<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Antarktyda dziś i jutro &#8211; stan lądolodu na początku XXI wieku i w przyszłości	</title>
	<atom:link href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 20 Feb 2026 14:28:25 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>
		Autor: Piotr Florek		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4768</link>

		<dc:creator><![CDATA[Piotr Florek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2025 15:46:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=48071#comment-4768</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4767&quot;&gt;sceptyczny&lt;/a&gt;.

&lt;blockquote&gt;Po pierwsze Pliocen to nie najlepszy przykład. W późnym pliocenie (3,6 do 2,58 mln lat temu), gdy temperatury podobne były do dzisiejszych, jak i estymowane stężenie atm. CO2 - od 320 do 400 ppmv (z „chwilowym” do c. 550) poziom morza był AŻ 8–14 m powyżej dzisiejszego, 
(  &lt;a href=&quot;https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/&quot;&gt;https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/&lt;/a&gt;  , Berends 2019), co wskazuje na inne decydujące, niż temp., czynniki wówczas za tenże poziom odpowiedzialne.&lt;/blockquote&gt;Po pierwsze pliocen trwał trochę dłużej niż mamy &#x27;dzisiejsze&#x27; temperatury i &#x27;dzisiejsze&#x27; poziomy dwutlenku węgla. Nikt nie spodziewa się przecież, że lądolody i poziom morza reaguje natychmiast na zmianę klimatu i osiąga stan równowagowy po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu latach.

Po druge, chyba znowu nie doczytałeś artykułu na który się powołujesz. Berends i in. nie twierdzą wcale, że to inne niż temperatura czynniki decydowały o poziomie morza w pliocenie — wręcz przeciwnie, ich wyniki pokazują że zaskakująco dużą część zmiany poziomu morza są się wyjaśnić samą zmianą poziomu dwutlenku węgla i spowodowana nim zmianą klimatu.
&lt;blockquote&gt;...i jakoś mnie nie dziwi brak tej akurat pracy w opracowaniu powyżej...&lt;/blockquote&gt;Nie wiem co tutaj chciałeś zasugerować, ale brak cytowań tej pracy ma bardzo prosty powód: jest ona tylko marginalnie związana z tematem artykułu powyżej, i nie zawiera żadnych nowych badań czy wniosków na temat samego lądolodu Antarktydy. Rozumiem że lubisz te BARDZO DUŻE strukturalne niepewności, ale akurat autorzy tej pracy wyciągają z ich istnienia przeciwne wnioski niż ty, bo twierdzą że z powodu tychże niepewności ryzyko związane z punktami krytycznymi systemu ziemskiego jest niedoszacowane.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4767">sceptyczny</a>.</p>
<blockquote><p>Po pierwsze Pliocen to nie najlepszy przykład. W późnym pliocenie (3,6 do 2,58 mln lat temu), gdy temperatury podobne były do dzisiejszych, jak i estymowane stężenie atm. CO2 &#8211; od 320 do 400 ppmv (z „chwilowym” do c. 550) poziom morza był AŻ 8–14 m powyżej dzisiejszego,<br />
(  <a href="https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/">https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/</a>  , Berends 2019), co wskazuje na inne decydujące, niż temp., czynniki wówczas za tenże poziom odpowiedzialne.</p></blockquote>
<p>Po pierwsze pliocen trwał trochę dłużej niż mamy &#x27;dzisiejsze&#x27; temperatury i &#x27;dzisiejsze&#x27; poziomy dwutlenku węgla. Nikt nie spodziewa się przecież, że lądolody i poziom morza reaguje natychmiast na zmianę klimatu i osiąga stan równowagowy po kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu latach.</p>
<p>Po druge, chyba znowu nie doczytałeś artykułu na który się powołujesz. Berends i in. nie twierdzą wcale, że to inne niż temperatura czynniki decydowały o poziomie morza w pliocenie — wręcz przeciwnie, ich wyniki pokazują że zaskakująco dużą część zmiany poziomu morza są się wyjaśnić samą zmianą poziomu dwutlenku węgla i spowodowana nim zmianą klimatu.</p>
<blockquote><p>&#8230;i jakoś mnie nie dziwi brak tej akurat pracy w opracowaniu powyżej&#8230;</p></blockquote>
<p>Nie wiem co tutaj chciałeś zasugerować, ale brak cytowań tej pracy ma bardzo prosty powód: jest ona tylko marginalnie związana z tematem artykułu powyżej, i nie zawiera żadnych nowych badań czy wniosków na temat samego lądolodu Antarktydy. Rozumiem że lubisz te BARDZO DUŻE strukturalne niepewności, ale akurat autorzy tej pracy wyciągają z ich istnienia przeciwne wnioski niż ty, bo twierdzą że z powodu tychże niepewności ryzyko związane z punktami krytycznymi systemu ziemskiego jest niedoszacowane.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: sceptyczny		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4767</link>

		<dc:creator><![CDATA[sceptyczny]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2025 06:28:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=48071#comment-4767</guid>

