<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jacek Dukaj i pułapki technooptymizmu	</title>
	<atom:link href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 22 Jul 2026 00:09:45 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Piotr Florek		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4872</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr Florek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2026 00:09:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=50740#comment-4872</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4871&quot;&gt;Khneefer&lt;/a&gt;.

&lt;blockquote&gt;już wiem gdzie jest między nami nieporozumienie. Jak mówię o ludziach , którzy na YT/FB czy innych mediach społecznościowych publikują treści związane z zmianami klimatu i ograniczeniem emisji CO2 (i zapewne p. Dukaj miał to samo na myśli), a nie naukowcach i publikacjach naukowych, które czyta mniej niż 1% populacji.&lt;/blockquote&gt;
W tekście powyżej odnosiłem się do słów Dukaja i jak dla mnie jest jasne, że Dukajowi nie chodziło o to że ktoś napisał coś niemądrego na fejsbuku, ale miał ambicje stawiać diagnozy na temat klimatologii czy szerzej nauki, jej roli i ograniczeń. Również w starszym wywiadzie który jest podlinkowany i w którym padają bardzo podobne tezy, jest mowa przede wszystkim o naukowcach, ich prognozach i ich modelach.

&lt;blockquote&gt;Te inne czynniki przecież też są wyceniane. LCOE PV różni się między Norwegią i Chile z racji nasłonecznienia. Tak samo jak cena gazu ziemnego różni się między USA i UE.&lt;/blockquote&gt;
Jeśli mówimy o LCOE, to są one (w niektórych przypadkach) &lt;i&gt;oszacowane&lt;/i&gt;, z wynikami różniącymi się czasem o rząd wielkości, przy użyciu różnych metod i z różnymi założeniami dotyczącymi przyszłych kosztów czy obecności jakichś polityk albo innych elementów systemu.

&lt;blockquote&gt;Gęstość nie ma znaczenia w znacznej większości przypadków. Jakby gęstość energii miała znaczenia to już dawno byśmy wszystko zasilali z energetyki jądrowej. Już nie wspomnę o wietrze gdzie masa paliwa to zero ;-)&lt;/blockquote&gt;
Ma kluczowe znaczenie na przykład w transporcie.
&lt;blockquote&gt;Gaz nie tyle był promowany co był/jest opłacalny&lt;/blockquote&gt;
Koszty paliwa zawsze stanowiły największy składnik LCOE, więc kwestia dostępności i cen gazu na tutaj kluczowe znaczenie. I okazuje się, że oprócz ekonomii pewną rolę mogą odegrać tu czynniki takie jak to czy pewne duże państwo które historycznie zawsze było dużym dostawcą gazu nie zacznie napadać na sąsiadów albo czy inne duże państwo sprzedające gaz nie będzie przy negocjacji umów ekonomicznych brać pod uwagę tego czy ich przywódca otrzymał już pokojową nagrodę Nobla.
&lt;blockquote&gt;Magazyny energii bronią się rynkowa – Polska ma 11 GW /44 GWh zakontraktowane w planowanych bateriach w rynku mocy dzięki czemu unikniemy budowy części nowych mocy w OCGT do zaspokajania wieczornych szczytów zapotrzebowania.&lt;/blockquote&gt;
Odwoływanie się do &#034;rynku mocy&#034; aby udowodnić że coś się broni &#034;rynkowo&#034; pokazuje że sama ekonomia jednak nie wystarcza, i że czasem trzeba jej pomóc tworząc takie mechanizmy wsparcia jak rynek mocy, a to jak on został wdrożony może pomagać albo przeszkadzać w transformacji energetycznej.

&lt;blockquote&gt;Co do ładowarek EV to większość ludzi i tak jeździ z domu do pracy i tania ładowarka w garażu im wystarczy. Jak by nie było EV kupują bogatsi, a oni mają domy nie mieszkania. Wraz z ich rosnąć liczbą będzie się zwiększać liczba ładowarek&lt;/blockquote&gt;

