. temperatura emisyjna planety oznaczona Te.</p>



<p>Teraz wyobraźmy sobie w postaci szyby (narysowanej na niebiesko) warstwę atmosfery, przezroczystą dla promieniowania słonecznego, zawierającą tak dużo gazów cieplarnianych, że całkowicie pochłania ona emitowane z powierzchni promieniowanie podczerwone. Panel 1 przedstawia tę sytuację: powyżej szyby sytuacja jest podobna jak na panelu 0, w stanie równowagi z szyby jest emitowane w kosmos tyle energii, ile planeta pochłania. Jednak szyba emituje zarówno w górę, jak i w dół, więc do powierzchni planety dociera dodatkowy strumień energii, w związku z czym temperatura powierzchni planety rośnie. W stanie równowagowym mamy temperaturę szyby równą Te, a temperaturę powierzchni planety wyższą.</p>



<p>Według Knuta Ångströma dodanie kolejnej szyby nie powinno zmieniać temperatury powierzchni. Ale czy tak jest? Odpowiedź znajdziemy na ilustracji w panelu 2 (a dalej przy dodaniu jeszcze kolejnej szyby w panelu 3). Dodanie każdej kolejnej szyby w 100% pochłaniającej promieniowanie podczerwone płynące od szyby położonej poniżej, powoduje, że do powierzchni Ziemi płynie coraz większy strumień energii emitowanej przez szyby i temperatura powierzchni planety odpowiednio wzrasta.</p>



<p>Czy ten uproszczony model jest dobry? Oczywiście nie jest dokładny fizycznie, ale pokazuje pewne istotne cechy rzeczywistej atmosfery. Większość osób słyszała o bardzo silnym <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Atmosphere_of_Venus">efekcie cieplarnianym na Wenus</a>, co <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Pioneer_Venus_project"><u>stwierdzono eksperymentalnie</u>. </a>Na tej podstawie możemy argumentować, że mamy także poza pomiarami w ziemskiej atmosferze inne dowody, że efekt cieplarniany nie wysyca się po dodaniu bardzo wielu kolejnych porcji gazów cieplarnianych ponad „masę nasycenia” (wielkość proponowaną przez autorów drugiej pracy).</p>



<p>Jak wygląda rzeczywista zmienność temperatury i strumieni promieniowania z wysokością w atmosferze czy atmosferach planetarnych? Mamy na ten temat mnóstwo danych pomiarowych z naszej ziemskiej atmosfery, a także sporo z Wenus, Marsa i innych posiadających atmosfery planet i księżyców. Wszystkich, pochodzących w wielu pomiarów danych jest wystarczająco dużo, żeby sprawdzić zgodność naszej wiedzy z doświadczeniem. Jednym z osiągnięć naukowych, za które <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/nobel-z-fizyki-2021">Syukuro Manabe dostał nagrodę Nobla</a> z fizyki w 2021 roku było zrozumienie (jeszcze z lat 60-tych ub. wieku), jak obecność gazów cieplarnianych w atmosferze Ziemi kształtuje obserwowany profil temperatury… Ani o tym, ani o podręcznikach (jest takich <a href="https://www.amazon.pl/s?k=%22radiative+transfer%22&amp;i=stripbooks&amp;__mk_pl_PL=%C3%85M%C3%85%C5%BD%C3%95%C3%91&amp;crid=1YZLKGM42JZJ&amp;sprefix=radiative+transfer+%2Cstripbooks%2C87&amp;ref=nb_sb_noss">wiele</a>) autorzy pracy nie wspomnieli.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-debata-czy-pseudodebata-stawka-jest-wysoka-a-czasu-malo"><strong>Debata czy pseudodebata? Stawka jest wysoka a czasu mało</strong></h2>



<p>Na zakończenie kilka uwag natury ogólnej. Mamy naukę i pseudonaukę. Nawet wybitny naukowy specjalista z jednej dziedziny, uwiedziony przekonaniem o własnej głębokiej wiedzy, jest w stanie popełnić pseudonaukowa pracę opisującą – jak mu się wydaje – rewolucyjne odkrycie z dziedziny, w której specjalistą nie jest. Większość takich prac nie dociera do opinii publicznej – każdy ma prawo się mylić, a naukowcy nie lubią jałowych sporów, dlatego takie artykuły często są szybko zapominane. Z kolei większość prac naukowych (w tym prace piszącego te słowa), to nie osiągnięcia na miarę Kopernika, Einsteina czy Nagrody Nobla, a drobne przyczynki do toczącej się debaty naukowej.</p>



<p>Przykładem takiej typowej, bardzo ciekawej zresztą i dobrej publikacji jest analizowana praca 1 (<a href="https://doi.org/10.1126/sciadv.adk9461">Cooper i in., 2024</a>). To badanie przynoszące wnioski, które będą wielokrotnie sprawdzane, dyskutowane, analizowane i falsyfikowne przez innych badaczy. Być może rzeczywiście przyczyni ona się do zawężenia okna niepewności dotyczącej równowagowej czułości klimatu, a być może inni badacze wychwycą wątpliwe elementy i w ten sposób zwiększą nasze zrozumienie tematu. Debata naukowa dotycząca mechanizmów klimatycznych, globalnego ocieplenia, przyszłych skutków jest szeroka i żywa. Ale nie toczy się tam, gdzie chcieliby ją widzieć niektórzy publicyści, spora część opinii publicznej czy mediów, w tym społecznościowych. Toczy się w pełni otwarcie, ale nie w mediach popularnych, lecz w recenzowanej literaturze naukowej, na konferencjach, w badaniach. Popularyzatorzy nauki, w tym naukaoklimacie.pl informują o jej postępach opinię publiczną.</p>



<p>W samych mediach toczą się oczywiście różne debaty. Wolność słowa i opinii jest bardzo ważna dla nas wszystkich. Jednak, wiele tych debat to debaty zastępcze, które nie są bynajmniej debatami naukowymi, czy informacjami o tych debatach, co sugerują niektórzy. Nauka działa w nieco innym obszarze otwartej przestrzeni. Niestety, nie każdy jest w stanie do tej przestrzeni zajrzeć, a wiedza, choć dostępna i popularyzowana nie jest łatwo i szybko asymilowana przez większość z nas.</p>



<p>Pseudonauka wzbudza pseudodebatę w mediach, woła o zamianę rzeczywistej debaty naukowej w turniej popularności wśród widzów. Pseudodebata z kolei, zamiast nieść opinii publicznej informacje o postępach nauki, o tym co jest dobrze udokumentowane a co nie, o solidnej wiedzy i rzeczywistych niepewnościach czy niejasnościach, przez swoją wszechobecność utrudnia podejmowanie ważnych dla nas wszystkich decyzji opartych na wiedzy. Dotyczy to nie tylko klimatu, ale też np. zdrowia.</p>



<p>Na zakończenie, zamiast rozpisywać się w kwestii klimatu, globalnego ocieplenia i jego antropogenicznej natury odeślę Państwa do znakomitego, opublikowanego już kilkanaście lat temu eseju <a href="https://www.unsw.edu.au/staff/steven-sherwood">Stevena Sherwooda</a> na temat różnic między debatą naukową i powszechną, zatytułowanego <a href=" https://doi.org/10.1063/PT.3.1295"><em>Science controversies past and present</em></a> (&#8222;Kontrowersje naukowe – przeszłość i teraźniejszość&#8221;). Esej ten kończy się takim gorzkim podsumowaniem:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><br><em>Niestety, niektóre nowe podręczniki do fizyki klimatu i atmosfery są pisane z długimi przedmowami wyjaśniającymi, dlaczego studenci powinni ufać temu, co mówi podręcznik, pomimo sprzecznych [z zawartą w nim wiedzą] informacji od rodziców, gospodarzy radiowych talk show lub Internetu. Zazwyczaj podręcznik nie musi się bronić… Jednocześnie historia mówi nam, że ostatecznie nauka [o klimacie] prawdopodobnie wyjdzie z tej debaty cało. A jak wyjdzie na niej planeta [ludzkość – przyp. aut.], to już inna sprawa.</em><br></p>
</blockquote>



<p>Prof. Szymon Malinowski, konsultacje: dr Jagoda Mytych, Marcin Popkiewicz</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie">O pseudowysyceniu efektu cieplarnianego, pseudonauce i pseudodebacie</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>11</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Państwowy Instytut Geologiczny i pełen dezinformacji komunikat prasowy</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marcin Popkiewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 May 2024 11:54:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[debata publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=42501</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kto napisał ten komunikat i jakie ustalenia nauki przegapił?</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy">Państwowy Instytut Geologiczny i pełen dezinformacji komunikat prasowy</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Z okazji Dnia Ziemi Państwowy Instytut Geologiczny (PIG) wysłał do PAP artykuł, w którym szeroko opisano, jak to według naukowców z PIG wpływ człowieka na klimat jest niewielki, za obecne globalne ocieplenie odpowiadają naturalne cykle, a do tego wkrótce zacznie się ochładzać. Kim są ci naukowcy? Na jakich źródłach, badaniach i raportach opierają swoje stwierdzenia? Jak mają się one do aktualnej wiedzy naukowej? I czy to oficjalne stanowisko PIG? [SPOILER: NIE</strong></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Komunikat Państwowego Instytutu Geologicznego - PIB - komentarz" width="770" height="433" src="https://www.youtube.com/embed/jlklgNOkXWc?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-jakie-ocieplenie-klimatu-to-naturalne-i-do-tego-wkrotce-sie-skonczy">„Jakie ocieplenie klimatu?? To naturalne, i do tego wkrótce się skończy!”</h2>



<p>21 i 22 kwietnia 2024 media zaczęły masowo publikować artykuły z nagłówkami takimi jak</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>„<a href="https://tech.wp.pl/koniec-ocieplenia-klimatu-niedlugo-zacznie-sie-ochladzac,7019570100423616a">Koniec ocieplenia klimatu. Niedługo zacznie się ochładzać</a>” (Wirtualna Polska)</li>



<li>„<a href="https://bydgoszcz.tvp.pl/77124919/niewielki-wplyw-czlowieka-na-klimat">W skali globalnej wpływ człowieka na klimat jest niewielki</a>” (TVP Bydgoszcz)</li>



<li>„<a href="https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9493445,polscy-naukowcy-globalne-ocieplenie-minie-klimat-sie-wychlodzi-aktu.html">Polscy naukowcy: Globalne ocieplenie minie. Klimat się wychłodzi</a>” (Gazeta Prawna)</li>
</ul>



<p>Z artykułów można było zaś dowiedzieć się, że:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-1c8d9013-7d4f-4413-9723-7081ed0c7a27">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-a407d8bc-d044-47da-beee-31c735710be4"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p class="has-text-align-left">&#8222;Wpływ zwiększonej emisji gazów cieplarnianych (na klimat &#8211; PAP), przede wszystkim wskutek spalania paliw kopalnych przez człowieka jest znacznie przeszacowany, ponieważ nie uwzględnia się roli równolegle postępującego ocieplenia spowodowanego przez czynniki naturalne&#8221; – ocenił w informacji przekazanej PAP Państwowy Instytut Geologiczny<strong> </strong>&#8211; Instytut Badawczy. (…)</p>



<p class="has-text-align-left">Zdaniem naukowców przyszłe zmiany klimatu i ich skutki można prognozować przez porównanie z rekonstrukcjami dla przeszłości. &#8222;Wynika z nich jednoznacznie, że współczesny trend ocieplenia jest związany z okresem przejściowym od ochłodzenia małej epoki lodowej, która skończyła się w pierwszej połowie XIX wieku&#8221; &#8211; stwierdzili eksperci PIG. &#8222;Wzrost temperatury na Ziemi w tym czasie nie przekroczył 1 st. C, a więc temperatura jest obecnie wciąż niższa niż w maksimach poprzednich ociepleń takich jak średniowiecze, okres rzymski i epoka brązu&#8221;. (…)</p>



<p class="has-text-align-left">Najcieplejsza część holocenu, czyli jego optimum klimatyczne występowało 8-5 tysięcy lat temu, kiedy średnia temperatura na Ziemi mogła być nawet o 3-3,5 st. C wyższa niż obecnie. (…)</p>



<p class="has-text-align-left">Współczesne ocieplenie<strong> </strong>osiągnie swoje maksimum prawdopodobnie pod koniec bieżącego stulecia, po czym rozpocznie się kolejne ochłodzenie &#8211; prognozuje Państwowy Instytut Geologiczny (PIG). (…)&#8221;</p>


</div>


<p>Niestety, mając na uwadze wartość merytoryczną materiału (co dalej wyjaśnimy), bardziej zasadne byłoby przekazanie go mediom nie w Dzień Ziemi, lecz raczej z okazji Dnia Płaskiej Ziemi…</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Według naukowców z Państwowego Instytutu Geologicznego…”</h2>



<p>W nauce, gdy przedstawia się rewolucyjne tezy, obalające powszechnie obowiązujący konsensus naukowy, konieczne jest przedstawienie mocnych dowodów. Co więcej, robi się to nie w mediach popularnych, lecz w recenzowanej literaturze naukowej, takiej jak <em>Nature</em> czy <em>Science</em>. Do mediów powinna trafiać już wiedza, która została tam zweryfikowana merytorycznie.</p>



<p>W artykule przesłanym z PIG do PAP przez wszystkie przypadki odmienia się „wnioski ekspertów i naukowców PIG”. Pięknie, ale… kto imiennie, w jakich recenzowanych pracach naukowych, na podstawie jakich źródeł i raportów?</p>



