Wójt gminy Jarocin: teoria globalnego ocieplenia to hucpa bez podstaw naukowych

Na stronie internetowej gminy Jarocin wójt gminy Zbigniew Walczak zamieścił oświadczenie: „Ogłaszam wszem wobec i każdemu z osobna, że na terenie Państwa Jarocin nie występuje zjawisko globalnego ocieplenia.”. Jako serwis popularyzujący aktualną wiedzę naukową nie możemy przejść obok tego obojętnie.

Zdjęcie przedstawia piaszczysto-trawiasty krajobraz z chmurami kłębiastymi i kapliczką po środku.

Okolice Jarocina. Zdjęcie: Zbigniew Czernik, źródło: Wikipedia.

Przesłanki, na których bazuje to oświadczenie, wójt przedstawia następująco:

WójtTo nie wyjątkowo ostra zima z przełomu lat 2012/2013 natchnęła mnie do napisania tego oświadczenia, lecz najgłębsze przekonanie, że teoria globalnego ocieplenia a zwłaszcza twierdzenie o decydującym wpływie działalności człowieka na zmianę klimatu, to kolejna hucpa, nie mająca rzetelnych, naukowych podstaw. Do opinii publicznej przedostały się informacje o fałszowaniu danych przez niektóre środowiska naukowe aby bardziej uwiarygodnić tę wątpliwą teorię. Z kolei naukowcy rosyjscy twierdzą, że wcale nie grozi nam globalne ocieplenie, wręcz przeciwnie należy liczyć się z globalnym oziębieniem. Wiemy, że w przeszłości Ziemi były okresy ocieplenia jak i oziębienia. Przyczyny tych zmian nie miały żadnego związku z działalnością człowieka. Nieubłagana walka jaką międzynarodowe lewactwo wydało rzekomemu globalnemu ociepleniu wywrze zapewne druzgoczący wpływ na poziom rozwoju gospodarczego wielu państw, zwłaszcza takich jak Polska, których energetyka oparta jest na surowcach kopalnych. W związku z przyjęciem przez Polskę unijnego pakietu klimatyczno - energetycznego w miarę upływu czasu systematycznie następował będzie dalszy wzrost cen energii, a wraz z tym wzrostem poziom cen wszelakich innych dóbr. Jedyna nadzieja, że ktoś na szczytach władzy ocknie się i przywróci normalność. Zdając sobie sprawę, że w tej materii nic na najniższym szczeblu samorządu nie można zrobić, przynajmniej w sposób symboliczny moim oświadczeniem wyłączyłem teren gminy Jarocin z obszaru panowania wszechwładnej głupoty, spod władzy ciemniaków.

Stanowisko wójta (skupimy się tu tylko na argumentach naukowych) bazuje więc na przekonaniu, że:

  1. zima z przełomu lat 2012/2013 była bardzo ostra,
  2. teoria globalnego ocieplenia nie ma podstaw naukowych,
  3. człowiek nie ma decydującego wpływu na zmianę klimatu,
  4. środowiska naukowe fałszują dane,
  5. naukowcy rosyjscy twierdzą, że wcale nie grozi nam globalne ocieplenie, a wręcz należy liczyć się z globalnym oziębieniem,
  6. w przeszłości Ziemi były okresy ocieplenia jak i oziębienia, a przyczyny tych zmian nie miały żadnego związku z działalnością człowieka,
  7. za teorią globalnego ocieplenia stoi międzynarodowe lewactwo.

W dziale Fakty i Mity kolekcjonujemy mity klimatyczne, wyjaśniając, jakie jest stanowisko nauki. Wszystkie co do jednego argumenty wójta znajdują się na tej liście, dlatego skomentujemy je bardzo krótko, po więcej informacji kierując do osobnych tekstów.

1. Zima z przełomu lat 2012/2013 była bardzo ostra

To nieprawda, poprzednia zima nie była „bardzo ostra”. Była cieplejsza od średniej z lat 1951-1980. Owszem, była jedną z chłodniejszych w ostatnich latach, ale to dlatego, że średnia temperatura szybko rośnie. Była też oczywiście znacznie „bardziej ostra” od tegorocznej, która była o 1,5°C cieplejsza od średniej.

