Ocieplenie klimatu: Budapeszt w Warszawie a Warszawa w Petersburgu

Rysunek 1: Zima 1978/79 w Warszawie. Zdjęcie Grażyny Rutkowskiej ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego.

Podręcznikowa zima w Polsce

charakteryzuje się śniegiem, który zaczyna padać już w listopadzie, w grudniu tworzy trwałą pokrywę, która utrzymuje się do lutego, a miejscami nawet do marca. W grudniu, styczniu i lutym temperatura jest ujemna, przy czym najchłodniejszym miesiącem jest styczeń, wyraźnie wyznaczający środek zimy. Dopiero pod koniec lutego termometr zaczyna wskazywać wartości powyżej zera. W marcu pokrywa śnieżna ostatecznie zanika, ale jeszcze w kwietniu mamy kilka dni z opadem śniegu.*

Czy podczas czytania powyższego tekstu towarzyszyło Ci uczucie, że „coś tu się nie zgadza…”? Jeśli tak, gratulujemy czujności. Taki opis polskiej zimy można znaleźć w starych podręcznikach. W nowszych przeczytamy, że temperatura w okresie zimowym może spadać poniżej zera i że śnieg może spaść, ale też występują okresy z temperaturą zdecydowanie powyżej zera, opady deszczu i deszczu ze śniegiem.

Rysunek 2: 2 lutego 2018 w Warszawie. Zdjęcie: A. Kardaś.

Główną przyczyną tych zmian jest wzrost temperatury na terenie naszego kraju. O ile aż do lat 70. XX wieku temperatura pozostawała, z małymi fluktuacjami, na mniej więcej stałym poziomie, to w ostatnich dekadach zaczęła szybko rosnąć – średnioroczna temperatura w Polsce, jeszcze niedawno wynosząca ok. 7°C wzrosła do blisko 9°C.

Rysunek 3: Zmiany temperatury na terytorium Polski. Linie żółte pokazują temperatury w lecie (czerwiec-sierpień), niebieskie w zimie (grudzień-luty) a zielone średnioroczne. Linie cienkie pokazują dane z kolejnych lat, linie grube dane uśrednione w okresach 5-letnich. Dane z okresu 1781-2017 PolTemp, wcześniej BEST, zszyte na podst. temperatur w okresie 1782-1811. Kliknij, aby powiększyć.

Skala ostatniej zmiany klimatu jest wyraźnie widoczna po porównaniu zmian średniej temperatury w różnych miastach naszego regionu Europy. Rysunek 2 pokazuje średnią temperaturę roczną (wygładzoną średnią biegnącą o okresie 5-letnim) dla Warszawy, Wrocławia, Budapesztu i Petersburga.

Rysunek 4: Średnia temperatura roczna (wygładzona średnia biegnącą o okresie 5 lat) w Budapeszcie, Warszawie, Wrocławiu i Petersburgu. Warto zauważyć zgodność regionalnych fluktuacji temperatury w kolejnych latach, w miejscach położonych w różnych krajach i odległych od siebie o setki kilometrów. Dane NASA GISS, w okresach, gdy niedostępne, zszyte z BEST na podst. temperatury w przylegających okresach 30-letnich. Kliknij, aby powiększyć.

Średnioroczna temperatura w Warszawie w ostatnim półwieczu wzrosła z 7,5 do 9,5°C, a we Wrocławiu z 8,5 do 10,5°C, tym samym przekraczając średnioroczną temperaturę typową wcześniej dla Budapesztu (który w międzyczasie odnotował wzrost z ok. 10 do 12°C). Do średniej temperatury Warszawy sprzed kilkudziesięciu lat dobija zaś położony 700 km od koła podbiegunowego Petersburg, w którym średnioroczna temperatura wzrosła z 4,5 do 7°C.

Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna prof. Szymon Malinowski

* Ten opis, doskonale podsumowujący zmianę klimatu polskich zim, zaczerpnęliśmy z wypowiedzi Michała Kowalewskiego, klimatologa IMGW-PIB, z artykułu „Dlaczego w Trójmieście nie ma śniegu

Opublikowano: 2018-03-27 16:48
Tagi

pomiary i obserwacje

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.