<p>Gdy bezpośrednio po opublikowaniu tych rewelacji w mediach zadaliśmy sobie to pytanie, okazało się, że nigdzie nie jest to podane – w artykułach nie było żadnych nazwisk ani źródeł, zaś na stronie PIG nie było żadnego odnoszącego się do treści artykułów raportu, ani choćby nawet notatki (jak już jakiś instytut publikuje tak „przełomowe” rewelacje, to standardem jest ich szerokie nagłośnienie, w szczególności na własnej stronie internetowej). Spędziliśmy wiele godzin szukając źródeł – i nic, tylko ta anonimowa depesza, która przyszła do PAPu z PIG. Zwróciliśmy się więc z prośbą o wyjaśnienie do PIG, do nadzorującego ich Ministerstwa Klimatu i Środowiska, i gdzie się tylko dało. Zresztą nie tylko my – temat zaczęli drążyć też liczni dziennikarze i eksperci oraz organizacje zajmujące się zmianą klimatu.</p>



<p>22 kwietnia, w odpowiedzi na liczne zapytania, PIG wystosował oświadczenie, w którym informował, że materiał przekazany PAP został opracowany przez prof. Leszka Marksa, geologa zajmującego się czwartorzędem.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="589" height="960" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pig_20240422.png" alt="Państwowy Instytut Geologiczny - stanowisko z dnia 22 kwietnia 2024." class="wp-image-42504" style="width:auto;height:700px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pig_20240422.png 589w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/pig_20240422-184x300.png 184w" sizes="auto, (max-width: 589px) 100vw, 589px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 1. Zrzut ekranu stanowiska PIG-PIB w sprawie zmian klimatu wyrażone w depeszy PAP. <a href="https://web.archive.org/web/20240423003754/https://www.pgi.gov.pl/aktualnosci/display/15191-stanowisko-pig-pib-w-sprawie-zmian-klimatu-wyrazone-w-depeszy-pap.html"><u>Źródło</u></a> [uwaga: usunięte po kilku godzinach, patrz dalszy tekst]</figcaption></figure>



<p>Okazało się więc, że cytowani „polscy naukowcy” i „eksperci PIG” autorytatywnie stwierdzający „jak jest” to w rzeczywistości „głos w dyskusji” reprezentujący stanowisko jednego emerytowanego geologa. Co więcej – geologa, który już wcześniej wielokrotnie prezentował poglądy na temat zmiany klimatu bez poparcia ich udokumentowanymi wynikami badań.&nbsp;</p>



<p>Na łamach Nauki o klimacie wielokrotnie komentowaliśmy wypowiedzi prof. Leszka Marksa, m.in. w artykułach <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/profesor-leszek-marks-i-skrocony-holocen-104">Profesor Leszek Marks i skrócony holocen</a> oraz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polkula-polnocna-sie-nie-ociepla-czyli-roztrwoniony-kapital-marksa-157">„Półkula północna się nie ociepla” czyli Roztrwoniony Kapitał Marksa</a>.</p>



<p>W <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/profesor-leszek-marks-i-skrocony-holocen-104">pierwszym artykule</a> skomentowaliśmy m.in., jak to prof. Marks przedstawia zmiany klimatu w holocenie (ostatnie 11&nbsp;700 lat)… pokazując wykresy temperatury kończące się ok. 100 lat temu [no i kto by się spodziewał, że nie widać na nich gwałtownego ocieplenia z ostatnich dziesięcioleci?].</p>



<p>W <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polkula-polnocna-sie-nie-ociepla-czyli-roztrwoniony-kapital-marksa-157">drugim</a> odnieśliśmy się m.in. do twierdzenia prof. Marksa, że „obserwujemy lekkie obniżenie temperatur w okolicy równika, a od mniej więcej 2000 roku półkula północna się nie ociepla…”. Poniżej wykres zmian średniej rocznej temperatury powierzchni Ziemi oraz dla półkuli północnej w okolicy równika (24S-24N) – bez dalszego komentarza.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="724" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/temperatury1880-1900-1024x724.png" alt="" class="wp-image-42505" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/temperatury1880-1900-1024x724.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/temperatury1880-1900-300x212.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/temperatury1880-1900-1536x1086.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/temperatury1880-1900.png 1558w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 2. Zmiany temperatury w&nbsp;różnych regionach względem okresu bazowego 1880-1900. Dane <a href="https://data.giss.nasa.gov/gistemp/tabledata_v3/ZonAnn.Ts+dSST.txt">NASA GISS</a>.</figcaption></figure>



<p>Swoją aktywnością profesor Marks już kilkukrotnie zapracował sobie na nominację w konkursie na Klimatyczną Bzdurę Roku, choć, jak dotąd, bez miejsca na podium.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-wartosc-merytoryczna-rzekomego-stanowiska-pig">Wartość merytoryczna rzekomego stanowiska PIG</h2>



<p>Oczywiście to, że ktoś kiedyś wygłaszał tezy niezgodne z rzeczywistością, nie oznacza, że nadal to robi. Warto sprawdzić, jak to, co wyszło teraz spod pióra prof. Leszka Marksa ma się do wiedzy naukowej. Zacznijmy od</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-d53df359-e504-4fa7-8451-36367659b9e2">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-c3df05ef-bc20-4867-bc4d-d7fbb54aadc7"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p class="has-text-align-left">&#8222;Wpływ zwiększonej emisji gazów cieplarnianych na klimat, przede wszystkim wskutek spalania paliw kopalnych przez człowieka jest znacznie przeszacowany, ponieważ nie uwzględnia się roli równolegle postępującego ocieplenia spowodowanego przez czynniki naturalne&#8221;</p>


</div>


<p class="has-regular-font-size">Niestety, stwierdzenie to jest sprzeczne z aktualną wiedzą. Rzućmy okiem na ilustrację z aktualnego raportu IPCC. Pokazuje ona (panel B), że wpływ czynników naturalnych na obecne ocieplenie klimatu jest praktycznie zerowy.</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d64bb76&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d64bb76" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="612" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/ipcc_AR6_wg1_SPM1-1024x612.png" alt="" class="wp-image-42507" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/ipcc_AR6_wg1_SPM1-1024x612.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/ipcc_AR6_wg1_SPM1-300x179.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/ipcc_AR6_wg1_SPM1-1536x918.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/ipcc_AR6_wg1_SPM1.png 1626w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 3. Historia zmian średniej globalnej temperatury powietrza przy powierzchni ziemi oraz przyczyny obecnego ocieplenia. <strong>Panel a)</strong>: Zmiany globalnej temperatury powierzchni względem okresu 1850–1900 na podstawie źródeł danych paleoklimatycznych (ciągła linia szara, lata 1–2000) i obserwacji bezpośrednich (ciągła linia czarna, lata 1850–2020), średnie dekadowe. Pionowy pasek z lewej strony przedstawia oszacowaną temperaturę (zakres, w którym mieściła się z prawdopodobieństwem powyżej 90%) najcieplejszego, kilkusetletniego okresu w ciągu ostatnich 100 000 lat, który miał miejsce ok. 6500 lat temu podczas obecnego interglacjału (holocenu). Kolejnym kandydatem do miana okresu z najwyższymi temperaturami jest poprzedni interglacjał, ok. 125 000 lat temu. Te ocieplenia w przeszłości były głównie skutkiem powolnych (na przestrzeni wielu tysiącleci) zmian orbitalnych. Szaroniebieskie cieniowanie z białymi liniami ukośnymi pokazuje zakres , w jakim z prawdopodobieństwem powyżej 90% mieściły się zrekonstruowane temperatury. <strong>Panel b)</strong>: Zmiany globalnej temperatury powierzchni w ostatnich 170 latach (czarna linia, średnie roczne) względem okresu 1850–1900, porównane ze zmianami temperatury uzyskanymi w symulacjach modelami klimatu CMIP6&nbsp; z uwzględnieniem oddziaływania czynników antropogenicznych i naturalnych łącznie (brązowy) oraz wyłącznie naturalnych (aktywność słoneczna i wulkaniczna, kolor zielony). Kolorowe pola wzdłuż przedstawionych krzywych odzwierciedlają&nbsp; zakres niepewności symulacji. Źródło: <a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/">IPCC AR6 WG1 (2021)</a>.&nbsp;</figcaption></figure>



<p>Jeśli prof. Marks ma odmienną opinię, powinien ją przedstawić w recenzowanym czasopiśmie naukowym, a nie w mediach (bez żadnych źródeł na poparcie swojej tezy!). Co więcej, na podstawie szeregu niezależnych pomiarów wiemy nie tylko, że Ziemia się nagrzewa, ale też wiemy dlaczego (patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ziemia-sie-nagrzewa-i-wiemy-dlaczego-361">Ziemia się nagrzewa. I wiemy dlaczego</a>) – w rezultacie gwałtownego wzrostu koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze.</p>



<p>Czas na kolejne twierdzenie z artykułu:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-0722de08-01ad-4342-9c41-6d4d7edc94b5">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-f1391cc6-03b9-4cf3-841d-56132fbfb8c0"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p class="has-text-align-left">&#8222;Przyszłe zmiany klimatu i ich skutki można prognozować przez porównanie z rekonstrukcjami dla przeszłości. Wynika z nich jednoznacznie, że współczesny trend ocieplenia jest związany z okresem przejściowym od ochłodzenia małej epoki lodowej, która skończyła się w pierwszej połowie XIX wieku&#8221; &#8211; stwierdzili eksperci PIG. &#8222;Wzrost temperatury na Ziemi w tym czasie nie przekroczył 1 st. C, a więc temperatura jest obecnie wciąż niższa niż w maksimach poprzednich ociepleń takich jak średniowiecze, okres rzymski i epoka brązu&#8221;</p>


</div>


<p>Wzrost temperatury wyraźnie przekroczył już 1°C i dobija do 1,5°C!</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d64c06c&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d64c06c" class="wp-block-image size-large wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="562" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/wmo_temperatury_2023-1024x562.png" alt="" class="wp-image-42508" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/wmo_temperatury_2023-1024x562.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/wmo_temperatury_2023-300x165.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/wmo_temperatury_2023-1536x843.png 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 4. Odchylenie średniej temperatury powierzchni Ziemi w różnych seriach pomiarowych względem okresu bazowego 1851-1900. Źródło <a href="https://wmo.int/news/media-centre/climate-change-indicators-reached-record-levels-2023-wmo"><u>WMO</u></a></figcaption></figure>



<p>Stwierdzenie, że „wzrost temperatury na Ziemi w tym czasie nie przekroczył 1 st. C” byłoby uzasadnione ponad dwie dekady temu, obecnie ten wzrost jest znacznie wyższy (Ilustracja 4). A czy temperatura podczas obecnego ocieplenia, o blisko 1,5°C wyższa niż w epoce przedprzemysłowej, „jest wciąż niższa niż w maksimach poprzednich ociepleń takich jak średniowiecze i okres rzymski”? Żeby stwierdzić, że to nie prawda, wystarczy spojrzeć na panel na ilustracji 3.</p>



<p>Ok… na ilustracji 3 nie widać wspomnianej w artykule epoki brązu (3300-1200 p.n.e.). Spójrzmy więc, jak kształtowała się temperatura w tamtym czasie, od razu biorąc też pod lupę twierdzenie prof. Marksa:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-b3ef473a-903c-4897-b937-d7aa10d183b5">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-0a2f2f18-420f-465b-828f-a2f5201d34a1"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p class="has-text-align-left">&#8222;Najcieplejsza część holocenu, czyli jego optimum klimatyczne występowało 8-5 tysięcy lat temu, kiedy średnia temperatura na Ziemi mogła być nawet o 3 – 3,5 st. C wyższa niż obecnie&#8221;</p>


</div>


<p>Szerszą analizę klimatu w okresie holocenu przedstawiliśmy w artykule „<a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/maksimum-temperaturowe-5-tys-lat-temu-globalne-czy-lokalne-479">Zagwozdka temperatur holocenu</a>” (tam też stosowne wykresy). Badania paleoklimatyczne pokazują, że faktycznie 8-5 tysięcy lat temu miało miejsce maksimum termiczne związane ze zmianami orbity Ziemi – jednak ówczesna średnia temperatura globalna była wyższa od tej z lat 1850-1900 (okres referencyjny „czasów przedprzemysłowych”) maksymalnie 0,5°C, podczas gdy dzisiejsza przekracza ją o blisko 1,5°C !&nbsp;</p>



<p>Skąd więc u prof. Marksa wzięły się temperatury „o 3-3,5°C wyższe niż obecnie”? Otóż w okresie 8-5 tys. lat temu półkula północna latem otrzymywała szczególnie dużo energii ze Słońca, przez co lata na wysokich szerokościach geograficznych były szczególnie ciepłe. Dawne rekonstrukcje klimatu, bazujące na niewielkiej ilości proxy (badań dawnych pyłków roślin, owadów, koralowców, stalagmitów, słoi drzew, rdzeni lodowych itd., na podstawie których można wyznaczać dawne średnie temperatury powietrza i inne zmienne klimatyczne), do tego często związanych z sezonem wegetacji (lato) i zbieranych na półkuli północnej, mogły sugerować wyższe temperatury w tamtym czasie. Jednak to, jakie były temperatury w jakimś regionie i porze roku, niewiele mówi o średniej temperaturze powierzchni globu. Niezwykle ważne jest dokładanie staranności w porównywaniu danych. Mogą one bowiem dotyczyć np. temperatur regionalnych, temperatur sezonowych (np. tylko lata), czy temperatur określonego ośrodka (np. powierzchniowych wód oceanicznych). Nie każda rekonstrukcja paleotemperatur dotyczy globalnej średniej temperatury powietrza. (Bardziej szczegółowo metody badania dawnego klimatu wyjaśniamy w serii <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/paleoklimatologia-o-co-w-tym-w-ogole-chodzi-240">Paleoklimatologia: o co w tym w ogóle chodzi?</a>).</p>



