Jesienią zwykle mało uważne śledzimy sytuację w Arktyce. Wiadomo już, jaki był minimalny zasięg lodu a powierzchnia lodu zaczyna powoli przyrastać. W tym roku pojawiła się jednak „scena po napisach”.
Rekordu nie było, „dopiero” drugie miejsce. Lód mocno poturbowany.
Co o historii Arktyki mówią stare mapy i dzienniki pokładowe?
Narodowe Centrum Danych na temat Lodu i Śniegu poinformowało, że w tym
roku pokrywa lodowa w Arktyce osiągnęła szósty najmniejszy w historii
pomiarów satelitarnych zasięg.
Arktyka kojarzy się nam ze śniegiem i mrozem, tymczasem to właśnie tu najszybciej następuje wzrost temperatur. Dlaczego?