
Ziemia jako statek kosmiczny, El Nino i żeglowanie po Pacyfiku, zanurzanie się w przyrodzie -sprawdź, co przygotowaliśmy dla Ciebie w kwietniowym numerze „Newslettera dla klimatu”!
W temat wprowadzi Cię felieton dr Jagody Mytych.
Dzień Ziemi w epoce Artemis
Wracając na Księżyc w ramach programu Artemis, zabieramy ze sobą inne pytanie niż 50 lat temu. Nie to, czy potrafimy tam dotrzeć. To już wiemy. Pytanie brzmi: czy potrafimy przetrwać tutaj – na Ziemi?
W 1968 roku astronauci programu Apollo spojrzeli na Ziemię z orbity Księżyca i zrobili zdjęcie, które zmieniło nasze spojrzenie na Ziemię. Mała, niebieska kula zawieszona w czerni. Nie było na niej granic. Nie było polityki. Była tylko jedna planeta. To zdjęcie nazwano Earthrise. I dla wielu historyków było ważną ikoną rodzącego się nowoczesnego ruchu ekologicznego. Pokazało Ziemię jako kruchy, wspólny dom unoszący się w próżni kosmosu. Kilka lat później pojawiła się oddolna inicjatywa świętowania Dnia Ziemi.
„Oby nadchodzące Dni Ziemi były spokojne i pogodne dla naszego pięknego statku kosmicznego, jakim jest nasza planeta, w miarę jak kręci się oraz krąży w mroźnej przestrzeni ze swoim ciepłym i wrażliwym ładunkiem ożywionej natury” – mówiła z tej okazji Sekretarz Generalny ONZ, U Thant, w orędziu z 21 marca 1971 roku. Współcześnie Dzień Ziemi obchodzony jest 22 kwietnia.
Co ciekawe, na nieoficjalnej fladze Dnia Ziemi również znalazło się zdjęcie wykonane w przestrzeni kosmicznej. Zdjęcie, które wybrano do zilustrowania naszej planety, to The Blue Marble, słynna fotografia wykonana przez Harrisona Schmitta w trakcie misji Apollo 17 (1972). Flaga jest nieoficjalna, ponieważ nie ma oficjalnego rządu, który sprawowałby władzę nad Ziemią.
Widok, który zachwyca i zmusza do refleksji
Ideą Dnia Ziemi od zawsze było to, by zobaczyć planetę jako całość. Misja Artemis może nam o tym przypomnieć. Z Księżyca Ziemia wygląda inaczej. Widać, jak cienka jest warstwa, która podtrzymuje życie. Jak wszystko jest ze sobą połączone. Jak bardzo jesteśmy zależni od jednego, kruchego, choć bohatersko wytrzymałego systemu. Dziś o tym, jak bardzo wszystko jest ze sobą powiązane, przypominamy sobie najczęściej wtedy, gdy jakiś krytyczny dla naszej cywilizacji element, zwykle gospodarczy, przestaje działać, na przykład gdy zakłócony zostaje transport ropy (więcej o systemach wymiany i naszej zależności od nich w relacji prof. Malinowskiego). Chodzi tu jednak o szczególny rodzaj wspólnoty – takiej, której trudno nadać formę danych, raportów, scenariuszy giełdowych czy modeli klimatycznych.
To jeden z paradoksów naszych czasów: żeby lepiej zrozumieć Ziemię, musimy na chwilę ją opuścić. W podobnym duchu pisała o tym Samantha Harvey. „Patrzenie na Ziemię z kosmosu przypomina nieco sytuację, w której dziecko spogląda w lustro i po raz pierwszy uświadamia sobie, że osoba w lustrze to ono samo. To, co robimy Ziemi, robimy samym sobie” – mówiła, odbierając nagrodę Bookera za powieść „Orbita”, której akcja rozgrywa się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Patrząc na Ziemię z kosmosu, bohaterowie jej książki doświadczają niezwykłego, choć dobrze udokumentowanego, uczucia zachwytu.
