<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Polskie mity klimatyczne	</title>
	<atom:link href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 May 2025 17:51:41 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Aleksandra Kardaś		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3867</link>

		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Kardaś]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Aug 2023 12:56:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=37389#comment-3867</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3865&quot;&gt;Witold Kawalec&lt;/a&gt;.

Wykres 9 nie powstał w opisany przez Ciebie sposób. To wynik modelowania klimatu w oparciu o prawa fizyki i założenia dotyczące przyszłych emisji. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule:
https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/wirtualny-klimat-140/


Oczywiście nie wiemy, czy przyszłe emisje gazów cieplarnianych będą przebiegały zgodnie z założonym tu scenariuszem (SSP2-4.5). Należy się liczyć z tym, że będą wyższe (a wtedy i zmiana temperatury będzie większa, możesz sam pobawić się atlasem i zobaczyć, jak by to wyglądało https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/przyszlosc-klimatu-na-mapach-interaktywny-atlas-ipcc/ ). 


Sprawdzając, czy projekcje klimatu się sprawdziły należy zwrócić uwagę, na ile faktyczne emisje zgadzały się z którymś z założonych w nich scenariuszy. Polecam na ten temat artykuły https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-przewidywania-jamesa-hansena-z-1988-roku-byly-bledne-108/ oraz https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jak-dobrze-modele-klimatu-sprzed-lat-przewidzialy-aktualne-ocieplenie-258/ 


Na szczęście specjaliści analizujący dane na temat temperatury zdają sobie sprawę z istnienia zjawisk takich jak miejska wyspa ciepła: https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-to-efekt-miejskiej-wyspy-ciepla-34/]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3865">Witold Kawalec</a>.</p>
<p>Wykres 9 nie powstał w opisany przez Ciebie sposób. To wynik modelowania klimatu w oparciu o prawa fizyki i założenia dotyczące przyszłych emisji. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule:<br />
<a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/wirtualny-klimat-140/" rel="ugc">https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/wirtualny-klimat-140/</a></p>
<p>Oczywiście nie wiemy, czy przyszłe emisje gazów cieplarnianych będą przebiegały zgodnie z założonym tu scenariuszem (SSP2-4.5). Należy się liczyć z tym, że będą wyższe (a wtedy i zmiana temperatury będzie większa, możesz sam pobawić się atlasem i zobaczyć, jak by to wyglądało <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/przyszlosc-klimatu-na-mapach-interaktywny-atlas-ipcc/" rel="ugc">https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/przyszlosc-klimatu-na-mapach-interaktywny-atlas-ipcc/</a> ). </p>
<p>Sprawdzając, czy projekcje klimatu się sprawdziły należy zwrócić uwagę, na ile faktyczne emisje zgadzały się z którymś z założonych w nich scenariuszy. Polecam na ten temat artykuły <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-przewidywania-jamesa-hansena-z-1988-roku-byly-bledne-108/" rel="ugc">https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-przewidywania-jamesa-hansena-z-1988-roku-byly-bledne-108/</a> oraz <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jak-dobrze-modele-klimatu-sprzed-lat-przewidzialy-aktualne-ocieplenie-258/" rel="ugc">https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jak-dobrze-modele-klimatu-sprzed-lat-przewidzialy-aktualne-ocieplenie-258/</a> </p>
<p>Na szczęście specjaliści analizujący dane na temat temperatury zdają sobie sprawę z istnienia zjawisk takich jak miejska wyspa ciepła: <a href="https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-to-efekt-miejskiej-wyspy-ciepla-34/" rel="ugc">https://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-globalne-ocieplenie-to-efekt-miejskiej-wyspy-ciepla-34/</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Witold Kawalec		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3865</link>

		<dc:creator><![CDATA[Witold Kawalec]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 Aug 2023 09:52:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=37389#comment-3865</guid>