<p>Na koniec zajmijmy się stwierdzeniem:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-63cda943-b73f-4f7a-805d-740250f6bbb0">
<p class="has-text-align-center" id="ub-styled-box-bordered-content-f1ad8dbb-5984-4862-8074-952db2686e0a"><strong>UWAGA: TEN CYTAT ZAWIERA NIEPRAWDZIWE INFORMACJE</strong></p>



<p class="has-text-align-left">&#8222;Współczesne ocieplenie osiągnie swoje maksimum prawdopodobnie pod koniec bieżącego stulecia, po czym rozpocznie się kolejne ochłodzenie&#8221;</p>


</div>


<p>Z wielu obliczeń przeprowadzonych dla rozmaitych scenariuszy przyszłych emisji i innych <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/dlaczego-klimat-sie-zmienia">wymuszeń klimatycznych</a>, wynika, że jest to możliwe <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/ograniczamy-ocieplenie-jak-szybko-trzeba-dzialac-441">jedynie wtedy</a>, gdy znacząco ograniczymy emisje gazów cieplarnianych (w przypadku CO<sub>2</sub> do zera), a do tego będziemy aktywnie i na dużą skalę wyciągać CO<sub>2</sub> z atmosfery lub wdrożymy inne technologie geoinżynieryjne znacząco obniżające koncentracje gazów cieplarnianych.</p>



<p>Reszta artykułu PIG, który za pośrednictwem PAP trafił do mediów, ma zbliżoną wartość merytoryczną. Można by się więc spodziewać, że Państwowy Instytut Geologiczny zdecydowanie odetnie się od tej akcji – ale nie… Zamiast tego stanął w obronie twierdzeń prof. Marksa, podkreślając w dalszej części umieszczonego na ilustracji 1. „Stanowiska PIG-PIB w sprawie zmiany klimatu wyrażonego w depeszy PAP”, że</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-left">na kształtowanie się klimatu mają wpływ zarówno naturalne procesy zachodzące na Ziemi (procesy geologiczne) ze swoją naturalną zmiennością, jak też i działalność gospodarcza człowieka, w tym antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych. Państwowy Instytut Geologiczny-PIB nie kwestionuje ustaleń naukowych dotyczących wpływu działalności człowieka na klimat Ziemi, podkreśla natomiast, iż na zmiany klimatu wpływa nie tylko działalność człowieka, ale także – być może w decydującym stopniu – złożony zespół naturalnych procesów zachodzących na Ziemi.</p>
</blockquote>



<h2 class="wp-block-heading">PIG – najpierw za, a potem przeciw</h2>



<p>Koniec końców sprawa zatoczyła zbyt szerokie kręgi i spowodowała krytykę, na stronie Państwowego Instytutu Geologicznego szybko pojawiło się więc kolejne<a href="https://www.pgi.gov.pl/aktualnosci/display/15193-pig-pib-przekazuje-wyjasnienia-w-sprawie-materialu-pig-pib-w-depeszy-pap-z-okazji-dnia-ziemi.html"> stanowisko</a> (pierwsze zaś znikło bez śladu), w którym wyjaśniono, że</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-left">&#8222;Materiał przygotowany przez jednego z pracowników, specjalisty w zakresie badań nad czwartorzędem – prof. dr. hab. Leszka Marksa – nie jest oficjalnym stanowiskiem Państwowego Instytutu Geologicznego-PIB. (&#8230;)</p>



<p>Zdanie „Wpływ zwiększonej emisji gazów cieplarnianych, przede wszystkim wskutek spalania paliw kopalnych przez człowieka jest znacznie przeszacowany, ponieważ nie uwzględnia się roli równolegle postępującego ocieplenia spowodowanego przez czynniki naturalne” jest zdaniem niepotwierdzonym naukowo. Nie powinno w takiej formie zostać przekazane do PAP, stoi w sprzeczności z dotychczasowymi ustaleniami nauki w tej sprawie.</p>



<p>PIB w pełni zgadza się ustaleniami naukowymi dotyczącymi wpływu działalności człowieka na klimat Ziemi. Destrukcyjny wpływ emisji związanych ze spalaniem paliw kopalnych jest oczywisty. (&#8230;) Publikacja materiału w tej formie nie powinna mieć miejsca, zawiódł system weryfikacji treści w Instytucie, za co serdecznie przepraszamy. Zdanie „Ocieplenie klimatu osiągnie maksimum prawdopodobnie pod koniec tego stulecia, po nim rozpocznie się kolejne ochłodzenie” jest jedynie spekulacją naukową autora tekstu.&#8221;</p>
</blockquote>



<p>Jak to możliwe, że jawna dezinformacja klimatyczna wyszła do mediów z logo Państwowego Instytutu Geologicznego? Skąd obrona stanowiska prof. Marksa? Pewną wskazówkę może stanowić fakt, że nie jest to pierwszy przypadek, w którym część środowiska polskich geologów, tradycyjnie związanego z sektorem wydobywczym promuje podobne tezy. Na przykład,dyrektor Państwowego Instytutu Geologicznego (mianowanym na początku 2024 r.) prof. Krzysztof Szamałek za swoje negacjonistyczne wypowiedzi <a href="https://klimatycznabzduraroku.pl/2022/01/30/piotr-kowalczak-i-krzysztof-szamalek-klimatolodzy-na-nie/">w 2022 r. został nominowany do plebiscytu na Klimatyczną Bzdurę Roku</a>.</p>



<p>Prof. Marks w tegorocznym konkursie na Klimatyczną Bzdurę Roku ma naprawdę niezłe szanse na miejsce na podium, ale być może nagroda powinna być zbiorowa i trafić także do szerszego grona geologów w PIG. Niestety, takie wypowiedzi, które nie są poparte rzetelnymi badaniami naukowymi, powodują również podkopywanie zaufania do naukowców w ogóle, a geologów w szczególności. Tymczasem badania geologiczne są niezbędne w ocenie obecnej zmiany klimatu, testowaniu modeli numerycznych klimatu na dłuższych seriach czasowych i zdobywaniu wiedzy o możliwych interakcjach i sprzężeniach zwrotnych w systemie klimatycznym, które mogą nastąpić w warunkach cieplejszego klimatu (tak, były w historii Ziemi okresy kiedy było jeszcze cieplej, ale były wtedy też na przykład inne układy kontynentów i wyższe stężenia gazów cieplarnianych). Tutaj jak najbardziej prawdziwe jest stwierdzenie: “przeszłość jest kluczem do przyszłości” (<em>The Past is the Key to the Future</em>). Szkoda, że państwowa służba geologiczna ma problemy by znaleźć miejsce dla tych niezwykle ważnych badań w swoich programach badawczych i popularyzacji wiedzy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Debata naukowa: w czasopismach naukowych czy w mediach?</h2>



<p>Co prawda, PIG na swojej stronie przeprosił za to, że jego „działania mogły wprowadzać opinię publiczną w błąd w kwestii wpływu emisji gazów cieplarnianych przez ludzi na klimat” oraz obiecał, że „podejmie działania, aby dotrzeć z wyjaśnieniem do wszystkich mediów, które umieściły informację PAP zawierającą nieprecyzyjne informacje, które przekazaliśmy do opinii publicznej, ale mleko się już rozlało – pierwotna depesza PIG, autorstwa prof. Marksa, rozeszła się lotem błyskawicy w internecie, w dziesiątkach artykułów w mediach o dużym zasięgu, negacjonistycznych filmikach na Youtube i mediach społecznościowych.&nbsp;</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="788" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/grafiki-do-artykulow-1024x788.png" alt="Grafika: Państwowy Instytut Geologiczny jako źródło dezinformacji klimatycznej - nagłówki prasowe." class="wp-image-42502" style="width:600px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/grafiki-do-artykulow-1024x788.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/grafiki-do-artykulow-300x231.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/grafiki-do-artykulow-1536x1182.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/grafiki-do-artykulow-260x200.png 260w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/05/grafiki-do-artykulow-87x67.png 87w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 5: Nagłówki z serwisów internetowych dotyczące komunikatu prasowego PIG i jego wycofania.</figcaption></figure>



<p>I nie ma co liczyć, że sprostowania osiągną takie zasięgi, jak negacjonistyczny tekst prof. Marksa – wiele jego kopii „wisi” w mediach i przez lata będą linkowane bez kontekstu, wprowadzając w błąd osoby bez adekwatnego przygotowania naukowego. Mamy nadzieję, że dzięki pracy redakcji Nauki o klimacie oraz gremiów takich jak Komitet Problemowy ds. Kryzysu Klimatycznego przy Polskiej Akademii Nauk uda się uodpornić jak największą część naszego społeczeństwa na podobną dezinformację. Pozostaje mieć również nadzieję, że pokłosiem takich kompromitacji, jak ta w wykonaniu PIG-PIB, będzie staranniejsza weryfikacja informacji przekazywanych przez naukowców opinii publicznej. Popularyzacja nauki jest niezwykle ważna. Jednak równie ważne jest by instytucje badawcze popularyzowały tylko wnioski wynikające z dobrze udokumentowanych badań opublikowanych w czasopismach naukowych, gdzie były one wpierw poddane krytycznej dyskusji i ocenie ekspertów.</p>



<p>Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna: prof. Witold Szczuciński</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy">Państwowy Instytut Geologiczny i pełen dezinformacji komunikat prasowy</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/panstwowy-instytut-geologiczny-i-pelen-dezinformacji-komunikat-prasowy/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Koutsoyiannis i izotopy węgla, czyli nieudana próba podważenia wiedzy o zmianie klimatu</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koutsoyiannis-i-izotopy-wegla-czyli-nieudana-proba-podwazenia-wiedzy-o-zmianie-klimatu</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koutsoyiannis-i-izotopy-wegla-czyli-nieudana-proba-podwazenia-wiedzy-o-zmianie-klimatu#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Doskonale Szare]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Apr 2024 14:26:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<category><![CDATA[obieg węgla w przyrodzie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=42365</guid>

					<description><![CDATA[<p>Komentujemy często ostatnio cytowany artykuł mający podważać związek zmiany klimatu z działalnością człowieka.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koutsoyiannis-i-izotopy-wegla-czyli-nieudana-proba-podwazenia-wiedzy-o-zmianie-klimatu">Koutsoyiannis i izotopy węgla, czyli nieudana próba podważenia wiedzy o zmianie klimatu</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Artykuł “</strong><a href="https://doi.org/10.3390/sci6010017" rel="nofollow"><strong>Net Isotopic Signature of Atmospheric CO₂ Sources and Sinks: No Change since the Little Ice Age</strong></a><strong>” Demetrisa Koutsoyiannisa jest kolejną z serii publikacji tego samego autora, podważającą fundamentalne ustalenia nauk o Ziemi. Podobnie jak w </strong><a href="https://doi.org/10.3390/sci5030035" rel="nofollow"><strong>poprzednim artykule</strong></a><strong>, który </strong><a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-jajkach-kurach-przyczynowosci-i-zdrowym-sceptycyzmie"><strong>skomentowaliśmy na naszym portalu</strong></a><strong>, autor próbuje udowodnić tezę, że wzrost zawartości dwutlenku węgla w atmosferze mierzony mniej więcej od początku XIX wieku nie jest konsekwencją działalności człowieka (spalania paliw kopalnych, produkcji cementu i wylesiania). Popełnia przy tym jednak podstawowe błędy.&nbsp;</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="768" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/MLO-for-GML_GHG-Monitoring-System-story-1024x768.jpeg" alt="Zdjęcie: obserwatorium badania składu atmosfery. Widok z zewnątrz." class="wp-image-42367" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/MLO-for-GML_GHG-Monitoring-System-story-1024x768.jpeg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/MLO-for-GML_GHG-Monitoring-System-story-300x225.jpeg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/MLO-for-GML_GHG-Monitoring-System-story-1536x1152.jpeg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 1: Jedno z obserwatoriów Global Monitoring Laboratory NOAA, w których pobierane są próbki powietrza do analizy jego składu, w szczególności składu izotopowego.Zdjęcie zamieszczamy dzięki uprzejmości <a href="https://gml.noaa.gov/news/2023/noaas-global-monitoring-laboratory-supports-the-nations-greenhouse-gas-monitoring-strategy.html">NOAA</a>.</figcaption></figure>



<p>Tematem artykułu są zmiany zawartości izotopu węgla ¹³C w atmosferycznym CO₂, które zdaniem Koutsoyiannisa wskazują, że wzrost koncentracji CO₂ ma naturalne przyczyny. Użyte przez autora metody analizy są podobne do tych z poprzednich jego publikacji, mają podobne ograniczenia i zawierają podobne błędy. Zanim jednak je omówimy, pokrótce przypomnijmy o co chodzi z różnymi izotopami węgla i co mają one wspólnego z globalnym ociepleniem.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-izotopy-wegla-a-globalne-ocieplenie"><strong>Izotopy węgla a globalne ocieplenie</strong></h2>