Zmiany temperatur zimowych

Rysunek 1. Zmiany temperatur zimowych (okres grudzień-luty) w okolicach Jarocina (50,5N; 22,25 E). Wyróżniony jest okres bazowy 1951-1980. Dane E-OBS, arkusz MS Excel.

Zima, którą dawniej uznalibyśmy za łagodną obecnie odbieramy jako „bardzo ostrą”. To pokazuje, jak ewidentny jest wzrost temperatur. Jeśli przyjrzymy się nie tylko zimie, lecz anomaliom całorocznym, obraz stanie się jeszcze wyraźniejszy.

Zmiany temperatur w okolicach Jarocina

Rysunek 2. Zmiany temperatur w okolicach Jarocina (50,5N; 22,25 E). Wyróżniony jest okres bazowy 1951-1980. Dane E-OBS, arkusz MS Excel.

Temperatury z ostatnich lat należą do najwyższych, a ostatnim rokiem z temperaturą poniżej średniej z okresu 1951-1980 był rok 1997. Nic dziwnego, że temperatury, które kiedyś były normą, dziś są odbierane jako wyjątkowo niskie.

„Ogłaszając wszem wobec i każdemu z osobna, że na terenie Państwa Jarocin nie występuje zjawisko globalnego ocieplenia”, wójt mógłby najpierw wyciągnąć wnioski o ocieplaniu się klimatu na podstawie obserwacji z własnego podwórka – ponieważ, jak widać z wykresu, ocieplenie klimatu na terenie „Państwa Jarocin” jest bardzo wyraźne.

Więcej w Mit: Jest zimno więc globalne ocieplenie się skończyło

2. Teoria globalnego ocieplenia nie ma podstaw naukowych

To twierdzenie jest fałszywe. Aby odrzucić „podstawy naukowe” wiedzy o klimacie, jego zmianach i rządzących nim mechanizmach, trzeba jednocześnie odrzucić znaczącą część współczesnej nauki. Pisaliśmy o tym wielokrotnie: Mit: Nauka nie jest zgodna w temacie globalnego ocieplenia, Mit: Nauka nie jest pewna w kwestii zmian klimatu, Mit: Zgoda naukowców co do zmiany klimatu jest bez znaczenia, Mit: Nadmiar dwutlenku węgla nie powoduje ocieplania klimatu, Mit: Nie ma globalnego ocieplenia.

Jeśli wójt Jarocina chciałby zapoznać się głębiej z podstawami naukowymi, możemy polecić mu m.in. lekturę Principles of Planetary Climate R.T. Pierrehumberta lub (jeśli woli po polsku) Globalne ocieplenie – zrozumieć prognozę Davida Archera. Oczywiście, możliwe jest, że wójt nie będzie miał odpowiedniego przygotowania lub chęci przeczytania podręczników akademickich czy książek popularno naukowych. Jednak brak wiedzy czy chęci zrozumienia zmian klimatycznych nie zmienia wiedzy naukowej ani rzeczywistości oraz nie upoważnia do autorytatywnego wypowiadania się w tym temacie. Oczywiście, wójt zawsze może dowodzić, że wie lepiej i powołać się na przykład Galileusza – jednak chwila refleksji ujawni, że to niewłaściwa analogia.

3. Człowiek nie ma decydującego wpływu na zmianę klimatu

To twierdzenie jest nieprawdziwe. Na klimat wpływa wiele czynników, zarówno naturalnych (np. zmiany aktywności Słońca, zmiany orbity Ziemi, wybuchy wulkanów, …), jak i powodowanych przez ludzi (np. emisja gazów cieplarnianych, emisja aerozoli siarkowych, sadzy, zmiany w użytkowaniu terenów, …). Co interesujące, działanie samych czynników naturalnych w ostatnich dekadach spowodowałoby ochłodzenie, można więc powiedzieć, że zaobserwowane ocieplenie w ponad 100% jest powodowane naszą działalnością.

