Skomplikowane procesy pracy nad raportami Panelu ONZ ds. Zmiany Klimatu (IPCC) to skutek nadzwyczajnej dbałości o rzetelność naukową, a nie międzynarodowego spisku klimatologów.
Luki w sieci stacji meteorologicznych przyczyniły się do zaniżenia tempa wzrostu temperatur – wskazuje najnowsza analiza.
Nauka o klimacie komentuje tezy rozpowszechniane przez eksperta z Instytutu Sobieskiego: człowiek ma wpływ na klimat i są na to dowody.
Choć konkretna cząsteczka CO2 pozostaje w atmosferze tylko kilka lat, do usunięcia sumarycznej nadwyżki tego gazu potrzeba stuleci.
W połowie XX wieku także zanieczyszczaliśmy atmosferę – nie tylko CO2, ale też cząstkami chłodzącymi nasz klimat.
Wiele różnorodnych badań pokazuje, że to człowiek odpowiada za zdecydowaną większość wzrostu temperatur obserwowanego od połowy XX wieku.
Protokół Montrealski miał na celu ochronę warstwy ozonowej Ziemi poprzez redukcję emisji niszczących ozon substancji i… zadziałał.