<p>Izotopy to odmiany tego samego pierwiastka chemicznego, różniące się liczbą neutronów w jądrze atomu, a zatem i masą atomową. ¹³C jest izotopem węgla, stanowiącym około 1% atomów węgla występującego na Ziemi. Proporcja ta jest konsekwencją składu izotopowego mgławicy protoplanetarnej, z której powstał Układ Słoneczny, a zatem wcześniejszych procesów gwiazdowej fuzji jądrowej, w której powstały atomy węgla. W odróżnieniu od rzadszego, ale bardziej znanego izotopu ¹⁴C, izotop ¹³C jest stabilny, czyli nie ulega samoistnemu rozpadowi radioaktywnemu.&nbsp;</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-zroznicowanie-skladu-izotopowego">Zróżnicowanie składu izotopowego</h3>



<p>W kontekście badań nad klimatem i nie tylko, znaczenie ¹³C wynika z istnienia procesów tzw. <strong>frakcjonacji izotopowej</strong>, czyli preferencji dla jednego izotopu w niektórych reakcjach chemicznych. Przykładowo, w trakcie fotosyntezy rośliny z większym prawdopodobieństwem wychwytują z powietrza i przetwarzają w glukozę nieco lżejsze cząsteczki dwutlenku węgla zawierające ¹²C. Wskutek tego biomasa roślinna – a także wszystkich innych ogniw łańcucha pokarmowego – jest w izotop ¹³C zubożona („lżejsza izotopowo”), czyli zawiera go proporcjonalnie mniej niż np. atmosfera.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="487" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_Barrow_Alaska_Station-1024x487.jpg" alt="Zdjęcie: laboratorium analizy składu powietrza." class="wp-image-42368" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_Barrow_Alaska_Station-1024x487.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_Barrow_Alaska_Station-300x143.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_Barrow_Alaska_Station-1536x730.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 2: Laboratorium w obserwatorium Barrow na Alasce należące do sieci Global Monitoring Laboratorium NOAA. To tu między innymi analizowany jest skład powietrza. Zdjęcie zamieszczamy dzięki uprzejmości <a href="https://gml.noaa.gov/obop/brw/">NOAA</a>.</figcaption></figure>



<p>Zubożenie to wygodnie jest wyrażać za pomocą wskaźnika zwanego <strong>delta-C-trzynaście, δ¹³C</strong>. Wyraża on, w promilach, różnicę w stosunku ¹³C/¹²C względem takiego stosunku w próbce „standardowej” zwanej VPDB. Wartości ujemne oznaczają w tej konwencji, że badana próbka zawiera mniej ¹³C niż w standardzie. Przykładowo, δ¹³C próbki o stosunku ¹³C/¹²C wynoszącym 0,011 równa się -21‰. Więcej na ten temat znajdziesz w tekście <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/paleoklimatologia-co-nam-powie-sklad-izotopowy-wegla-250">Paleoklimatologia: co nam powie skład izotopowy węgla</a>.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-od-badania-iz-otopow-do-wnioskow-o-obiegu-wegla-w-przyrodzie"><strong>Od badania iz</strong>otopów do wniosków o obiegu węgla w przyrodzie</h3>



<p>Badając skład izotopowy atmosfery, roślinnej biomasy, a także starożytnych próbek drewna, powietrza, czy związków węgla takich jak węglan wapnia, można dowiedzieć się o zmianach obiegu węgla, czy szerzej zmianach środowiskowego w mniej lub bardziej odległej przeszłości<sup><a href="#przypis-1">1</a></sup>. Zajmuje się tym dziedzina zwana <strong>geochemią izotopową</strong>, a z jej narzędzi metodycznych i ustaleń korzystają naukowcy innych dziedzin, między innymi klimatolodzy. Jednym z tych ustaleń, mających już ponad pół wieku, jest <strong>spadek koncentracji izotopu ¹³C w atmosferze, spowodowany spalaniem paliw kopalnych</strong>.&nbsp;</p>


<div style="background-color: #d9edf7; color: #31708f; border-left-color: #31708f; " class="ub-styled-box ub-notification-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-230f8c0e-1acb-4ece-99dc-7a92c1f7c490">
<p class="has-text-align-left has-small-font-size" id="ub-styled-box-notification-content-55dfcf9b-cb16-4f14-8f47-b1ff6e832146">W kontekście artykułu przez „<strong>spadek koncentracji ¹³C</strong>” rozumieć będziemy zmniejszenie się proporcji ¹³C do ¹²C, albo jak mówią geochemicy, coraz bardziej ujemne wartości δ¹³C. </p>



<p class="has-text-align-left has-small-font-size">W wartościach bezwzględnych liczba atomów izotopu ¹³C w atmosferze rośnie, bo rośnie liczba cząsteczek ¹³CO₂. Cząsteczek ¹²CO₂ przybywa jednak proporcjonalnie trochę więcej, co prowadzi do spadku ¹³C/¹²C (albo δ¹³C).</p>


</div>


<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d64dc83&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d64dc83" class="wp-block-image size-large is-resized wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="779" height="1024" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/c13_sta_records-779x1024.png" alt="Wykres: zmiany składu izotopowego węgla w atmosferze w ostatnich dekadach, na różnych stacjach pomiarowych." class="wp-image-42371" style="width:500px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/c13_sta_records-779x1024.png 779w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/c13_sta_records-228x300.png 228w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/c13_sta_records-1168x1536.png 1168w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/c13_sta_records.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 779px) 100vw, 779px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 3: Zmiany składu izotopowego węgla w atmosferze na podstawie pomiarów w ostatnich dekadach. Skróty oznaczają stacje pomiarowe: PTB = Point Barrow, LJO = La Jolla, MLO = Mauna Loa Observatory, CHR = Christmas Island, SAM = Samoa, and SPO =Biegun Południowy (South Pole). <strong>UWAGA: skale pionowe na wykresie są odwrócona</strong>, a więc linia pnąca się w górę oznacza spadek wartości wskaźnika δ¹³C. Źródło: <a href="https://scrippsco2.ucsd.edu/graphics_gallery/isotopic_data/global_stations_isotopic_c13_trends.html">Scripps Institurion for Oceanography</a>.</figcaption></figure>



<p>Ponieważ węgiel, ropa i gaz ziemny mają biogeniczne pochodzenie i powstały z biomasy o obniżonym ¹³C, same też są zubożone w ¹³C. Kiedy więc spalamy paliwa kopalne i wypuszczamy do atmosfery powstały w ten sposób CO₂, obniżamy proporcję atmosferycznego ¹³C („rozcieńczanie izotopowe”). Różnica nie jest duża, ale da się ją zmierzyć precyzyjnymi urządzeniami pomiarowymi, i faktycznie spadek koncentracji ¹³C jest obserwowany w atmosferze (a także oceanach, do których trafia część „kopalnego” dwutlenku węgla) i jest on skorelowany z antropogenicznymi emisjami CO₂.</p>



<figure data-wp-context="{&quot;imageId&quot;:&quot;69e2c9d64e0c4&quot;}" data-wp-interactive="core/image" data-wp-key="69e2c9d64e0c4" class="wp-block-image size-large is-resized wp-lightbox-container"><img loading="lazy" decoding="async" width="696" height="1024" data-wp-class--hide="state.isContentHidden" data-wp-class--show="state.isContentVisible" data-wp-init="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on--click="actions.showLightbox" data-wp-on--load="callbacks.setButtonStyles" data-wp-on-window--resize="callbacks.setButtonStyles" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/strumienie_wegla_rubino2013-696x1024.png" alt="Wykres: Zmiany izotopowe węgla w atmosferze na tle innych parametrów charakteryzujących stan obiegu węgla w przyrodzie." class="wp-image-42370" style="width:500px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/strumienie_wegla_rubino2013-696x1024.png 696w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/strumienie_wegla_rubino2013-204x300.png 204w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/strumienie_wegla_rubino2013.png 1029w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /><button
			class="lightbox-trigger"
			type="button"
			aria-haspopup="dialog"
			aria-label="Powiększ"
			data-wp-init="callbacks.initTriggerButton"
			data-wp-on--click="actions.showLightbox"
			data-wp-style--right="state.imageButtonRight"
			data-wp-style--top="state.imageButtonTop"
		>
			<svg xmlns="http://www.w3.org/2000/svg" width="12" height="12" fill="none" viewBox="0 0 12 12">
				<path fill="#fff" d="M2 0a2 2 0 0 0-2 2v2h1.5V2a.5.5 0 0 1 .5-.5h2V0H2Zm2 10.5H2a.5.5 0 0 1-.5-.5V8H0v2a2 2 0 0 0 2 2h2v-1.5ZM8 12v-1.5h2a.5.5 0 0 0 .5-.5V8H12v2a2 2 0 0 1-2 2H8Zm2-12a2 2 0 0 1 2 2v2h-1.5V2a.5.5 0 0 0-.5-.5H8V0h2Z" />
			</svg>
		</button><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 4: Zmiany izotopowe węgla w atmosferze na tle innych parametrów charakteryzujących stan obiegu węgla w przyrodzie. a) emisje dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych i przekształceń krajobrazu (w gigatonach węgla rocznie), b) koncentracja CO<sub>2</sub> w atmosferze (w ppm, czarna linia) oraz wskaźnik δ¹³C (żółta linia), c) strumienie netto węgla między ekosystemami lądowymi a atmosferą (nie licząc tych związanych z przekształceniami krajobrazu przez człowieka, w gigatonach węgla rocznie, ujemne wartości oznaczają, że przepływ węgla z ekosystemów lądowych do atmosfery jest mniejszy od przepływu w kierunku przeciwnym), d) strumienie netto węgla między oceanem i atmosferą (w gigatonach węgla rocznie). Źródło: <a href="http://doi.org/10.1002/jgrd.50668">Rubino I in. (2013)</a></figcaption></figure>



<p>Ustalenia te – jeszcze raz podkreślmy, że powszechnie akceptowane przez środowisko specjalistów od geochemii izotopowej – kwestionuje w swoim artykule Demetris Koutsoyiannis. Stawiane przez niego tezy są problematyczne z wielu powodów, których najważniejsze przedyskutujemy poniżej.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-1-nbsp-biosfera-nie-jest-emitentem-netto-dwutlenku-wegla">1.&nbsp; Biosfera nie jest emitentem netto dwutlenku węgla</h2>



<p>Proponowany przez Demetrisa Koutsoyiannisa scenariusz, w którym to lądowe ekosystemy są przyczyną wzrostu koncentracji CO₂, wymagałby transferu <em>netto</em> dwutlenku węgla z biosfery do atmosfery, co oznacza że ilość węgla zawartego w ekosystemach lądowych musiałaby znacząco maleć. Choć (jak wielokrotnie podkreśla Koutsoyiannis) emisje antropogeniczne są niewielkie w porównaniu do naturalnych, jeśli rozpatrzymy je w kontekście wieloletnim oraz całego bilansu, które obejmują emisję <em>oraz</em> pochłanianie, jasne się stanie że <em>muszą</em> mieć decydujący wpływ na poziom dwutlenku węgla w atmosferze (patrz <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-dwutlenek-wegla-emitowany-przez-czlowieka-nie-ma-znaczenia-31">Mit: Dwutlenek węgla emitowany przez&nbsp;człowieka nie&nbsp;ma&nbsp;znaczenia)</a>.</p>



<p id="gdyby-to-emisja-z-ladow">Wzrost koncentracji CO₂ z 278 części na milion (ppm) w roku 1750 do obecnego poziomu 423 ppm, czyli w sumie 145 ppm, oznacza, że w atmosferze przybyło&nbsp; 310 miliardów ton węgla pierwiastkowego (GtC). Dla porównania, masa węgla pierwiastkowego zawartego w lądowej biomasie roślinnej obecnie szacowana jest na 450 GtC (<a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/downloads/report/IPCC_AR6_WGI_Chapter05.pdf">IPCC, 2021</a>). <strong>Gdyby to emisja z lądowej roślinności miała być przyczyną wzrostu poziomu dwutlenku węgla w atmosferze, roślinność ta musiałaby stracić co najmniej 40% biomasy</strong> – co najmniej, bo część związanych z tym emisji musiałaby też zostać pochłonięta przez oceany – <strong>i musiałoby to nastąpić w większości w ostatnich kilku dekadach</strong><sup><a href="#przypis-2">2</a></sup>.&nbsp;</p>



<p><strong>Choć masowe wylesianie w ekosystemach tropikalnych (ale i nie tylko) jest wciąż dużym problemem, zachodzi na skalę o rząd wielkości mniejszą niż wynikałoby z artykułu Koutsoyiannisa, oraz jest z nawiązką kompensowane przez pochłanianie CO₂ przez ekosystemy lądowe.</strong> Sam Koutsoyiannis też wydaje się z tym faktem zgadzać, skoro pisze o „wzroście produktywności” i „rozroście” biosfery.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="680" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/jungle-601542_1920-1024x680.jpg" alt="Zdjęcie: las tropikalny." class="wp-image-42366" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/jungle-601542_1920-1024x680.jpg 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/jungle-601542_1920-300x199.jpg 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/jungle-601542_1920-1536x1020.jpg 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/jungle-601542_1920-270x180.jpg 270w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/jungle-601542_1920-370x245.jpg 370w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 5: Gdyby biosfera miała odpowiadać za ostatni wzrost koncentracji CO2 w powietrzu, musiałaby w ciągu ostatnich kilku dekad stracić kilkadziesiąt procent swojej masy. Zdjęcie: <a href="https://pixabay.com/pl/photos/d%C5%BCungla-las-drzewa-zielony-natura-601542/">Stokpic</a> (licencja <a href="https://pixabay.com/pl/service/license-summary/">Pixabay</a>)</figcaption></figure>



