Janusz Korwin Mikke: dlaczego odrzucam realność globalnego ocieplenia

Dlaczego Janusz Korwin Mikke tak twardo odrzuca przyjęcie do wiadomości, że zagrożenie antropogeniczną zmianą klimatu jest prawdziwe? Zastanawialiśmy się, czy nie robi tego ze względów ideologicznych, bo wymagałoby to od niego głębokiej rewizji poglądów. No, ale to przecież niemożliwe, żeby tak znany polityk w obliczu konfliktu swojej ideologii z wiedzą naukową odrzucał fakty, prawda?

Korwin

Rysunek 1: Sesja AMA („zapytaj mnie o cokolwiek”) Janusza Korwina-Mikkego z użytkownikami portalu wykop.pl.

Kiedy więc sam Janusz Korwin Mikke wyjaśnił swoje poglądy, odwołując się nie do argumentów ideologicznych, lecz merytorycznych, ucieszyliśmy się niezmiernie. Na pytanie:

Jakie konkretne dowody zmieniłyby pana opinię na temat zmiany klimatu i globalnego ocieplenia?

odpowiedział:

Takie dowody są niemożliwe, bo mamy dowody, że Globalne Ocieplenie nie raz występowało (Jura, Kreda, r. 900-1100...) i się samorzutnie cofało. Przyrost temperatury między 1600 (Bałtyk zamarzał!) a 1800 był znacznie większy niż w latach 1800-2000.

Okazało się więc, że europarlamentarzysta opiera swoje poglądy na mitach klimatycznych! Ponieważ publiczne wypowiadanie tak sprzecznych z wiedzą naukową twierdzeń mogłoby zaszkodzić reputacji polityka (bo jeszcze ktoś – o zgrozo – pomyślałby, że inne wypowiadane przez niego myśli mają podobną wartość merytoryczną!), spieszymy zaktualizować wiedzę p. Janusza w tym zakresie.

„Zamarznięty” Bałtyk

Przyrost temperatury między 1600 (Bałtyk zamarzał!) a 1800 był znacznie większy niż w latach 1800-2000.

Przyjrzyjmy się zmianom temperatury globalnej na podstawie analiz bazujących na różnych (i niezależnych) danych.

Rysunek 2 a) Różne rekonstrukcje zmian temperatury na półkuli północnej względem okresu bazowego 1961-1990. b) Zestandaryzowane 30-letnie średnie temperatury rekonstrukcji PAGES 2k dla siedmiu regionów świata. Niebieskie kwadraty oznaczają ważone powierzchnią regionów średnie, szare kwadraty to mediany bez wag. Pionowe linie pokazują przedział zmienności między regionami od 25 do 75 proc. Czerwona linia pokazuje 30-letnią średnią bezpośrednich pomiarów temperatury powierzchni HadCRUT4.

Wzrost temperatury w latach 1800-2000 jest zdecydowanie większy od zmian z okresu 1600-1800. Jeśli to jeszcze mało rekonstrukcji, to tutaj pokazujemy szereg innych, wykonanych w oparciu o szereg różnorodnych niezależnych proxy.

A jak to było z tym zamarzaniem Bałtyku?

Owszem, w okresie Małej Epoki Lodowej (w XV-XVIII wieku) było w Europie zimniej, ale nie na tyle, by Morze Bałtyckie regularnie zamarzało całkowicie. Źródła potwierdzają zwyczaj stawiania karczm na lodzie, ale stawiano je blisko brzegu, na lodzie stałym, który zimą pojawiał się szybko. Tak, możliwa była piesza czy konna przeprawa przez zamarznięty Bałtyk, ale tylko w kilku punktach, gdzie trasa była krótka, a lód solidny. Więcej na ten temat w artykule Karczmy na Bałtyku!

Bałtyk

Rysunek 3. Lokalizacje poświadczonych historycznie przepraw po lodzie przez Bałtyk. Dolny lewy róg to wyprawa Karola X przeciwko Duńczykom w 1658 roku.

W innej wypowiedzi Janusz Korwin Mikke opowiadał o tym, jak "Szwedzi szli na Polskę przez Bałtyk". Biorąc pod uwagę, że Szwedzi przyszli w lipcu, a do jesieni opanowali większość terenów obecnej Polski, byłoby to spektakularne osiągnięcie.

Ciepłe czasy, chłodne czasy…

Globalne Ocieplenie nie raz występowało (Jura, Kreda, r. 900-1100...) i się samorzutnie cofało.

Było wiele naturalnych, mniejszych i większych zmian klimatu. Ocieplenie podczas tzw. Średniowiecznego Optimum Klimatycznego (950-1250) nie miało charakteru globalnego, lecz regionalny. Było dość ciepło na dużej części Północnego Atlantyku, południa Grenlandii, Arktyki Eurazjatyckiej i części Ameryki Północnej. W tych miejscach temperatura mogła być wyższa niż dzisiaj (patrz Rysunek 4a). Na niektórych terenach było nawet tak ciepło jak obecnie. Jednak inne regiony, jak Azja Środkowa czy tropikalny Pacyfik były nawet chłodniejsze niż w Małej Epoce Lodowej (Rysunek 4c). Globalna średnia temperatury była niższa od dzisiejszej. Obecne ocieplenie nie jest regionalne, lecz globalne. Czytaj więcej Mit: W Średniowieczu było cieplej niż dziś.

