Manipulacja wPolityce, czyli odwracanie kota ogonem

Zapoczątkowane przez człowieka ocieplenie klimatu przyczynia się do roztapiania wieloletniej zmarzliny, niszczenia torfowisk i innych ekosystemów - zjawisk, które skutkują wzmożonymi emisjami gazów cieplarnianych (przeczytasz o tym między innymi w tekstach Tropikalne ekosystemy pochłaniają coraz mniej dwutlenku węgla, Torfowiska - kolejne dodatnie sprzężenie zwrotne zmiany klimatu, Topnienie zmarzliny niszczy lądowe magazyny węgla, Groźne sprzężenie zwrotne: ocieplenie zubaża gleby, ich węgiel trafia do atmosfery). Pracę dotyczącą tego problemu wykorzystano ostatnio do... próby zrzucenia odpowiedzialności za zmianę klimatu na afrykańskie torfowiska. Komentujemy. 

Rysunek 1. Zrzut ekranu artykułu opublikowanego w na stronie wPolityce.pl. Przekreślenie: redakcja Nauki o klimacie.

W ekosystemach lądowych zmagazynowane są olbrzymie ilości węgla. Z jednej strony jest on pochłaniany przez roślinność, z drugiej strony jest on z nich emitowany w naturalnych procesach oddychania, rozkładu materii organicznej czy pożarach. W stabilnych warunkach zewnętrznych, uśredniając po porach roku, ekosystem magazynuje w sobie określoną ilość węgla. Oczywiście, jeśli warunki się zmienią, może się to zmienić.

Zmiany mogą być krótkoterminowe, powodowane np. trwającą miesiącami lub latami suszą albo pożarami. Po tym jak susza mija, a roślinność po pożarze odrasta, ekosystem powraca do punktu wyjścia.

Mogą to być też zmiany długoterminowe, wynikające np. ze zmiany klimatu.

Na dalekiej północy znajduje się wieloletnia zmarzlina, w której powierzchniowej warstwie uwięziona jest dwukrotnie większa ilość węgla niż w całej atmosferze. W wyniku powodowanego przez nas ocieplenia klimatu zmarzlina zaczyna się rozpadać, a rozkład zamrożonej w niej dotychczas materii organicznej skutkuje emisjami gazów cieplarnianych – dwutlenku węgla i metanu. Trafiając do atmosfery wzmagają one zainicjowane przez nas ocieplenie klimatu i powodują dalsze rozpadanie się zmarzliny. To dodatnie sprzężenie zwrotne zmiany klimatu, grożące jego destabilizacją.

Emisje z wiecznej zmarzliny, Amazonii czy afrykańskich torfowisk? To nie nasze emisje przecież…

Wyobraź sobie, że zainicjowane przez nas ocieplenie klimatu powoduje wielkoskalowy rozpad wiecznej zmarzliny, skutkujący wielkimi emisjami gazów cieplarnianych, pozostającymi już poza naszą wszelką kontrolą. Przekroczyliśmy punkt krytyczny i katastrofa klimatyczna rozpędza się milowymi krokami.

Wyobraź sobie teraz, że w tej sytuacji głos zabiera negacjonista klimatyczny i mówi: „wspomniane odkrycia każą inaczej spojrzeć na dominującą dziś w przestrzeni publicznej teorię antropogenicznego globalnego ocieplenia, która mówi, że za zmiany klimatyczne odpowiada człowiek, a zwłaszcza jego działalność przemysłowa.” No bo przecież te emisje gazów cieplarnianych nie pochodzą z kominów i rur wydechowych, ale naturalnych ekosystemów.

Uznalibyśmy, że osoba ta nie wie, o czym mówi.

Albo gdyby zainicjowane ociepleniem klimatu i suszą stepowienie Amazonii, pożary buszu australijskiego czy innych ekosystemów tropikalnych, skutkujące wielkimi emisjami CO2 zostały skomentowane: „wspomniane odkrycia każą inaczej spojrzeć na dominującą dziś w przestrzeni publicznej teorię antropogenicznego globalnego ocieplenia, która mówi, że za zmiany klimatyczne odpowiada człowiek, a zwłaszcza jego działalność przemysłowa.” No bo przecież te emisje gazów cieplarnianych nie pochodzą z kominów i rur wydechowych, ale naturalnych ekosystemów.

Uznalibyśmy, że osoba ta nie wie, o czym mówi.

No, ale przecież to niemożliwe, żeby ktoś powiedział coś aż tak głupiego, prawda?

No cóż… Nieprawda. Zrobiła to redakcja wPolityce.pl w napisanym przez Grzegorza Górnego artykule Kolejne badania naukowe nie potwierdzają antropicznej teorii globalnego ocieplenia, a za nią m.in. TV Republika i Polonia Christiana 24.

Pomiary satelitarne emisji z tropików

W opublikowanym niedawno w magazynie Nature artykule (Palmer i in., 2019) pt. „Net carbon emissions from African biosphere dominate pan-tropical atmospheric CO2 signal” (Emisje węglowe netto z biosfery afrykańskiej dominują w tropikalnym sygnale atmosferycznym CO2) badacze przyjrzeli się bilansowi pochłaniania i emisji CO2 w tropikach.