					<description><![CDATA[Kwestionuję przedstawione wyniki zmian temperatury w obrębie miast. Obiekty miejskie wytwarzają dużo ciepła, co powoduje, że temperatura w mieście jest zwykle o 2-3 st.C wyższa niż w jego bliskim sąsiedztwie. Od ok. 20 lat (a wcześniej na Zachodzie) trwa (dzięki powszechności motoryzacji) proces rozszerzania się zabudowy miejskiej. Oznacza to, że stacje meteo, które jeszcze niedawno znajdowały się na obrzeżu zabudowy miejskiej, teraz są już wewnątrz miasta. Powszechny do połowy XX kamienny bruk i nawierzchnię żwirową ulic miejskich zastąpił asfalt, co zwiększa akumulację ciepła. W sumie oznacza to, że same zmiany otoczenia stacji meteo w obrębie miast są odpowiedzialne za kilkustopniowy przyrost odczytywanej temperatury. Niestety, nie mamy żadnej możliwości zachowania niezmienionych warunków pomiaru temperatury w mieście na przestrzeni kilku wieków. 


Kwestionuję również metodę ekstrapolacji (np. rys.9), która - w przybliżeniu - polega na wytyczaniu stycznej do krzywej na odcinku wielokrotnie dłuższym od odcinka odniesienia. W ten sposób można byłoby &quot;wykazać&quot;, że wartość funkcji sinus znacznie przekroczy 1. 


Problem polega na tym, że wszelkie klimatyczne modele symulacyjne są 
niekompletne, nie obejmują całej złożoności zjawisk, toteż - jak dotąd -
 się nie sprawdzają. 



Pamiętam, że w latach 70. ub. wieku wielu naukowców wieszczyło nadchodzące globalne ochłodzenie (nb. wśród nich był Paul Ehrlich - jeden z proroków globalnego ocieplenia). Pamiętam również (z roku 1991), jak na podstawie badań symulacyjnych &quot;dowodzono&quot;, że masowe pożary rafinerii w Kuwejcie podczas Wojny w Zatoce miały spowodować długoletnie globalne ochłodzenie w wyniku zatrzymania promieni słonecznych przez dymy pożarowe. 


Dotychczasowa historia rozwoju ludzkości wskazuje, że właśnie okresy ocieplenia (np. X wiek - zasiedlenie Grenlandii) były okresami wzrostu dobrobytu, natomiast okresy ochłodzenia przynosiły biedę, głód i masowe wymieranie (np.wiek XVII).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kwestionuję przedstawione wyniki zmian temperatury w obrębie miast. Obiekty miejskie wytwarzają dużo ciepła, co powoduje, że temperatura w mieście jest zwykle o 2-3 st.C wyższa niż w jego bliskim sąsiedztwie. Od ok. 20 lat (a wcześniej na Zachodzie) trwa (dzięki powszechności motoryzacji) proces rozszerzania się zabudowy miejskiej. Oznacza to, że stacje meteo, które jeszcze niedawno znajdowały się na obrzeżu zabudowy miejskiej, teraz są już wewnątrz miasta. Powszechny do połowy XX kamienny bruk i nawierzchnię żwirową ulic miejskich zastąpił asfalt, co zwiększa akumulację ciepła. W sumie oznacza to, że same zmiany otoczenia stacji meteo w obrębie miast są odpowiedzialne za kilkustopniowy przyrost odczytywanej temperatury. Niestety, nie mamy żadnej możliwości zachowania niezmienionych warunków pomiaru temperatury w mieście na przestrzeni kilku wieków. </p>
<p>Kwestionuję również metodę ekstrapolacji (np. rys.9), która &#8211; w przybliżeniu &#8211; polega na wytyczaniu stycznej do krzywej na odcinku wielokrotnie dłuższym od odcinka odniesienia. W ten sposób można byłoby &#8222;wykazać&#8221;, że wartość funkcji sinus znacznie przekroczy 1. </p>
<p>Problem polega na tym, że wszelkie klimatyczne modele symulacyjne są<br />
niekompletne, nie obejmują całej złożoności zjawisk, toteż &#8211; jak dotąd &#8211;<br />
 się nie sprawdzają. </p>
<p>Pamiętam, że w latach 70. ub. wieku wielu naukowców wieszczyło nadchodzące globalne ochłodzenie (nb. wśród nich był Paul Ehrlich &#8211; jeden z proroków globalnego ocieplenia). Pamiętam również (z roku 1991), jak na podstawie badań symulacyjnych &#8222;dowodzono&#8221;, że masowe pożary rafinerii w Kuwejcie podczas Wojny w Zatoce miały spowodować długoletnie globalne ochłodzenie w wyniku zatrzymania promieni słonecznych przez dymy pożarowe. </p>
<p>Dotychczasowa historia rozwoju ludzkości wskazuje, że właśnie okresy ocieplenia (np. X wiek &#8211; zasiedlenie Grenlandii) były okresami wzrostu dobrobytu, natomiast okresy ochłodzenia przynosiły biedę, głód i masowe wymieranie (np.wiek XVII).</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Leo Morgan		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3789</link>