<p>Biosfera musi więc skądś „wyczarowywać” atomy węgla, i tym źródłem nie może być powietrze, bo przecież zgodnie z pomysłami Koutsoyiannisa przepływ netto następuje z lądu do atmosfery, a nie na odwrót. Jednocześnie emisja antropogeniczna – około 740 GtC od roku 1750 –&nbsp; gdzieś w równie magiczny sposób znika. Gdyby nie znikała, poziom dwutlenku węgla w atmosferze rósłby znacznie szybciej niż obserwujemy, bo do emisji antropogenicznych trzeba byłoby dodać emisje netto (zamiast pochłaniania) lądowej biosfery.</p>



<p>Czy Koutsoyiannis jest świadomy tych sprzeczności? Można podejrzewać, że tak, bo w toku dyskusji z krytykami swojego poprzedniego artykułu, prowadzonej <a href="https://judithcurry.com/2023/09/26/causality-and-climate/#comment-993788">na blogu Judith Curry</a>, pośrednio przyznał że lądowa biosfera i oceany więcej dwutlenku węgla pochłaniają niż emitują. Kiedy jednak wskazano mu, że konsekwencją tego faktu jest wniosek, iż nie mogą więc być źródłem przyrostu CO₂, <a href="https://judithcurry.com/2023/09/26/causality-and-climate/#comment-993793">Koutsoyiannis odmówił dalszej dyskusji</a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-2-roslinnosc-podobnie-jak-paliwa-kopalne-tez-jest-zubozona-w-¹³c">2. Roślinność, podobnie jak paliwa kopalne, też jest zubożona w ¹³C.</h2>



<p>Jak wspomniano wcześniej, paliwa kopalne są zubożone (w różnym stopniu: węgiel i ropa mniej, gaz ziemny najbardziej) w ciężki izotop węgla ¹³C, ponieważ zubożona była biomasa roślinna, z której bezpośrednio albo pośrednio powstały miliony lat temu. Oznacza to, że <strong>sama obserwacja zmniejszania względnej koncentracji ¹³C w atmosferze, rozpatrywana w oderwaniu od innych argumentów, nie mówi nam jednoznacznie o przyczynach wzrostu koncentracji CO</strong><strong><sub>2</sub></strong>, bo zubożony w ¹³C dwutlenek węgla mógłby potencjalnie pochodzić z biosfery współczesnej, albo tej sprzed milionów lat i uwięzionej w postaci paliw kopalnych.&nbsp;</p>



<p>W kontekście wyjaśniania przyczyn wzrostu zawartości dwutlenku węgla w atmosferze <strong>zmniejszanie proporcji ¹³C </strong><strong><em>nie jest</em></strong><strong> rozpatrywane w izolacji: wiemy, że spalamy paliwa kopalne i w jakiej ilości; wiemy, że biosfera lądowa nie zmniejszyła się znacząco w ostatnich dekadach, a nawet wręcz przeciwnie</strong>; strumienie dwutlenku węgla w atmosferze monitorujemy naziemnie, z satelitów, a także modelujemy numerycznie.&nbsp;</p>



<p><strong>W artykule Koutsoyiannisa te dodatkowe fakty są jednak kompletnie ignorowane</strong>, i nie pojawiają się w zastępstwie żadne inne. Oznacza to, że gdyby postawione przez autora argumenty faktycznie przemawiały przeciwko antropogenicznej emisji CO₂ jako przyczynie wzrostu koncentracji tego gazu w atmosferze, przemawiałyby również przeciwko emisji z lądowej biosfery, bo ta emisja też jest zubożona w izotop ¹³C. Można je od siebie odróżnić przy starannym modelowaniu, bo poziom zubożenia nie jest identyczny. Koutsoyiannis jednak takich starannych obliczeń nie przedstawia (mniej starannych też nie).&nbsp;</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-3-koutsoyiannis-nie-potrafil-sformulowac-przewidywan-ktore-mialy-zostac-sfalsyfikowane-nbsp">3. Koutsoyiannis nie potrafił sformułować przewidywań, które miały zostać sfalsyfikowane.&nbsp;</h2>



<p>Powyższe problemy dotyczą fundamentalnych założeń przyjętych przez Koutsoyiannisa, które zostały przez niego pominięte albo zignorowane. Same w sobie sugerują one, że niezależnie od tego, jak wygląda analiza autora, jest ona błędna albo w technicznych szczegółach, albo w interpretacji wyników. Możemy się więc przyjrzeć tym szczegółom bliżej.</p>



<p>Większość artykułu używa <strong>metody zwanej „wykresem Keelinga”</strong> (opisanej w sekcji 3 artykułu, i wyprowadzonego z równań 1-12), po raz pierwszy użytej przez Charlesa Keelinga pod koniec lat 50-tych ubiegłego wieku (<a href="https://doi.org/10.1016/0016-7037(58)90033-4">Keeling, 1958</a>). Umożliwia ona określenie składu izotopowego (tj. δ¹³C) źródła dwutlenku węgla, takiego jak lokalny ekosystem albo obszar oceanu, w oparciu o pomiary składu izotopowego i koncentracji dwutlenku węgla powietrza w pobranej próbce. Przy spełnieniu określonych warunków zależność między nimi jest silnie liniowa, a wykres Keelinga, poprzez zastosowanie regresji, pozwala na ilościowe oszacowanie wartości δ¹³C źródła emisji gazu. </p>


<div style="background-color: #d9edf7; color: #31708f; border-left-color: #31708f; " class="ub-styled-box ub-notification-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-de98f8a7-a390-486c-a5d1-fdbf3920d3e3">
<p class="has-small-font-size" id="ub-styled-box-notification-content-b67ccea5-184b-4f14-9e84-d720095d0051">W swoim artykule Koutsoyiannisow nazywa ten parametr „input isotopic signature” i oznacza symbolem δ¹³C<sub>I</sub></p>


</div>


<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="670" height="488" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_MaunaLoa_1997_keeling.jpg" alt="Zdjęcie: Charles Keeling." class="wp-image-42369" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_MaunaLoa_1997_keeling.jpg 670w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2024/04/NOAA_MaunaLoa_1997_keeling-300x219.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 670px) 100vw, 670px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja 6: Dr Charles Keeling podczas obchodów 40. rocznicy rozpoczęcia pomiarów CO<sub>2</sub> w obserwatorium Mauna Loa, 1997. Zdjęcie zamieszczamy dzięki uprzejmości <a href="https://gml.noaa.gov/obop/mlo/gallery/NOAA_MaunaLoa_1997_40th%20Anniversary/index.html">NOAA</a>.</figcaption></figure>



<p>Ten rodzaj analizy bywał stosowany przez geochemików od ponad pół wieku (<a href="https://doi.org/10.1029/2001GB001850">Pataki&nbsp; in., 2003</a>), może więc wydać się zaskakujące że Koutsoyiannisowi – który geochemikiem bynajmniej nie jest – wyszły wnioski na bakier z dotychczasowymi ustaleniami najlepszych specjalistów z tej dziedziny. Jak się jednak okazuje, <strong>wnioski te są wynikiem błędnej interpretacji danych</strong>.</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-izotopowa-sygnatura-zrodla-czy-i-na-ile-powinna-sie-zmieniac">Izotopowa sygnatura źródła – czy i na ile powinna się zmieniać?</h3>



<p>Główna teza artykułu wyrażona jest w tytule i jego streszczeniu: Koutsoyiannis odkrył, że sygnatura izotopowa uśrednionego źródła odpowiedzialnego za przyrost zawartości dwutlenku węgla w atmosferze nie zmieniła się w ostatnich kilkudziesięciu latach (tudzież do połowy XIX wieku), i w związku z tym jest niewrażliwa na wzrost emisji antropogenicznej dwutlenku węgla w tym samym okresie.</p>


<div style="background-color: #d9edf7; color: #31708f; border-left-color: #31708f; " class="ub-styled-box ub-notification-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-149fc410-c684-425d-bf5a-07e99847b844">
<p class="has-small-font-size" id="ub-styled-box-notification-content-127be86b-9e38-4fb3-9d0e-e04189243c47">Warto w tym momencie zastrzec że ta sygnatura izotopowa, jako uśredniona w okresach rocznych i dłuższych, dotyczy dwutlenku węgla już wymieszanego w atmosferze, jest więc mniej ujemna niż δ¹³C dwutlenku węgla bezpośrednio powstałego przy spalaniu paliw kopalnych.</p>


</div>


<p>Nasuwa się jednak w tym momencie oczywiste pytanie, które powinien zadać (i odpowiedzieć) autor, a kiedy tego nie zrobił, powinni je zadać recenzenci artykułu. Pytanie to brzmi: „i co z tego?” <strong>Dlaczego sygnatura izotopowa źródła zmian dwutlenku węgla w atmosferze miałaby się zmienić skoro źródło samej emisji nie uległo zmianie? A jeśli powinna się zmienić, to o ile?</strong> Innymi słowy, autor powinien przedstawić jakieś ilościowe przewidywania oparte o model, który pragnie sfalsyfikować, a następnie porównać je z wynikami pomiarów.</p>



<p>Koutsoyiannis tego nie zrobił. Całość uzasadnienia jego tezy zawarta jest w dwóch zdaniach z sekcji 4.3 artykułu, że skoro „w obserwowanym okresie ludzkie emisje CO₂ wzrosły dwukrotnie w skali rocznej (od 5,2 GtC rocznie w 1978 r. do 10,1 GtC rocznie w 2022 r.) i wzrosły ponad trzy razy jeśli chodzi o wartości skumulowane (od 152,1 GtC w 1978 r. do 481,8 GtC w 2022 r.)”, to „jeśli spalanie paliw kopalnych było przyczyną wzrostu CO₂ i spadku δ¹³C, rozsądnym było także oczekiwanie spadku wartości sygnatury izotopowej δ¹³C<sub>I</sub>”.&nbsp;</p>



<p>Czy faktycznie byłoby to rozsądne oczekiwanie? <strong>W 1978 roku spalaliśmy paliwa kopalne i w 2022 roku też spalaliśmy paliwa kopalne. </strong>Ich uśredniona sygnatura izotopowa faktycznie mogła się trochę zmienić, bo zmieniły się wzajemne proporcje konsumpcji węgla, ropy i gazu ziemnego, a także dwutlenku węgla emitowanego wskutek wylesiania i gospodarki gruntami. W szczególności, wkład węgla w emisję wzrósł, a gazu ziemnego spadł w porównaniu do wartości sprzed 20 czy 30 lat. Warto przy tym podkreślić, że mamy tu do czynienia z klasycznym zagadnieniem mieszania co oznacza, że zmiana stężenia nie wynika bezpośrednio ze zmiany ilości dodawanej substancji, a ze zmian ogólnych proporcji, które wynikają z sumowania już znajdującego się w atmosferze z gazu z nowo dodanym, co ogranicza zakres zmian.</p>



<p><strong>Należałoby się więc spodziewać, że uśrednione δ¹³C w ostatnich 20 latach stanie się nieco mniej ujemne – i jeśli wczytać się w artykuł Koutsoyiannisa (rys. 11), efekt ten udało mu się wykryć.</strong></p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-zmiany-sezonowe">Zmiany sezonowe?</h3>



<p>Drugim argumentem, omawianym w sekcji 4.1 artykułu, jest brak zmian sezonowej amplitudy wahań δ¹³C mierzonej <a href="https://scrippsco2.ucsd.edu/data/atmospheric_co2/sampling_stations.html">w czterech stacjach</a>: w Barrow (Alaska), La Jolla (Kalifornia), Mauna Loa (Hawaje) i Biegunie Południowym. Ponownie jednak <strong>Koutsoyiannis nie pisze, jakiej zmiany należałoby się według niego spodziewać i z czego miałaby ona wynikać</strong>. Strumienie dwutlenku węgla związane z fotosyntezą i respiracją są przecież, jak wielokrotnie podkreśla autor, wielokrotnie większe od emisji antropogenicznych, nic więc dziwnego, że mają dominujące znaczenie w kształtowaniu cyklu rocznego. Zależą od warunków klimatycznych, takich jak temperatura i opady, a także samego stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Skuteczność frakcjonacji izotopowej też jest zależna od koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze, i efekt ten może być już mierzalny (<a href="https://doi.org/10.1073/pnas.1619240114">Keeling i in., 2017</a>).&nbsp;</p>



<h3 class="wp-block-heading" id="h-model-ktory-nie-uwzglednia-ale-uwzglednia-antropogeniczne-emisje-co-2">Model, który nie uwzględnia, ale uwzględnia antropogeniczne emisje CO<strong><sub>2</sub></strong></h3>



<p>Trzecim argumentem Koutsoyiannisa (sekcja 5 artykułu) jest to, że skonstruowany przez niego prosty model cyklu węglowego bardzo dokładnie przewiduje przebieg wahań zmian δ¹³C, pomimo że nie uwzględnia antropogenicznych emisji dwutlenku węgla.</p>



