Mit: Lądolód Grenlandii jest nieczuły na ocieplenie klimatu

Lądolód Grenlandii przetrwał wiele okresów ocieplenia klimatu, przetrwa i obecną zmianę klimatu „W dotyczącym Grenlandii badaniu opublikowanym 6 lipca 2007 roku w czasopiśmie Science, międzynarodowy zespół naukowców pokazuje, że znalezione przez nich DNA [zamrożonej w lądolodzie materii organicznej sprzed pół miliona lat] ‘jest dowodem, że zmrożona pokrywa, pokrywająca tą wielką wyspę przetrwała ostatni okres globalnego ocieplenia’ (…) Badanie wskazuje, że ‘Lądolód Grenlandii może być mniej narażony na wielkie roztopy, niż przewidują to komputerowe modele zmiany klimatu.’ Ponadto z badania wynika, że Grenlandia rzeczywiście kiedyś była zielona, zanim lodowce Epoki Lodowej pokryły olbrzymie połacie półkuli północnej… gdzieś pomiędzy 450 000, a 800 000 lat temu”. (Marc Morano).

Lądolód Grenlandii istnieje już miliony lat i jest stosunkowo odporny na zmiany klimatyczne. Wiemy, że przetrwał poprzedni, trochę cieplejszy od obecnego, okres interglacjalny. Okazuje się jednak, że poważniejsze ocieplenie sprzed 400 tysięcy lat spowodowało odsłonięcie południowej części wyspy. Obecne pomiary prowadzone precyzyjnymi metodami grawimetrii satelitarnej pokazują, że lądolód Grenlandii coraz szybciej traci masę, przyczyniając się do wzrostu poziomu oceanów.

Grenlandzki lądolód

Wybrzeże Grenlandii. Zdjęcie: Goinyk, Dreamstime.com.

Sceptycy klimatyczni, często stosują zaciemniające obraz zabiegi retoryczne. W swojej wypowiedzi Marc Morano pisze o „dowodach, że zmrożona pokrywa, pokrywająca tą wielką wyspę przetrwała liczne okresy ocieplenia planety”.

Co właściwie oznacza „przetrwała”? To bardzo nieprecyzyjne określenie, nie pozwalające stwierdzić czy nienaruszone pozostało 99% lądolodu, czy też może przetrwał jedynie 1% jego powierzchni. Jest oczywiste, że częściowe stopienie lądolodu jest łatwiejsze niż całkowite. Z punktu widzenia wzrostu poziomu oceanów najbardziej istotne jest właśnie to, jaka część lądolodu stopnieje w wyniku ocieplania się klimatu.

Można łatwo policzyć wpływ całkowitego stopienia lądolodu Grenlandii (lub Antarktydy) na wzrost poziomu wody w oceanach. Lądolód Grenlandii więzi w sobie dość wody, by jego całkowite stopnienie podniosło poziom oceanów o 7 m. Stopnienie lądolodu Antarktydy Zachodniej dałoby wzrost 6 m, a Antarktydy Wschodniej o 70 m. Inaczej mówiąc, stopnienie symbolicznego 1% lądolodu Grenlandii podniosłoby poziom wody w oceanach o 7 cm, a stopnienie 1% lądolodu Grenlandii i Antarktydy o około 80 cm.

Owszem, zdecydowana większość lądolodu Grenlandii przetrwała poprzedni okres interglacjalny 120 tysięcy lat temu, cieplejszy o około 1°C od obecnego. Lądolód Grenlandii nie był wtedy dużo mniejszy niż obecnie. Szacuje się, że wkład topniejącego lądolodu Grenlandii i innych arktycznych lodowców we wzrost poziomu morza, dla warunków odpowiadających klimatowi z tamtych czasów wyniósł około 2,2-3,4 m (Vernal 2008). Sięgając dalej w przeszłość, paleoklimatolodzy stwierdzili, że podczas wyjątkowo długiego interglacjału MIS-11 (425-375 tys. lat temu) lądolód Grenlandii zanikł w stopniu znacznie większym, a lodowiec odsłonił południową część wyspy, na której rósł wtedy las.

Szacuje się, że przy wzroście średniej temperatury powierzchni Ziemi o 1°C lód będzie topił się tak długo, aż poziom wody w oceanach podniesie się o kilka metrów, przy wzroście średniej temperatury o 2°C będzie to kilkanaście metrów, dla 3°C nawet 25 metrów, a przy wyższym wzroście temperatury jeszcze więcej . Większość z tego wzrostu będzie skutkiem stopnienia czap lodowych Antarktydy i Grenlandii.

Obserwowana utrata masy

Dane zbierane za pomocą wielu niezależnych metod pomiarowych wskazują, że lodu na Grenlandii nie tylko ubywa, ale wręcz ubywa go coraz szybciej (Velicogna 2009). Ponadto z obserwacji wynika, że chociaż do niedawna proces ten zachodził głównie na południowych i południowo-zachodnich krańcach Grenlandii, to obecnie straty dają o sobie znać także w północno-zachodniej części lądolodu (Khan 2010).

Chociaż w wyższych szerokościach geograficznych odnotowywano przyrosty masy lodu, to w niskich szerokościach – zwłaszcza wzdłuż strefy brzegowej, gdzie lodowce cielą się do oceanów - lodu w tym czasie ubywało i to w coraz szybszym tempie (Rignot i Kanagaratnam 2006)

Rysunek 1: Średnie miesięczne zmiany masy (w miliardach ton, czyli gigatonach - Gt) lądolodu Grenlandii pomiędzy marcem 2002 i wrześniem 2012, na podstawie pomiarów grawimetrycznych (misja GRACE), linia niebieska – dane oryginalne, linia fioletowa – dane wygładzone. Barystatyczny ekwiwalent poziomu morza w mm (prawa oś) pokazuje wpływ wody pochodzącej z topnienia lądolodu Grenlandii na podnoszenie się poziomu oceanów (jest to objętość słodkiej wody dodawanej lub zabieranej z oceanu podzielona przez jego powierzchnię). Nie uwzględnia się tu rozszerzalności temperaturowej wody, zasolenia i zmian w polu grawitacyjnym. (Źródło: Box 2013)

Podsumowując, w wyniku ocieplenia nastąpi znaczące topnienie lądolodu Grenlandii i Antarktydy. Nawet niewielka procentowa utrata masy lodu będzie prowadzić do znaczącego wzrostu poziomu oceanów. Proces ten już się rozpoczął i w ostatnich latach nabiera tempa.

Warto też zauważyć, że hasło „Lądolód Grenlandii przetrwa” stoi w sprzeczności z często wygaszanym przez sceptyków nieprawdziwym argumentem, jakoby „Za czasów Eryka Rudego Grenlandia była zielona ”, co świadczyłoby o jej dużej wrażliwości na zmiany klimatu.

Marcin Popkiewicz na podstawie Skeptical Science Konsultacja merytoryczna: prof. Szymon P. Malinowski

Opublikowano: 2014-01-09 16:28
Tagi

globalne ocieplenie Grenlandia mit o klimacie czułość klimatu

Fundacja UW
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.