Po raz pierwszy w historii w Sejmie zorganizowano narodową debatę o bezpieczeństwie klimatycznym Polek i Polaków. Rekomendacje opracowane przez kilkudziesięciu naukowców trafią teraz do polityków.

W przerwach między rejsami, podczas których naukowcy badają np. wpływ zmiany klimatu na Morze Bałtyckie, statek Instytutu Oceanologii PAN „Oceania” cumuje w Gdańsku. Jak widać na poniższym zdjęciu z 2017 r., zachowanie suchej nogi przy zejściu na nabrzeże nie zawsze jest przy tym możliwe. Spuszczony trap prowadzi na nim wprost do wody, bo keja została zalana po wezbraniu sztormowym.

Ilustracja 1: Statek badawczy Oceania przy zalanym przez wezbranie sztormowe nabrzeżu w Nowym Porcie w Gdańsku. Źródło: Instytut Oceanologii PAN w Sopocie.

Miejsce, w którym zacumowała „Oceania”, zostało niedługo wcześniej wyremontowane. W projekcie nie uwzględniono jednak, że przez zmianę klimatu poziom morza wciąż się podnosi. Keja nie jest więc dostosowana do nowych realiów. Rodzi to problemy już teraz, a w przyszłości – gdy poziom Bałtyku będzie jeszcze wyższy – problemów tych będzie więcej.

„Poziom mórz podnosi się. Byłoby logiczne, żeby uwzględniać to, kiedy budujemy naszą infrastrukturę albo ją remontujemy. Logiczne byłoby też uwzględnienie nie tylko aktualnego stanu morza, ale i tego prognozowanego w przyszłości. Jak jednak widać, to się niestety u nas dzieje” – mówiła podczas wystąpienia dr Aleksandra Kardaś, redaktor naczelna Nauki o klimacie.

Ilustracja 2: Dr Aleksandra Kardaś przedstawia zgromadzonym najważniejsze fakty na temat zmiany klimatu. Zdjęcie: I. Wagner. 

Debata klimatyczna w Sejmie

Nieuwzględnianie postępującej zmiany klimatu w działaniach systemowych i polityce państwa jest w Polsce powszechne. Tymczasem w Europie już w maju i czerwcu odnotowano serie potężnych fal upałów i pożarów. Z kolei w Polsce jeszcze przed nadejściem wakacji odnotowano nowy rekord najwyższej temperatury (40,5°C w Słubicach).

To właśnie w takich okolicznościach eksperci i naukowcy zaapelowali do polityków, by w końcu wsłuchali się w głos nauki i rozpoczęli poważną debatę o klimacie. Rezultatem tego apelu była pierwsza w historii Narodowa Debata o Bezpieczeństwie Klimatycznym Polek i Polaków, którą objął patronatem marszałek Włodzimierz Czarzasty. W sejmowej Sali Kolumnowej pojawiło się tyle osób, że trzeba było donosić krzesła.

Ilustracja 3: Marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty wita prezesa Polskiej Akademii Nauk, zdjęcie: Piotr Tracz, Kancelaria Sejmu.

Zabierając głos naukowcy nie mieli wątpliwości: od tego, jak sprawnie poradzimy sobie z adaptacją do zmiany klimatu, zależy bezpieczeństwo naszego kraju. A im dłuższej będzie to ignorowane w działaniach systemowych i polityce państwa, tym większe koszty poniesiemy.

Bezpieczeństwo Polski to lasy i rzeki

„Kiedy myślimy o bezpieczeństwie, zwykle myślimy o armii, kolei, energetyce, drogach, szpitalach, cyberbezpieczeństwie. Ale istnieje infrastruktura jeszcze bardziej podstawowa, fundamentalna. To są nasze lasy, rzeki, mokradła, gleby, żywe ekosystemy. To one zatrzymują wodę, chłodzą krajobraz, chronią nas przed powodzią, magazynują węgiel, wpływają na nasze zdrowie, podtrzymują produkcję żywności. Jeżeli tracimy ich zdolność do działania, tracimy odporność państwa” – przemawiał prof. dr hab. Piotr Skubała, etyk środowiskowy z Uniwersytetu Śląskiego i członek Państwowej Rady Ochrony Przyrody.