Pomijając już to że aby móc zainstalować ładowarkę w garażu trzeba mieć garaż, jeśli rzucisz okiem na samochody poruszające się po mieście to zobaczysz że większość ludzi nie optymalizowała do tej pory zakupów samochodów pod kątem tego co im &#034;wystarczy&#034; do przejechania z domu do pracy. Przez ostatnie pół wieku i więcej był promowany i wspierany inny rodzaj mobilności więc ludzie niechętnie decydują się na zakup pojazdu który do niego nie pasuje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4871">Khneefer</a>.</p>
<blockquote><p>już wiem gdzie jest między nami nieporozumienie. Jak mówię o ludziach , którzy na YT/FB czy innych mediach społecznościowych publikują treści związane z zmianami klimatu i ograniczeniem emisji CO2 (i zapewne p. Dukaj miał to samo na myśli), a nie naukowcach i publikacjach naukowych, które czyta mniej niż 1% populacji.</p></blockquote>
<p>W tekście powyżej odnosiłem się do słów Dukaja i jak dla mnie jest jasne, że Dukajowi nie chodziło o to że ktoś napisał coś niemądrego na fejsbuku, ale miał ambicje stawiać diagnozy na temat klimatologii czy szerzej nauki, jej roli i ograniczeń. Również w starszym wywiadzie który jest podlinkowany i w którym padają bardzo podobne tezy, jest mowa przede wszystkim o naukowcach, ich prognozach i ich modelach.</p>
<blockquote><p>Te inne czynniki przecież też są wyceniane. LCOE PV różni się między Norwegią i Chile z racji nasłonecznienia. Tak samo jak cena gazu ziemnego różni się między USA i UE.</p></blockquote>
<p>Jeśli mówimy o LCOE, to są one (w niektórych przypadkach) <i>oszacowane</i>, z wynikami różniącymi się czasem o rząd wielkości, przy użyciu różnych metod i z różnymi założeniami dotyczącymi przyszłych kosztów czy obecności jakichś polityk albo innych elementów systemu.</p>
<blockquote><p>Gęstość nie ma znaczenia w znacznej większości przypadków. Jakby gęstość energii miała znaczenia to już dawno byśmy wszystko zasilali z energetyki jądrowej. Już nie wspomnę o wietrze gdzie masa paliwa to zero 😉</p></blockquote>
<p>Ma kluczowe znaczenie na przykład w transporcie.</p>
<blockquote><p>Gaz nie tyle był promowany co był/jest opłacalny</p></blockquote>
<p>Koszty paliwa zawsze stanowiły największy składnik LCOE, więc kwestia dostępności i cen gazu na tutaj kluczowe znaczenie. I okazuje się, że oprócz ekonomii pewną rolę mogą odegrać tu czynniki takie jak to czy pewne duże państwo które historycznie zawsze było dużym dostawcą gazu nie zacznie napadać na sąsiadów albo czy inne duże państwo sprzedające gaz nie będzie przy negocjacji umów ekonomicznych brać pod uwagę tego czy ich przywódca otrzymał już pokojową nagrodę Nobla.</p>
<blockquote><p>Magazyny energii bronią się rynkowa – Polska ma 11 GW /44 GWh zakontraktowane w planowanych bateriach w rynku mocy dzięki czemu unikniemy budowy części nowych mocy w OCGT do zaspokajania wieczornych szczytów zapotrzebowania.</p></blockquote>
<p>Odwoływanie się do &quot;rynku mocy&quot; aby udowodnić że coś się broni &quot;rynkowo&quot; pokazuje że sama ekonomia jednak nie wystarcza, i że czasem trzeba jej pomóc tworząc takie mechanizmy wsparcia jak rynek mocy, a to jak on został wdrożony może pomagać albo przeszkadzać w transformacji energetycznej.</p>
<blockquote><p>Co do ładowarek EV to większość ludzi i tak jeździ z domu do pracy i tania ładowarka w garażu im wystarczy. Jak by nie było EV kupują bogatsi, a oni mają domy nie mieszkania. Wraz z ich rosnąć liczbą będzie się zwiększać liczba ładowarek</p></blockquote>
<p>Pomijając już to że aby móc zainstalować ładowarkę w garażu trzeba mieć garaż, jeśli rzucisz okiem na samochody poruszające się po mieście to zobaczysz że większość ludzi nie optymalizowała do tej pory zakupów samochodów pod kątem tego co im &quot;wystarczy&quot; do przejechania z domu do pracy. Przez ostatnie pół wieku i więcej był promowany i wspierany inny rodzaj mobilności więc ludzie niechętnie decydują się na zakup pojazdu który do niego nie pasuje.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Khneefer		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4871</link>

		<dc:creator><![CDATA[Khneefer]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2026 09:02:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=50740#comment-4871</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4870&quot;&gt;Piotr Florek&lt;/a&gt;.

