Zrozumieć kontrowersje wokół zmiany klimatu. Część 5: Wyjaśnianie mitów

Prezentujemy piątą część cyklu Zrozumieć kontrowersje wokół zmiany klimatu opartego na kursie Denial 101 - Making Sense of Climate Denial, opublikowanym pierwotnie na platformie edukacyjnej EdX.

Zobacz także: Część 1: Konsensus naukowy, Część 2: Psychologia negacjonizmuCzęść 3: Szerzenie negacjonizmuCzęść 4: Negacjonistyczna komunikacja

Napis Denial 101 na czarnym tle

Błędne przekonania ludzi nie biorą się na ogół ze złej woli czy chęci zaprzeczania wiedzy naukowej. Powodem często jest brak odpowiednich kompetencji pozwalających oddzielić fakty od nieprawdy. Do tego rozpowszechniane przez fałszywych ekspertów nieprawdziwe teorie, ubrane w chwytliwe slogany, łatwo zapadają w pamięć.

Popularyzatorzy nauki mają więc trudne zadanie – nie tylko muszą w prosty i atrakcyjny sposób objaśniać fakty naukowe, ale też stawiać czoło mitom. Dlaczego tych ostatnich nie można po prostu zlekceważyć i pominąć? Ponieważ są narzędziem dezinformacji, obniżającym poziom wiedzy naukowej w społeczeństwie. Psycholodzy badający tematy związane z obalaniem mitów odkryli, że samo wykładanie wiedzy naukowej nie wystarcza, żeby ochronić ludzi przed fałszywymi informacjami. Trzeba pokazywać błędy logiczne zawarte w mitach. Dzięki temu ludzie zaczynają rozumieć, jak fakty naukowe mogą zostać przeinaczone – buduje to umiejętność sceptycznego podejścia do czytanych artykułów czy oglądanych materiałów filmowych. Jak więc skutecznie prostować błędne przekonania?

Jeśli chcemy zabrać się za obalanie mitów, musimy uzbroić się nie tylko w wiedzę na temat samej nauki, ale też właściwe sposoby jej przedstawiania. Okazuje się bowiem, że złe sprostowanie może spowodować więcej szkody niż pożytku, nie korygując błędnych przekonań, lecz wręcz je wzmacniając. Pomocna jest tu znajomość sposobu, w jaki myślą ludzie. Każdy buduje sobie w głowie swój model działania świata, w którym poszczególne informacje łączą się ze sobą jak trybiki, tworząc dobrze działającą maszynę. Dzięki temu „rozumiemy” pewne zagadnienia. Niekoniecznie musi być to rozumienie poprawne i zgodne z wiedzą naukową. Może być też błędne, ale gdy wszystkie trybiki do siebie pasują, wydaje nam się, że rozumiemy temat w spójny i logiczny sposób. Każda nowa informacja musi się wpasować w ten model myślowy. Obalając mit, usuwamy część „maszyny myślowej” i jeśli nie zastąpimy tej luki lepiej pasującym elementem, to najprawdopodobniej błędne rozumienie powróci. Mózg bowiem preferuje model kompletny (choć błędny) od niespójnego. Jak więc przekazywać wiedzę naukową, żeby zakorzeniła się głębiej niż chwytliwe mity?

Siła mitów tkwi w tym, że są niezwykle nośne. Na okrągło przekazywane w Internecie czy przez media społecznościowe, stają się coraz bardziej znane ludziom, a jak wiadomo „kłamstwo powtórzone tysiąc razy jest uważane za prawdę”. Podstawową sprawą jest więc uczulanie ludzi na błędy logiczne, na których opierają się fałszywe tezy. Aby skutecznie obalić mit, trzeba trzymać się paru zasad. Jakich?

Prostowanie błędnych koncepcji jest poważnym wyzwaniem. Gdy ktoś przemyśli pewne informacje i w nie uwierzy, nie da się ich usunąć mówiąc po prostu, że to nieprawda. Dowody naukowe tylko wtedy skutecznie zmienią czyjeś poglądy, gdy wpasują się w schemat myślowy danej osoby, lepiej tłumacząc rzeczywistość niż funkcjonujący dotąd mit. Wszystkie zabiegi popularyzatorów nauki powinny mieć jeden podstawowy cel – wzmocnić czujność ludzi wobec źródeł informacji i spowodować, żeby byli bardziej sceptyczni. Dzięki temu będą mieli szansę wyłowić z medialnego szumu rzeczy wartościowe i stworzyć w głowie modele rzeczywistości, mające więcej wspólnego z nauką niż z teoriami spiskowymi czy miejskimi legendami.

Anna Sierpińska

Opublikowano: 2016-04-14 14:19
Tagi

psychologia negacjonizm

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza akceptację polityki cookies.