Program Środowiskowy ONZ przygotował raport „Luka adaptacyjna 2022″ (Adaptarion Gap 2022), w którym zwraca uwagę na to, jak zaniedbaną sprawą jest przystosowanie się do przyszłych realiów klimatycznych. Według organizacji wydatki na ten cel do końca dekady powinny zwiększyć się nawet dziesięciokrotnie i sięgnąć do 340 miliardów dolarów rocznie.

Luka adaptacyjna: okładka raportu UNEP "Adaptation Gap 2022".
Ilustracja 1: Okładka raportu Adaptation Gap 2022. Źródło: UNEP.

Wiele mówi się o tym, że kluczowe dla ograniczenia konsekwencji zmiany klimatu jest drastyczne ograniczenie i docelowo wyeliminowanie antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych. Wiadomo też, że im szybciej ludzkość osiągnie neutralność klimatyczną, tym mniejszy wzrost globalnej temperatury osiągniemy.

Konsekwencje zmiany klimatu już tu są

Ale jednocześnie trzeba zdawać sobie sprawę, że konsekwencje zmiany klimatu już odczuwamy. Widać to było chociażby w 2022 r., który przyniósł między innymi:

  • wielką powódź w Pakistanie, która wywołała straty gospodarcze przekraczające 30 miliardów dolarów, wpłynęła na życie 33 milionów ludzi i doprowadziła do śmierci około 2 tysięcy osób,
  • kolejny rok niespotykanej od kilku dekad wieloletniej suszy w Rogu Afryki, która zagraża bezpieczeństwu i życiu przynajmniej 20 milionów ludzi,
  • potężne upały na półkuli północnej, które w wakacje nękały i USA, i Europę, i Chiny, przynosząc wiele nowych krajowych rekordów temperatury.

Wszystko wskazuje na to, że każdym rokiem tego typu sytuacje będą zachodzić coraz częściej, a konsekwencje tych zdarzeń będą odczuwane coraz bardziej. Najdotkliwiej odczują je kraje Globalnego Południa (choć jak pokazuje tegoroczna fala upałów, narażone są nie tylko one), które do tego mają najmniejsze możliwości technologiczne i finansowe, by się z tym uporać (patrz m.in. Jak zmiana klimatu wpływa na nasze życie? Druga część raportu IPCC, Jak zmiana klimatu wpłynie na Polskę i resztę świata? Rozmowa z ekspertami po premierze raportu IPCC ).

Oznacza to, że wysiłki z jednej strony powinny skupić się na ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych, czyli mitygacji, a z drugiej – na przygotowywaniu się do nowych, trudnych realiów, a więc adaptacji.

Zdjęcie: powódź w Pakistanie, wystające z wody górne części klockowatych domów w wiosce Umeed Ali Junejo.
Ilustracja 2: Wioska Umeed Ali Junejo w Pakistanie zalana przez falę powodziową w 2022.
Zdjęcie: Ali Hyder Junejo (licencja CC BY SA 2.0).

Adaptacja wymaga finansów

I to właśnie temu ostatniemu zagadnieniu poświęcony jest raport Programu Środowiskowego ONZ „Luka Adaptacyjna 2022”. Co z niego wynika?

Stojące przed ludzkością wyzwanie dosadnie nakreśla już sam tytuł: „za mało, za wolno”. Raport jednoznacznie stwierdza, że globalne wysiłki w zakresie planowania, finansowania i wdrażania adaptacji nie nadążają za rosnącym ryzykiem.

Wiele uwagi poświęcono zwłaszcza kwestii finansowania, które w największym zakresie powinno wspomóc działania w państwach i społecznościach najbardziej wrażliwych na skutki zmiany klimatu. Jednocześnie to część szerokich działań w zakresie adaptacji, z którymi jest największy problem.

Międzynarodowe przepływy finansowe na rzecz adaptacji w krajach rozwijających się są 5-10 razy mniejsze niż szacowane potrzeby, a różnica ta wciąż się powiększa

 – przestrzegają autorzy raportu.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez kraje-darczyńców, międzynarodowe przepływy finansowe na rzecz adaptacji dla krajów rozwijających się osiągnęły w 2020 r. 29 miliardów dolarów. Odpowiada to 34% całkowitego finansowania klimatycznego. Tymczasem według twórców raportu „Luka adaptacyjna 2022”, transfery pieniężne na adaptację powinny wynieść na koniec tej dekady pomiędzy 160 a 340 miliardów dolarów, a w połowie wieku – od 315 do 565 miliardów dolarów (kwoty te uwzględniają inflację i uzależnione są od tego, jak będzie nam szło z ograniczaniem emisji).