I już wiem gdzie jest między nami nieporozumienie. Jak  mówię o ludziach , którzy na YT/FB czy innych mediach społecznościowych publikują treści związane z zmianami klimatu i ograniczeniem emisji CO2 (i zapewne p. Dukaj miał to samo na myśli), a nie naukowcach i publikacjach naukowych, które czyta mniej niż 1% populacji.

Te inne czynniki przecież też są wyceniane. LCOE PV różni się między Norwegią i Chile z racji nasłonecznienia. Tak samo jak cena gazu ziemnego różni się między USA i UE. 

Gęstość nie ma znaczenia w znacznej większości przypadków. Jakby gęstość energii miała znaczenia to już dawno byśmy wszystko zasilali z energetyki jądrowej. Już nie wspomnę o wietrze gdzie masa paliwa to zero ;-)

Gaz nie tyle był promowany co był/jest opłacalny. Obecnie najtańszy system elektroenergetyczny to 70-80% solar+wind+bess, a reszta z gazu + moc dyspozycyjna na okresy dunkelflaute. Atom był promowany tylko przez środowiska antyCO2, bo OZE się nie nadaje Jak OZE staniało, a atom zdrożał to niektórzy dalej promują atom.

Magazyny energii bronią się rynkowa – Polska ma 11 GW /44 GWh zakontraktowane w planowanych bateriach w rynku mocy dzięki czemu unikniemy budowy części nowych mocy w OCGT do zaspokajania wieczornych szczytów zapotrzebowania.

Co do ładowarek EV to większość ludzi i tak jeździ z domu do pracy i tania ładowarka w garażu im wystarczy. Jak by nie było EV kupują bogatsi, a oni mają domy nie mieszkania. Wraz z ich rosnąć liczbą będzie się zwiększać liczba ładoware

Jak technologia nie będzie się broniła ekonomicznie to będzie to zabawka państw bogatych, bo biednego tego nie będą stosować.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4870">Piotr Florek</a>.</p>
<p>I już wiem gdzie jest między nami nieporozumienie. Jak  mówię o ludziach , którzy na YT/FB czy innych mediach społecznościowych publikują treści związane z zmianami klimatu i ograniczeniem emisji CO2 (i zapewne p. Dukaj miał to samo na myśli), a nie naukowcach i publikacjach naukowych, które czyta mniej niż 1% populacji.</p>
<p>Te inne czynniki przecież też są wyceniane. LCOE PV różni się między Norwegią i Chile z racji nasłonecznienia. Tak samo jak cena gazu ziemnego różni się między USA i UE. </p>
<p>Gęstość nie ma znaczenia w znacznej większości przypadków. Jakby gęstość energii miała znaczenia to już dawno byśmy wszystko zasilali z energetyki jądrowej. Już nie wspomnę o wietrze gdzie masa paliwa to zero 😉</p>
<p>Gaz nie tyle był promowany co był/jest opłacalny. Obecnie najtańszy system elektroenergetyczny to 70-80% solar+wind+bess, a reszta z gazu + moc dyspozycyjna na okresy dunkelflaute. Atom był promowany tylko przez środowiska antyCO2, bo OZE się nie nadaje Jak OZE staniało, a atom zdrożał to niektórzy dalej promują atom.</p>
<p>Magazyny energii bronią się rynkowa – Polska ma 11 GW /44 GWh zakontraktowane w planowanych bateriach w rynku mocy dzięki czemu unikniemy budowy części nowych mocy w OCGT do zaspokajania wieczornych szczytów zapotrzebowania.</p>
<p>Co do ładowarek EV to większość ludzi i tak jeździ z domu do pracy i tania ładowarka w garażu im wystarczy. Jak by nie było EV kupują bogatsi, a oni mają domy nie mieszkania. Wraz z ich rosnąć liczbą będzie się zwiększać liczba ładoware</p>
<p>Jak technologia nie będzie się broniła ekonomicznie to będzie to zabawka państw bogatych, bo biednego tego nie będą stosować.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotr Florek		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4870</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr Florek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 11:19:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=50740#comment-4870</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4869&quot;&gt;Khneefer&lt;/a&gt;.

Przejrzałem kilkanaście artykułów opublikowanych w tym roku i używających symulacji z SSP5-85. Żaden nie używał przy jego opisie frazy BAU albo &#034;jak nic nie zrobimy&#034;, zazwyczaj jest on określany jako &#034;high emission&#034; albo &#034;high forcing scenario&#034;. Czasami pojawiał się nawet bardziej rozbudowany opis, jak &#034;Fossil-fuelled development - high challenges to mitigation and low challenges to adaptation&#034; (w  &lt;a href=&quot;https://doi.org/10.1038/s41598-026-36299-3)&quot;&gt;https://doi.org/10.1038/s41598-026-36299-3)&lt;/a&gt; . Nie wydaje mi się zatem, by wciąż powszechne było opisywanie tego scenariusza jako BAU.

