Mit: Według 500 wybitnych klimatologów zmiana klimatu to naturalna oscylacja

Dowiedziono ponad wszelką wątpliwość, tak zwany „raport 500”, że cywilizacja człowieka ma minimalny wpływ na emisje CO2, który jest częścią gazów cieplarnianych, a główne gazy cieplarniane pochodzą z oceanów i świata przyrody. (…) Raport 500 naukowców jednoznacznie wskazuje, że aktywność Słońca ma znacznie większy wpływ. (Ireneusz Jabłoński, Centrum Adama Smitha, TOK FM).

Żaden „raport 500” nie istnieje. Istnieje jedynie tzw. „Lista Avery’ego”, na której umieszczono (bez ich zgody) nazwiska wybitnych specjalistów w dziedzinach bezpośrednio związanych z zagadnieniami klimatologii. Większość ze znajdujących się na liście naukowców uważa związane z naszą działalnością globalne ocieplenie za realne i poważne zagrożenie. Na liście znaleźli się na przykład Michael Mann, Charles Keeling, Stefan Rahmstorf czy Gavin Schmidt. Wśród „sygnatariuszy” listy znaleźli się też naukowcy, którzy umarli jeszcze w XX wieku!

W 2007 roku ukazała się książka Dennisa Avery'ego i Freda Singera zatytułowana "Unstoppable Global Warming: Every 1500 Years" ("Niepowstrzymane Globalne Ocieplenie: co każde 1500 lat"), której autorzy argumentowali iż obecnie obserwowane ocieplenie jest tylko jedną z wielu cyklicznych zmian klimatycznych o całkowicie naturalnych przyczynach.

Okładka książki "Unstoppadle Global Warming"

Okładka książki "Unstoppable Global Warming: Every 1500 Years".

Odnieśliśmy się do tego w artykule Mit: To naturalny, 1500-letni cykl zmian klimatu, wyjaśniając, że naturalne cykle związane ze zmianami prądów oceanicznych, zmieniają jedynie rozkład energii w systemie klimatycznym i nie odpowiadają za obserwowane obecnie globalne ocieplenie.

Wraz z publikacją książki w Internecie zaczęła krążyć lista "500 naukowców których badania przeczą teorii antropogenicznego globalnego ocieplenia" – jeden z szeregu dokumentów mających budzić u publiczności wątpliwości odnośnie realności zmiany klimatu teorii. W odróżnieniu od petycji oregońskiej i listy skompilowanej przez Marka Morano, w których rozciągnięto definicje "wybitnego naukowca" tak, by obejmowała osoby nie mające nic wspólnego z nauką (tak jak tysiące lekarzy i weterynarzy z petycji oregońskiej), lista Avery'ego faktycznie zawiera nazwiska wybitnych specjalistów w dziedzinach bezpośrednio związanych z zagadnieniami klimatologii.

Jest tylko jedno małe "ale": naukowcy ci sami nie wiedzieli, że ich badania można interpretować jako zaprzeczające globalnemu ociepleniu i jego antropogeniczności. A kiedy się dowiedzieli, mocno się zdziwili.

Sposób, w jaki skonstruowano listę, był bardzo prosty -- większość z 500 umieszczonych na niej naukowców to paleoklimatolodzy, czyli badacze zajmujący się klimatem i jego zmianami mającymi miejsce w przeszłości historycznej i geologicznej Ziemi. Zmiany te miały naturalne przyczyny, co według Avery'ego stanowi wystarczający powód, by uznać każdego paleoklimatologa za "sceptyka" - jeśli bowiem za przeszłe zmiany klimatu nie odpowiadał człowiek, to musi to oznaczać, że z obecnie obserwowanym ociepleniem też nie ma nic wspólnego, nieprawdaż? To tak, jakby stwierdzić, że skoro ludzie od zawsze umierali z przyczyn naturalnych, to i podziurawiony kulami denat musiał umrzeć z przyczyn naturalnych.

W ten sposób wśród "sceptyków" znaleźli się Jouzel, Dahl-Jensen, Huang, Keigwin, Caillon, Lorius, Ruddiman, Moberg, Severinghaus, Stuiver, a nawet tak znani i zdecydowanie wypowiadający się o zagrożeniu globalnym ociepleniem jak Charles Keeling, Stefan Rahmstorf, Gavin Schmidt czy Michael Mann (tak, ten od „kija hokejowego”). Na liście „sygnatariuszy” znalazły się nawet nazwiska naukowców, którzy zmarli jeszcze w XX wieku, jak np. Hans Oeschger.

Wystarczyło, że dany naukowiec był wśród autorów jakiejś publikacji zamieszczonej w bibliografii Unstoppable Global Warming -- tak jak 31 członków zespołu Cooperative Holocene Mapping Project; 11 autorów publikujących pierwsze wyniki z wierceń projektu GRIP; a także 13 fizyków atmosfery (w tym kilku autorów IV raportu IPCC), których artykuł został uznany za wspierający sceptyczną krucjatę przeciwko globalnemu ociepleniu.

Lista Avery'ego jest tym bardziej kuriozalna, że poglądy większości z tych naukowców na przyczyny i konsekwencje globalnego ocieplenia są doskonale znane, a wielu z nich jest mocno zaangażowanych w działalność popularyzatorską. Nie sposób więc bronić kompilacji nazwisk dokonanej przez Avery'ego jako niewinnej pomyłki albo zwykłego nieporozumienia.

Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna: prof. Szymon P. Malinowski

Opublikowano: 2014-10-29 14:10
Tagi

medialny temat

Fundacja UW
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.