<p><strong>Jeśli jednak przyjrzeć się konstrukcji tego modelu, staje się jasne, że emisje antropogeniczne jednak są w nim zawarte, jako wartości parametrów wyznaczonych w oparciu o pomiary wahań δ¹³C i koncentracji CO₂ zachodzących w prawdziwym świecie (gdzie te emisje przecież występują).</strong> Ponieważ jednak model Koutsoyiannisa pakuje wszystkie strumienie węgla do jednego worka i z definicji nie odróżnia emisji antropogenicznych od naturalnych, nie jest niczym dziwnym, że jego autor nie potrafił wykryć obecności tych pierwszych.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-podsumowanie">Podsumowanie</h2>



<p>W swojej nowej publikacji Demetris Koutsoyiannis po raz kolejny NIE wykazał, że współczesny wzrost koncentracji jest spowodowany czynnikiem innymi niż działalność człowieka. W swoich wywodach pominął dobrze znane (i potwierdzone pomiarami) fakty na temat zużycia paliw kopalnych czy stanu biosfery, a w interpretacji wyników swoich obliczeń popełnił błędy, które doprowadziły go do nieuzasadnionych wniosków.&nbsp;</p>



<p>Doskonale Szare, konsultacja merytoryczna: prof. Tomasz Goslar, prof. Bogdan Chojnicki</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="has-small-font-size" id="przypis-1">1 Na przykład wielkie wymierania z przeszłości Ziemi powiązane są z ujemnymi anomaliami izotopowymi („negative isotope excursions”), czyli zapisanym w skałach osadowych bardzo szybkim (w skali geologicznej) obniżeniem zawartości izotopu ¹³C, które interpretowane jest jako objaw uwolnienia ogromnych ilości dwutlenku węgla do atmosfery. Patrz np. <a href="http://doi.org/10.1088/1748-9326/ab3318">Vervoort i in., 2019</a>.  <a href="#h-od-badania-iz-otopow-do-wnioskow-o-obiegu-wegla-w-przyrodzie">Wróć do tekstu</a>.</p>



<p class="has-small-font-size" id="przypis-2">2 Poziom 350 ppm, czyli półmetek pomiędzy obecną (2024) a przedindustrialną wartością koncentracji CO₂, został przekroczony w 1988 roku. <a href="#gdyby-to-emisja-z-ladow">Wróć do tekstu</a>.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koutsoyiannis-i-izotopy-wegla-czyli-nieudana-proba-podwazenia-wiedzy-o-zmianie-klimatu">Koutsoyiannis i izotopy węgla, czyli nieudana próba podważenia wiedzy o zmianie klimatu</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koutsoyiannis-i-izotopy-wegla-czyli-nieudana-proba-podwazenia-wiedzy-o-zmianie-klimatu/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O jajkach, kurach, przyczynowości i zdrowym sceptycyzmie</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-jajkach-kurach-przyczynowosci-i-zdrowym-sceptycyzmie</link>
					<comments>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-jajkach-kurach-przyczynowosci-i-zdrowym-sceptycyzmie#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Nauki o klimacie]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Dec 2023 14:42:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[klimatyczne bzdury]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=40071</guid>

					<description><![CDATA[<p>"Brytyjskie Towarzystwo Królewskie opublikowało wyniki analizy..." - komentujemy popularne doniesienia o dwutlenku węgla, temperaturze i przyczynowości.</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-jajkach-kurach-przyczynowosci-i-zdrowym-sceptycyzmie">O jajkach, kurach, przyczynowości i zdrowym sceptycyzmie</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Działalność człowieka – przede wszystkim spalanie paliw kopalnych i zmiany w użytkowaniu terenu – doprowadziły już do wzrostu koncentracji dwutlenku węgla w powietrzu o ok. 50% (<a href="https://doi.org/10.5194/essd-15-5301-2023">Friedlingstein i in., 2023</a>, <a href="https://wmo.int/resources/publications/wmo-greenhouse-gas-bulletin-no-19">WMO 2023</a>). To dobrze udokumentowany fakt naukowy. Mimo to, wciąż zdarza się, że ktoś próbuje wmówić opinii publicznej, że jest inaczej. Ostatnio jako podbudowa posłużył do tego artykuł naukowy <em>On Hens, Eggs, Temperatures and CO</em><sub><em>2</em></sub><em>: Causal Links in Earth’s Atmosphere</em>, <a href="https://doi.org/10.3390/sci5030035">(Koutsoyiannis i in., 2023)</a></strong> <strong>czasami prezentowany mylnie jako stanowisko lub wyniki analizy przeprowadzonej przez brytyjskie Towarzystwo Królewskie. Poniżej znajdziecie nasz komentarz.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/DALL·E-2023-12-05-14.11.32-a-cartoon-showin-a-hen-eggs-and-question-marks.png" alt="" class="wp-image-40072" style="width:450px" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/DALL·E-2023-12-05-14.11.32-a-cartoon-showin-a-hen-eggs-and-question-marks.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/DALL·E-2023-12-05-14.11.32-a-cartoon-showin-a-hen-eggs-and-question-marks-300x300.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/DALL·E-2023-12-05-14.11.32-a-cartoon-showin-a-hen-eggs-and-question-marks-150x150.png 150w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/DALL·E-2023-12-05-14.11.32-a-cartoon-showin-a-hen-eggs-and-question-marks-370x370.png 370w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Ilustracja przygotowana za pomocą narzędzia <a href="https://openai.com/dall-e-2">Dall-E</a>. </figcaption></figure>



<p>W ostatnich tygodniach furorę w mediach społecznościowych robią wpisy na temat artykułu <a href="https://doi.org/10.3390/sci5030035" rel="nofollow">Koutsoyiannis </a><a href="https://doi.org/10.3390/sci5030035">i inni (2023)</a> zatytułowanego <em>On Hens, Eggs, Temperatures and CO</em><sub><em>2</em></sub><em>: Causal Links in Earth’s Atmosphere</em>, który ukazał się na łamach czasopisma <em>SCI</em> wydawnictwa MDPI. Często we wpisach zawarte są odnośniki do innego, dwuczęściowego artykułu tych samych autorów <a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2021.0835" rel="nofollow">Koutsoyiannis i inni 2022a</a> i <a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2021.0836" rel="nofollow">Koutsoyiannis i inni 2022b</a>, opublikowanego w znacznie bardziej renomowanym <em>Proceedings of the Royal Society A</em>, który koncentruje się na metodach badawczych dzięki którym autorzy doszli do wniosków podanych w omawianym tekście.</p>



<p>W streszczeniu pracy <a href="https://doi.org/10.3390/sci5030035">Koutsoyiannis </a><a href="https://doi.org/10.3390/sci5030035">i inni (2023)</a> autorzy piszą:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-5a37a880-9cbb-43c2-a657-c8dce845f87b">
<p class="has-text-align-center has-text-color has-link-color wp-elements-c08271e8a194352ea22748a171a6adea" style="color:#aa4343" id="ub-styled-box-bordered-content-"><strong>UWAGA: TEN CYTAT MOŻE WPROWADZAĆ W BŁĄD</strong></p>



<p class="has-text-align-left">„Naukowe, a także powszechne zainteresowanie związkiem między temperaturą atmosfery (T) a stężeniem dwutlenku węgla ([CO2]) jest ogromne. Zgodnie z powszechnie zakładanym związkiem przyczynowo-skutkowym, wzrost [CO2] powoduje wzrost T. Jednak ostatnie doniesienia [<em>naukowe – autorzy myślą prawdopodobnie o swoich poprzednich artykułach</em>] podają w wątpliwość to założenie, pokazując, że związek ten jest typu „jajko czy kura”, a nawet jednokierunkowy, ale przeciwny do powszechnie zakładanego. W doniesieniach tych przedstawiono zaawansowane ramy teoretyczne do testowania przyczynowości w oparciu o stochastyczną ocenę potencjalnie przyczynowego związku między dwoma procesami za pomocą funkcji odpowiedzi na impuls. Wykorzystując te ramy i dalej je rozwijając oraz stosując najdłuższe dostępne współczesne szeregi czasowe globalnie T i [CO2] rzucamy światło na potencjalną przyczynowość między tymi dwoma procesami. Wszystkie dowody wynikające z analiz sugerują jednokierunkowy, potencjalnie przyczynowy związek z T jako przyczyną i [CO2] skutkiem. Związek ten nie jest reprezentowany w modelach klimatycznych, których dane wyjściowe również przebadano przy użyciu tych samych metod, i uzyskano związek przeciwny do tego, który stwierdzono przy użyciu rzeczywistych pomiarów.”</p>


</div>


<p>Jak sami Państwo widzą streszczenie brzmi rewelacyjnie i sugeruje niezwykłe odkrycie naukowe o wielkiej doniosłości, podważające niemal całą naszą wiedzę o systemie klimatycznym.</p>



<p>Jak autorzy doszli do tak mocnych wniosków? Skąd reakcja środowiska naukowego, <a href="https://pubpeer.com/publications/7828A34E1F905217D557E4F8E93CC1">krytykująca opublikowane teksty czy to na portalu z otwartymi uwagami PubPeer</a>, czy w krytycznym artykule w <em>Proceedings of the Royal Society A</em> <a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2022.0529">Asbrink (2023)</a>? Czy i w jakim stopniu wnioski autorów są wiarygodne? Nie będziemy w tym tekście przytaczać tych krytyk, podaliśmy odnośniki aby czytelnicy sami mogli się z nimi zapoznać, sami natomiast przeprowadzimy niezależną analizę tez Koutsoyiannisa i współautorów.</p>


<div style="border: 3px solid #08306b; border-radius: 25px; background-color: #deebf7; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-484f2173-442e-4652-9e39-94053f77f219">
<h3 class="wp-block-heading" id="h-brytyjskie-towarzystwo-krolewskie">Brytyjskie Towarzystwo Królewskie</h3>



<p>Wpisy czy komunikaty na temat prac Koutsoyiannisa i kolegów często zaczynają się od sformułowań typu „Brytyjskie<em> </em>Towarzystwo Królewskie opublikowało wyniki analizy&#8230;”, sugerujących, że chodzi o badania przeprowadzone przez <em>Royal Societ</em>y lub oficjalne stanowisko tej organizacji. </p>



<p>Jak łatwo sprawdzić, <strong>autorzy wspomnianych wyżej prac nie reprezentują <em>Royal Society</em>, a <a href="https://royalsociety.org/topics-policy/projects/climate-change-evidence-causes/basics-of-climate-change/">informacje o zmianie klimatu na stronie tej instytucji</a> odzwierciedlają ogólnie panujący naukowy konsensus w tej sprawie </strong>(globalne ocieplenie zachodzi i jest powodowane przez ludzkość emitującą do atmosfery gazy cieplarniane).</p>


</div>


<h2 class="wp-block-heading" id="h-jak-nie-szukac-przyczynowosci">Jak [nie]szukać przyczynowości</h2>



<p>Zaczniemy od jajka, czyli od pomysłu na określanie przyczynowości, na który wpadli autorzy. W tekście <a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2021.0835">Koutsoyiannis i inni 2022a</a> zatytułowanym <em>Revisiting causality using stochastics: 1. Theory</em> opisują go tymi słowami:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-1606fb5f-90b2-42fd-a9ee-80802fc74158">
<p class="has-text-align-center has-text-color has-link-color wp-elements-c08271e8a194352ea22748a171a6adea" style="color:#aa4343" id="ub-styled-box-bordered-content-"><strong>UWAGA: TEN CYTAT MOŻE WPROWADZAĆ W BŁĄD</strong></p>



<p class="has-text-align-left">„Wychodząc od idei stochastycznych układów przyczynowych, rozszerzamy ją na bardziej ogólną koncepcję przyczynowości jajko-czy-kura, która obejmuje jako szczególne przypadki klasyczne układy przyczynowe, potencjalnie przyczynowe i anty-przyczynowe. Rozważania teoretyczne pozwalają na opracowanie skutecznego algorytmu, mającego zastosowanie do wielkoskalowych układów otwartych, które nie są ani sterowalne, ani powtarzalne. Wyprowadzenie i szczegóły algorytmu opisujemy w niniejszym artykule, podczas gdy w artykule towarzyszącym ilustrujemy i prezentujemy proponowane zastosowania za pomocą szeregu studiów przypadków. Niektóre z nich są kontrolnymi przykładami syntetycznymi, a inne rzeczywistymi przykładami dotyczącymi interesujących problemów naukowych.”</p>


</div>


<p>Jednym słowem autorzy proponują pewien teoretyczny algorytm, który ma odpowiadać na pytanie „co jest przyczyną, a co skutkiem” w skomplikowanych systemach czy układach, w których zależności przyczynowo-skutkowe są ukryte i niekoniecznie widocznie wprost. Uważają, że wynaleźli test, który abstrahując od powiązań fizycznych w tych systemach, lecz jedynie wykorzystując metody stochastyczne, pozwala odpowiedzieć na to pytanie.</p>



<p>Dalsze wgłębienie się w tekst pozwala stwierdzić, że ten algorytm może jeszcze więcej. Wystarczy wziąć dwie dowolne wielkości w tym systemie i dysponując jedynie informacją o ich zmienności w czasie stwierdzić, która bardziej wpływa na drugą. W tym momencie czytania artykułu powinna zapalić się się czerwona lampka. Przecież <strong>w skomplikowanym systemie możliwe są sytuacje gdy np. jedna i druga badana wielkość są efektem (skutkiem) trzeciej przyczyny, czy trzeciej i czwartej, albo między nimi może nie zachodzić zależność przyczynowo-skutkowa, albo mogą być elementami pętli sprzężeń</strong>, żeby tylko wyliczyć kilka możliwości.</p>