Pozostaję też sceptyczny wobec twierdzeń że coś załatwi &#034;sama ekonomia&#034;. Aktywność ekonomiczna nie odbywa się w próżni i nawet w przypadku tak fundamentych zasobów jak energia wciąż poza ceną istotne są różne inne czynniki i ograniczenia.

Może jakbyśmy mieli magiczne źrodło energii jak aparat Fleischmanna i Ponsa, to te inne kwestie moglibyśmy zaniedbać, ale w rzeczywistym świecie wciąż ważna jest na przykład gęstość danego nośnika energii albo jej dostępność w cyklu dobowym. Nie jest przecież przypadkiem, że przez dekady promowano źródła gazowe oraz atom jako uzupełnienie i podstawę systemu elektroenergetycznego — i nie był to efektem zakulisowych machinacji, jak uważali niektórzy, Rosjan do spółki z Niemcami, ale skutkiem ograniczeń ówczesnych technologii i infrastruktury. I nawet jeśli postęp naukowo-techniczny sprawił, że ograniczenia te mogą zostały (częściowo) pokonane, to zazwyczaj wdrożenie rozwiązań wciąż wymaga odpowiednich decyzji politycznych, regulacji prawnych i dużych nakładów finansowych, żeby na przykład było odpowiednio dużo ładowarek do EV albo magazynów energii.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4869">Khneefer</a>.</p>
<p>Przejrzałem kilkanaście artykułów opublikowanych w tym roku i używających symulacji z SSP5-85. Żaden nie używał przy jego opisie frazy BAU albo &quot;jak nic nie zrobimy&quot;, zazwyczaj jest on określany jako &quot;high emission&quot; albo &quot;high forcing scenario&quot;. Czasami pojawiał się nawet bardziej rozbudowany opis, jak &quot;Fossil-fuelled development &#8211; high challenges to mitigation and low challenges to adaptation&quot; (w  <a href="https://doi.org/10.1038/s41598-026-36299-3)"></a><a href="https://doi.org/10.1038/s41598-026-36299-3" rel="nofollow ugc">https://doi.org/10.1038/s41598-026-36299-3</a>) . Nie wydaje mi się zatem, by wciąż powszechne było opisywanie tego scenariusza jako BAU.</p>
<p>Pozostaję też sceptyczny wobec twierdzeń że coś załatwi &quot;sama ekonomia&quot;. Aktywność ekonomiczna nie odbywa się w próżni i nawet w przypadku tak fundamentych zasobów jak energia wciąż poza ceną istotne są różne inne czynniki i ograniczenia.</p>
<p>Może jakbyśmy mieli magiczne źrodło energii jak aparat Fleischmanna i Ponsa, to te inne kwestie moglibyśmy zaniedbać, ale w rzeczywistym świecie wciąż ważna jest na przykład gęstość danego nośnika energii albo jej dostępność w cyklu dobowym. Nie jest przecież przypadkiem, że przez dekady promowano źródła gazowe oraz atom jako uzupełnienie i podstawę systemu elektroenergetycznego — i nie był to efektem zakulisowych machinacji, jak uważali niektórzy, Rosjan do spółki z Niemcami, ale skutkiem ograniczeń ówczesnych technologii i infrastruktury. I nawet jeśli postęp naukowo-techniczny sprawił, że ograniczenia te mogą zostały (częściowo) pokonane, to zazwyczaj wdrożenie rozwiązań wciąż wymaga odpowiednich decyzji politycznych, regulacji prawnych i dużych nakładów finansowych, żeby na przykład było odpowiednio dużo ładowarek do EV albo magazynów energii.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Khneefer		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4869</link>

		<dc:creator><![CDATA[Khneefer]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2026 14:29:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=50740#comment-4869</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4861&quot;&gt;Piotr Florek&lt;/a&gt;.

Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale nie widziałem powiadomienia, że Pan odpisał.

SSP5 to prawie RCP 8.5. Nikt w tych materiałach nie mówi nazwy scenariusza tylko &#034;jak nic nie zrobimy&#034;.