					<description><![CDATA[Po pierwsze Pliocen to nie najlepszy przykład. W późnym pliocenie (3,6 do 2,58 mln lat temu), gdy temperatury podobne były do dzisiejszych, jak i estymowane stężenie atm. CO2 - od 320 do 400 ppmv (z „chwilowym” do c. 550) poziom morza był AŻ 8–14 m powyżej dzisiejszego, ( &lt;a href=&quot;https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/&quot;&gt;https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/&lt;/a&gt; , Berends 2019), co wskazuje na inne decydujące, niż temp., czynniki wówczas za tenże poziom odpowiedzialne. 
No i praca Stokes 2025. Jej współautor DeConto ( &lt;a href=&quot;https://www.bristol.ac.uk/news/2025/may/glaciers-global-temperature-increase.html):&quot;&gt;https://www.bristol.ac.uk/news/2025/may/glaciers-global-temperature-increase.html):&lt;/a&gt;  „Nawet jeśli Ziemia powróci do temperatury sprzed epoki przemysłowej, odbudowa pokryw lodowych zajmie setki, a może nawet i tysiące lat.” „Innymi słowy, lądolody utracone w wyniku podnoszenia się poziomu mórz w wyniku topnienia pokryw lodowych pozostaną utracone na bardzo, bardzo długi czas.” 
Czy jednak rzeczywiście: „Dlatego tak ważne jest ograniczenie ocieplenia”., skoro efekt tego jest pewny dopiero za „setki, a może nawet tysiące lat”, a połowy krajów odpowiedzialnych za c. połowę emisji, nie stać i stać najpewniej nigdy nie będzie, na redukcję emisji?
Przypomina mi to gromadzenie przez ludzi epoki kamienia, krzemienia dla przyszłych pokoleń w przeddzień chalkolitu...
A skoro ludzie w dawnych czasach radzili sobie lokalnie nawet z kilkunastometrowymi wzrostami poziomu morza, to czy nie lepiej jednak postawić głównie na adaptację?
...tym bardziej, że:
„W szczególności pokrywy lodowe na Grenlandii i Antarktydzie mają POTRÓJNĄ NIEPEWNOŚĆ zmian: ich skale czasowe wielkości i rozpiętości krytycznej (od stuleci do tysiącleci), ich punkty krytyczne, częściowo pokrywają się z dzisiejszymi poziomami globalnego ocieplenia (od 1,0 do 3,0 °C powyżej poziomów sprzed epoki przemysłowej) ale mają BARDZO DUŻE strukturalne niepewności dotyczące ich wpływu, w szczególności ich WKŁADU, we wzrost poziomu morza.” (!!!) 
(Rosser 2024,  &lt;a href=&quot;https://www.nature.com/articles/s43247-024-01799-5)&quot;&gt;https://www.nature.com/articles/s43247-024-01799-5)&lt;/a&gt; 
...i jakoś mnie nie dziwi brak tej akurat pracy w opracowaniu powyżej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po pierwsze Pliocen to nie najlepszy przykład. W późnym pliocenie (3,6 do 2,58 mln lat temu), gdy temperatury podobne były do dzisiejszych, jak i estymowane stężenie atm. CO2 &#8211; od 320 do 400 ppmv (z „chwilowym” do c. 550) poziom morza był AŻ 8–14 m powyżej dzisiejszego, ( <a href="https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/">https://cp.copernicus.org/articles/15/1603/2019/</a> , Berends 2019), co wskazuje na inne decydujące, niż temp., czynniki wówczas za tenże poziom odpowiedzialne.<br />
No i praca Stokes 2025. Jej współautor DeConto ( <a href="https://www.bristol.ac.uk/news/2025/may/glaciers-global-temperature-increase.html):"></a><a href="https://www.bristol.ac.uk/news/2025/may/glaciers-global-temperature-increase.html" rel="nofollow ugc">https://www.bristol.ac.uk/news/2025/may/glaciers-global-temperature-increase.html</a>):  „Nawet jeśli Ziemia powróci do temperatury sprzed epoki przemysłowej, odbudowa pokryw lodowych zajmie setki, a może nawet i tysiące lat.” „Innymi słowy, lądolody utracone w wyniku podnoszenia się poziomu mórz w wyniku topnienia pokryw lodowych pozostaną utracone na bardzo, bardzo długi czas.”<br />
Czy jednak rzeczywiście: „Dlatego tak ważne jest ograniczenie ocieplenia”., skoro efekt tego jest pewny dopiero za „setki, a może nawet tysiące lat”, a połowy krajów odpowiedzialnych za c. połowę emisji, nie stać i stać najpewniej nigdy nie będzie, na redukcję emisji?<br />
Przypomina mi to gromadzenie przez ludzi epoki kamienia, krzemienia dla przyszłych pokoleń w przeddzień chalkolitu&#8230;<br />
A skoro ludzie w dawnych czasach radzili sobie lokalnie nawet z kilkunastometrowymi wzrostami poziomu morza, to czy nie lepiej jednak postawić głównie na adaptację?<br />
&#8230;tym bardziej, że:<br />
„W szczególności pokrywy lodowe na Grenlandii i Antarktydzie mają POTRÓJNĄ NIEPEWNOŚĆ zmian: ich skale czasowe wielkości i rozpiętości krytycznej (od stuleci do tysiącleci), ich punkty krytyczne, częściowo pokrywają się z dzisiejszymi poziomami globalnego ocieplenia (od 1,0 do 3,0 °C powyżej poziomów sprzed epoki przemysłowej) ale mają BARDZO DUŻE strukturalne niepewności dotyczące ich wpływu, w szczególności ich WKŁADU, we wzrost poziomu morza.” (!!!)<br />
(Rosser 2024,  <a href="https://www.nature.com/articles/s43247-024-01799-5)"></a><a href="https://www.nature.com/articles/s43247-024-01799-5" rel="nofollow ugc">https://www.nature.com/articles/s43247-024-01799-5</a>)<br />
&#8230;i jakoś mnie nie dziwi brak tej akurat pracy w opracowaniu powyżej&#8230;</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: alfa_y		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4608</link>