Jak czytamy w pierwszym zdaniu artykułu „Ekosystemy tropikalne są wielkimi magazynami węgla bardzo narażonymi na zmianę klimatu”. Ponieważ naziemna sieć pomiarowa w Afryce jest słabo rozwinięta, jest bardzo wysoki stopień niepewności odnośnie tego, które ekosystemy pochłaniają CO2, a które go emitują i jak zmienia się to w czasie. Ponieważ reakcja ekosystemów na zmieniający się klimat jest bardzo istotna z punktu widzenia zrozumienia zachodzących procesów i prognozowania przyszłej zmiany klimatu, autorzy badania wykorzystali w tym celu wyniki pomiarów satelitarnych (piszemy o tym w artykule Satelitarne obserwacje stężeń, źródeł emisji i miejsc pochłaniania CO2).

Zacytujmy fragment artykułu wPolityce, streszczający wyniki badań (niezupełnie precyzyjnie, ale tym razem nie będziemy wnikać w szczegóły):

Profesor Palmer przedstawia wyliczenia, z których wynika, że w 2015 roku z krajów Afryki Zachodniej wyemitowano do atmosfery 5,4 miliarda ton dwutlenku węgla, zaś w 2016 – 6 miliardów ton (dla porównania roczna produkcja CO2 w Stanach Zjednoczonych wyniosła 5,3 miliarda ton).

Satelity ustaliły mianowicie, że źródłem największej emisji CO2 są najrozleglejsze na świecie torfowiska leżące w dorzeczu Konga. W tropikalnych warunkach procesy chemiczne uruchomione pod wpływem wilgoci i gorącej temperatury powodują uwalnianie z torfu olbrzymich ilości dwutlenku węgla, których nie są w stanie wchłonąć rośliny i ziemia.

Z oryginalnej pracy możemy dowiedzieć się, że „Zapisy zasobów wodnych, rozpoczęte w 2002 roku, ujawniają w tym regionie kolejne lata suszy (…), która mogła wpłynąć na fotosyntezę, zmiany w użytkowaniu gruntów, zasięg pożarów i utratę zasobów węgla w glebie.”

Autorzy pracy nie przesądzają, czy i w jakim stopniu analizowane emisje są sprzężeniem zwrotnym wynikającym ze zmiany klimatu, a na ile są związane z naturalnymi okresowymi fluktuacjami klimatu. Postulują nadanie wyższego priorytetu badaniom, szczególnie w kontekście Porozumienia Paryskiego, które explicite zakłada dalsze niepogorszone funkcjonowanie naturalnych ekosystemów z perspektywy obiegu CO2.

Interpretacja wyników analizy przez „wPolityce”

A jak interpretuje rezultaty badania Grzegorz Górny w swoim artykule?

Okazało się, że największymi emitentami dwutlenku węgla nie są wcale państwa wysoko rozwinięte i uprzemysłowione, lecz biedne kraje Afryki Zachodniej. Erupcja owego gazu do atmosfery nie wynika tam bezpośrednio z działalności człowieka, lecz jest związana z naturalnymi procesami zachodzącymi w przyrodzie. (…)

Wspomniane odkrycia każą też inaczej spojrzeć na dominującą dziś w przestrzeni publicznej antropiczną [sic!] teorię globalnego ocieplenia, która mówi, że za zmiany klimatyczne odpowiada człowiek, a zwłaszcza jego działalność przemysłowa.

Są dwie możliwości: pierwsza jest taka, że red. Górny nie ma wiedzy o cyklu węglowym i całokształcie zmiany klimatu, o czym może sugerować pisanie, także w tytule, o „antropicznej” (termin występujący w kosmologii i filozofii w kontekście zasady antropicznej), a nie antropogenicznej (będącej skutkiem ludzkiej działalności) zmianie klimatu, albo o „erupcjach” zamiast o emisjach – co wyraźnie pokazuje ryzyko pisania o czymś, o czym się nie ma pojęcia. Druga jest taka, że z jakichś względów (ideologicznych? światopoglądowych?) świadomie wypacza wyniki badań naukowych. Możliwe też, że łączy obie te możliwości, przepuszczając przez swój filtr światopoglądowy wyniki badań, przeinaczając je przy tym w stopniu kompletnie zmieniającym ich wymowę.

Komentarz autora badania

Wieści o artykule red. Górnego dotarły do samego głównego autora analizy, Paula Palmera, który skomentował na swoim Twitterze:

Jeśli zamierzasz relacjonować naukę, czytaj uważnie artykuły. W swoim artykule błędnie zinterpretowałeś wyniki badań, a robiąc to wprowadziłeś w błąd swoich czytelników. Tanie i bezsensowne dziennikarstwo.

Polecamy też komentarz do artykułu red. Górnego, opublikowany na blogu Meteomodel.pl „W Polityce” publikuje tekst, autor pracy odpowiada

Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna prof. Szymon Malinowski

Opublikowano: 2020-01-03 20:40
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.