		<dc:creator><![CDATA[Leo Morgan]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jul 2023 08:30:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=37389#comment-3789</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3685&quot;&gt;Jacek Baraniak&lt;/a&gt;.

Zmiany klimatu postrzegane są w różnych kontekstach. Wielu ludzi, nawet przyrodników, patrzy na nie przez pryzmat wpływu na dobrostan Homo „sapiens”, a nawet bardziej wąsko, przez pryzmat wpływu na gospodarkę własnego kraju. Biosfera jest dla nich jedynie zasobem. 
Dla mnie biosfera jest podmiotem. Moim celem jest minimalizowanie „foot print” naszego gatunku. W tym kontekście, zmiany klimatu są tylko jedną ze składowych naszego oddziaływania na biosferę. Przyznaję, że spalanie paliw kopalnych odgrywa tu rolę pierwszoplanową. Wylesianie traktuję raczej jako jedną z wielu form dewastacji siedlisk, co z kolei jest jedną z przyczyn wymierania gatunków i zmniejszania liczby ich przedstawicieli. 
Od dawna zdaję sobie sprawę, że nasz gatunkowy „foot print” to konsumpcja (m. in. paliw) razy populacja. Namawianie do zmniejszenia konsumpcji jest słuszne, lecz lecz przy tak wielkiej populacji w ten sposób nie osiągniemy zadowalających efektów. Dostrzegam, że dotykanie tematu „praw reprodukcyjnych”, budzi ostre reakcje. Jednak, w mojej opinii, nie mamy innego wyjścia, niż zmniejszenie naszej populacji, poprzez (samo)ograniczenie liczby posiadanych dzieci. 
Obawiam się, że samo ograniczanie konsumpcji nie wystarczy. By to zilustrować posługuję się wyobrażeniem 8 000 000 000 szympansów zamieszkujących Ziemię (a ludzi tylu, ile dziś szympansów = tyle ilu gdańszczan) i proszę o wyobrażenie sobie wpływu tak wielkiej populacji jednego gatunku na pozostałe. A przecież szympansy to wegetarianie, nie spalający paliw kopalnych, nie zaśmiecający oceanów plastikiem, itd. 