		<dc:creator><![CDATA[alfa_y]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Sep 2025 03:56:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=48071#comment-4608</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4607&quot;&gt;Jan Smyczek&lt;/a&gt;.

Chyba nie zrozumiałeś albo pominąłeś podstawową informację.

Wzrost poziomu morza zachodzi stale - to, jaki szybki ten wzrost będzie, zależy od naszych emisji (i ocieplenia). Dlatego ograniczenie emisjie zwiększy nasze szanse na dostosowanie się do tego wzrostu, bo będzie on wolniejszy.

Natomiast faktem jest też to, że jest też znacznie większy wzrost poziomu morza w dłuższym horyzoncie czasowym. I także ten wzrost zależy od ocieplenia, więc zatrzymanie emisji będzie ułatwiał przystosowanie.

Podsumowując: czekają nas mitygacja i adaptacja.

Im większa mitygacja, tym łatwiejsza adaptacja, przy czym nie do wszystkiego da się zaadaptować lub koszty adaptacji będą ogromne.

Na koniec: twoi znajomi nie mają racji, bo przy całkowitym braku mitygacji działania dostosowawcze nie mogą być powolne, tylko drastyczne i będą bardzo drogie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4607">Jan Smyczek</a>.</p>
<p>Chyba nie zrozumiałeś albo pominąłeś podstawową informację.</p>
<p>Wzrost poziomu morza zachodzi stale &#8211; to, jaki szybki ten wzrost będzie, zależy od naszych emisji (i ocieplenia). Dlatego ograniczenie emisjie zwiększy nasze szanse na dostosowanie się do tego wzrostu, bo będzie on wolniejszy.</p>
<p>Natomiast faktem jest też to, że jest też znacznie większy wzrost poziomu morza w dłuższym horyzoncie czasowym. I także ten wzrost zależy od ocieplenia, więc zatrzymanie emisji będzie ułatwiał przystosowanie.</p>
<p>Podsumowując: czekają nas mitygacja i adaptacja.</p>
<p>Im większa mitygacja, tym łatwiejsza adaptacja, przy czym nie do wszystkiego da się zaadaptować lub koszty adaptacji będą ogromne.</p>
<p>Na koniec: twoi znajomi nie mają racji, bo przy całkowitym braku mitygacji działania dostosowawcze nie mogą być powolne, tylko drastyczne i będą bardzo drogie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Jan Smyczek		</title>
		<link>https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/antarktyda-dzis-i-jutro-stan-ladolodu-na-poczatku-xxi-wieku-i-w-przyszlosci#comment-4607</link>

		<dc:creator><![CDATA[Jan Smyczek]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Sep 2025 10:40:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://naukaoklimacie.pl/?p=48071#comment-4607</guid>

					<description><![CDATA[Czy dobrze zrozumiałem? Topienie lądolodu Antarktydy spowodowane AGW doprowadzi do wielometrowego wzrostu poziomu oceanów ,ale za conajmniej 300-400 lat. Czy mają rację moi krewni i znajomi ,którzy bagatelizują fakt obecnej zmiany klimatu spowodowanej przez ludzi i tragicznych jej skutków twierdząc ,ze oprócz powolnych działań dostosowawczych nie trzeba nic innego robić?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy dobrze zrozumiałem? Topienie lądolodu Antarktydy spowodowane AGW doprowadzi do wielometrowego wzrostu poziomu oceanów ,ale za conajmniej 300-400 lat. Czy mają rację moi krewni i znajomi ,którzy bagatelizują fakt obecnej zmiany klimatu spowodowanej przez ludzi i tragicznych jej skutków twierdząc ,ze oprócz powolnych działań dostosowawczych nie trzeba nic innego robić?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