Przyczynki antropogenicznych i naturalnych procesów do obserwowanego ocieplenia powierzchni Ziemi

Rysunek 3: Przyczynki antropogenicznych i naturalnych procesów do obserwowanego ocieplenia powierzchni Ziemi w ciągu ostatnich 50-65 lat, według: Tett i in. 2000 (T00, ciemny niebieski), Meehl i in. 2004 (M04, czerwony), Stone i in. 2007 (S07, zielony), Lean i Rind 2008 (LR08, fiolet), Huber i Knutti 2011 (HK11, błękitny), i Gillett i in. 2012 (G12, pomarańczowy). Podane w tym podsumowaniu liczby to najlepsze oszacowania z każdej pracy. Dla uproszczenia na wykresie nie podano zakresów niepewności, można znaleźć je w artykułach.

Więcej na temat naszego wkładu w obserwowane (m.in. w Jarocinie) ocieplanie się klimatu można przeczytać w Mit: Wzrost średnich temperatur na świecie wynika z przyczyn naturalnych, Mit: Nie ma empirycznych dowodów na antropogeniczność globalnego ocieplenia, Mit: Dwutlenek węgla emitowany przez człowieka nie ma znaczenia, Mit: Człowiek odpowiada jedynie za 0,6% efektu cieplarnianego, Mit: Ludzie są zbyt mało znaczący, by wpłynąć na klimat w skali planety.

4. Środowiska naukowe fałszują dane

Wójt prawdopodobnie ma na myśli tzw. ‘Climategate’ – wykradzenie przez (prawdopodobnie rosyjskich) hakerów korespondencji mailowej klimatologów przed szczytem klimatycznym w Kopenhadze. W tej sprawie przeprowadzono wiele niezależnych dochodzeń, z których żadne nie wykazało nieprawidłowości po stronie naukowców. Koncentrowanie się na kilku wyrwanych z kontekstu zdaniach służy jedynie odciągnięciu uwagi od obfitości danych empirycznych potwierdzających wpływ ludzi na ocieplanie się klimatu. Przypuszczam, że wyrwanie z kontekstu kilku zdań z wieloletniej nieformalnej korespondencji jakiejkolwiek osoby (przypuszczalnie łącznie z wójtem Jarocina) pozwoliłoby osobie o złych intencjach przestawić ją w dowolnie niekorzystnym świetle.

Więcej na temat ‘Climategate’: Mit: Ujawniona korespondencja pomiędzy klimatologami dowodzi spisku, Mit: Klimatolodzy z CRU fałszowali wyniki pomiarów temperatury.

Wiarygodność oskarżeń względem środowiska naukowego o alarmizm i fałszowanie danych w celu „uwiarygodnienia teorii globalnego ocieplenia” można zweryfikować w bardzo prosty sposób. Naukowcy wypowiadają się w temacie globalnego ocieplenia od kilkudziesięciu lat - można więc porównać przedstawione wtedy prognozy z tym, co rzeczywiście się zdarzyło. Prognozowane wtedy ocieplanie się klimatu, wzrost poziomu morza, rozpad czapy lodowej w Arktyce, zanik lodowców czy zakwaszanie się oceanów spełniają się na naszych oczach – często szybciej od prognoz. Porównując prognozy sprzed lat z tym co zaszło, można stwierdzić, że naukowcy mają tendencję nie do alarmizmu, lecz do prognoz nadmiernie konserwatywnych.

5. Naukowcy rosyjscy twierdzą, że wcale nie grozi nam globalne ocieplenie, a wręcz należy liczyć się z globalnym oziębieniem

Teza o globalnym oziębieniu nie ma podstaw naukowych. Ocieplający efekt wzrostu koncentracji CO2 jest znacznie silniejszy zarówno od wpływu zmian orbity Ziemi jak i zmian aktywności słonecznej, i to nawet w przypadku jej znaczącego spadku.

Teza ta opiera się na pozbawionym podstaw twierdzeniu, że Słońce powinno w XXI wejść w kolejne Minimum Maundera (takie zjawisko doprowadziło swego czasu do tzw. Małej Epoki Lodowej). Gdyby rzeczywiście do tego doszło, jaki byłby efekt dla klimatu Ziemi? Symulacje komputerowe pokazują, że spadek temperatury wywołany przez zmianę aktywności Słońca byłby minimalny w porównaniu z ociepleniem powodowanym przez produkowane przez ludzi gazy cieplarniane (Feulner 2010). Ochłodzenie wywołane przez obniżoną aktywność słoneczną jest szacowane na ok. 0,1°C (maksymalnie 0,3°C), podczas gdy ocieplenie związane ze wzmocnieniem efektu cieplarnianego wyniesie od 3,7°C do 4,5°C, w zależności od tego, ile CO2 wyemitujemy w XXI wieku (więcej na ten temat ...).