Nie jestem mizantropem. Nie marzę o bezludnej Ziemi. W czasach Napoleona nasza populacja liczyła ok. miliarda ludzi. W czasach złotego wieku Aten ok. sto milionów. Wnioski każdy może wyciągnąć, według własnego uznania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3685">Jacek Baraniak</a>.</p>
<p>Zmiany klimatu postrzegane są w różnych kontekstach. Wielu ludzi, nawet przyrodników, patrzy na nie przez pryzmat wpływu na dobrostan Homo „sapiens”, a nawet bardziej wąsko, przez pryzmat wpływu na gospodarkę własnego kraju. Biosfera jest dla nich jedynie zasobem.<br />
Dla mnie biosfera jest podmiotem. Moim celem jest minimalizowanie „foot print” naszego gatunku. W tym kontekście, zmiany klimatu są tylko jedną ze składowych naszego oddziaływania na biosferę. Przyznaję, że spalanie paliw kopalnych odgrywa tu rolę pierwszoplanową. Wylesianie traktuję raczej jako jedną z wielu form dewastacji siedlisk, co z kolei jest jedną z przyczyn wymierania gatunków i zmniejszania liczby ich przedstawicieli.<br />
Od dawna zdaję sobie sprawę, że nasz gatunkowy „foot print” to konsumpcja (m. in. paliw) razy populacja. Namawianie do zmniejszenia konsumpcji jest słuszne, lecz lecz przy tak wielkiej populacji w ten sposób nie osiągniemy zadowalających efektów. Dostrzegam, że dotykanie tematu „praw reprodukcyjnych”, budzi ostre reakcje. Jednak, w mojej opinii, nie mamy innego wyjścia, niż zmniejszenie naszej populacji, poprzez (samo)ograniczenie liczby posiadanych dzieci.<br />
Obawiam się, że samo ograniczanie konsumpcji nie wystarczy. By to zilustrować posługuję się wyobrażeniem 8 000 000 000 szympansów zamieszkujących Ziemię (a ludzi tylu, ile dziś szympansów = tyle ilu gdańszczan) i proszę o wyobrażenie sobie wpływu tak wielkiej populacji jednego gatunku na pozostałe. A przecież szympansy to wegetarianie, nie spalający paliw kopalnych, nie zaśmiecający oceanów plastikiem, itd. </p>
<p>Nie jestem mizantropem. Nie marzę o bezludnej Ziemi. W czasach Napoleona nasza populacja liczyła ok. miliarda ludzi. W czasach złotego wieku Aten ok. sto milionów. Wnioski każdy może wyciągnąć, według własnego uznania.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Leo Morgan		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3788</link>

		<dc:creator><![CDATA[Leo Morgan]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Jul 2023 07:21:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=37389#comment-3788</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3767&quot;&gt;Ryszard Rzepecki&lt;/a&gt;.

A propos &quot;cherry picking&quot;. 
Napisał Pan: &quot;Proszę sprawdzić przyrost produkcji zbóż i kukurydzy w Kanadzie za ostatnie 10-20 lat.&quot;  sugerując, że ów wzrost jest wynikiem większego stężenia CO2. 
Dlaczego wybrał Pan akurat Kanadę? Czy ten kraj ma szczęście posiadania wyższego stężenia CO2 niż reszta planety? Bo jak się domyślam, ewentualne zmiany uprawianych odmian i technologii ich uprawy są czynnikiem pomijalnym, niewartym wspomnienia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3767">Ryszard Rzepecki</a>.</p>
<p>A propos &#8222;cherry picking&#8221;.<br />
Napisał Pan: &#8222;Proszę sprawdzić przyrost produkcji zbóż i kukurydzy w Kanadzie za ostatnie 10-20 lat.&#8221;  sugerując, że ów wzrost jest wynikiem większego stężenia CO2.<br />
Dlaczego wybrał Pan akurat Kanadę? Czy ten kraj ma szczęście posiadania wyższego stężenia CO2 niż reszta planety? Bo jak się domyślam, ewentualne zmiany uprawianych odmian i technologii ich uprawy są czynnikiem pomijalnym, niewartym wspomnienia.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Ryszard Rzepecki		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3767</link>

		<dc:creator><![CDATA[Ryszard Rzepecki]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2023 11:11:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=37389#comment-3767</guid>

					<description><![CDATA[Z całym szacunkiem do Pana artykułu podchodząc, muszę jednakże wskazać na jego mocno katastroficzno-nierealistyczny wydźwięk. 

Jako człowiek przez 40 lat przyzwyczajony no myślenia i wnioskowania na podstawie twardych faktów jestem przerażony/zdegustowany czytaniem w portalu sponsorowanym przez jednostkę naukową prognoz/widzeń/przewidywań tak w niewielkim stopniu opartych na twardych danych naukowych. 