Obecnie sama ekonomia to załatwi przy wspomnianych przeze mnie cenach technologii. Natomiast przeszkadzanie przez np. zakaz lądowych wiatraków czy inne utrudnienia administracyjne to jest realny problem. W większości krajów trzeciego świata nie ma polityki pro PV+BESS, a jednak się rozwija. Jak transformacje energetyczna nie będzie opłacalna sama z siebie bez zabawy w opodatkowanie CO2 to będzie to zabawa dla bogatych krajów.

Ten spadek to wprost kwestia wolumenu produkcji w Chinach. Technologie OZE są energochłonne, a opodatkowanie CO2 wypchało te procesy z Europy do Chin.

Artykuł niedostępny, więc go nie przeczytam niestety.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4861">Piotr Florek</a>.</p>
<p>Przepraszam, że dopiero teraz odpisuje, ale nie widziałem powiadomienia, że Pan odpisał.</p>
<p>SSP5 to prawie RCP 8.5. Nikt w tych materiałach nie mówi nazwy scenariusza tylko &quot;jak nic nie zrobimy&quot;.</p>
<p>Obecnie sama ekonomia to załatwi przy wspomnianych przeze mnie cenach technologii. Natomiast przeszkadzanie przez np. zakaz lądowych wiatraków czy inne utrudnienia administracyjne to jest realny problem. W większości krajów trzeciego świata nie ma polityki pro PV+BESS, a jednak się rozwija. Jak transformacje energetyczna nie będzie opłacalna sama z siebie bez zabawy w opodatkowanie CO2 to będzie to zabawa dla bogatych krajów.</p>
<p>Ten spadek to wprost kwestia wolumenu produkcji w Chinach. Technologie OZE są energochłonne, a opodatkowanie CO2 wypchało te procesy z Europy do Chin.</p>
<p>Artykuł niedostępny, więc go nie przeczytam niestety.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Piotr Florek		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4861</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr Florek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2026 03:30:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=50740#comment-4861</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4860&quot;&gt;Khneefer&lt;/a&gt;.

Choć jest możliwe że ktoś nazywa RCP8.5 scenariuszem BAU, szczerze wątpię by się to często zdarzało — artykuły odradzające używania takiej etykiety, niezgodnej z opisem scenariuszy przez samych ich autorów, były publikowane już 7 lat temu. Zresztą, nawet zanim to nastąpiło, rodzina scenariuszy RCP została zastąpiona scenariuszami SSP, w których założenia socjoekonomiczne były określone explicite.

Nie jest jednak tak, że &#034;obecna trajektoria&#034; — która zakłada podtrzymania obecnych oraz dotrzymania obietnic dotyczących deklarowanych przyszłych polityk — zdarzy się sama z siebie, zwłaszcza jeśli będziemy mówić opinii publicznej że nie ma się czym martwić, bo &#034;wystarczy&#034; wyskalowanie istniejących technologii. Ktoś musi podjąć taką decyzję, ktoś musi to sfinansować, musi powstać współdziałająca z wyskalowaną technologią infrastruktura (np. magazyny energii, elektryfikacja przemysłu), a osoby od Drill Baby Drill i OZE-sroze nie mogą tego procesu zatrzymać i zacząć demontować tego co już osiągnięto.

Wykres Auke Hoeskstry nieustająco śmieszy od prawie 10 lat, ale też nie udawajmy że spadek cen fotowoltaiki nastąpił sam, że udało się to osiągnąć bez odpowiedniej polityki i ładowania pieniędzy w R&#038;D oraz subsydia, zwłaszcza w czasach gdy PV nie było wcale takie tanie, a różni mądrzy eksperci przekonywali że PV to ślepy zaułek, bo przecież Słońce nie świeci w nocy.