Anomalie temperatury globalnej w latach 1900 do 2100

Rysunek 4: Anomalie temperatury globalnej w latach 1900 do 2100 w scenariuszach A1B (czerwone linie) i A2 (purpurowe linie) i dla trzech różnych wymuszeń słonecznych: typowego 11-letniego cyklu (linia ciągła), nowego Wielkiego Minimum z poziomem aktywności słonecznej odpowiadającej zrekonstruowanemu poziomowi ostatniego Minimum Maundera (linia przerywana) oraz obniżonego poziomu promieniowania (linia kropkowana). Temperatury obserwowane przez NASA GISS do roku 2009-go są oznaczone liną niebieską (Feulner 2010).

Możemy być pewni, że w niedalekiej przyszłości epoka lodowa nie nadejdzie. Wszelkie wątpliwości rozwiewa obserwacja północnych czap lodowych. Ich przyrost mógłby sugerować, że proces zlodowacenia już się zaczął. Jednak aktualnie lody Morza Arktycznego topią się w bezprecedensowym tempie, zasięg arktycznej zmarzliny maleje, a czapa lodowa Grenlandii traci masę w coraz szybszym tempie. Nic nie zapowiada rychłego nadejście epoki lodowej.

A co z opiniami, że „rosyjscy naukowcy twierdzą, że wcale nie grozi nam globalne ocieplenie, a wręcz należy liczyć się z globalnym oziębieniem”?

Przede wszystkim to nie „rosyjscy naukowcy”, ale jedna osoba – Habibullo Abdusamatov. Od wielu lat prognozuje on ochłodzenie, powołując się na 200-letnie cykle słoneczne. Tymczasem obecne ocieplenie wcale nie jest „wychodzeniem z Małej Epoki Lodowej”, ani Ziemia wcale nie wchodzi w epokę lodowcową. Abdusamatov twierdzi, że oceany ochładzają się – czemu wprost przeczą wyniki pomiarów. Utrzymuje też, że to oceany są źródłem dwutlenku węgla i powodują wzrost jego stężenia w atmosferze, co jest sprzeczne z szeregiem obserwacji. Jego główne stwierdzenia są ewidentnie niezgodne z wiedzą naukową.

Więcej patrz np. Mit: Nadchodzi globalne ochłodzenie, Mit: Czeka nas nowa epoka lodowcowa.

6. W przeszłości Ziemi były okresy ocieplenia jak i oziębienia, a przyczyny tych zmian nie miały żadnego związku z działalnością człowieka

Klimat w przeszłości zmieniał się bardzo znacząco – na długo przed tym, zanim na Ziemi pojawił się człowiek. Zmiany te były bardzo znaczące – dziesiątki milionów lat temu w eocenie czy mezozoiku (czyli w czasach dinozaurów) świat był cieplejszy o 5°C. Podczas epok lodowcowych temperatura powierzchni Ziemi była zaś niższa o 4°C, a znaczną część Polski pokrywał lądolód. To były wielkie zmiany klimatu, przy których obserwowane obecnie ocieplenie wygląda rzeczywiście niepozornie.

Temperatury z ostatnich 500 milionów lat

Rysunek 5. Złożenie (szacunkowe) różnych szeregów geologicznych zapisów temperatury z ostatnich 500 milionów lat. Skala czasowa na wykresie przebiega od lewej (dawno temu) do prawej (obecnie) i jest w przybliżeniu logarytmiczna, będąc zgrubnym złożeniem siedmiu wykresów ze skalą liniową. Źródło.

Oczywiście, nauce nie wystarcza stwierdzenie, że „w przeszłości zachodziły wielkie zmiany klimatu”. Nauka wyjaśnia, dlaczego tak było, co sterowało cyklem epok lodowcowych, dlaczego dziesiątki milionów lat temu było cieplej i dlaczego wysokie stężenia CO2 i wysokie temperatury szły w parze. Zmiany dawnego klimatu (i ich przyczyny), obok praw fizyki i modeli komputerowych dają nam wskazówki, jak może zmienić się klimat przy takich czy innych naszych działaniach.