Wzrost temperatury globalny to licząc okres 1900-2012 to 0,1 stopnia celsjusza na 10 lat.  Prognozy to prognozy oparte na symulacjach które w ciągu ostatnich lat sprawdziły się marnie. Dane z prognoz które pan wybiera (cherry picking) to te bardziej katastroficzne z bardzo niskim przedziałem ufności. Biorąc pod uwagę, że cały wzrost IPCC przypisuje CO2 w ostatnich 40 latach to wzrost dynamiki przyrostu temperatury następuje (dla teorii z Co2 wyłącznie) o współczynnik 1,2 na każde podwojenie stężenia co2-co jest fizycznie niemożliwe do realizacji praktycznej.  



Najbardziej mnie zaintrygowały jednak wyliczenia utraty zysków na poziomie 54-120 mld zł . Rozumiem, że opierał się Pan bezkrytycznie na dokumencie rządu z 2013 roku w którym założono, bez jakichkolwiek wyliczeń i danych stratę rzeczonych 54 mld w latach 2020-2010 jako wynikających sic! ze zmian klimatu w tych latach w Polsce. Zeby uzmysłowić Panu horrendum tego typu myślenia spróbujmy potraktować te dane bona fide. 

Czyli komisja naukowców przeanalizowała wszystkie zdarzenia losowe na przestrzeni tych lat oceniła który z tych zdarzeń jest wynikiem zmian klimatu a który jest zwykłym typowym zdarzeniem (na jakiej podstawie?), policzyła koszty i voila jest precyzyjna kwota.  

Przypomniało mi się inne wyliczenie, że Polska musiałaby wydać około 170 miliardów Euro aby się w pełni dostosować do Fit for 55. To tyle a propos wyliczeń.  



Bałtyk i poziom morza - poziom podnosi się w tempie ok 20cm na 100 lat. Przysilniejszych wiatrach zachodnich bedziemy mieli wieksze dostawy słonej/zimnej wody z morza pólnocnego przez cieśniny duńskie jeśli poziom będzie się podnosił nieco szybciej. A co do zakwaszenia (ładne słowo acydyfikacja) wody to jest już męczące-proszę sobie sprawdzić podręcznik chemii i rozdział roztwory buforowe i teorie buforu węglanowego. Dalej jesteśmy w pH zasadowym i możemy co najwyżej dojść do neutralizacji zobojętnienia. 



Rośliny i ekosystemy. 

Obawiam się, że zdecydowanie mam przeciwne zdanie w tej kwestii i zdecydowanie nie tak katastroficzno-armagedoniczne jak dziennikarze zwykle piszą o zmianach klimatu i tej kwestii. 

Przypominam, że trend zmiany jest temperatury jest stosunkowo niewielki, więc i temperatury nie bedą się zmieniać tak katastroficznie. 

Przypominam, że rośliny cyklu C3 potrzebują wyższych stęzeń CO2 dla efektywniejszej fotosyntezy  czyli im więcej co2 typ plony wyższe. In wyzsze co2 tym mniej aparatów szparkowych (przy okazji to jeden z proxy dla paleotemperatur) i tym mniejsza utrata wody i odporność na susze. 

Nieprawdą jest, że rośliny typu C3 to głownie chwasty. Proszę sprawdzić przyrost produkcji zbóż i kukurydzy w Kanadzie za ostatnie 10-20 lat. 

Aby było jasne, nie jestem climate denialist jak to zwykle w krajach anglosaskich określa się jakichkolwiek naukowców o krytycznym spojrzeniu na niektóre teorie IPCC i katastroficzne  wizje wypisywane przez dziennikarzy. Nie akceptuję jedynie konkluzji wyssanych z palca czy opartych na wątpliwych przesłankach. 

Sam pamiętam, że na początku swojej pracy ponad 40 lat temu w mediach krolowalo straszenie nową epoką lodowcową a większość prac o klimacie spekulowała czy już jesteśmy na progu kolejnej epoki lodowcowej- to a propos racji/prawdy obiektywnej i większości w nauce. 