Potrzeby adaptacyjne w krajach rozwijających się mają gwałtownie wzrosnąć do nawet 340 miliardów dolarów rocznie do 2030 r. Jednak wsparcie adaptacyjne wynosi dziś mniej niż jedną dziesiątą tej kwoty. Najbardziej narażone osoby i społeczności płacą za to cenę. To niedopuszczalne 

– podkreśla António Guterres, sekretarz generalny ONZ.

Zdjęcie: susza w Etiopii, widać wyschnięty, płaski krajobraz, schą glebę i resztki krzaków, między nimi obciągnięte skórą szkielety padłych krów.
Ilustracja 3: Susza w Etiopii (2022) zabiła co najmniej 1,5 mln sztuk bydła , Zdjęcie: Silvya Bolliger dla Unii Europejskiej (licencja CC BY-ND 2.0).

Adaptacja priorytetem

Raport zwraca też uwagę na krajowe plany redukcji, czyli tzw. NDC – Nationally Determined Contributions. To oficjalne zobowiązania poszczególnych państw dotyczące zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w kolejnych latach. Z NDC przyjętych w ramach Porozumienia Paryskiego wynika, że do końca wieku globalne ocieplenie osiągnie poziom 2,4-2,6°C (dziś to ponad 1,1°C). Aktualnie obowiązujące polityki pchają jednak świat w kierunku wzrostu temperatury o 2,8°C. To o wiele więcej niż próg 1,5°C, przed którego przekroczeniem przestrzega Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu (IPCC). A im dalej za tym progiem wylądujemy, tym bardziej niestabilna i ryzykowna będzie nasza przyszłość 

Autorzy raportu „Luka adaptacyjna 2022″ zwracają przy tym uwagę, że – jak tłumaczy IPCC – konsekwencje zmiany klimatu będą się nasilać z każdym ułamkiem stopnia.

Adaptacja musi zatem zająć centralne miejsce obok łagodzenia skutków w globalnej reakcji na zmiany klimatu

– tłumaczą. Zaznaczają przy tym, że adaptacja nie może zostać zepchnięta na bok ze względu na wielkoskalowe, nieklimatyczne i potęgujące się czynniki. 

Wojna na Ukrainie, globalne braki w zaopatrzeniu oraz globalna pandemia COVID-19 przyczyniły się do rozwoju kryzysu bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego, a koszty życia i inflacja w wielu krajach na świecie znacząco wzrosły. Jednakże bezprecedensowa wola polityczna i o wiele więcej długoterminowych inwestycji w adaptację są pilnie potrzebne, aby uniknąć pogłębiania się różnic w zakresie adaptacji.

Nie można pozwolić, aby kryzysy te wykoleiły międzynarodowe wysiłki na rzecz zwiększenia adaptacji.

Coraz więcej planów, ale…

Raport dostrzega przy tym postęp, jaki dokonuje się w zakresie adaptacji. I tak co najmniej 84% państw posiada obecnie przynajmniej jeden krajowy instrument dotyczący planowania adaptacji do zmiany klimatu (plany adaptacyjne, strategie, przepisy itd.). To o 5% więcej niż w roku 2021. Około połowa spośród 197 państw będących stronami UNFCCC (Ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmiany klimatu) posiada zaś więcej niż jeden instrument tego typu. A jedna trzecia wprowadziła konkretne, mierzalne (jak np. posadzenie „x” drzew bądź powiększenie o „y” morskiego obszaru chronionego) i określone w czasie cele, które są wyznacznikiem działań adaptacyjnych. 

Luka adaptacyjna: mapa z raportu "Adaptation Gap 2022", pokazująca status wysiłków adaptacyjnych na świecie w sierpniu 2022. W większości krajów wdrożono krajowe plany, strategie, przepisy lub polityki adaptacji.
Ilustracja 4:  Status wysiłków adaptacyjnych w sierpniu 2022. Źródło: UNEP.

Jednocześnie podejmowane działania są coraz bardziej zintegrowane z innymi politykami. Na przykład prawie 90% z analizowanych instrumentów planistycznych uwzględnia płeć i/lub grupy historycznie poszkodowane, takie jak ludność rdzenna. Oznacza to, że działania adaptacyjne będą też wspierać inne kluczowe polityki, znajdujące się np. na liście 17 celów zrównoważonego rozwoju ONZ, takie jak zmniejszanie nierówności społecznych i równość płci.