Polecam też lekturę starego artykułu o klimatycznych klinach Sacali i Socowa  &lt;a href=&quot;https://www.science.org/doi/abs/10.1126/science.1100103&quot;&gt;https://www.science.org/doi/abs/10.1126/science.1100103&lt;/a&gt; 
Akurat zbliżamy się do półmetka analizowanego okresu i można sprawdzić, które rzeczy udało się wdrożyć i w jakiej skali. Teoretycznie prezentowane tam rozwiązania też zakładały wyskalowanie &#034;istniejącej&#034; technologii.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4860">Khneefer</a>.</p>
<p>Choć jest możliwe że ktoś nazywa RCP8.5 scenariuszem BAU, szczerze wątpię by się to często zdarzało — artykuły odradzające używania takiej etykiety, niezgodnej z opisem scenariuszy przez samych ich autorów, były publikowane już 7 lat temu. Zresztą, nawet zanim to nastąpiło, rodzina scenariuszy RCP została zastąpiona scenariuszami SSP, w których założenia socjoekonomiczne były określone explicite.</p>
<p>Nie jest jednak tak, że &quot;obecna trajektoria&quot; — która zakłada podtrzymania obecnych oraz dotrzymania obietnic dotyczących deklarowanych przyszłych polityk — zdarzy się sama z siebie, zwłaszcza jeśli będziemy mówić opinii publicznej że nie ma się czym martwić, bo &quot;wystarczy&quot; wyskalowanie istniejących technologii. Ktoś musi podjąć taką decyzję, ktoś musi to sfinansować, musi powstać współdziałająca z wyskalowaną technologią infrastruktura (np. magazyny energii, elektryfikacja przemysłu), a osoby od Drill Baby Drill i OZE-sroze nie mogą tego procesu zatrzymać i zacząć demontować tego co już osiągnięto.</p>
<p>Wykres Auke Hoeskstry nieustająco śmieszy od prawie 10 lat, ale też nie udawajmy że spadek cen fotowoltaiki nastąpił sam, że udało się to osiągnąć bez odpowiedniej polityki i ładowania pieniędzy w R&amp;D oraz subsydia, zwłaszcza w czasach gdy PV nie było wcale takie tanie, a różni mądrzy eksperci przekonywali że PV to ślepy zaułek, bo przecież Słońce nie świeci w nocy.</p>
<p>Polecam też lekturę starego artykułu o klimatycznych klinach Sacali i Socowa  <a href="https://www.science.org/doi/abs/10.1126/science.1100103">https://www.science.org/doi/abs/10.1126/science.1100103</a><br />
Akurat zbliżamy się do półmetka analizowanego okresu i można sprawdzić, które rzeczy udało się wdrożyć i w jakiej skali. Teoretycznie prezentowane tam rozwiązania też zakładały wyskalowanie &quot;istniejącej&quot; technologii.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Khneefer		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/jacek-dukaj-i-pulapki-technooptymizmu#comment-4860</link>

		<dc:creator><![CDATA[Khneefer]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2026 09:51:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=50740#comment-4860</guid>

					<description><![CDATA[Dalej pokazywane jest RCP 8.5 jak &#034;biznes jak zwykle&#034;, chociaż od 2019 jest już nieaktualne. Wiatraki lądowe, fotowoltaika, bateryjne magazyny energii, pompy ciepła oraz auta elektryczna stały się ekonomicznie zasadne. RCP 8.5 przewiduje ocieplenie od 4 do 8 °C, a obecna trajektoria to ok 2,7 °C. A dalej byle gdzie mamy komunikaty &#034;jak nie zaczniemy robić X to &#060;świat wg RCP 8.5&#062;&#034;.

To o czym mówi Dukaj tj. błędnym modelowaniu przyszłej technologii najlepiej przedstawia wykres prognozowanego wzrostu mocy zainstalowanej w PV. Nie trzeba hiperoptymizmu tylko trzeba wyskalować obecną technologie, co jeszcze bardziej zbije jej koszty.

 https://uploads.disquscdn.com/images/38fe660b119705b9737f176f534b81750b9c49ceb678f118beb2a7ad9de3b5fc.png]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dalej pokazywane jest RCP 8.5 jak &quot;biznes jak zwykle&quot;, chociaż od 2019 jest już nieaktualne. Wiatraki lądowe, fotowoltaika, bateryjne magazyny energii, pompy ciepła oraz auta elektryczna stały się ekonomicznie zasadne. RCP 8.5 przewiduje ocieplenie od 4 do 8 °C, a obecna trajektoria to ok 2,7 °C. A dalej byle gdzie mamy komunikaty &quot;jak nie zaczniemy robić X to &lt;świat wg RCP 8.5&gt;&quot;.</p>
<p>To o czym mówi Dukaj tj. błędnym modelowaniu przyszłej technologii najlepiej przedstawia wykres prognozowanego wzrostu mocy zainstalowanej w PV. Nie trzeba hiperoptymizmu tylko trzeba wyskalować obecną technologie, co jeszcze bardziej zbije jej koszty.</p>
<p> <a href="https://uploads.disquscdn.com/images/38fe660b119705b9737f176f534b81750b9c49ceb678f118beb2a7ad9de3b5fc.png" rel="nofollow ugc">https://uploads.disquscdn.com/images/38fe660b119705b9737f176f534b81750b9c49ceb678f118beb2a7ad9de3b5fc.png</a></p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