Dlatego zdaniem Skubały przyroda nie jest czymś, co dobrze mieć ani żadnym luksusem. Jest po prostu infrastrukturą krytyczną naszego państwa.

Ilustracja: Prof. Piotr Skubała. Zdjęcie: I. Wagner.

„Przez dziesięciolecia budowaliśmy bezpieczeństwo z betonu i stali, czyli infrastruktury szarej. Potrzebujemy jej nadal, ale musimy dołączyć infrastrukturę  żywą. Mokradło jest zbiornikiem retencyjnym, las jest systemem chłodzenia i magazynowania wody, zdrowa gleba jest magazynem wody i węgla, a dolina rzeczna jest przestrzenią bezpiecznego przejęcia fali powodziowej” – wyliczał Skubała.

Dlatego w rekomendacjach naukowców znalazły się takie zalecenia, jak m.in. zwiększenie naturalnej retencji wody, wzmocnienie ochrony lasów i zazielenianie miast. Bardzo ważne jest też wprowadzenie w życie zasady „po pierwsze nie szkodzić”. „Każda duża inwestycja, polityka publiczna i decyzja przestrzenna powinna odpowiadać na pytanie: czy ona zwiększa, czy zmniejsza ryzyko powodzi, suszy, pożaru, przegrzania? Wzmacnia czy osłabia odporność naszego kraju? – wyjaśniał prof. Skubała.

Wysychające rzeki, płonące bagna

Jeżeli zbierze się szczątkowe informacje z różnych sektorów, okaże się, że zmiana klimatu już jest i będzie coraz większym wyzwaniem dla Polski. Na przykład w tym roku w lipcu 625 gmin wystosowało apel do mieszkańców o oszczędzanie wody lub wprowadziło ograniczenia w jej poborze. Wiosna przyniosła zaś pożar w Puszczy Solskiej, która znajduje się na terenach bagiennych. Przez działalność człowieka wody ubywa jednak w takim tempie, że podmokłe obszary wysychają i stają się podatne na pożary.

Ilustracja: Prof. Mateusz Grygoruk. Zdjęcie: I. Wagner.

Na tym jednak nie koniec, bo również w tym roku 800 rzek przejściowo wyschło. „To są małe rzeki, które najbardziej dotyczą naszego rolnictwa, oczyszczalni ścieków i bezpieczeństwa w skali kraju. To zjawisko było wcześniej niespotykane i świadczy o bardzo szybkim zaniku zasilania podziemnego polskich rzek w wodę” – komentował dr hab. Mateusz Grygoruk, prof. Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i ekspert z zakresu gospodarki wodnej.

Trendy są zaś jednoznaczne – i widoczne z różnych perspektyw. Na przykład w ostatnich 20 latach coraz liczba interwencji straży pożarnej w związku ze zdarzeniami pogodowymi rośnie średnio o 3 tys. rocznie. Z kolei jak tłumaczyła dr Paulina Sobiesiak-Penszko, według istniejących szacunków zmiana klimatu może zmniejszyć produkcję rolną w Polsce nawet o 12 proc.

Prawo i konsumenci

Dlatego, jak tłumaczyli uczestnicy debaty, konieczne jest działania na wielu płaszczyznach. Chodzi nie tylko o wzmacnianie znaczenia przyrody, lecz również o dostosowanie szpitali i systemu opieki zdrowotnej do zmieniających się realiów, wsparcie rolników w transformacji czy też utworzenie systemu reagowania na katastrofy klimatyczne

Jednym z postulatów z debaty jest przyjęcie przez rząd prawa klimatycznego, w którym uwzględnione zostaną długoterminowe cele i ścieżki ich realizacji. Z jednej strony ważne jest określenie tego, w jaki sposób Polska osiągnie neutralność klimatyczną, z drugiej – w jaki sposób przeprowadzi adaptację do zmiany klimatu. Bo ta, bez odpowiednich działań na poziomie międzynarodowym, wciąż będzie postępować, przynosząc coraz poważniejsze skutki dla naszego kraju.