Autorzy raportu „Luk adaptacyjne 2022” zwracają przy tym uwagę na kluczowe, wspomniane już przez nas „ale”: finansowanie mające na celu przekształcenie tych planów i strategii w działania nadal nie następuje.

Adaptacja i mitygacja są powiązane

Oprócz oczywistej potrzeby zwiększenia wydatków na adaptację, agenda Program Środowiskowy ONZ (UNEP) wraca też uwagę na konieczność zintegrowania tego typu działań z mitygacją. Z jednej strony jest to oczywiste: im mniej skuteczne będą działania mitygacyjne, tym więcej strat i szkód się pojawi i tym więcej działań adaptacyjnych trzeba będzie wprowadzać.

Ale powiązania są szersze.

 Wspólne uwzględnianie adaptacji i mitygacji w planowaniu, finansowaniu i wdrażaniu zwiększa szanse na uzyskanie wspólnych korzyści i ogranicza potencjalne kompromisy

– tłumaczą naukowcy UNEP. Przykładem może być rosnące zapotrzebowanie na hydroenergię, które może zmniejszyć bezpieczeństwo żywnościowe, albo mechaniczne nawadnianie upraw, które zwiększy zapotrzebowanie na energię.

Zdjęcie: nawadnianie mechaniczne. Rury na wózkach służące do spryskiwania pola wodą.
Ilustracja 5: Mechaniczne nawadnianie upraw wymaga energii.  Zdjęcie: Aqua Mechanical (licencja CC BY SA 2.0).

Najbardziej pozytywnymi przykładami powiązań adaptacji i mitygacji są zaś te, w których te same rozwiązania jednocześnie skutecznie zmniejszają ryzyko klimatyczne (adaptacja) i przyczyniają się do łagodzenia skutków zmiany klimatu (mitygacja). Są to w szczególności rozwiązania oparte na naturze, takie jak sadzenie i ochrona lasów namorzynowych czy ochrona torfowisk.

Poczytaj i posłuchaj więcej na ten temat:

Pilnie zwiększyć wysiłki

Musimy szybko ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i dążyć do zerowej emisji netto. Ale ludzie, ekosystemy i gospodarki już cierpią. I miną dziesięciolecia, zanim temperatury zaczną ponownie spadać – jeśli uda nam się ograniczyć emisje. Musimy więc również pilnie zwiększyć wysiłki na rzecz adaptacji do zmiany klimatu

komentuje wnioski z raportu Inger Andersen, szefowa Programu Środowiskowego ONZ.

Według niej niezbędne jest zarówno znaczące zwiększenie finansowania, jak i przyspieszenie badań naukowych, innowacyjnego planowania, wdrażania planów w życie oraz pogłębienie współpracy międzynarodowej.

Tak, wojna w Ukrainie, globalne niedobory dostaw i pandemia COVID-19 przyczyniły się do kryzysu bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego. Koszty życia szybują w górę. Adaptacja klimatyczna może nie wydawać się teraz priorytetem. Ale nim jest. Nawet jeśli wszystkie zobowiązania zostaną wdrożone natychmiast, rzeczywistość jest taka, że zmiany klimatyczne będą nam towarzyszyć przez dziesiątki lat. A najbiedniejsi wciąż płacą cenę za naszą bezczynność. Dlatego konieczne jest, abyśmy poświęcili czas, wysiłek, zasoby i planowanie na działania adaptacyjne – 

podsumowuje Andersen.

Zdjęcie: mokradła miejskie w Londynie. Zielony teren z widoczną stojącą wodą i trzcinami.
Ilustracja 6: Mokradła miejskie w Londynie. Zdjęcie: Christine Matthews (licencja CC BY SA 2.0).

Autorzy raportu „Luka adaptacyjna 2022” zdają sobie przy tym sprawę, że nawet ambitne działania w zakresie adaptacji nie wystarczą, by w pełni zapobiec negatywnym konsekwencjom zmiany klimatu. Do tego zmiana klimatu cały czas nasila się, co oznacza, że przystosowywanie się do nowych warunków wymaga coraz większych kosztów. Pisząc inaczej: nawet jeśli ludzkość zwiększy wysiłek na rzecz adaptacji, konsekwencje zmiany klimatu mogą nasilać się jeszcze szybciej.