Miłego dnia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z całym szacunkiem do Pana artykułu podchodząc, muszę jednakże wskazać na jego mocno katastroficzno-nierealistyczny wydźwięk. </p>
<p>Jako człowiek przez 40 lat przyzwyczajony no myślenia i wnioskowania na podstawie twardych faktów jestem przerażony/zdegustowany czytaniem w portalu sponsorowanym przez jednostkę naukową prognoz/widzeń/przewidywań tak w niewielkim stopniu opartych na twardych danych naukowych. </p>
<p>Wzrost temperatury globalny to licząc okres 1900-2012 to 0,1 stopnia celsjusza na 10 lat.  Prognozy to prognozy oparte na symulacjach które w ciągu ostatnich lat sprawdziły się marnie. Dane z prognoz które pan wybiera (cherry picking) to te bardziej katastroficzne z bardzo niskim przedziałem ufności. Biorąc pod uwagę, że cały wzrost IPCC przypisuje CO2 w ostatnich 40 latach to wzrost dynamiki przyrostu temperatury następuje (dla teorii z Co2 wyłącznie) o współczynnik 1,2 na każde podwojenie stężenia co2-co jest fizycznie niemożliwe do realizacji praktycznej.  </p>
<p>Najbardziej mnie zaintrygowały jednak wyliczenia utraty zysków na poziomie 54-120 mld zł . Rozumiem, że opierał się Pan bezkrytycznie na dokumencie rządu z 2013 roku w którym założono, bez jakichkolwiek wyliczeń i danych stratę rzeczonych 54 mld w latach 2020-2010 jako wynikających sic! ze zmian klimatu w tych latach w Polsce. Zeby uzmysłowić Panu horrendum tego typu myślenia spróbujmy potraktować te dane bona fide. </p>
<p>Czyli komisja naukowców przeanalizowała wszystkie zdarzenia losowe na przestrzeni tych lat oceniła który z tych zdarzeń jest wynikiem zmian klimatu a który jest zwykłym typowym zdarzeniem (na jakiej podstawie?), policzyła koszty i voila jest precyzyjna kwota.  </p>
<p>Przypomniało mi się inne wyliczenie, że Polska musiałaby wydać około 170 miliardów Euro aby się w pełni dostosować do Fit for 55. To tyle a propos wyliczeń.  </p>
<p>Bałtyk i poziom morza &#8211; poziom podnosi się w tempie ok 20cm na 100 lat. Przysilniejszych wiatrach zachodnich bedziemy mieli wieksze dostawy słonej/zimnej wody z morza pólnocnego przez cieśniny duńskie jeśli poziom będzie się podnosił nieco szybciej. A co do zakwaszenia (ładne słowo acydyfikacja) wody to jest już męczące-proszę sobie sprawdzić podręcznik chemii i rozdział roztwory buforowe i teorie buforu węglanowego. Dalej jesteśmy w pH zasadowym i możemy co najwyżej dojść do neutralizacji zobojętnienia. </p>
<p>Rośliny i ekosystemy. </p>
<p>Obawiam się, że zdecydowanie mam przeciwne zdanie w tej kwestii i zdecydowanie nie tak katastroficzno-armagedoniczne jak dziennikarze zwykle piszą o zmianach klimatu i tej kwestii. </p>
<p>Przypominam, że trend zmiany jest temperatury jest stosunkowo niewielki, więc i temperatury nie bedą się zmieniać tak katastroficznie. </p>
<p>Przypominam, że rośliny cyklu C3 potrzebują wyższych stęzeń CO2 dla efektywniejszej fotosyntezy  czyli im więcej co2 typ plony wyższe. In wyzsze co2 tym mniej aparatów szparkowych (przy okazji to jeden z proxy dla paleotemperatur) i tym mniejsza utrata wody i odporność na susze. </p>
<p>Nieprawdą jest, że rośliny typu C3 to głownie chwasty. Proszę sprawdzić przyrost produkcji zbóż i kukurydzy w Kanadzie za ostatnie 10-20 lat. </p>
<p>Aby było jasne, nie jestem climate denialist jak to zwykle w krajach anglosaskich określa się jakichkolwiek naukowców o krytycznym spojrzeniu na niektóre teorie IPCC i katastroficzne  wizje wypisywane przez dziennikarzy. Nie akceptuję jedynie konkluzji wyssanych z palca czy opartych na wątpliwych przesłankach. </p>
<p>Sam pamiętam, że na początku swojej pracy ponad 40 lat temu w mediach krolowalo straszenie nową epoką lodowcową a większość prac o klimacie spekulowała czy już jesteśmy na progu kolejnej epoki lodowcowej- to a propos racji/prawdy obiektywnej i większości w nauce. </p>
<p>Miłego dnia</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jacek Baraniak		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polskie-mity-klimatyczne#comment-3685</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jacek Baraniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 23 Jun 2023 16:06:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=37389#comment-3685</guid>