<p>Wgłębiając się bardziej w teksty artykułów postanowiliśmy poszukać ograniczeń, jakie autorzy narzucili na swoją metodę. W pewnym miejscu napisali wprawdzie że „pokazują jedynie warunki konieczne, a nie wystarczające aby określić przyczynowość”, lecz w artykułach z zastosowaniami nie podali już tych, czy innych zastrzeżeń. We wszystkich tekstach brak jest dokładniejszych założeń, przy których ich metoda ma szansę działać. Testując algorytm autorzy podają wprawdzie kilka przypadków, w których jego wynik działania zgodny jest ze znaną przyczynowością, ale <strong>w żaden sposób nie dowodzą ogólności swojej metody</strong>.</p>


<div style="border: 3px solid #08306b; border-radius: 25px; background-color: #deebf7; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-e2cf8ab9-de4e-4ea6-9d3a-8204d937da69">
<h2 class="wp-block-heading" id="h-matematyczne-badania-przyczynowosci">Matematyczne badania przyczynowości</h2>



<p>Metody matematyczne mające na celu ustalenie kierunku przyczynowości między dwom seriami czasowymi mają historię już ponad 40-letnią. Według niedawnego artykułu przeglądowego (<a href="https://doi.org/10.1063/5.0053519">Edinburgh i inni, 2021</a>) są to między innymi:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>metody oparte na regresji, które używają wektorów &#8222;niedawnej historii&#8221; jako predyktorów w modelu (np. przyczynowość Grangera),</li>



<li>metody informatyczne, które opierają się na ideach warunkowej wzajemnej informacji (np. entropia transferowa),</li>



<li>metody oparte na dynamice przestrzeni stanów, (np. konwergentne mapowanie krzyżowe),</li>



<li>modele graficzne, które skalują oszacowania wnioskowania przyczynowego do wielowymiarowych systemów zmiennych dla identyfikacji przyczyn.</li>
</ul>



<p>Mimo pewnych sukcesów tych metod, żadna z nich nie jest idealna i każda „ma swoje zalety i wady, i nie istnieje jedna metoda, której ogólna wydajność przewyższa wszystkie inne” (<a href="https://doi.org/10.1063/5.0053519">Edinburgh i inni, 2021</a>). Jest to zapewne przyczyną niewielu rzeczywistych sukcesów tych metod w literaturze nauk o Ziemi. </p>



<p>Metoda opisana <a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2021.0835">Koutsoy</a><a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2021.0835" rel="nofollow">i</a><a href="https://doi.org/10.1098/rspa.2021.0835">annis i inni 2022a</a> i użyta w omawianych artykułach nie została niestety porównana z wcześniej istniejącymi i dlatego trudno powiedzieć czy w czymś je przewyższa, choć jest pewnym rozszerzeniem przyczynowości Grangera, uznanej w tekście <a href="https://doi.org/10.1063/5.0053519">Edinburgh i inni, 2021</a> za stosunkowo najlepszą.</p>


</div>


<h2 class="wp-block-heading" id="h-metoda-koutsoyiannisa-i-kolegow-nie-dziala">Metoda Koutsoyiannisa i kolegów nie działa</h2>



<p>Zgodnie z regułami dowodzenia i obalania twierdzeń matematycznych, <strong>aby obalić ogólną tezę</strong>, nie trzeba się wdawać w głębsze analizy &#8211; <strong>wystarczy pokazać konkretny przypadek, który jej przeczy</strong>. To jeden z wariantów metody dowodzenia przez zaprzeczenie, czyli <em>reductio ad absurdum</em> (sprowadzenia do absurdu), od dawna znanej w logice. Otóż tak się składa, że sami autorzy algorytmu stosując go, pokazują właśnie taki przypadek, choć sami tego nie zauważają.</p>



<p>O co chodzi? Ależ tak, o te wspomniane artykuły, które robią furorę w internecie. Zajmijmy się najpopularniejszym, bo obecnym w otwartym dostępie, artykułem <em>On Hens, Eggs, Temperatures and CO</em><sub><em>2</em></sub><em>: Causal Links in Earth’s Atmosphere</em>.</p>



<p>Wykorzystując swój algorytm, Autorzy badają wybraną satelitarną serię średnich globalnych anomalii temperatury <a href="https://www.nsstc.uah.edu/climate/">T(UAH)</a> oraz koncentracji dwutlenku węgla <a href="https://scrippsco2.ucsd.edu/data/atmospheric_co2/primary_mlo_co2_record.html">[CO2] w atmosferze, a ściślej anomalii logarytmu tej koncentracji) z Mauna Loa</a>. Dlaczego logarytmu? Czy dlatego, że w wielu podręcznikach fizyki atmosfery pokazuje się, że wymuszenie radiacyjne przez CO<sub>2</sub> opisane jest taką zależnością? Bynajmniej. Uzasadniają to tym, że logarytmowanie często używane jest w literaturze ekonomicznej (co u krytycznego czytelnika zapala kolejną czerwoną lampkę). Wynik zastosowania algorytmu sugeruje, że przyczyną wzrostu koncentracji CO<sub>2</sub> w atmosferze jest wzrost średniej temperatury globalnej.</p>



<p>Dalej autorzy powtarzają to samo ćwiczenie z serią danych o temperaturze z <a href="https://psl.noaa.gov/data/gridded/data.ncep.reanalysis.html">reanalizy NCEP/NCAR</a> oraz uzupełniają dane o CO<sub>2</sub> <a href="https://scrippsco2.ucsd.edu/data/atmospheric_co2/spo.html">serią z Bieguna Południowego </a>i dochodzą do tej samej konkluzji. W kolejnych etapach przeprowadzają szereg dodatkowych analiz, aby odfiltrować efekty cyklu rocznego. Wynik bez zmian.</p>



<p><s>Jeszcze dalej autorzy rozszerzają swoje analizy na wyniki symulacji numerycznych <a href="https://pcmdi.llnl.gov/CMIP6/">CMIP6</a> na okres od 1850 roku i dochodzą do tego samego wniosku: i w tych danych ich metodyka wskazuje przyczynowość Δ? → Δln[CO2] pomimo tego, że w symulacjach CMIP6 <strong>wymuszeniem jest wzrost koncentracji gazów cieplarnianych, a efektem rosnąca anomalia temperatury</strong>.</s></p>



<p><s><strong>I właśnie tym ostatnim testem Autorzy pokazali, że ich metoda dostarcza wyników niekoniecznie zgodnych z rzeczywistością. </strong>Symulacja z użyciem modelu systemu ziemskiego to eksperyment, w którym kontrolujemy warunki wymuszające ewentualne zmiany klimatu. Mamy więc pełną wiedzę na temat tego, który czynnik zaczął się w tej wirtualnej rzeczywistości zmieniać jako pierwszy, a który zmienił się w wyniku tego wymuszenia i praw fizycznych rządzących systemem klimatycznym (przepływami energii, ruchami powietrza, zmianami w pochłanianiu gazów przez ocean itd.).</s></p>



<p><s>W symulacjach CMIP6 „zarządzono” zmianę koncentracji gazów cieplarnianych i sprawdzono, co się w wyniku tego procesu stanie. <strong>Metoda Koustoyiannisa pokazała więc w tym przypadku jednoznacznie błędny wynik, przyczynowość jest odwrotna niż w badanym skomplikowanym układzie, czyli modelu!</strong></s></p>



<p><strong>Jeszcze dalej autorzy rozszerzają swoje analizy na&nbsp;uśrednione wyniki symulacji numerycznych wieloma modelami systemu ziemskiego <a href="https://pcmdi.llnl.gov/CMIP6/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">CMIP6</a> na&nbsp;okres od&nbsp;1850 roku i&nbsp;dochodzą następujących wniosków:</strong> dla symulacji przeważająca&nbsp; przyczynowość jest odwrotna niż dla obserwacji:&nbsp; Δln[CO2] → Δ? zgodnie z faktycznym ich przebiegiem. Pamiętajmy że w symulacjach w kontrolowany sposób <strong>wymuszeniem jest wzrost koncentracji gazów cieplarnianych, a&nbsp;efektem rosnąca anomalia temperatury</strong>.</p>


<div style="border: 3px solid #08306b; border-radius: 25px; background-color: #deebf7; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-4f179ce7-998a-4f24-8c0e-8f73b64fa689">
<p id="ub-styled-box-bordered-content-"><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a><a></a> Warto wspomnieć że zależność logarytmiczną Δln[CO2]→ Δ? dostajemy nie tylko w skomplikowanych modelach systemu ziemskiego, ale i w prostych obliczeniach modelami transferu radiacyjnego, opisywanymi w wielu podręcznikach i wykonywanych przez studentów na całym świecie, a zrozumienie tej zależności wywodzi się od czasów <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/historia-naukowa-fizyki-klimatu-czesc-1-ojcowie-klimatologii-fizycznej-2/">Tyndalla i Arrheniusa, czyli II połowy XIX wieku</a>.</p>


</div>


<p>Pomimo tego że w okresie lat 1850-2021 wyniki symulacji&nbsp; kilkudziesięciu modelami w granicach błędu <a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/figures/chapter-4/box-4-1-figure-1/">zgadzają się z wynikami obserwacji</a> mamy dwie konkluzje co do przyczynowości. Według autorów w danych „rzeczywistych” występuje zależność Δ? → Δln[CO2], w uśrednionych wynikach symulacji wieloma metodami odwrotna.</p>



<p>Czy nie jest to paradoks? <strong>Empiryczna konfrontacja wyników symulacji&nbsp; z rzeczywistością fizyczną przestała być kryterium ich poprawności, a stała się nią stochastyczna, nie do końca uzasadniona metoda oceniania przyczynowości</strong>.</p>


<div style="background-color: #d9edf7; color: #31708f; border-left-color: #31708f; " class="ub-styled-box ub-notification-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-ca4314f1-5cd6-49b4-a166-d904e7dbec96">
<p id="ub-styled-box-notification-content-">Okazało się (to niestety częsty przypadek) że nie tylko autorzy tekstów naukowych miewają słabsze chwile. Pierwszy autor niniejszego tekstu popularnego (Szymon Malinowski) nie ustrzegł się niedopatrzenia i błędu. Jednak recenzja uważnego czytelnika (dziękuję) na <a href="https://www.facebook.com/naukaoklimacie/">profilu fejsbukowym Nauki o klimacie</a> została u nas potraktowana poważnie. Skorygowaliśmy odpowiednio tekst i jeden z wniosków. Tym razem błąd nie doprowadził do błędnej konkluzji (mamy taką nadzieję, szukajcie dalszych, jesteśmy gotowi na uzasadnione korekty). </p>



<p><strong>To właśnie metoda korekcji błędów powoduje, że dobrze udokumentowana, wielokrotnie sprawdzona i odpowiednio korygowana wiedza naukowa jest jedną z najbardziej wartościowych rzeczy jaką my, ludzie, umiemy stworzyć.</strong></p>


</div>


<h2 class="wp-block-heading" id="h-co-mialoby-powodowac-wzrost-temperatury">Co miałoby powodować wzrost temperatury?</h2>



<p>Przyznacie, że po tak wielkiej pracy nad udowadnianiem swojej tezy łatwo ulec przekonaniu że warto jej wyniki opublikować. Jednak cały czas autorzy mają wątpliwości i szukają uzasadnień, podając ich całą długą listę. Piszą:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-7853870f-0ea9-4098-817b-7c3eb461851a">
<p class="has-text-align-center has-text-color has-link-color wp-elements-b7a8a4e969be1ef39af47048dd4d7f97" style="color:#aa4343" id="ub-styled-box-bordered-content-"><strong><strong>UWAGA: TEN CYTAT MOŻE WPROWADZAĆ W BŁĄD</strong></strong></p>



<p class="has-text-align-left">„… Ponieważ zidentyfikowaliśmy temperaturę atmosfery jako przyczynę, a stężenie w atmosferze CO<sub>2</sub> jako skutek, można pokusić się o zadanie pytania: Co jest przyczyną współczesnego wzrostu temperatury? Najwyraźniej odpowiedź na to pytanie jest znacznie trudniejsza, ponieważ nie możemy już przypisywać wszystkiego żadnemu pojedynczemu czynnikowi.</p>



<p>Nie twierdzimy, że znamy odpowiedź na to pytanie, którego badanie znacznie wykracza poza zakres tego artykułu.&#8221;</p>


</div>


<p>Do pewnego stopnia zgadzamy się z tym cytatem. Nie ma pojedynczego czynnika, choć oczywiście są czynniki dominujące, jest wymuszenie antropogeniczne, są sprzężenia, szeroko opisywane i w <a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/chapter/chapter-5/">Raportach IPCC</a> i w wielu publikacjach oraz <a href="https://ksiegarnia.pwn.pl/Nauka-o-klimacie,775169158,p.html">podręcznikach</a>. Jednak kolejne zdania wprawiają w osłupienie:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-bdbcea44-fc14-43f2-addd-7e6039c7d653">
<p class="has-text-align-center has-text-color has-link-color wp-elements-b7a8a4e969be1ef39af47048dd4d7f97" style="color:#aa4343" id="ub-styled-box-bordered-content-"><strong><strong>UWAGA: TEN CYTAT MOŻE WPROWADZAĆ W BŁĄD</strong></strong></p>



<p class="has-text-align-left">„Nie wierzymy również, że teoria klimatyczna głównego nurtu, która koncentruje się na ludzkich emisjach CO<sub>2</sub> jako głównej przyczynie i traktuje wszystko inne jako sprzężenie zwrotne jednej głównej przyczyny, może wyjaśnić, co działo się na Ziemi przez 4,5 miliarda lat zmieniającego się klimatu.”</p>


