Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) opublikowała dzisiaj (14.01.2026), we współpracy z wiodącymi instytucjami i ośrodkami naukowymi, podsumowanie globalnego klimatu w roku 2025. Choć w znacznej mierze pokrywa się ono z opartymi o dane cząstkowe oszacowaniami ogłoszonymi w listopadzie z okazji konferencji COP30, tym razem oparte jest o kompletne dane za cały rok.

Ilustracja 1: Ranking najcieplejszych (globalnie rzecz biorąc) lat w historii pomiarów według Światowej Organizacji Meteorologicznej (stan na początku 2026 r.).

Zgodnie z analizą WMO średnia globalna temperatura osiągnęła w roku 2025 wartość 1,44 stopnia Celsjusza powyżej średniej przedindustrialnej (okres 1850-1900), z niepewnością wynoszącą 0,13°C (90% poziom ufności). Oszacowanie to jest kombinacją ośmiu różnych analiz temperatury z różnych ośrodków naukowych: HadCRUT5 brytyjskiej służby meteorologicznej Met Office, Berkeley Earth opracowanej przez niezależną amerykańską grupę badawczą o tej samej nazwie, NOAAGlobalTemp amerykańskiej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery NOAA, GISTEMP amerykańskiego Instytutu Badań Kosmicznych NASA GISS, CMST Chińskiej Akademii Nauk, brytyjsko-amerykańskiej analizy DCENT-I, reanalizy ERA5 europejskiego programu Copernicus, oraz reanalizy JRA-3Q japońskiej służby meteorologicznej JMA.

W rankingu najcieplejszych lat rok 2025 wylądował więc na trzecim miejscu, po rekordowym 2024 i 2023. Różnica pomiędzy 2025 i 2023 jest jednak na tyle niewielka (około 0,01°C), że praktycznie można ją uważać za remis. W dwóch z ośmiu analiz, które były podstawą skonsolidowanego podsumowania WMO, rok 2025 wypadł zresztą na drugim miejscu.

Ilustracja 2: Zmiany średniej temperatury globalnej według ośmiu źródłowych analizych użytych przez WMO. Anomalie globalnej temperatury obliczone zostały względem przedindustrialnego poziomu bazowego (średniej z lat 1850-1900). Źródło: WMO.

2025 osiągnął więc miejsce na globalnym podium pomimo tego, że przez większość roku rejon tropikalnego Pacyfiku pozostawał w stanie podobnym do chłodnej fazy oscylacji atmosferyczno-oceanicznej ENSO. Nie była to co prawda klasyczna La Niña – oziębienie oceanu nie było wystarczająco głębokie aby spełniać oficjalne kryteria takich instytucji jak NOAA czy australijskie Biuro Meteorologiczne – ale sprzyjało niewielkiemu obniżeniu globalnej temperatury.

Rekordowo wysoka koncentracja CO2

Według opublikowanych pod koniec ubiegłego roku szacunków projektu Global Carbon Budget emisja dwutlenku węgla ze spalania kopalin w 2025 roku osiągnęła rekordowy poziom 38,1 miliardów ton; choć dzięki spadkowi emisji z użytkowania gruntów (do 4,1 miliardów ton CO₂) całkowita emisja antropogeniczna była nieco niższa niż w roku 2024.

Średnia koncentracja dwutlenku węgla w atmosferze osiągnęła w 2025 roku nową rekordową wartość 426 ppm (części na milion), o 52% wyższą od przedindustrialnego poziomu 280 ppm, i około 2,5 ppm wyższą od wartości ubiegłorocznej. Przyrost dwutlenku węgla w atmosferze był więc bliski średniej z ubiegłej dekady.

Rekordowo rozgrzane oceany

Rekordowo wysoki poziom w 2025 roku osiągnęła też zawartość ciepła w oceanach (OHC). Wskaźnik ten bezpośrednio zależy od przyrostu energii pochłanianej przez planetę, będącej konsekwencją wzrostu gazów cieplarnianych w atmosferze – zarówno bezpośrednią (poprzez wzmocnienie efektu cieplarnianego atmosfery) jak i pośrednią (poprzez klimatyczne sprzężenia zwrotne, na przykład zmiany zachmurzenia czy lądowego albedo). W porównaniu do poziomu z lat 1981-2010, zawartość energii cieplnej w oceanach wzrosła o ponad 300 tryliardów dżuli (300 ZJ).

Ilustracja 3: Jeden z kilku tysięcy pływaków Argo służących do pomiaru temperatury oceanu na różnych głębokościach. Zdjęcie: Sabrina Speich, OceanOPS, Argo Program.

Jak blisko progu 1,5°C jesteśmy?

Dziesięć lat po Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu w Paryżu (COP21) można zatem pokusić się o skonfrontowanie postanowień politycznych zapisanych w tekście Porozumienia paryskiego z rzeczywistymi działaniami (oraz ich brakiem), a także ich fizycznymi konsekwencjami.

W odniesieniu do progów 1,5 i 2°C, zapisanych w porozumieniu paryskim, klimatolodzy używają wskaźnika zwanego poziomem globalnego ocieplenia (Global Warming Level, GWL). Eliminuje on międzyroczną zmienność związaną na przykład ze zjawiskami El Niño i La Niña, i lepiej odzwierciedla stan klimatu niż wartość temperatury globalnej dla pojedynczego roku. Wartość tego wskaźnika dla roku 2025 szacowana jest na 1,37°C. Przy obecnym tempie ocieplenia, wynoszącym około 0,3°C, można się zatem spodziewać przekroczenia progu 1,5°C w roku 2030.

Jak obliczyć poziom globalnego ocieplenia?


„Poziom globalnego ocieplenia” jest definiowany jako średnia dwudziestoletnia wyśrodkowana na danym roku, np. wartość dla roku 1990 jest średnią z lat 1980-1999. Obliczenie wartości dla roku 2025 wymaga zatem znajomości danych z przyszłości, aż do roku 2034. Ponieważ klimatolodzy nie mają możliwości bezpośredniej obserwacji przyszłości, posiłkują się symulacjami modeli klimatu. Tak oszacowana wartość poziomu globalnego ocieplenia obarczona jest niewielkim błędem, jednak w miarę upływu czasu – gdy kolejne punkty danych będą zastępowane wynikami pomiarów – błąd ten będzie się zmniejszać, aż w roku 2035 wartość tego wskaźnika będzie mógł obliczony w całości w oparciu o wyniki pomiarów.

Fajnie, że tu jesteś. Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomógł Ci poszerzyć lub ugruntować wiedzę.

Nie wiem, czy wiesz, ale naukaoklimacie.pl to projekt non-profit. Tworzymy go my, czyli ludzie, którzy chcą dzielić się wiedzą i pomagać w zrozumieniu zmian klimatu. Taki projekt to dla nas duża radość i satysfakcja. Ale też regularne koszty. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu i rozwoju strony, przekaż nam darowiznę w dowolnej wysokości

Avatar photo
Autor