					<description><![CDATA[Wielu ludzi, w tym o preferencjach stricte przyrodniczych, na ogół nie docenia siły wpływu spalania paliw kopalnych przyczyniającego się do coraz szybszego ocieplania się klimatu. Gdyż to właśnie ono w dużym zakresie wpływa ujemnie na przyrodę. Np. na mojej grupie https://www.facebook.com/groups/antropogenicznezmianyklimatu ludziom wydaje się, że klimat ociepla się głównie z powodu destrukcji ekosystemów, zwłaszcza wylesiania i karczowania zieleni. Niestety nie jest to prawda. aczkolwiek fragmentacja siedlisk ma też swój wpływ na podgrzewanie planety. Jednak nie tak duży jaki ma wpływ spalanie paliw kopalnych, które powoduje największe na Ziemi emisje gazów cieplarnianych. Ich rosnące koncentracje powodują zatrzymywanie coraz większej ilości energii cieplnej w systemie klimatycznym planety, a przez to powodują na niej największe wymuszenia radiacyjne. Ci ludzie z AZKIŚN nie rozumieją tego, że wiele zwierząt, w tym owadów, o których tak rozprawiają, ginie także z powodu ocieplania się klimatu w każdym zakątku kuli ziemskiej. Czyli krótko reasumując, globalny klimat przede wszystkim ogrzewa się z przyczyn występowania przemysłu paliw kopalnych (głównie: węgiel kamienny i brunatny, ropa naftowa, gaz ziemny) w wielu regionach planety.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu ludzi, w tym o preferencjach stricte przyrodniczych, na ogół nie docenia siły wpływu spalania paliw kopalnych przyczyniającego się do coraz szybszego ocieplania się klimatu. Gdyż to właśnie ono w dużym zakresie wpływa ujemnie na przyrodę. Np. na mojej grupie <a href="https://www.facebook.com/groups/antropogenicznezmianyklimatu" rel="nofollow ugc">https://www.facebook.com/groups/antropogenicznezmianyklimatu</a> ludziom wydaje się, że klimat ociepla się głównie z powodu destrukcji ekosystemów, zwłaszcza wylesiania i karczowania zieleni. Niestety nie jest to prawda. aczkolwiek fragmentacja siedlisk ma też swój wpływ na podgrzewanie planety. Jednak nie tak duży jaki ma wpływ spalanie paliw kopalnych, które powoduje największe na Ziemi emisje gazów cieplarnianych. Ich rosnące koncentracje powodują zatrzymywanie coraz większej ilości energii cieplnej w systemie klimatycznym planety, a przez to powodują na niej największe wymuszenia radiacyjne. Ci ludzie z AZKIŚN nie rozumieją tego, że wiele zwierząt, w tym owadów, o których tak rozprawiają, ginie także z powodu ocieplania się klimatu w każdym zakątku kuli ziemskiej. Czyli krótko reasumując, globalny klimat przede wszystkim ogrzewa się z przyczyn występowania przemysłu paliw kopalnych (głównie: węgiel kamienny i brunatny, ropa naftowa, gaz ziemny) w wielu regionach planety.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