</div>


<h3 class="wp-block-heading" id="h-to-jest-chochol">To jest chochoł</h3>



<p>Emisje antropogeniczne jako wyjaśnienie tego co działo się przez 4,5 miliarda lat? Czy Autorzy NAPRAWDĘ nie przeczytali fizycznych części Raportów IPCC? Nie znają podręczników? Nie wiedzą, co to są wymuszenie radiacyjne i nierównowaga radiacyjna? <strong>Twierdząc, jakoby „teoria klimatyczna głównego nurtu” nie uwzględniała możliwości wystąpienia wymuszeń</strong> (przyczyn zmian klimatu) <strong>innych niż ludzkie emisje CO</strong><sub><strong>2</strong></sub><strong>, stawiają </strong><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia"><strong>chochoła</strong></a>, którego następnie ochoczo starają się obalić:</p>


<div style="border: 3px solid #f6dfdf; border-radius: 10px; background-color: #f6dfdf; " class="ub-styled-box ub-bordered-box wp-block-ub-styled-box" id="ub-styled-box-d8f71747-c32e-4cdb-8400-5fd79d3a3784">
<p class="has-text-align-center has-text-color has-link-color wp-elements-b7a8a4e969be1ef39af47048dd4d7f97" style="color:#aa4343" id="ub-styled-box-bordered-content-"><strong><strong>UWAGA: TEN CYTAT MOŻE WPROWADZAĆ W BŁĄD</strong></strong></p>



<p class="has-text-align-left">„Niemniej jednak, jako produkt uboczny, w dodatkach do artykułu przedstawiamy kilka wskazówek dotyczących następujących kwestii:</p>



<p>1. Zależność cyklu węglowego od temperatury jest dość silna i rzeczywiście duże wzrosty [CO2] mogą pojawić się w wyniku wzrostu temperatury. Innymi słowy, pokazujemy, że naturalne zmiany [CO2] spowodowane wzrostem temperatury są znacznie większe (o współczynnik &gt; 3) niż emisje ludzkie (Dodatek A.1).</p>



<p>2. Istnieją procesy, takie jak albedo Ziemi (które zmienia się w czasie, jak każda inna cecha systemu klimatycznego), oscylacja El Niño-Southern Oscillation (ENSO) i zawartość ciepła w górnej warstwie oceanu (reprezentowana przez uśrednioną pionowo temperaturę w warstwie 0-100 m), które są potencjalnymi przyczynami wzrostu temperatury. Inaczej niż w przypadku [CO2], ich zmiany poprzedzają zmiany temperatury (Dodatek A.2, Dodatek A.3 i Dodatek A.4).</p>



<p>3. W dużej skali czasowej analiza danych paleoklimatycznych wspiera prymat kierunku przyczynowego T → [CO2], nawet jeśli w tej kwestii pozostają pewne kontrowersje (Dodatek A.5).”</p>


</div>


<p>Ups… Znaczy jednak… wiadomo, że zmiana albedo (wymuszenie radiacyjne) czy redystrybucja energii w oceanie (ok. 95% magazynu energii w systemie klimatycznym) mają wpływ na zmiany temperatury powietrza przy powierzchni Ziemi. Oraz to, że w wolnym cyklu węglowym zmiany temperatury mogą prowadzić do zmian w koncentracji CO<sub>2</sub>. Te i inne fakty nie stanowią odkrycia Autorów artykułu. Są dobrze opisane nie tylko w raportach IPCC, ale też nawet podręcznikach podstawowej wiedzy o klimacie, co pokazuje, że „teoria klimatyczna głównego nurtu” bynajmniej nie uznaje antropogenicznej emisji CO<sub>2</sub> za główną przyczynę wszystkich zmian klimatu.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-naturalne-i-spowodowane-przez-czlowieka-zmiany-koncentracji-co-2">Naturalne i spowodowane przez człowieka zmiany koncentracji CO<sub>2</sub></h2>



<p>Po postawieniu chochoł został obalony, ale znowu, bez zauważenia przez autorów konsekwencji. Żeby je zrozumieć zajmijmy się wspomnianą wyżej tezą autorów że naturalne zmiany koncentracji [CO2] w atmosferze są większe o czynnik 3 niż te spowodowane przez ludzkie emisje. Ten wynik powinien ich zastanowić, ale jak widać przeszli nad nim do porządku dziennego.</p>



<p>Bilans węglowy, zmiany w obiegu węgla w przyrodzie, badają tysiące naukowców i setki grup naukowych na świecie. Dane doświadczalne zbierają od lat, a po wielokrotnej weryfikacji, kompilacji i sprawdzeniu są one udostępniane w światowych bazach danych, np. <a href="https://www.globalcarbonproject.org/carbonbudget/">tu</a>.</p>



<p>Pamiętajmy, że nie chodzi tylko o CO<sub>2</sub>, ale i metan, i o <a href="https://gml.noaa.gov/ccgg/isotopes/c13tellsus.html">skład izotopowy węgla</a>, i w końcu o <a href="https://scrippso2.ucsd.edu/">ubytek tlenu w atmosferze wskutek spalania paliw kopalnych</a>, a nie np. wymiany CO<sub>2</sub> między np. oceanem a atmosferą czy emisje wulkaniczne tego gazu, które nie powodują zmian zawartości tlenu.</p>



<p>Badając relacje przyczynowo-skutkowe autorzy sami powołują się na dane o cyklu węglowym i bilansie węgla w atmosferze <a href="https://doi.org/10.5194/essd-14-4811-2022">Friedlingstein i inni, 2022</a>. I sama praca i rysunek 2 z niej pokazują, że bilans węgla w skali roku nie domyka się na poziomie 0,3 GtC (gigatony węgla), czyli na poziomie ok. 3% emisji związanych z działalnością człowieka (patrz ilustracja poniżej). Taka część emisji umyka na razie pomiarom i nie jesteśmy pewni, gdzie ląduje. Resztę potrafimy wyjaśnić: pomiary pokazują, że odpowiednie ilości węgla pojawiają się w atmosferze i oceanie, oraz są pochłaniane przez roślinność czy gleby.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="621" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/essd-14-4811-2022-f02-web_PL-1024x621.png" alt="" class="wp-image-40078" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/essd-14-4811-2022-f02-web_PL-1024x621.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/essd-14-4811-2022-f02-web_PL-300x182.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/essd-14-4811-2022-f02-web_PL-1536x931.png 1536w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 1: Bilans wymiany węgla pomiędzy atmosferą i powierzchnią Ziemi (średnia z lat 2012-20<br>21). Strzałkami oznaczono roczne przepływy dwutlenku węgla(w gigatonach węgla na rok) a kółkami &#8211; rezerwuary (w gigatonach węgla) <a href="https://doi.org/10.5194/essd-14-4811-2022">Friedlingstein i inni, 2022</a><br>.</figcaption></figure>



<p>Tymczasem Koutsoyiannis i koledzy twierdzą, że oprócz 3% emisji antropogenicznych „gubimy” gdzieś także „naturalne zmiany [CO2]”, które miałyby wynosić 300% naszych emisji.</p>



<p>Pójdźmy dalej tym tropem i obejrzyjmy przedstawioną w ostatnim Raporcie IPCC analizę zmiany obiegu węgla w przyrodzie na podstawie setek badań (nie tylko cytowanych przez nas), od początku epoki przemysłowej (ilustracja 2).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><a href="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/IPCC_AR6_WGI_Figure_5_12_PL.png"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="766" src="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/IPCC_AR6_WGI_Figure_5_12_PL-1024x766.png" alt="" class="wp-image-40079" srcset="https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/IPCC_AR6_WGI_Figure_5_12_PL-1024x766.png 1024w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/IPCC_AR6_WGI_Figure_5_12_PL-300x224.png 300w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/IPCC_AR6_WGI_Figure_5_12_PL-1536x1149.png 1536w, https://naukaoklimacie.pl/wp-content/uploads/2023/12/IPCC_AR6_WGI_Figure_5_12_PL.png 1595w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a><figcaption class="wp-element-caption"><br>Ilustracja 2: Zaburzenia cyklu węglowego i zmiany zasobów węgla w rezerwuarach biogeochemicznych od początkuepoki przemysłowej. Źródło: <a href="https://www.ipcc.ch/report/ar6/wg1/downloads/report/IPCC_AR6_WGI_Chapter05.pdf">IPCC AR6 WG1 (2021) rozdział 5</a></figcaption></figure>



<p>Widać tam, że w atmosferze przybyło, ze spalania paliw kopalnych od 1850 roku, około 280 Gt CO<sub>2</sub>, około połowę tego, co zawarte jest w całej roślinności na świecie. Widać też, że ludzie wyemitowali w tym czasie niemal 2 razy więcej CO<sub>2</sub> niż pozostało w atmosferze (470Gt, w tym ok 445 Gt ze spalania paliw kopalnych i 25Gt netto ze zmian użytkowania terenu). </p>



<p>Gdyby podany przez Autorów czynnik 3 potraktować poważnie to znaczyłoby że „zgubiliśmy” w budżecie węglowym równoważnik niemal 1500 Gt CO<sub>2</sub>, czyli wartości większej niż w wieloletniej zmarzlinie, 3 razy większej niż w roślinności, i to nie zaburzając ani sygnatury izotopowej, ani ubytku tlenu, które jednoznacznie dokumentują źródło przyrostu koncentracji CO<sub>2</sub> w atmosferze. Druga opcja jest to, że mamy złe dane o spalaniu paliw kopalnych i że w efekcie spaliliśmy ich 3 razy mniej, że wszystkie raporty o wydobyciu, dane o handlu, eksporcie, imporcie itd. były trzykrotnie zawyżone a przypadkiem, z nieznanych cykli biogeochemicznych dostał się do atmosfery węgiel organiczny który uległ w niej utlenieniu.</p>



<p><strong>Sprzeczność wniosku autorów z dobrze i wielorako udokumentowanymi danymi doświadczalnymi jednoznacznie dowodzi, że nie mają racji. </strong>Stwierdzenia w zawarte ich tekstach są nie do utrzymania w świecie rzeczywistym. Pokazaliśmy ich absurdalność i w ten sposób zamykamy nasz dowód.</p>



<h2 class="wp-block-heading" id="h-konkluzja-taka-troche-ogolniejsza"><strong>Konkluzja, taka trochę ogólniejsza.</strong>..</h2>



<p>W tym miejscu wiemy już na pewno, że <strong>autorzy nie odkryli nowego twierdzenia matematycznego jednoznacznie identyfikującego związki przyczynowo-skutkowe w układach złożonych</strong>.</p>



<p>Jest powiedzenie „statystycznie można udowodnić wszystko”. Chyba jednak to powiedzenie nie jest prawdziwe. Trochę przykro, że ani autorzy, ani recenzenci nie wyłowili sprzeczności i niejasności w pracy. Zdarza się, w nauce mamy wiele podobnych przykładów. Szkoda, ale powszechnie znaną prawdą jest, że brak zdrowego sceptycyzmu w stosunku do własnego pomysłu badawczego potrafi zaprowadzić na manowce. Po kilku paroksyzmach powstają kolejne prace, które obalają błędne rozumowania czy wyniki, i nauka posuwa się do przodu.</p>



<p><strong>Każdy naukowiec ma prawo się mylić.</strong> Publikacje o których piszemy się są jakimś szczególnym wyjątkiem. Czy to znaczy, że wszystko jest w porządku? Niestety nie. Jak już napisaliśmy zarówno w analizie wyników jak i w procesie recenzji zabrakło zdrowego sceptycyzmu. Nadzwyczajne wyniki wymagają nadzwyczajnych uzasadnień, czego zrozumienia nie było ani na etapie przygotowywania prac, ani na etapie ich recenzji.</p>



<p>Nieumyślnym, acz mającym poważne konsekwencje skutkiem takich zdarzeń w dzisiejszym świecie, pełnym sprzecznych doniesień i dezinformacji, może być (i jest w tym przypadku) podkopywanie społecznego zaufania do nauki. Niestety, cały czas społeczeństwa nie rozumieją, że <strong>nauka, przynajmniej w zakresie nauk przyrodniczych, skutecznie weryfikuje wyniki pracy poszczególnych naukowców, czy grup badawczych</strong>. Opublikowanie jednej, czy kilku publikacji z błędami czy nieścisłościami nie obala dobrze uzasadnionej eksperymentalnie wiedzy naukowej. Dopiero wiele kolejnych eksperymentów i znalezienie oraz wyjaśnienie błędu czy nieścisłości w poprzednich wynikach pozwala na aktualizację wiedzy.<strong> Nadzwyczajne wyniki zawsze, a szczególnie we wrażliwych społecznie obszarach wiedzy, warto traktować ze zdrowym naukowym sceptycyzmem.</strong></p>



<p>prof. dr hab. Szymon Malinowski, prof. dr hab. Jacek Piskozub, dr Aleksandra Kardaś</p>
<p>The post <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-jajkach-kurach-przyczynowosci-i-zdrowym-sceptycyzmie">O jajkach, kurach, przyczynowości i zdrowym sceptycyzmie</a> appeared first on <a href="https://naukaoklimacie.pl">Nauka o klimacie | naukaoklimacie.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-jajkach-kurach-przyczynowosci-i-zdrowym-sceptycyzmie/feed</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