Podziw, więź i troska o Ziemię to uczucia opisywane przez astronautów od czasów Jurija Gagarina, który w 1961 roku jako pierwszy człowiek poleciał w kosmos. Zjawisko to znane jest jako „kosmiczna euforia” lub „efekt oglądu” (overview effect). Ed Dwight, który w wieku 90 lat został najstarszą osobą, która poleciała w kosmos (2024), zasugerował nawet, aby „każdy polityk mający międzynarodowe wpływy był zmuszony do okrążenia Ziemi trzy razy, zanim obejmie urząd. To zmieniłoby wszystkie te walki tutaj, na Ziemi”.
Wracamy na Księżyc, a kiedy wrócimy na Ziemię?
Dziś, ponad pół wieku po pierwszym lądowaniu na Księżycu, wracamy w to samo miejsce. Program Artemis ma ponownie wysłać ludzi na Księżyc – nie tylko po to, żeby tam dotrzeć, ale żeby zostać tam dłużej, budować i przygotować się na kolejne kroki. Na Marsa. Na przyszłość. W dodatku Artemis to nie tylko rakiety i lądowania. To także technologie zamkniętych obiegów (woda, powietrze, energia), myślenie o ograniczonych zasobach i testowanie modeli przetrwania w ekstremalnych warunkach. Czyli dokładnie to, czego potrzebujemy na Ziemi.
Potrzebujemy jednak także „wrócić na Ziemię” – zacząć podejmować racjonalne działania i realnie podnieść priorytet jej ochrony, w tym mitygacji i adaptacji do zmiany klimatu. Widok z Księżyca pozwala spojrzeć na sprawy z właściwej perspektywy. Odkryliśmy już ponad 6000 planet pozasłonecznych, ale wciąż nie znaleźliśmy żadnej, która przypominałaby Ziemię. Najważniejszy powód, dla którego musimy o nią dbać – i o wszystkich, którzy ją z nami dzielą – jest prosty: nie ma planety B. Dziś nikt nie zabrania najbogatszym wydawać milionów, by zrobić sobie zdjęcie z kosmosu. Trudniej namówić ich na oszczędzanie… zasobów Ziemi.
Christina Koch – astronautka, która spędziła 328 dni na orbicie (najdłuższa pojedyncza misja kobiety na pokładzie International Space Station) i członkini załogi Artemis II obiecała: „Wrócimy tam jeszcze. Zbudujemy tam stacje badawcze. Będziemy jeździć łazikami. Ale ostatecznie zawsze wybierzemy Ziemię. Zawsze wybierzemy siebie nawzajem”.
W tym numerze kierujemy Waszą uwagę i prosimy o uważność. Inspiracja, żeby „wrócić na Ziemię” i się o nią zatroszczyć, a tym samym zatroszczyć się o nas samych – jest wszędzie dookoła. Na liściu (jak sprawdza z iNaturalist dr Aleksandra Kadraś) i w korycie małej rzeki (jak opowiada Daniel Petryczkiewicz), jest też na bezkresnym oceanie (który przemierzał prof. Szymon Malinowski). Zapraszam do lektury!
W kwietniowym numerze Newslettera o klimacie:
🌿 Spacer przyrodniczy z dr Aleksandrą Kardaś i aplikacją iNaturalist
💧 Czego uczy rzeka? Daniel Petryczkiewicz o odkrywaniu tego, co bliskie, kruche i zagrożone
⛵ Prof. Szymon Malinowski wyjaśnia, czym różni się jacht od statku kosmicznego i jak gospodarować na nim energią i odpadami
📈 Wykres zmiany temperatury w równikowym Pacyfiku a rozwój El Niño – omówieniem Piotra Florka
🐾 Książki, które uczą uważności i ekologicznej empatii
📩 Nowe inicjatywy Fundacji Edukacji Klimatycznej
Zapisz się na Newsletter o klimacie i uzyskaj dostęp do wydań archiwalnych
Fajnie, że tu jesteś. Mamy nadzieję, że nasz artykuł pomógł Ci poszerzyć lub ugruntować wiedzę.
Nie wiem, czy wiesz, ale naukaoklimacie.pl to projekt non-profit. Tworzymy go my, czyli ludzie, którzy chcą dzielić się wiedzą i pomagać w zrozumieniu zmian klimatu. Taki projekt to dla nas duża radość i satysfakcja. Ale też regularne koszty. Jeśli chcesz pomóc w utrzymaniu i rozwoju strony, przekaż nam darowiznę w dowolnej wysokości