To, że pożary lasu zdarzają się samoczynnie, nie oznacza, że nie możemy zaprószyć ognia. Podobnie to, że klimat zmieniał się wcześniej bez naszego udziału, nie jest dowodem na to, że nie możemy na niego wpływać. Możemy, i to bardzo. Oto poprzedni rysunek rozszerzony o prognozy przyszłej zmiany temperatury w zależności od scenariusza emisji gazów cieplarnianych.

Temperatury z ostatnich 500 milionów lat

Rysunek 6. Złożenie (szacunkowe) różnych szeregów geologicznych zapisów temperatury z ostatnich 500 milionów lat. Skala czasowa na wykresie przebiega od lewej (dawno temu) do prawej (obecnie) i jest w przybliżeniu logarytmiczna, będąc zgrubnym złożeniem siedmiu wykresów ze skalą liniową. Źródło. Na końcu wykresu dodana została prognoza wzrostu temperatury do 2300 roku w różnych scenariuszach emisji (Meinshausen i in. 2012). Kliknij, żeby powiększyć.

Czytaj więcej: Mit: Klimat zmieniał się już wcześniej - dziś jest tak samo, Mit: Kiedyś w atmosferze było więcej CO2, więc teraz nie ma się czym martwić, Mit: To naturalny cykl wzrostu i spadku temperatur.

7. Za teorią globalnego ocieplenia stoi międzynarodowe lewactwo

Za teorią globalnego ocieplenia stoją prawa fizyki i badania naukowe, o czym pisaliśmy już w punkcie 2.

A ku refleksji – jak wiele liczących się na arenie badań klimatu instytucji naukowych zgadza się ze stanowiskiem wójta Jarocina? Trafne podsumowanie konsensusu w temacie globalnego ocieplenia zawiera Wikipedia:

Żadna szanowana instytucja naukowa, o krajowej czy międzynarodowym renomie, w swoim oficjalnym stanowisku nie odrzuca wniosków IPCC; ostatnią taką organizacją było Amerykańskie Stowarzyszenie Geologów Naftowych, które w 2007 roku zmieniło swoje oświadczenie z 1999 roku, odrzucające prawdopodobieństwo wpływu ludzi na obecną zmianę klimatu, zastępując je brakiem opinii w tej kwestii.

Jeśli wójt chciałby podeprzeć się stanowiskiem KNG PAN, NIPCC czy Instytutu Sobieskiego, to sugerujemy krytyczne spojrzenia na wartość merytoryczną ich raportów. Wymienione instytucje nie należą do grupy szanowanych na arenie międzynarodowej instytucji naukowych, takich jak American Association for Advances of Science czy Royal Society, żeby wspomnieć tylko instytucje, które ostatnio wydały oświadczenie w sprawie globalnego ocieplenia.

Owszem, zbudowaliśmy naszą cywilizację na tanich i łatwo dostępnych paliwach kopalnych, których spalanie w umiarkowanej ilości miało akceptowalne koszty uboczne. Jednak tanie i łatwe w eksploatacji zasoby szybko się wyczerpują, a koszty trzymania się paliw kopalnych rosną – zarówno środowiskowe, jak i gospodarcze i polityczne. Tak czy inaczej w (nie tak już odległej) przyszłości będziemy musieli przestawić się na alternatywne źródła energii – nie tylko ze względu na potencjalnie katastrofalne następstwa niekontrolowanych emisji i zmiany klimatu. Możemy dyskutować, jak to zrobić oraz co jest opłacalne i moralnie właściwe, jednak dyskusje te powinny bazować na najlepszej wiedzy naukowej. Każdy ma prawo do własnej opinii, ale nie do własnych faktów.

W podsumowaniu wójt Jarocina pisze, że „swoim oświadczeniem wyłączył teren gminy Jarocin z obszaru panowania wszechwładnej głupoty”. Zakrawa to na próbę wyłączenia terenu gminy spod działania praw fizyki. Refleksję, co do umiejscowienia matecznika głupoty, pozostawimy czytelnikom.

Autor: Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna: prof. Szymon P. Malinowski

Opublikowano: 2014-03-26 17:53
Tagi

globalne ocieplenie stanowisko nauki medialny temat

Fundacja UW
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.