Rysunek 4: Panele a, b, i c - odtworzone różnice średnich temperatur powierzchni Ziemi:
a) teraźniejszość (lata 1950-2000) - Średniowieczne Optimum Klimatyczne (lata 950-1250)
b) teraźniejszość (lata 1950-2000) – Mała Epoka Lodowa (lata 1450-1850)
c) Średniowieczne Optimum Klimatycznego (lata 950-1250) - Mała Epoka Lodowa (lata 1450-1850).Szare miejsca oznaczają brak dostępnych danych. Panel d) pokazuje rozmieszczenie źródeł danych wykorzystanych do rekonstrukcji (koralowce, stalaktyty, skały osadowe, zapiski archiwalne, rdzenie lodowe, słoje drzew – gęstość drewna, szerokość słojów, regionalna kompilacja danych o szerokości słojów, rekonstrukcje oparte na zestawie wielu metod) oraz okresy, dla których są one dostępne. Mapy pochodzą z V raportu IPCC i wykorzystują dane zebrane w publikacji Mann i in. (2009).

Klimat w czasach Jury i Kredy był cieplejszy na skalę globalną. I była to bez wątpienia naturalna zmiana klimatu. Co było przyczyną tego, że klimat był cieplejszy, pomimo niższej mocy Słońca? Wyższe stężenie dwutlenku węgla.

Rysunek 5: Kompilacja dostępnych danych (patrz tekst) o stężeniach CO2 w ciągu ostatnich 450 milionów lat. Skala czasu jest odcinkami logarytmiczna (podobny odcinek po lewej odpowiada setkom milionów lat, po środku setkom tysięcy lat, a po prawej setkom lat). Logarytmiczna jest również pionowa skala stężenia CO2. Dla danych geologicznych dopasowana została wygładzona linia ciągła, z rozmyciem odpowiadającym niepewnościom. Czarna linia reprezentuje najbardziej prawdopodobną historię zmian stężeń CO2 na podstawie proxy z 68% przedziałem ufności zaznaczonym kolorem czerwonym, a 95% przedziałem ufności kolorem różowym. Niebieska linia to dane o stężeniach CO2 z rdzeni lodowych. Scenariusze emisji gazów cieplarnianych RCP są zaznaczone kolorami po prawej stronie. Źródła danych podane tutaj.

Widoczne na Rysunku 5. silne wahania stężeń CO2 w najdawniejszych czasach wynikają przede wszystkim ze zmienności warunków na Ziemi, powodowanych np. zmianami aktywności wulkanicznej i intensywnością wietrzenia skał (piszemy o tym w Zmiany klimatu kiedyś i dziś - w 80 lat do klimatu z czasów dinozaurów?, Mit: Kiedyś w atmosferze było więcej CO2, więc teraz nie ma się czym martwić), zmianą układu kontynentów, zmianami w zasięgu roślinności i czapy lodowe wpływających na albedo planety (http://www.scotese.com/) oraz zmianami orbity planety, powodującymi m.in. dobrze znany cykl epok lodowcowych i interglacjałów.

To, że w przeszłości zachodziły naturalne zmiany klimatu nie dowodzi, jakoby nasza obecna działalność nie mogła wpłynąć na klimat. Co więcej, naturalne zmiany klimatu w przeszłości pokazują jego czułość na zaburzenia równowagi energetycznej. Jeśli planeta akumuluje ciepło, średnia globalna temperatura wzrasta. Obecnie szybki wzrost koncentracji dwutlenku węgla (do poziomu nie notowanego od wielu milionów lat) powoduje akumulację energii, zwiększając efekt cieplarniany. Wiedza o dawnych zmianach klimatu oraz analiza ich przyczyn i konsekwencji to fundamenty naszych prognoz przyszłego klimatu i jego zmian w rezultacie naszych działań. Czytaj też Mit: Klimat zmieniał się już wcześniej - dziś jest tak samo.

Skala czasowa wielkich zmian klimatu, jak wspomniał Janusz Korwina-Mikke, była liczona w milionach lat. Skala czasowa oscylacji zlodowacenie - interglacjał to wiele tysięcy lat. Obecne powodowane przez nas zaburzenie ziemskiego systemu klimatycznego jest niespotykanie potężne i gwałtowne. Poniższy wykres pokazuje rekonstrukcję temperatur od końca ostatniego zlodowacenia 20 000 p.n.e. oraz prognozę ocieplenia, jakiego możemy oczekiwać w najbliższych dwustu latach, jeśli ludzkość szybko nie zredukuje emisji gazów cieplarnianych (scenariusz RCP 8.5).

Rysunek 6: Zmiany temperatury w ostatnich 22 000 lat. Źródła: Shakun 2012 (linia zielona), Marcott 2013 (linia niebieska), HadCRUT4, przedłużenie w przyszłość w oparciu o scenariusz RCP8.5 Meinshausen 2011 (linia czerwona).

W przeciągu dwóch stuleci temperatura powierzchni Ziemi wzrośnie o 7-8°C. Katapultujemy się ze stabilnego klimatu Holocenu, po drodze miniemy maksymalne temperatury ciepłych okresów interglacjalnych z ostatniego miliona lat (+1,5°C), klimat Pliocenu z ostatnich kilku milionów lat (+3°C), klimat z eocenu (+4°C) i nawet ten z ery dinozaurów (+5°C). Właściwie więc fakt, że „Globalne Ocieplenie nieraz już występowało” pokazuje, że wielkie zmiany klimatu są możliwe.

Po wyjaśnieniu przez nas tych merytorycznych kwestii, nic już nie powinno stanąć na drodze zmiany poglądów p. Janusza. Nie uzna chyba przecież, że jeśli ideologia nie przystaje do wiedzy naukowej, to tym gorzej dla faktów?

Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna: prof. Szymon Malinowski

Opublikowano: 2015-05-10 22:41
Tagi

globalne ocieplenie stanowisko nauki medialny temat paleoklimatologia

Fundacja UW
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.