Ilustracja 6: Mec. Agnieszka Warso-Buchanan podczas debaty klimatycznej. Zdjęcie: A. Kardaś. 

Mec. Agnieszka Warso-Buchanan (ClientEarth Prawnicy dla Ziemi) zwróciła przy tym uwagę, że zapewnienie bezpieczeństwa klimatycznego jest fundamentalnym obowiązkiem państwa. Wynika to zarówno z polskiej Konstytucji, jak i orzeczeń międzynarodowych sądów. „Europejski Trybunał Praw Człowieka i Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości stwierdziły w dwóch ostatnich latach, że państwa są zobowiązane do chronienia klimatu” – przypomniała ekspertka.

Swoją rolę do odegrania mają jednak również obywatele.

„W naszym zespole zajmujemy się śladem węglowym produkcji mleka. I nie dlatego, że to lubimy, tylko dlatego, że producenci mleka zwrócili się z takim zapytaniem do polskiej nauki. A robią to nie dlatego, żeby świat był lepszy, tylko dlatego, że konsumenci chcą mleka, który ma niski ślad węglowy” – opowiadał prof. Grygoruk. „Jestem przekonany, że gdy konsumenci wszystkiego będą patrzeć na koszty środowiskowe produkcji, to presja społeczna powiązana z edukacją okaże się najsilniejszym motorem jakiejkolwiek zmiany” – podkreślił.

Prawda, która ma zachęcać

„Prawa fizyki nie znają podziałów partyjnych – susza nie pyta, na kogo głosujemy, a powódź nie sprawdza barw politycznych. Rolą nauki nie jest rozstrzyganie ideologicznych sporów, lecz dostarczanie faktów, które pozwolą skutecznie chronić zdrowie, żywność oraz dostęp do wody dla wszystkich Polek i Polaków, ale także dla mieszkańców Europy i całego świata. Dzisiaj bezpieczeństwo klimatyczne jest po prostu częścią bezpieczeństwa narodowego i właśnie tak – jako kwestię strategiczną i pozostającą poza bieżącymi podziałami – musimy zacząć je traktować” – mówił podczas rozpoczęcia debaty prof. Marek Konarzewski, prezes Polskiej Akademii Nauk.

Ilustracja  : Wypełniona podczas debaty sala kolumnowa sejmu. Zdjęcie: S. Bujalski

Podczas wystąpienia apelował też do naukowców, by „nie obrażali się na decydentów”, bo ci mają inną perspektywę polityczną, w której „nie zawsze mieszczą się fakty”. „Ale to nas nie zwalnia z obowiązku powtarzania tej prawdy, którą już znamy, w sposób na dłuższą metę przekonywujący dla wszystkich. Bo jeśli jej nie zaakceptujemy, to będziemy ponosić potężne skutki” – zaznaczył prof. Konarzewski.

„By przeciwdziałać zagrożeniom, nie wystarczy, by głos nauki został wysłuchany w tym miejscu. Potrzebujemy, by w parlamencie pracowali ludzie, które rozumieją, co się dzieje, skąd bierze się ta susza i ta powódź. Tylko wtedy będziemy mogli wprowadzać właściwe rozwiązania” – dodała Katarzyna Wiekiera z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, inicjatorka apelu do parlamentarzystów.

Czytaj Wnioski i rekomendacje przygotowane przez ekspertów odpowiedzialnych za wystąpienia podczas debaty.

Fajnie, że tu jesteś. Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomógł Ci poszerzyć lub ugruntować wiedzę.

Nie wiem, czy wiesz, ale naukaoklimacie.pl to projekt non-profit. Tworzymy go my, czyli ludzie, którzy chcą dzielić się wiedzą i pomagać w zrozumieniu zmian klimatu. Taki projekt to dla nas duża radość i satysfakcja. Ale też regularne koszty. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu i rozwoju strony, przekaż nam darowiznę w dowolnej wysokości