Dlatego też eksperci UNEP zwracają uwagę, że niezwykle istotnym zagadnieniem jest również kwestia strat i szkód (z ang. Loss and Damage). Podstawowe założenie polega na tym, że to bogate, rozwinięte kraje odpowiadają za największe skumulowane emisje gazów cieplarnianych, a więc najbardziej przyczyniły się do zmiany klimatu. Jednocześnie konsekwencje w znacznym stopniu najbardziej odczują najbiedniejsze społeczności, które najmniej przyczyniły się do kryzysu klimatycznego. Rozwinięte kraje będące dużymi emitentami (teraz lub w historii) powinny więc płacić krajom rozwijającym się, by mogły lepiej zaadaptować się do zmieniającego się klimatu – i mniej odczuć skutki. To właśnie temat Loss and Damage był jednym z najważniejszych, jakie poruszano podczas zakończonego w listopadzie COP27, czyli szczytu klimatycznego w Egipcie.

Jak powinna wyglądać adaptacja?

Przyjmijmy jednak, że globalne wysiłki faktycznie zmierzają w kierunku odpowiedniego uwzględnienia adaptacji w polityce klimatycznej. Co taka polityka powinna obejmować? Według Programu Środowiskowego ONZ, działania adaptacyjne powinny być „istotne, odpowiednie, zrównoważone, sprawiedliwe i skuteczne”.

Ale jak to osiągnąć? Autorzy raportu na podstawie istniejącej literatury naukowej przygotowali listę zaleceń. Znajdują się na niej między innymi takie aspekty jak:

  • rzeczywiste włączenie zainteresowanych stron, jak również lokalnych społeczności, ludności rdzennej, kobiet i innych grup marginalizowanych w proces podejmowania decyzji i współtworzenie planowania adaptacji;
  • przejrzystość, odpowiedzialność i przewidywalność wsparcia oraz integracja adaptacji z krajowymi strategiami rozwojowymi i celami zrównoważonego rozwoju ONZ (tzw. SDG – Sustainable Development Goals);
  • elastyczne planowanie i adaptacyjne zarządzanie wdrażanymi działaniami, dzięki czemu można uwzględniać informacje zwrotne i zdobyte doświadczenia i w efekcie zwiększać efektywność podejmowanych inicjatyw;
  • inwestycje w rozwój lokalnych społeczności i wykorzystanie ich potencjału,  wzmacnianie demokratycznych struktur zarządzania, które wspierają zarządzanie ryzykiem klimatycznym i długoterminowy zrównoważony rozwój;
  • uwzględnienie przyszłych zagrożeń, w tym zmiany klimatu i związanej z nią niepewności, w celu zminimalizowania ryzyka nietrafionych działań adaptacyjnych, mających niezamierzone konsekwencje
  • uwzględnianie przy projektowaniu, wdrażaniu i monitorowaniu działań  zarówno wiedzy naukowej, jak lokalnej, tradycyjnej, pochodzącej od rdzennej ludności (w celu zwiększenia zaangażowania i odpowiedzialności),
  • zajęcie się nierównościami i strukturalnymi czynnikami wpływającymi na podatność i/lub wrażliwość na zagrożenia klimatyczne.

Zwrócenie uwagi na te zasady podczas projektowania, wdrażaniu i ocenie interwencji adaptacyjnych zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia skutecznych, odpowiednich i trwałych rezultatów” 

– podkreślają twórcy raportu „Luka adaptacyjna 2022”.

I dodają, że obecna praktyka adaptacyjna jest daleka od tego, co jest wymagane. 

Pomimo pozytywnych oznak musimy zrobić o wiele więcej w kierunku rozwoju odpornego na zmianę klimatu

– podsumowują.

Szymon Bujalski, konsultacja merytoryczna: dr Aleksandra Kardaś

Fajnie, że tu jesteś. Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomógł Ci poszerzyć lub ugruntować wiedzę.

Nie wiem, czy wiesz, ale naukaoklimacie.pl to projekt non-profit. Tworzymy go my, czyli ludzie, którzy chcą dzielić się wiedzą i pomagać w zrozumieniu zmian klimatu. Taki projekt to dla nas duża radość i satysfakcja. Ale też regularne koszty. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu i rozwoju strony, przekaż nam darowiznę w dowolnej wysokości