<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Polak badający wieloletnią zmarzlinę: „Realizm jest do bólu blisko fatalizmu”	</title>
	<atom:link href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polak-badajacy-wieloletnia-zmarzline-realizm-jest-do-bolu-blisko-fatalizmu/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polak-badajacy-wieloletnia-zmarzline-realizm-jest-do-bolu-blisko-fatalizmu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 30 Apr 2025 05:21:12 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Jerry Maczab		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polak-badajacy-wieloletnia-zmarzline-realizm-jest-do-bolu-blisko-fatalizmu#comment-4546</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jerry Maczab]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2025 05:21:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=44999#comment-4546</guid>

					<description><![CDATA[..pracuje nad projektem &#034;MOŻLIWOŚCI UPRAW RYŻU W POLSKIEJ STREFIE KLIMATYCZNEJ OBSZRU SUBŁUŻYCKIEGO&#034;
Artykuł bardzo pomocny, s przyjemnością wymieniłbym poglądy z Panem Profesorem w kwestii wzrostu temperatury i zmiany klimatu w Polsce. 
Pozdrawiam
Jerzy Zabkiewicz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>..pracuje nad projektem &quot;MOŻLIWOŚCI UPRAW RYŻU W POLSKIEJ STREFIE KLIMATYCZNEJ OBSZRU SUBŁUŻYCKIEGO&quot;<br />
Artykuł bardzo pomocny, s przyjemnością wymieniłbym poglądy z Panem Profesorem w kwestii wzrostu temperatury i zmiany klimatu w Polsce.<br />
Pozdrawiam<br />
Jerzy Zabkiewicz</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sceptyczny		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/polak-badajacy-wieloletnia-zmarzline-realizm-jest-do-bolu-blisko-fatalizmu#comment-4531</link>

		<dc:creator><![CDATA[sceptyczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 Feb 2025 07:32:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=44999#comment-4531</guid>

					<description><![CDATA[Zacząłem komentować na tej stronie od tego właśnie tematu, gdy ten portal tylko powstał i oś na ten temat... Przez lata wieczna zmarzlina (w. z.) była mi bliska. 
Wg cytowanego tutaj drugiego z opracowań, emisja z niej metanu i CO2 już w bieżącym stuleciu, to 55 miliardów ton węgla w ekwiwalencie CO2. „Ilość węgla w glebach Arktyki jest około dwukrotnie większa niż obecnie znajdująca się w atmosferze, a większość tego węgla jest w materii organicznej zamrożonej w wiecznej zmarzlinie.” Sprawa więc jest naprawdę poważana.
W. z. jest rzeczywiście emitentem netto węgla do atmosfery? 
Wyżej cyt. praca z 2024 r.: „Kwantyfikacja regionalnego bilansu węgla pozostaje zatem wyzwaniem ze względu na dużą zmienność przestrzenną i czasową oraz stosunkowo niską gęstość obserwacji.” Zakres możliwego błędu – odchylenia standardowego i to +/-, jest zatem znaczny. Ponadto emisje te są identyczne izotopowo jak i „nasze”, nie do odróżnienia zatem. Dlatego – o co ma pretensje „drugie opracowanie” – emisje z w. z., nie są z reguły ujmowane w modelach obiegu węgla wcale, lub jedynie marginalnie. 
Wg obecnych, fakt bardzo cząstkowych badań, po roztopieniu w. z., przeważają obszary będące jednak netto pochłaniaczami węgla i to silnymi: „…najsilniejszy pochłaniacz CO2 znajdował się w zachodniej Kanadzie (mediana: −52 g C na m2 na rok ), a najmniejsze pochłaniacze na Alasce, w kanadyjskiej tundrze i syberyjskiej tundrze (mediana: −5 do −9 g C na m2 na rok ).” Po rozmnożeniu następuje bowiem bardzo szybka sukcesja organizmów fotosyntetyzujących sprzyjająca ponownej sekwestracji węgla. 
Ciekawy jest wiek węgla emitowanego z w. z. – najstarszy z liczniejszych (ponad 5% całości) frakcji, ma jedynie ok. 6 tys. lat - co przypada na początek okresu subborealnego. 
Świadczy to o tym, że tereny obecnie topniejącej w. z., były przed tymi 6 tys. lat w większości zielone, nie zamarznięte, zatem o pełnym „małym”, rocznym obiegu węgla. Ciekawe jest też to, że w yedomie z tego okresu czasu, występują zamarznięte zielone, a więc nie rozłożone, fragmenty roślin…, co wskazuje, że tamtejsza dawna zmiana klimatu, ochłodzenie, musiało być WÓWCZAS niezwykle gwałtowne, zmiany klimatyczne przynajmniej w Arktyce, były wtedy zatem znacznie szybsze niż obecnie. 
A obecnie największym problemem może być sukcesja zespołów roślinnych. O ile bowiem tundra mająca wiele lat, jest ogromnym pochłaniaczem węgla (głównie przez „remainder” – nierozłożone resztki), to szybko następująca tajga przez garbniki z opadających liści, odpowiada może za jałowienie, szybkie bielicowanie gleb – wymywanie i rozkładanie &#034;remainders&#034; oraz humusu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zacząłem komentować na tej stronie od tego właśnie tematu, gdy ten portal tylko powstał i oś na ten temat&#8230; Przez lata wieczna zmarzlina (w. z.) była mi bliska.<br />
Wg cytowanego tutaj drugiego z opracowań, emisja z niej metanu i CO2 już w bieżącym stuleciu, to 55 miliardów ton węgla w ekwiwalencie CO2. „Ilość węgla w glebach Arktyki jest około dwukrotnie większa niż obecnie znajdująca się w atmosferze, a większość tego węgla jest w materii organicznej zamrożonej w wiecznej zmarzlinie.” Sprawa więc jest naprawdę poważana.<br />
W. z. jest rzeczywiście emitentem netto węgla do atmosfery?<br />
Wyżej cyt. praca z 2024 r.: „Kwantyfikacja regionalnego bilansu węgla pozostaje zatem wyzwaniem ze względu na dużą zmienność przestrzenną i czasową oraz stosunkowo niską gęstość obserwacji.” Zakres możliwego błędu – odchylenia standardowego i to +/-, jest zatem znaczny. Ponadto emisje te są identyczne izotopowo jak i „nasze”, nie do odróżnienia zatem. Dlatego – o co ma pretensje „drugie opracowanie” – emisje z w. z., nie są z reguły ujmowane w modelach obiegu węgla wcale, lub jedynie marginalnie.<br />
Wg obecnych, fakt bardzo cząstkowych badań, po roztopieniu w. z., przeważają obszary będące jednak netto pochłaniaczami węgla i to silnymi: „…najsilniejszy pochłaniacz CO2 znajdował się w zachodniej Kanadzie (mediana: −52 g C na m2 na rok ), a najmniejsze pochłaniacze na Alasce, w kanadyjskiej tundrze i syberyjskiej tundrze (mediana: −5 do −9 g C na m2 na rok ).” Po rozmnożeniu następuje bowiem bardzo szybka sukcesja organizmów fotosyntetyzujących sprzyjająca ponownej sekwestracji węgla.<br />
Ciekawy jest wiek węgla emitowanego z w. z. – najstarszy z liczniejszych (ponad 5% całości) frakcji, ma jedynie ok. 6 tys. lat &#8211; co przypada na początek okresu subborealnego.<br />
Świadczy to o tym, że tereny obecnie topniejącej w. z., były przed tymi 6 tys. lat w większości zielone, nie zamarznięte, zatem o pełnym „małym”, rocznym obiegu węgla. Ciekawe jest też to, że w yedomie z tego okresu czasu, występują zamarznięte zielone, a więc nie rozłożone, fragmenty roślin…, co wskazuje, że tamtejsza dawna zmiana klimatu, ochłodzenie, musiało być WÓWCZAS niezwykle gwałtowne, zmiany klimatyczne przynajmniej w Arktyce, były wtedy zatem znacznie szybsze niż obecnie.<br />
A obecnie największym problemem może być sukcesja zespołów roślinnych. O ile bowiem tundra mająca wiele lat, jest ogromnym pochłaniaczem węgla (głównie przez „remainder” – nierozłożone resztki), to szybko następująca tajga przez garbniki z opadających liści, odpowiada może za jałowienie, szybkie bielicowanie gleb – wymywanie i rozkładanie &quot;remainders&quot; oraz humusu.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
